Podsumowanie lipca



Cześć,
dzisiejsze podsumowanie będzie bardziej treściwe niż zazwyczaj, gdyż zabrałam się za nie późno, a jutro muszę rano wstać. Lipiec był dla mnie niezwykłe intensywny, pełen stresów i nerwów, na szczęście wszystkie już się rozwiązały.


Po pierwsze, wyniki matur. Niemożliwe się nimi zaczęłam stresować na początku miesiąca. Potem logowanie do szkół, niepewność, która temu towarzyszyła. Wreszcie dostanie się(choć wciąż nie wiem, czy to to i czy wybrałam dobre miasto), przywiezienie papierów, załatwianie akademika... Udało się. A w ostatnim tygodniu zdawałam też prawko. Wreszcie się udało. :) Lipiec był więc intensywny... Ale wreszcie mogę odetchnąć.

Poza tymi nowinami, byłam też w kinie. Niestety tylko raz. Za to w następnym tygodniu szykują mi się aż trzy wyjścia, dwa w pierwszym tygodniu sierpnia i to zaraz po sobie. Filmy postaram się opisać, ale w planach mam również obejrzane w tym miesiącu, te o których nie wspominałam, a także  jeden z zeszłego. Ale to może jak się uda.


Podsumowania blogowe

Będzie zwięźle. Dziękuję za 532 obserwatorów(niestety nie wiem, ile dusz dołączyło w tym miesiącu), za 13913 wejść(obecnie licznik wskazuje: 235 378). Witam też wszystkim nowych fanów na FB! ;) Bez Was, by mnie tu nie było :)

Moim lipcowym celem było napisanie tylu postów, ile dni ma lipiec, jak widzicie niestety nie udało się. Moje osobiste wyzwanie przesuwam na sierpień. Chcę też wrócić na Wasze blogi, tak naprawdę, a nie okazjonalnie. Napisać zaległe recenzje i porozpoczynać cykle, które od dawna siedzą mi w głowie. Obym dała radę.
W tym miesiącu nie podlinkuję postów, przepraszam.


Podsumowania czytelnicze:



Przeczytane książki:
1. Wayward Pines. Szum
2. Niebo nad pustynią
3. Porwana pieśniarka
4. Maybe someday
5. Fobos
6. Jak powietrze
7. Heaven. Miasto elfów
8. Promyczek

O obu powieściach niezrecenzowanych chciałabym Wam napisać.

Przeczytane gazetki/mangi:
1. English matters #49
2. English matters #57
3. Świat na dłoni maj 2016

Podsumowanie seriali:

W zapowiedziach na czerwiec wpisałam sobie do obejrzenia tytuł Dead of summer. Obecnie po pierwszym odcinku mogę powiedzieć, że chcę kontynuować oglądanie, ale to nic niezwykłego, niestety... Letni obóz i postrach, jak na razie bez szału... Skończyłam na reszcie Agentkę Carter, czego dowodem jest mowa opinia o drugim sezonie. Wróciłam też do Sherlocka, mam plan obejrzeć wszystkie sezony ponownie i je Wam opisać. :)


Podsumowanie dram:

Zostało mi kilka odcinków Who are you: School 2015, ale przez znane mi twarze włączyłam pierwszego dnia miesiąca najpierw School 2013. Historia ma gorsze wykonanie, ale zapowiada się nieźle, choć nie polubiłam tym razem głównej nauczycielki, taka rozlazła i nie potrafiąca postawić na swoim, ale co mogę powiedzieć, trafiła jej się zdecydowanie gorsza klasa.W tym miesiącu po raz kolejny wróciłam do Kill me, Heal me, jest to świetna drama, jednak nie mogę ją oglądać nałogowo jak inne, więc trzy odcinki to u mnie limit na tydzień. Całkowicie za to wciągnęła mnie drama She was pretty to przekomiczny romans, oglądając go wciąż się śmieje i wysyłam serduszka, trochę o świecie mody, odrobina Brzyduli i miłości sprzed lat. Świetne! Warto nadmienić, że rodzeństwo w Kill me, Heal me to tutaj główna para, więc dziwnie mi oglądać te dramy zaraz po sobie... (13/16) Ten miesiąc całkowicie należał do dram. Zaczęłam oglądać nowości Doctors, dzięki którego zakochałam się w dramach medycznych, Dear Fair Lady Kong Shim, które urzekło mnie bohaterami i ich historiami, Lucky Romance, które było niesamowite, dzięki bohaterowi niczym Sheldon i bohaterce, która całkowicie ufa przesądom. W tym miesiącu miała też premierę drama Uncontrollably Fond, którą musiałam zobaczyć. Historia rozkręca się z każdym odcinkiem, choć niesamowicie zasmuca. Z chęcią obejrzałabym  Ostatnią dramą, którą teraz oglądam jest W - Two worlds, którą wręcz pokochałam. Musiałam nawet opisać pierwsze trzy odcinki. Przepadłam. W ogóle to 5 ostatnich dram jest/było emitowanych kiedy zaczęłam oglądać.


Podsumowanie anime:

Tym razem zamiast na romanse postawiłam na mocniejsze klimaty i miesiąc zaczęłam z anime Monster, na które ochotę miałam od bardzo długiego czasu. Później włączyłam dwa odcinki Kiznaiver, a także jeden odcinek Shingeki no Bahamut Genesis. Drugie anime z chęcią będę oglądać dalej, te średniowieczne klimaty mi przypasowały, zaś nie wiem jak będzie z Kiznaiver... Nowe technologie nieszczególnie do mnie przemawiają.


Podsumowanie filmów:

Postanowiłam stworzyć zestawienie filmów z moją datą urodzenia, jednak okazało się, że nie za wiele ich obejrzałam. Postanowiłam nadrobić i włączyłam Życie jest piękne. Cudowny film, w którego humorze, pozytywnym, ale i smutnym przesłaniu się zakochałam. Piękny! Byłam też w kinie na Iluzji 2, co doskonale wiecie, gdyż zamieściłam na blogu recenzję. Dzięki współpracy z empikiem zobaczyłam zaś dwa filmy: Wszystko zostanie w rodzinie 1/2 oraz The boy, oba filmy niezłe, ale nie wybitne, po prostu dobra rozrywka.


Linki warte uwagi:


                                                                      UWAGA! UWAGA! 
Oto najlepsza książka maja:
"Maybe someday"

Komentarze

  1. Gratuluję, i tak sporo wpisów napisałam w lipcu. Gratuluję zdania prawka i udanych lektur. Agentkę Carter też bym chciała skończyć oglądać, podobnie jak zaczętą dramę. Powodzenia w sierpniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję ilości przeczytanych książek :D
    http://lowczyniksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze raz gratulacje w kwestii prawka!!! Cudownie! Wyników matur i dostanie się przede wszystkim :) Och, przypomniało mi się, jak ja załatwiałam akademik na pierwszym roku studiów XD
    Piękny wynik czytelniczy - u mnie w tym miesiącu 6 książek, ale lipiec należał do dramy - o czym oczywiście wiesz :D Ach, czekam już na kolejny odcinek "W"... Może dlatego tak dobrze ogląda mi się inny tytuł... z tym samym aktorem? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Maturki tez za mną. Dzięki niebiosom! A zdania prawka gratuluję! sherlock jest boski xd czekam na recenzję najlepszej książki miesiąca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje :D Oby sierpień był jak najlepszy :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie bardzo intensywny miesiąc za Tobą, ale najważniejsze, że wszystko już z głowy.
    No i szacun za to, że postawiłaś sobie za cel napisanie tylu postów, ile dni miesiąca. Ja bym się cieszyła, gdybym chociaż połowę dała radę napisać :D Wierzę jednak, że Tobie się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobry wynik, gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję zdania prawka :) ja nadal walczę ;D
    Ponad 13 tysięcy odwiedzin? Wow, jak dla mnie to wieeeeelka liczba, której zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Fobos" ciągle mnie ciekawi, natomiast "Wayward Pines" mocno mnie rozczarowało. Gratuluję Ci studiów i prawa jazdy ^^ Co do tego drugiego- wiem jakie to potrafi być stresujące. Mój instruktor ciągle dyszał na egzaminie i ciągle mnie poprawiał, ja byłam już tak zdenerwowana, że myślałam, że nie zdam, a tu niespodzianka. Wymienił mi całą litanię grzechów,a zaraz po tym "gratulacje, zdała Pani". :D Byłam szczęśliwa jak nie wiem co, pomijając tą Panią, bo ciągle nie mogę się przyzwyczaić jak ktoś mnie tak nazywa :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie takie treściwe to podsumowanie. Gratuluję dostania się na studia, piękny czas przed Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo łądny wynik w lipcu uzyskałaś ;) Ja miałam miesiąc tak zabiegany, że ledwie dwie ksiażki przeczytałam i skończyło się na tym właśnie. Miałam ambitny plan do końca roku zdobyć pewną okrągłą liczbę przeczytanych książek i już wiem, że się nie uda, bo musiałabym przeczytać w lipcu dużo dużo więcej. Zobaczymy co będzie w sierpniu. Powodzenia życzę w sierpniu ^^ I grtulacja za zdanie prawka ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński