Posty

Wyświetlam posty z etykietą literatura piękna

Recenzja: "Ballada o pewnej panience" Szczepan Twardoch

Obraz
Ostatnimi czasy nadrabiam trochę książki, które wcześniej pomijałam, a dokładniej literaturę piękną. Nowości słucham w postaci audiobooków, a trochę starsze pozycje wypożyczam z bibliotek. Tak oto zapoznałam się z opowiadaniami Szczepana Twardocha "Ballada o pewnej panience". Mam taki zwyczaj, że przed napisaniem recenzji sprawdzam sobie opinie na lubimy czytać, by zobaczyć, czy moje zdanie o książce się pokrywa. Jakie było moje zaskoczenie, gdy dowiedziałam się, że mnie książka się podobała, a większość czytelników się zawiodła. Ale wiadomo każdy wyrabia sobie opinię sam.  Niekiedy zdarza się, że jako pierwszą książkę autora wybieram opowiadania z przeświadczeniem, że jeśli potrafi poradzić sobie w krótkiej formie to i w długiej mnie zainteresuje. Nie inaczej było z tym zbiorem, był on przedsmakiem do stylu autora. Opowiadania wydane na przełomie kilku lat pokazują jak zmieniał się styl autora i było to na pewno ciekawe do obserwacji doświadczenie. W powieści znaleźć można 1...

Recenzja: "Najczarniejszy miesiąc w życiu Magi Diel" Dian Purnomo

Obraz
Pierwsza powieść indonezyjska Choć często mówię, że lubię literaturę azjatycką, to najczęściej myślę o tej japońskiej lub koreańskiej, które obecnie są najłatwiej dostępne w Polsce. Tym razem jednak, z okazji Festiwalu Książki Azjatyckiej miałam okazję zapoznać się z powieścią Dian Purnomo, pisarką pochodzącą z Indonezji. "Najczarniejszy miesiąc w życiu Magi Diel" brzmi jak tytuł powieści fantasy, straszne jest to, że na niektórych wyspach Indonezji ta powieść to codzienność.  Magi Diel jest młoda kobietą, która wróciła po studiach rolniczych do domu i w planach miała wprowadzenie wielu udogodnień w życiu w jej wiosce na Sumbie, zwłaszcza w gospodarstwie ojca. Pewnego dnia wracając z pracy została porwana. Mężczyzna, który ją porwał, zgwałcił ją i chciał, by została jego żoną zgodnie z tradycją na wyspie. Magi jednak próbowała wszystkiego, by uciec od losu, który popierał nawet jej ojciec.  Przerażająca opowieść, jak się dowiedziałam na spotkaniu autorskim, taka historia wyda...

Recenzja: "Rok wśród kwiatów. Dziennik koreańskiej miłośniczki roślin" - Kim KeumHee

Obraz
Trochę roślin  Po ilości mrocznych historii, jakie ostatnio przeczytałam i przesłuchałam otrzymałam propozycję odskoczni. Usłyszałam o festiwalu literatury azjatyckiej i autorka, Kim Keumhee miała się na nim pojawić. Uznałam, że mimo nie interesuje się roślinami, chciałabym przeczytać i przy okazji posłuchać o pasji autorki do roślin. Ostatecznie książkę do spotkania przeczytałam, pozostał mi poradnik roślinny dołączony do dalszej części, który przeczytałam kolejnego dnia po spotkaniu.  Opowieść w "Roku wśród kwiatów" snuje się powoli, opowiada o życiu autorki, radzeniem sobie z każdym dniem, jednocześnie obserwujemy jej miłość do roślin, kiedy kupuje, a potem opiekuje się nowymi okazami. To tak jakby obserwować jej przyjaźń z roślinami. Naprawdę niezwykłe jest to, ile można się nauczyć.  Książka jest dziennikiem, śledzimy kilka lat z życia autorki, nie tylko obserwujemy jej życie, ale także jak rośnie jej miłość do roślin i jak one pomagają jej radzić sobie z trudami nor...

Recenzja: "Światłoczułość" - Jakub Jarno

Obraz
Za znakomitą promocją tej książki stoi nie kto inny jak Remigiusz Mróz. Po raz kolejny fani zastanawiają się, czy to jego kolejne alter ego, czy może naprawdę ktoś ukrywa się, by mieć spokój ducha. Jakub Jarno ponoć nie chce się ujawniać, a Mróz nigdy oficjalnie nie przyznał, że to on stoi za powieścią z działu literatury pięknej, czyli "Światłoczułością". Kiedy piszę te słowa Jakub Jarno ma na swoim koncie także drugą książkę - "Kontury", niektórzy mówią, że jeszcze lepszą od debiutu. Ale właśnie o czym jest "Świałoczułość"? Głównym bohaterem jest młody chłopak, który przez wojnę musi uciekać z rodzinnej miejscowości, z własnego domu. Po drodze wielokrotnie naraża swoje życie, a to co go spotyka byłoby trudne do przeżycia, a także zrozumienia dla dorosłego, a co dopiero dziecka.  Nie chcę wiele zdradzać, bo właściwie najlepsze w tej książce jest jej odkrywanie, podróżowanie z bohaterem, poznawanie jego losów, czytanie listów. Sama forma powieści też jest ...

Recenzja: "Nadchodzi chłopiec" - Han Kang

Obraz
Powieść noblistki Jako że jak wiecie stawiam teraz także na te bardziej ambitne lektury to w bibliotece wypożyczyłam powieść Han Kang - "Nadchodzi chłopiec". Przyznam się jednak, że nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej lekturze, zwykle powieści koreańskie to lekkie lektury, podnoszące na duchu, a przynajmniej takie książki są wydawane w Polsce, czytając opis wiedziałam jednak, że tu będzie inaczej.  "Nadchodzi chłopiec" to właściwie zbiór opowiadań. Z różnych perspektyw opowiada ona o dziesięciodniowej masakrze z 1980 roku w południowokoreańskim Kwangju. Przyznam się, że mimo że interesuję się popkulturą Korei Południowej, nie mam wiedzy na temat ich historii, a autorka brutalnie pokazała mi jak okrutna bywała ich przeszłość.  Opowiadania nie są lekkie. Krótka forma nie wpłynęła na to, że szybko ją ukończyłam. To jedna z tych powieści, która z Tobą zostaje i myślę, że to jedna z tych, którą można czytać kilkukrotnie i odkrywać na nowo. Jest te okrutna i bruta...

Recenzja: "Wyzwanie" - Kanae Minato

Obraz
Niecodzienne spojrzenie na thriller Historia rozpoczyna się w zwykłej szkole, w której dzieciom rozdawane jest mleko, zarządzenie z góry, nauczycielka ma dla nich jednak pewną opowieść. Niedawno straciła dziecko i winny znajduje się w jej klasie. Kim jest? Kto z młodych uczniów jest winny? Czy się przyzna?  Przejdźmy przez tą opowieść wspólnie.  Bardzo się cieszę, że coraz więcej książek japońskich można znaleźć w postaci audiobooków na Storytel, dzięki temu mam dostęp do większej ilości książek, nie ukrywam, że te z Azji są bardzo drogie przeliczając stronę na złotówki, więc każda taka książka ratuje budżet. Opisywana wyżej powieść to "Wyzwania" Kanae Minato. W Polsce wydane są dwie powieści autorki, obie dostępne z możliwością przesłuchania, więc niedługo zabiorę się także za kolejną.  "Wyznania" są zaskoczeniem. Wstęp wrzuca nam w sytuację niby spokojną, ale także pełną napięcia, wydaje się jakby wszyscy wokół wiedzieli, tylko ja, czytająca nie miałam pojęcia. Kt...

Recenzja: "Piercing" - Ryu Murakami

Obraz
Mroczna opowieść Jak doskonale wiecie bardzo lubię japońskie książki, opowiadania, jednak ostatnimi czasy trafiam na naprawdę mroczne historie. Opowieści obciążające psychicznie, sprawiające, że zostają z Tobą na dłużej i sprawiają, że na pewno nie będziesz jej wspominał z rozrzewnieniem, ale może poniekąd z fascynacją ich klimatem.  Masayuki Kawashima myśli czasem o tym, by wbić szpikulec do lodu w swoje własne dziecko. Nie jest to myśl, z której jest dumny, ale się pojawia. Mężczyzna nie chce, by dziecku coś się stało, by któraś z jego wizji się ziściła, więc wciela w życie plan. Musi okaleczyć kogoś innego. Chiaki Sanada pracuje jako kobieta do towarzystwa, jednocześnie skrywa sekret, z którym wolałaby się nie dzielić.  Przyznam się, że ten audiobook był jednym z najdziwniejszych, jakie przesłuchałam. Już od pierwszych stron zaczyna szokować, a działanie zaskoczenia nie mija, bo bohaterowie, skrzywdzeni w przeszłości, działają co raz bardziej niezrozumiale i zaskakując...

Recenzja: "Zatracenie" - Osamu Dazai

Obraz
Autobiograficzna Książkę "Zatracenie" Osamu Dazai dostałam w prezencie na urodziny, kompletnie nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać. Prezentująca kierowała się tym, że lubię czytać literaturę japońską, więc sprezentowała mi właśnie taką pozycję. Przeleżała jakiś czas i udało mi się ją przeczytać w wakacje.  Powieść trudno mi opisać, bo mimo małej liczby stron, przemęczyłam się z jej czytaniem. Obserwujemy opowieść od wczesnego dzieciństwa do lat późniejszych, jako student i człowiek dorosły. Bohater od dziecka zakładał maskę, jako dziecko udawał rozrabiakę i żartownisia, jednocześnie stronił od ludzi i się ich bał. Często wprost nie mógł powiedzieć ojcu, co myśli. A to dopiero początek, marzący o zastaniu artystą przenosi się do stolicy. Życie dorosłe przenosi go jednak w zatracenie w nałogi.  Ta opowieść to ukazanie stoczenia się człowieka z dobrego domu, który mógłby mieć wszystko, ale złe wybory, słabość ducha sprawiają, że wszystko sprzeciwia się temu, co robisz. ...

Recenzja: "Kronika zapowiedzianej śmierci" - Gabriel García Márquez

Obraz
Coś innego Nie wiem, czy ktoś pamięta, ale na początku roku zapowiedziałam, że chciałabym czytać trochę więcej klasyków. Czytam trochę więcej literatury pięknej, głównie koreańskiej i japońskiej, ale tym razem porwałam się na autora, którego chyba znają wszyscy poza mną - Gabriela García Márqueza. Zaczęłam od zwięzłej w formie "Kroniki zapowiedzianej śmierci". Zwykłe miasteczko portowe zaczyna huczeć od plotek, że planowane jest morderstwo. Wszystko za plamę na honorze panny młodej, która w dzień nocy poślubnej nie okazała się dziewicą. Kobieta próbowała ukrywać swój stan, ale dzień po hucznym weselu zostaje zwrócona do domu rodziców. Jej bracia postanawiają zamordować tego, kogo wskazała siostra jako winnego. Nie kryją się z decyzją, mówią o tym głośno, jakby próbowali znaleźć kogoś, kto mógłby ich zatrzymać.  Honor to takie szerokie pojęcie. Często wszystko oczekują od nas, że będziemy go bronić, mimo że sami tego nie chcemy, społeczeństwo oczekuje od nas czynów, a także pe...

Recenzja "Masło" - Asoko Yuzuki

Obraz
Zatracić się w jedzeniu Przeglądając bibliotekę Storytel trafiłam na "Masło" autorstwa Asoko Yuzuki, jako że chciałam zapoznawać się z większą liczbą książek z gatunku - literatura piękna, bez większego zastanowienia zabrałam się za słuchanie. "Masło" niespodziewanie jednak mnie oczarowało.  Młoda reporterka Riko ma dość ciągłej pogoni w swoim życiu, chce znaleźć temat, który otworzy jej możliwość stania się dziennikarką z krwi i kości, własnego napisania artykułów, a nie szukania tematów dla starszych lub bardziej doświadczonych kolegów. Manako Kajii ma być dla Riko przepustką do rozpoczęcia kariery. Przyznam się, że należę do osób, które uwielbiają jeść. Poznawanie nowych miejsc, rejonów, krajów łączy się u mnie z kulinarnymi doznaniami. Szukam nowych smaków. Gotowanie jednak nigdy nie było moją największą pasją, choć niekiedy lubię to robić. Książka "Masło" to pochwała gotowania. Powieść jest laurką dla osób kochających kuchnię, jej niezwykłości, czar, ...

Recenzja "Przeklęty królik" Bora Chung

Obraz
Miejskie legendy Niech niesie się wieść, omijaj te alejkę, tutaj lepiej nie chodzić po nocy – miejskie legendy, których pochodzenie często nie jest znane, ale lepiej ich nie pomijać. Czuć, że Bora Chung w swoich opowiadaniach mogła wsłuchać się w miejskie opowieści.  „Przeklęty królik” to zbiór opowiadań, w którym większość historii ma w sobie magiczny, a także groteskowy element. Kiedy zaczynałam czytanie opowieści, nie miałam oczekiwań, ale już pierwsza i tytułowa opowieść sprawiła, że otwierałam szeroko buzię z zaskoczenia. Historię przedstawione przez autorkę są bardzo różne. Mamy wręcz ociekającą prawdą opowieść o pobycie autorki w Polsce, na równi jednak można postawić baśniowe opowieści o bożkach, czy klątwach. Inność spojrzenia niezwykle mnie urzekła. Każda nowa opowieść niosła zaskoczenie, nie wiedziałam, co autorka wymyśli, czego się mogę spodziewać, a to było naprawdę świetne. Najciekawsze były oczywiście opowiadania o zemście, ludzkich emocjach, spojrzenie azjatyckie, t...

Recenzja "Ukochane równanie profesora" Yoko Ogawa

Obraz
W zeszłym roku wróciłam do nauki języka japońskiego, na razie jestem na etapie bardzo prostych zdań, więc marzenie, by przeczytać książkę po japońsku jest mi niezwykle odległe. Postanowiłam jednak, że będę powoli zapoznawać się z japońską literaturą. Wcześniej bowiem, jedynie ich popkultura, anime i manga, niekiedy muzyka, była mi trochę lepiej znana. Jak wspominałam w poprzedniej recenzji mam wielką chęć rozwoju, robienia czegoś, czego wcześniej nie miałam okazji. Tym po części jest czytanie literatury pięknej, ponieważ zwykle wybierałam inny typ książek. Taki typ rozumowania doprowadził mnie do tego, że sięgnęłam po powieść Yoko Ogawy, która leżała na mojej półce kilka miesięcy - "Ukochane równanie profesora". Po pierwsze, co muszę zaznaczyć, okładka jest cudowna, wydanie jest pełne prostoty i elegancji. Wielu moich znajomych, gdy zobaczyło, co czytam, pisało mi to samo, podzielają moje zdanie. A już po skończeniu książki uważam, że doskonale ją dopełnia.  2 3 5... Jaki mac...

Wejścia