Podsumowanie lipca

Witam wszystkich,

dziś jak każdego ostatniego dnia miesiąca zebrałam się post podsumowujący. Dziś miałam dodać jeszcze rano pewną recenzję, ale jej po prostu nie napisałam. Trochę lenistwo, trochę inne obowiązki i nie ukrywam przyjemności. Ale przejdźmy do głównego tematu, czyli podsumowania.

Jestem Wam niezmiernie wdzięczna za Wasze odwiedziny na moim blogu, jest mi bardzo miło, gdy przeczytam Wasz komentarz lub zobaczę, że licznik odwiedzin poszybował w górę. Bardzo ucieszyłam się, gdy nie tak dawno zauważyłam, że liczba moich odwiedzin przekroczyła 10000. Bardzo Wam za to dziękuję, z tej okazji przygotował dla Was pewną niespodziankę, która ukażę się już niedługo. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.




Czas jednak na trochę liczb. Wyliczyłam, że w tym miesiącu liczba moich obserwatorów wzrosła o 17 osób, czyli wynosi aż 85 osób. Mam już kolejny powód do dumy, powoli zbliżam się z Wami do 100. :) Jakiś czas temu krążyła plotka, że obserwatorzy zostaną usunięci i pozostaną jedynie obserwatorzy google. Na szczęście okazało się to nie prawdą (jak większość plotek), mimo to do kręgów nadal dołączają osoby, ja mam ich już 75. Jakie ładne liczby, dopiero teraz zauważyłam ;) Na koniec tych danych dodam, że na mój blog zajrzało aż 2582 osoby, dziękuję Wam serdecznie. ;)

Chyba przedwcześnie wypowiedziałam się o końcu liczb. Tym razem jednak pokaże Wam, ile udało mi się w tym miesiącu przeczytać. Razem po podliczeniu wszystkich stron udało mi się przeczytać aż (uwaga, uwaga) 7912 stron, co na dzień daje 255 stron. Jestem z tego wyniku ogromnie ucieszona, nie spodziewałam się, że jednak uda mi się przeczytać więcej niż niż w styczniu. Jednak, nie tylko ilość stron wzrosła, jak dotąd jest to też moja największa liczba przeczytanych pozycji. Sama nie wiem, kiedy na to wszystko znalazłam czas, ale się udało. Pozostaję tylko się cieszyć. :)

Książki przeczytane w lipcu:
1. "Syn Neptuna"(Olimpijscy herosi) Rick Riordan [zrecenzowane]
2. "Eksperyment "Anioł""(Maximum Ride) James Peterson [zrecenzowane]
3. "Faza piąta: ciemność"(Gone) Michael Grant [zrecenzowane]
4. "Felix, Net i Nika oraz Nadprogramowe historie" Rafał Kosik [zrecenzowane]
5. "Cień i Kość"(Trylogia Grisza) Leigh Bardugo(egzemplarz recenzencki) [zrecenzowane]
6. "Gorycz krwi"(Wampiry z Morganville) Rachel Caine [zrecenzowane]
7. "Nomów księga wyjścia" Terry Pratchett [zrecenzowane]
8. "Zbuntowany książę"(Kroniki Moorehawke) Celine Kiernan [zrecenzowane]
9. "Zawód" wiedźma ks. 1" Olga Gromyko  [zrecenzowane]
10. "Karmazynowa korona" (Siedem królestw) Cinda Williams Chima [zrecenzowane]
11."Królestwo łabędzi" Zoe Marriott [zrecenzowane]
12. "Zawód: wiedźma ks. 2" Olga Gromyko [zrecenzowane]
13. "Niezgodna" Veronica Roth  [zrecenzowane]
14. "Dotyk Julii" Tehereh Mafi [zrecenzowane]
15. "Wojna w blasku dnia ks. 1"(demoniczny cykl) Peter V. Brett [zrecenzowane]
16. "Wiedźma: opiekunka cz. 1" Olga Gromyko [zrecenzowane]
17. "Wiedźma: opiekunka cz. 2" Olga Gromyko [zrecenzowane]
18. "Znak Ateny"(Olimpijscy herosi) Rick Riordan [do zrecenzowania]

Pozycje powtórzone w tym miesiącu:
1. "Dom luster"(Ulysses Moore) Piedomenico Baccalario [zrecenzowane]
2. "Miasto Szkła"(Dary Anioła) Cassandra Clare [w trakcie pisania]
3."Przyrzeczeni" Beth Fantaskey [do zrecenzowania]

Czas teraz na trudne decyzja:

Najlepsza książka miesiąca: "Syn Neptuna", "Faza piąta: ciemność", "Cień i Kość", "Karmazynowa korona", "Dotyk Julii", "Wojna w blasku dnia ks. 1" 
Najgorsza książka miesiąca: "Nomów księga wyjścia"
Największe pozytywne zaskoczenie: "Dotyk Julii", "Eksperyment "Anioł"", "Niezgodna"
Największe rozczarowanie: "Nomów księga wyjścia"
Liczyłam na więcej: "Wiedźma: opiekunka"


Naprawdę nie spodziewałam się takich wyników. Jak widzicie w tym miesiącu królowała u mnie fantastyka, przeczytałam w tym miesiącu książki jedynie z tego gatunku i jeszcze nie zbzikowałam... Miałam dziś wypożyczyć coś z innego gatunku, ale znów coś mnie przyciągnęło do jakieś książki fantasy i nie mogłam nie wziąć. No trudno, nic nie poradzę, że uwielbiam ten gatunek. Tak dziś zauważyłam, że rozpoczęłam lipiec od książki Riordana i konczę z nim miesiąc. Ładnie się złożyło. :)

I znów te liczby, ale po prostu nie da się od nich uwolnić. Tym razem obrazują one, ile postów dodałam w tym miesiącu. Było to 23 posty(łącznie z tym), 20 z nich zawierało recenzje(w tym jedną filmu), jedna były to zabawy blogowe, a ostatni to kilka zdjęć ze stosikiem. Z ciekawości sprawdziłam też, jaki post cieszył się największą popularnością. Okazało się, że ten zawierający recenzje książki "Dom Luster" i został wyświetlony 70 razy.

Plany na sierpień w sprawach czytelniczych nie są zbyt ambitne, jednak mam zamiar popracować troche nad blogiem, muszę pomyśleć nad jakoś odmianą, bo trochę monotonne się zrobiło. Raz w miesiącu dodaję jakieś recenzje, jednak poty te nie są szczególnie wyszczególnione. Chciałabym to zmienić i stworzyć jakiś kącik tematyczny. Jeszcze nie wiem, czy pomysł nie spełźnie jedynie na zamiarach. Mam nadzieję, że nie. Naprawdę muszę pomyśleć o jakieś odmianie, po pierwsze, by mój blog stawał sie dla Was ciekawszy, a po drugie bym sama miała większą ochotę na niego wchodzić. ;) Do tego postanowiłam zrobić Wam niespodziankę, którą już jakiś czas temu wymyśliłam, mam nadzieję, jak już wcześniej pisałam, że Wam się spodobała. Możecie się jej spodziewać w piątek. W ten sam dzień postaram się również dodać kolejny stosik, jak to mam w zwyczaju. ;)

To chyba tyle miałam do napisania, teraz czekam na Wasze wrażenia, jak Wam poszło w tym miesiącu? Możecie polecić jakieś ciekawe pozycje, które szczególnie przypadły Wam do gustu w tym miesiącu?


Pozdrawiam
Patrycja

Komentarze

  1. O rany! Piękny wynik! Większość tytułów wciąż przede mną. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie ;) Życzę, by udało Ci się sięgnąć. ;)

      Usuń
  2. Ale zaszalałaś, nie ma co :D Sporo tu książek, które chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszeczkę ;) Mam nadzieję, ze Ci się uda. ;)

      Usuń
  3. No chwalić, chwalić takie wyniki! Ja przeczytałam trzy razy mniej (jak to strasznie brzmi!)...
    Fantastyka rządzi, fantastyka wciaga, z fantastyki się nie wyrasta... Ja też lipiec uznaję za miesiąc iście "fantastyczny" (bo trzy moje ulubione gatunki to dystopia, fantasy i urban fantasy, ale przez minione 4 tygodnie u mnie niepodzielnie królowało to drugie), może w sierpniu przerzucę się na pozostałe dwa gatunki...? Aczkolwiek zauważyłam niedawno, że jak czytam tak "kontrastowe" książki, to mocno odczuwam ten kontrast i nie umiem się cieszyć walorami danej książki. Zobaczymy, jak to będzie w sierpniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ;) Co Ty mówisz, ja zawsze mówię, że w ogóle warto, że się czyta.
      Zgadzam się, ja wprost nie mogę książek z tego gatunku pominąć. U mnie sierpień myślę, ze będzie spokojny, bo od czytania zamierzam trochę odpocząć, tak ze dwa dni :P Musze do tego wypożyczyć Gre o Tron i Władcę Pierścieni, a te książki czyta się raczej długo. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Masz naprawdę rewelacyjne wyniki, moje są trochę gorsze, bo przeczytałam tylko 6017 stron, ale i tak się cieszę :)
    Czekam na tę niespodziankę w piątek i ciekawa jestem co wymyślisz z tym kącikiem tematycznym :>

    Pozdrawiam.
    Kinga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem równie dobry wynik ;)
      Mam nadzieję, że niespodzianka Ci się spodoba ;) Co do kącika jeszcze nie jestem pewna, co wymyślę, na razie to taki luźny pomysł :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Gratuluję.! :)
    Świetny wynik ;>
    Czekamy na kolejne recenzje! ;d
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niedługo kilka ma się ukazać ;)

