środa, 3 września 2014

Rendez-vous ze śmiercią

Śmierć rodzinnego dyktatora

Niekiedy całkowicie obcy sobie ludzie poprzez wyjazd, wspólnie spędzony czas, poprzez sytuacje, które wspólnie przeżyją, stają się sobie bliźni. Dzięki temu, co zobaczyli, co poczuli, rozumieją się bez słów i czują jakby znali się dużo dłużej. Czasem jednak okoliczności lepszego poznania nie są wcale tak przyjemne.

"Rendez-vous ze śmiercią" to kolejna powieść Agaty Christie na moim koncie. Patrząc w bibliotece na półkę pełną kryminałów tej autorki długo nie mogłam się zdecydować na jeden ostateczny tytuł, w końcu to się jednak udało i wybrałam taki, który najbardziej mnie zaciekawił.  Moim zdaniem zapowiadał się intrygująco.

"Rozumiesz przecież, że ją trzeba zabić" to słowa, które rzadko można usłyszeć podczas podróży. Zwykły człowiek pewnie szybko, by o tym zapomniał, ale gdy zostały wypowiedziane przy oknie znakomitego detektywa nie obeszły się bez echa.
Pewna amerykańska rodzina wybrała się w podróż do Jerozolimy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie ich dziwne zachowanie. Starsza matka zdecydowanie panuje nad resztą rodziny, nie pozwala im na kontakty z innymi i despotycznie narzuca swoje zdanie. Pewna młoda lekarka Sara i jej nowo zapoznany starszy znajomy po fachu przypatrują się ich osobom.
Kto znajdzie się w sobie na tyle odwagi, by przeciwstawić się domowemu tyranowi?

Do tej pory miałam szczęście i w większości, nie pomagając losowi, trafiałam na książki, w których detektywem okazywał się Herkules Poirot. Postać mimo swojej zabawnej postury i zachowania jest niezwykle inteligentna, doskonale obyta z ludzkimi zachowaniami i pewna siebie. I tym razem sprawa, którą prowadził nie mogła zostać bez rozwiązania. Wybitny umysł  najpierw przeprowadził spis zdarzeń, które i nam miały ułatwić zrozumienie zagadki, następne listę osób, które widziały się z poszkodowaną. Detektyw, jak więc widać, przekazywał nam sporo poszlak, dzięki, którym i my mogliśmy dojść do rozwiązania. Prawdziwe rozwiązanie poznaliśmy jednak trochę później, kiedy to w iście teatralny sposób zostało ono przedstawione wszystkim zebranym. Takie zwieńczenie powieści zawsze daje najwięcej radości, bo nawet, jeśli znajdzie się winnego, co mi się niestety nie udało, to można poznać małe poszlaki, które pomogły to rozgryźć przenikliwemu detektywowi.

Ale czas wrócić może do samego początku powieści. Przez prawie połowę kryminału możemy wraz z postaciami poznawać rodzinę Boytonów. Analiza ich osobowości, a szczególnie seniorki, jest tak doskonale prowadzona, że aż mnie od tej rodziny odrzucało. Dokładnie zostało nam pokazane, jak też macocha większości grupy kierowała całą rodziną, jak bezwzględnie narzucała im swoje zdanie oraz jak na nich wpływała.  Czułam jednoczesne współczucie i złość, że dorosłe osoby nie potrafią wyjść z władzy owej starszej, do tego schorowanej kobiety.

Jednak o dziwo podejrzanymi o zbrodnie nie okazali się jedynie dwaj synowie i dwie córki matrony, ale również inne postaci. Jedną z nich była młoda lekarka Sara King, która zakochała się w jednym z zależnych synów, motyw miała również żona starszego z Boytonów, która nie mogła dłużej znieść stanu, w  jakim się znajdowała. Dodatkowo można by podejrzewać również inne osoby, które brały udział w wycieczce z pozoru w ogóle nie powiązane ze sprawą. Wciąż nie mogę wyjść ze zdziwienia, kto też okazał się winny owej zbrodni.

Klimat powieści, jej przebieg odrobinę przypominał mi wspomniany nawet w powieści, kryminał autorki "Morderstwo w Orient Expresie".  Jeśli jednak, drogi czytelniku, czytałeś ową książkę i liczyłeś na podobne zakończenie to grubo się pomyliłeś. Rozwiązanie sprawy wypada zdecydowanie inaczej. Otoczka zbrodni jednak jest podobna, wszyscy kryją wszystkich, gdyż sądzę, że to ktoś im bliski dokonał zbrodni.

Jestem niezwykle zadowolona z lektury kolejnego kryminału pani Agaty Christie. Moim zdaniem mogę go zaliczyc do lektury jednego z lepszych. Bardzo lubię sprawy zawiłe, z pozoru jasne, z łatwymi do określenia winnymi i z wielkim zaskoczeniem na koniec. Do tego sprawa ma miejsce w zamkniętej przestrzeni, nikt z zewnątrz nie ma prawa do niej wkroczyć. Tak więc sprawca musi kryć sie w obozie, ale kto nim jest?
Ocena: bardzo dobra+ [5+/6]


Autor: Agata Christie
Tom: -
Wydawnictwo: Hachette
Ilość stron: 216
Cena: 14,99zł
Data przeczytania: 2014-08-24
Skąd: biblioteka publiczna

Inne książki Agaty Christie na moim blogu:

PS. Zauważyliście pewnie, że w tym miesiącu nie dodałam na bloga stosika, stało się to dlatego, że wszystkie książki lub mangi, jakie kupiłam pożyczyłam. Stosik na październik będzie dzięki temu wyższy. :)

Pozdrawiam, 
Patrycja

13 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki Christie. Tę czytałam i jestem zadowolona :>

    OdpowiedzUsuń
  2. I znowu Agatha Christie... Niedługo sama przeczytam jakąś jej książkę, bo muszę się sama przekonać o jej fenomenie :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz czytam "I nie było już nikogo" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie kojarzę tej pozycji Christie, ale w ogóle mało tytułów kojarzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze przyjemności przeczytać tej powieści Christie. Ba, nie miałam przyjemności przeczytać jakiejkolwiek z jej książek. Ale "Morderstwo to nic trudnego" spoczywa już na półce, więc wszystko na dobrej drodze.
    O "Randez-vous" słyszałam wiele dobrego, twoja recenzja też mnie zachęciła. Słyszałam, że książka jest nieprzewidywalna i to mi się podoba. ;) Mam nadzieję, że niedługu będę miała okazję ją przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Z dorobku Christie czytałam tylko "Dwanaście prac Herkulesa" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z Christie znam się dość pobieżnie, co nie zmienia faktu, że bardzo sobie cenię tę autorkę i na pewno kiedyś sięgnę po więcej jej pozycji - ten tytuł i mnie zaciekawił - wszystko, co choć odrobinę kojarzy mi się z językiem francuskim, jest dla mnie ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dwa dni temu wypożyczyłam sobie inną książkę tej autorki. Jestem ciekawa, czy mi się uda odgadnąć, kto jest winny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach i znów Christie :D Naprawdę szkoda, że nie lubię kryminałów, bo przynajmniej wiedziałabym co czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym sięgnąc po jakąkolwiek ksiązkę tej pani. Ależ masz szczęście, że miałaś okazję przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam każdą książkę tej autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Christie króluje na blogach, jak widzę :) Ale w sumie czemu tu się dziwić, przecież to królowa kryminału.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie niestety nadal nie udało się sięgnąć po książki pani Christie i patrząc na mój plan lekcji i autentyczny brak czasu na cokolwiek - pewnie prędko się to nie zdarzy. :/ Nawet nie mam pojęcia od której lektury powinnam zacząć swoją przygodę z tą panią, ale z pewnością ten tytuł zapamiętam bo nie dość, że oceniłaś go tak pozytywnie, to jeszcze jest dość... specyficzny ^^
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.