poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Zerwane zaręczyny

Do czego może doprowadzić miłość?

„Miłość to zagadkowa, potężna siła. Potrafi zmienić skończonego łajdaka w anioła i kogoś zupełnie przyzwoitego skłonić do zbrodni.”

Miłość to niebezpieczna gra. Czasem zdaję nam się, że kochamy, że jesteśmy dla tej osoby wstanie zrobić wszystko. Nie widzimy po za nią świata. Ale czy bylibyśmy w stanie zabić, by móc żyć szczęśliwie?

Elinor jest młodą kobietą zakochaną po uszy w Roddym, dalekim kuzynie. Razem się wychowywali, razem spędzali wiele czasu. Teraz planują ślub, jednak Robby nie podziela uczuć narzeczonej. Razem wyjeżdżają do wspólnej ciotki, by zaopiekować się nią w jej ostatnich chwilach. Ciocia Laura ma oddać im w testamencie swój majątek, jednak przedwcześnie umiera. Przed śmiercią powiedziała jednak, by przekazać jej wychowance Mary część pieniędzy. Okazuję się, że Robby zakochał się w dziewczynie. Zaręczyny zostają zerwane. Czy zdradzona kobieta zdolna będzie zdolna do wielkiej zbrodni?

„Zerwane zaręczyny” są kolejnym przeczytanych przeze mnie kryminałem Agaty Christie. Miałam i nadal mam to szczęście, że każdy kolejny całkowicie różni się od poprzedniego. Tym razem detektyw Poirot(jak na razie trafiam tylko na niego jako detektywa) musi znaleźć dowody na niewinność, oskarżonej pani Elinor Carlisle. Początkowo zostaje nam ukazana część rozprawy, później jak doszło do zdarzenia. Ciekawie, bo od razu wiemy, kto jest winny, ale czy na pewno?

„Miłość rzadko bywa rozsądna.”

W powieści tej spodobało mi się to, że autorka ukazała nam wiele związków. Pokazała, że miłość nie zawsze jest odwzajemniona, że zdarzają się jednostronne uczucia. „Zerwane zaręczyny” opowiadają wiele historii, ukazują tak zwaną miłość od pierwszego wejrzenia. Jednak uczucia te nie są szczęśliwe. Tu ukazana jest czarniejsza strona miłości. Z nią zawsze łączy się zazdrość, zawiść, gniew, lęk. One właśnie zostały tu wyolbrzymione i one cały czas były tłem zbrodni. Jednak czy tylko one?

Tym razem osoba mordercy nie zaskoczyła mnie tak jak w wielu poprzednich kryminałach. Podświadomie podejrzewałam tego człowieka. Ale znów Pani Agata zaskoczyła mnie ilością małych wskazówek, tym, co mogłam zauważyć, a nie zauważyłam. Kompletnie jednak zaskoczyła mnie osobowość tej osoby i wszystkie tajemnice z nią związane.

Uwielbiam zakończenia książek pani Christie, za jej wyjaśnienia. Dość często mimo, że rozumiem, kto zabił,
jaki miał motyw, umyka mi jakiś szczegół, a właśnie w tej krótkiej analizie znajduję wszystkie odpowiedzi, a do tego drobne poszlaki, które zostają podkreślone i skrzętnie wyjaśnione.

„Ludzka twarz to w gruncie rzeczy maska...”

Pan Poirot jak zwykle niezawodny, tu był raczej młodszy niż w poprzednim przeczytanym kryminale, wnioskowałam po opisach. Umysł jednak ten sam. Kolejna sprawa rozwiązana. Podziwiam tego człowieka. Potrafi doskonale podejść ludzi i rozmawiać z każdym, tak, że sami mówi to, co chcę. Niekiedy kłamią, ale co to dla detektywa. On potrafi oddzielić dobre ziarno od plew.

Jestem niezwykle zadowolona z kolejnej udanej lektury pani Christie. Książka nie pochłonęła mnie w pełni, ale pozwoliła spędzić miło czas. Jest to kolejny kryminał warty zapamiętania. Jestem pewna, że to nie koniec mojej przygody z pisarką.

Ocena: bardzo dobra

Autor: Agata Christie
Tom: -
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 236
Cena: 14,99zł
Data przeczytania: 2013-08-08
Skąd: pożyczone od znajomych

Inne książki Agaty Christie na moim blogu:


37 komentarzy:

  1. Widzę, że pochłaniasz powieści pani Christie w tempie ekspresowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałaś nominowana u mnie na blogu ;)

      Usuń
    2. Tak w tym miesiącu przeczytałam już trzy ;)
      Dziękuję za nominację.

      Usuń
  2. Jeszcze nie spotkałam się z twórczością pani Christie. Sądzę że pora to zmienić. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda pora jest dobra na ciekawy kryminał, napiszę jak wszystkim polecam szczególnie "I nie było już nikogo" ;)

      Usuń
  3. Autorkę mam nadal w dalszych planach, choć często sięgam sobie po coś innego niż fantastyka i najczęściej są to kryminały;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przygodę z kryminałami zaczęłam właśnie od Pani Agaty, niestety każdy inny pisarz z tego gatunku jest mi jeszcze nieznany :(

      Usuń
  4. Mam w planach zapoznanie się z autorką, na tę książkę też przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. w ABC też był (ale czy na pewno ;D) znany od początku winny. "Zerwane zaręczyny" ciekawią mnie, może wypożyczę. w ogóle ciekawi mnie twórczość pani Christie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardzo ciekawi, bo co kolejna historia to inna, a jest ich ze 150, nie wiem skąd pisarka miała tyle pomysłów :)

      Usuń
  6. Kiedyś miałam zabrać się za "I nie było już nikogo", ale czasu nie było. No i z pewnych źródeł dowiedziałam sie jakie jest zakończenie :C
    A teraz wchodzę sobie na Twojego bloga i widzę taką recenzję. Bardzo zachęciłaś mnie do tej lektury. A jeżeli można się domyślić kto jest winny to jeszcze bardziej chcę przeczytać. Może mam cień szansy na rozwikłanie zagadki. :)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To straszne, okropnie nie lubię spoilerów...
      Spróbuj sięgnąć po inne jej kryminały, dla mnie "Morderstwo w Orient Expressie" było prawie tak dobra, jak wspomniana przez Ciebie książka. :)

      Usuń
  7. czytałam tylko jedną książkę tej autorki, nastawiałam się na wiele i niestety rozczarowałam się, dlatego raczej na razie sobie odpuszczę inne jej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale jej książki są tak zróżnicowane tematycznie(oczywiście pod względem różnych zbrodni), że może coś Cię jeszcze przekona ;)

      Usuń
  8. No i tu już mogę się grzecznie wykręcić, że nie zamierzam czytać tegoż utworu. Tutaj już nie ma festynu (i waty cscscscscsukrowej), więc szala przeważa się na tę negatywną stronę :D.

    Miłego dnia!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, może kiedyś uda mi się Cię przekonać, bo czeka jeszcze wiele jej kryminałów. ;)

      Usuń
    2. Hahaha, widzę, że szykuje się ostry atak z Twojej strony :P.

      Usuń
  9. Czytałam bardzo dawno, ale bardzo mi się podobało:) uwielbiam Aghate Christin, zaczynałam czytanie kryminałów od tej autorki :)
    http://qltura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tak samo :) Jak na razie jeszcze po inne nie sięgnęłam, ale tych też jest naprawdę dużo :)

      Usuń
  10. Może się skuszę na twórczość autorki, w końcu tyle osób zachęca;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam więc na jakieś wrażenia z lektury :)

      Usuń
  11. Nie przepadam za Agata Christie, więc raczej nie sięgnę po te lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, może czymś innym Cię zachęcę. ;)

      Usuń
  12. Nominowałam Cię do Liebster Blog:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od niedawna mam ochotę zapoznać się z twórczością owej autorki, więc jak coś, to będę wiedziała po co sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowałam Cię do zabawy Liebster Blog :)
    http://mojswiat-ksiazek.blogspot.com/2013/08/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Christie ma to do siebie (przynajmniej w moim przypadku), że po kilku miesiącach już nie pamiętam kto zabił i czytam z przyjemnością od początku :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety raczej zapamiętuję, a już szczególnie, gdy jest bardzo ciekawy kryminał. ;) Najlepiej zapamiętał mordercę w "I nie było już nikogo", bo sie go nie spodziewałam ;)

      Usuń
  16. Właśnie wypożyczyłam sobie jedną książkę Pani Christie i zobaczymy czy przypadnie mi do gustu. Jeśli tak, z pewnością sięgnę po następne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją pierwszą jej książka była lektura, która niezbyt przypadła mi do gustu, kolejne były lepsze. ;)

      Usuń
  17. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała, zgadzam się z recenzją. Jak zwykle na zakończenie musiałam zbierać szczękę z podłogi :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.