      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Gratuluję świetnego wyniku ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. WOW! Genialne wyniki, szczególnie te czytelnicze :) Aż tyle książek, rany. A ja myślałam, że moje ponad 4 tysiące stron to jest sukces :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież każda przeczytana strona to sukces :) W tym miesiącu po prostu miałam dużo czasu wolnego :)

      Usuń
  8. Genialny wynik! Szok, że przeczytałaś tyle powieści z fantastyki - ja czasami muszę zrobić sobie przerwę, bo faktycznie: boję się, że zbzikuję ;)
    Oby sierpień był jeszcze lepszy! ;)
    Pozdrawiam,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspomniałam, raczej udało mi się nie oszaleć ;) W moim domu na półkach króluję fantastyka, w bibliotece wybieram fantastykę, więc nie może być inaczej. ;)

      Serdecznie pozdrawiam ;)

      Usuń
  9. Gratuluję 10 tysięcy - pierwsza przełomowa liczba :) A w ostatnim miesiącu przeczytałaś naprawdę mnóstwo książek, rewelacyjny wynik. PS. Pod koniec wkradł się chyba mały błąd: Plany na czerwiec? Nie sierpień? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci i za gratulacje i za korektę. ;)

      Usuń
  10. Świetny wynik! :) Widzę, że też podobała ci się Niezgodna. Co do Dotyku Julii, to ja akurat miałam mieszane uczucia, jednak z przewagą pozytywnych. Z tego miesiąca zdecydowanie polecam od siebie ,,Deadline" M. Grant i ,,Pamiętnik rzemieślnika" S.Kinga.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zdecydowanie, te dwie książki pozytywnie na mnie wpłynęły. ;) Zapiszę, tytuł obił mi się o uszy, może być ciekawy ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Świetny wynik :)
    Gratuluję 10 tysięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę wspaniały wynik. :) Gratuluję i dalszych sukcesów w blogowaniu! :))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne wyniki oraz statystyki! Jak wiesz, bardzo cieszę się, że udało mi się przeczytać 12 pozycji w sierpniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ;) Uważam, że nawet powinnaś być dumna :)

      Usuń
  14. Jak zobaczyłam ile stron i książek przeczytałaś to aż mi kopara opadła! Tylko gratulować takiego wyniku! Z książek przeczytanych przez ciebie przeczytałam tylko "Zbuntowanego księcia", a co do reszty to... cóż większość mam w planach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Cichutko miałam nadzieję na takie reakcje ;) Życzę, by te plany doszły do skutku ;)

      Usuń
  15. Wow, 18 książek w jeden miesiąc to bardzo dużo. Ja wolę przeczytać mniej i dłużej być 'pod ich wpływem' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. ;) Ja raczej wolę poznać wiele historii, choć fakt niektóre potrafią nieźle oderwać od rzeczywistości ;)

      Usuń
  16. Piękny wynik! Pozazdrość tylko. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, ile książek udało ci się przeczytać! Gratuluję! :) Teraz chyba czas na inny gatunek, co? Ja lubię zmieniać gatunki/dominujące motywy, żeby mi się nie nudziło. Ponowna lektura niektórych pozycji to też dobry pomysł, zawsze się odkryje coś nowego. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej jeszcze pozostanę przy fantastyce, uwielbiam ten gatunek, myślę też nad klasyką fantastyki na ten miesiąc. ;)

      Usuń
  18. MY z Natalią nawet miałyśmy podobne wyniki, ale Ty jesteś jedna, a my dwie :)
    Wielkie gratulacje, bo to naprawdę imponujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojejciu! Świetne wyniki. 18 przeczytanych książek! Zazdroszczę ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowity wynik, gratulacje;)

    OdpowiedzUsuń
  21. No gratuluję Ci takich wyników :*! A w szczególności tej dziesiątki, potem będzie już z górki :P.

    Ale chyba powinno być książki przeczytane w lipcu, a nie w czerwcu ;). I jeszcze plany na sierpień :).

    Boziu, jak Ty znajdujesz czas na te książki. Ja się do Ciebie w ogóle nie umywam ;p.

    Miłych snów :)!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję Ci :*

    Tak, zapomniałam poprawić, bo już jedna osoba mi wspomniała. Dzięki. :)

    Nudziłam się w domu, to czytałam ;) Tak to jest, jak się ma za dużo wolnego czasu :)

    Tobie również :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja w tym miesiącu też pokonałam mój czytelniczy rekord, z czego jestem bardzo zadowolona:)
    Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i Tobie również składam gratulacje :)

      Usuń
  24. Jak ty to zrobiłaś...? Świetny wynik uzyskałaś! Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluje wyników :) Też chciałabym przeczytać w miesiąc 18 książek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie 18, a 21, te powtórzone przeczytałam po prostu w życiu po raz drugi :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Mikołajki!

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński