Posty

Drama time: Penthouse sezon I (recenzja)

Grafika
Zacznijmy morderstwem Z hotelowego balkonu spada dziewczyna, kto tak naprawdę jest mordercą? By się tego dowiedzieć akcja cofa się 2 miesiące wcześniej. Poznajemy mieszkańców luksusowego hotelu, rodziców, którzy zrobią wszystko dla swoich małych, rozwydrzonych dzieci. Rodziców również nie można nazwać idealnymi, każdy z nich ma coś za uszami i ukrywa niejedną tajemnicę.  Penthouse włączyłam po rewelacyjnych recenzjach znajomych, szale w Internecie i ogromnie dobrej oglądalności w Korei. Włączając pierwszy odcinek wiedziałam już dlaczego. Ta jedna z tych dram, w których drama dramę pogania. Nikt nie jest idealny, każdy próbuje oszukać na swój sposób, nie ma bohatera, któremu chcemy kibicować, a jednocześnie nie możemy przestać oglądać. Oglądanie odcinków to była mordęga. Drama niesamowicie wciąga i to do tego stopnia, że chce się przewinąć, by od razu dowiedzieć się, co będzie dalej. Bohaterowie nie cofną się przed niczym, nie mają skrupułów, więc ciężko przewidzieć ich kolejne ruchy.

2021 z kpopem: marzec (2021)

Grafika
 Czas na mój spis nowinek ze świata muzyki, miłego czytania! Miesiąc rozpoczęli ATEEZ :D 1 marca wyszedł ich nowy mini album "Fever part2". Kupiłam oczywiście, bo uwielbiam ten zespół. "I'm the one" kolejny raz jest mocnym title, który przypadł mi do gustu i który naprawdę mi się spodobał. Do tego wizualnie, perfecto! Yeosang na miniaturce, o to walczyłam.  Kolejny zespół, który ostatnio skradł moje serce to Ciipher, właściwie ich główny raper - Tag, po występie w HSR4. "I like you" ma przyjemny, słodki rytm, tak wyróżniający się w ostatnich debiutach i osobiście przypominający mi debiut TXT.   Jedno, jeśli nie moje ulubione wydanie z tego roku, to album DPR IANa, serio słucham go na spotify tak często, że zawsze jest w topce najczęściej słuchanych. Album promował kawałek "Nerves" i uwielbiam go całkowicie! Cały album słucham w zapętleniu.  Jessi jest królową zaskakujących brzmień, tak różną od tego, co wydawane jest w Korei. Naprawdę ją lubi

Drama Time: We Best Love No. 1 For You (recenzja)

Grafika
Jak to się wszystko zaczęło?  Miałam nie pisać osobnej recenzji We Best Love , tylko ostatecznie dodać jedną łączona, jednak... We Best Love to tak świetna seria, że szkoda, by nie podzielić tego na dwa razy, może wtedy zainteresuje więcej osób. Jak wiecie zaczęłam oglądać sporo dram BL, są idealnym umilaczem czasu i dostarczają wiele emocji.  We Best Love opowiada historię od wrogów do zakochanych. Zhou Shu Yi jest najlepszych uczniem na swoim uniwersytecie, do czasu, kiedy na jego uczelnię przenosi się jego odwieczny rywal - Gao Shi De. Chłopak zawsze był od niego lepszy, we wszystkim i Zhou Shu Yi go nie znosi. Gao Shi De jednak zawsze odbierał ich relację trochę inaczej.  Tajwańskie serie BL zawsze mają trochę inny klimat niż tajlandzkie, a może to ja takie dobieram. Mają one według mnie głębszą, lepiej poprowadzoną relację. Czuć w niej autentyzm i opowieść budowana jest w taki sposób, że człowiek czuje się podążać za prawdziwymi, realnymi postaciami, a nie aktorami.  Część ta sk

Nikt nie idzie - Jakub Małecki (recenzja)

Grafika
Wznieść się  Gdy człowiek czuję, że nic mu nie przeszkadza często oznajmia, "ale mi lekko". A gdyby tak móc unieść się wysoko, wnieść się w stronę nieba z tej lekkości? Człowiek marzył, by być blisko chmur, latawce puszczane przez dzieci, balony napełnione helem czy lampiony puszczane ku niebu. Wznieść się, wznieść się, wznieść się.  "Nikt nie idzie" to kolejna książka Jakuba Małeckiego, którą miałam okazję przeczytać. Nie ukrywam, że cały czas mój zestrój czytelniczy jest ogromny, ale to była właśnie jedna z tych nielicznych książek, które skończyłam w tym roku. Cieszę się, że trafiło właśnie na ten tytuł.  Mamy tutaj wiele, wydawać by się mogło na początku, nie połączonych ze sobą opowieści, które jednak w jakichś sposób się przeplatają. Okładka i tytuł również mają znaczenie dla fabuły, o czym przekonuje się człowiek dopiero, gdy skończy, bo wątki te również przewijają w historiach. Nie chce robić skrótu tego, co znaleźć można w książce, sam opis z tyłu też niewi

Drama time: To my star (recenzja)

Grafika
Przeciwieństwa Zacznę od narzekania. Miałam blokadę i nie wiedziałam jak zacząć pisanie tej recenzji. Więc idę z prądem i może jakoś się uda. Dlaczego tak ciężko coś o tym serialu napisać? Otóż jest taki zwyczajny. Historia jest nie jest oryginalna, a nawet bym powiedziała, że jest dość szablonowa. Aktorstwo się nie wyróżnia, ale również nie razi. Niezwykle krótka historia, ponownie koreańska webdrama BL, jednak wspominam ją dość przyjemnie.  Chyba właśnie dlatego pisanie szło mi ciężko. Bo nie mam za bardzo na co narzekać, czy co karcić. Krótka historia dwójki ludzi, którzy przez zbieg okoliczności zostają współlokatorami, przechodzą z etapu, w których nie darzą się sympatią, przez akceptację, po przyjaźń i rozwój relacji. Moim zdaniem dzięki temu, że niewiele się tu działo poza zgrywaniem się ze sobą bohaterów, to właśnie to wpłynęło, ze dramę mogę ocenić pozytywnie. Niby poruszane były wątki poboczne, nad którymi również mogłabym się skupić, ale nie były tak znaczące, by wprowadzały

2021 z kpopem: luty

Grafika
Mamy już marzec, ale nie potrafiłam znaleźć czasu, by napisać Wam o swoich ulubionych piosenkach, które wyszły w lutym i które zapętlam dość często na plalistach, czy to na youtube, czy na spotify.  Na początku piosenka, która wyszła w moje urodziny i to właśnie zainteresowało mnie, by w ogóle zacząć jej słuchać. "Know me" to piosenka w stylu R&B, których naprawdę sporo słucham. Gemini nie wydał wiele piosenek, ale naprawdę cieszę się, że odkryłam tego artystę i na pewno będę śledzić.  W walentynki wyszło MV do piosenki "Way Home" TXT z ich najnowszego albumu. MV jest bardzo proste, wciąż liczę, że to tylko jedna wersja i pojawi się jeszcze jakaś inna... No ale cieszmy się tym, co mamy. Ogólnie album "Blue Hour" jest przeze mnie niezwykle często słuchany.  Kolejny artysta R&B BiBi. Zawsze czekam na jej nowe wydania, bo ma fantastyczny głos i lubię jej klimat. "Eat my love" również jest szalone i warto posłuchać tej piosenki.  Jeśli miałab

Drama Time: True Beauty (recenzja)

Grafika
Całkowita przemiana Nie miałam ostatnio energii, by w ogóle cokolwiek pisać, bo zajmuje się pracą magisterską i nawet to kiepsko mi idzie. Chciałam jednak napisać Wam o dramie, którą nie tak dawno skończyłam, jednak okazała się na tyle słaba, że ciężko mi było zebrać się za napisanie czegoś więcej. Wiedziałam oczywiście, kiedy zaczynałam, że będzie to drama Guilty Pleasure, bez głębszego przekazu, ot romans, dobra rozrywka. Jednak okazało się, że początek okazał się niezwykle problematyczny.  Główna bohaterka - Lim Joo Gyung była gnębiona w szkole ze względu na swój wygląd. Zmieniając szkołę postanowiła, że nigdy więcej na to nie pozwoli i założyła maskę. Nauczyła się makijażu, zmieniła styl, założyła soczewki i ukryła swoje niecodzienne zainteresowania, by wydać się normalną nastolatką. Szybko okazało się, że to jej pomogło, stała się lubiana i nikt już jej nie dokuczał.  Korea jest zafiksowana na temacie idealnego wyglądu zewnętrznego. Celebryci, idole, aktorzy muszą wyglądać perfekc