wtorek, 11 czerwca 2013

a.b.c.

Alfabet mordercy

Detektyw Poirot ma kolejną nietypową sprawę do rozwiązania. Kilka dni przed zabójstwem dostaje list, w którym sprawca namawia go do rozpoczęcia gry, gry o ludzkie życie. Morderca ofiary wybiera przypadkowo, nie są one tej samej płci, wieku, czy zawodu, jednak jedno w każdej zbrodni się zgadza. Morderca wybiera ofiary w porządku alfabetycznym, nazwisko i miejsce zamieszkania musi zaczynać się na kolejną literę alfabetu. W liście szaleniec zawsze zaznacza miejsce i datę zbrodni, jednak czy Poirot odnajdzie winowajcę? Czy uda mu się to zanim morderca skończy swój diabelski plan? 

Tym razem zapoznałam Was z treścią kolejnego przeczytanego przeze mnie kryminału Agaty Christie pt. „A.B.C.”. Do przeczytania zachęcił mnie bardzo pomysłowy tytuł i oczywiście fabuła, nie wiedziałam do końca, czego mogę się spodziewać, jak daleko posunie się morderca, to było denerwujące i jednocześnie wciągające. 

Kto jest mordercą?
To zawsze jest chyba najważniejsze pytanie w kryminałach. Dlaczego zabija? W jaki sposób? To wszystko łączy się, wynika, jedno z drugiego. Tym razem pani Agata dawała nam wiele wskazówek, naprowadzała na ofiarę, powoli upewniała nas w przekonaniu, że wiemy, że to na pewno ta osoba, a nie nikt inny. Jednak szybko dowiedziałam się, że nie mam racji, a wszystko, co odbierałam jako wskazówki było zręczną grą, nie tylko na postaciach, również i chyba jeszcze w większym stopniu na czytelnikach. Wiedziałam, że w ukazaniu mordercy w drugim rozdziale kryła się pułapka, to było by za oczywiste. Znów pisarka wyprowadziła mnie w pole i to bardzo duże, szczere pole. 

Zbrodnie
Najciekawszym motywem według mnie był sam pomysł na zabójstwa. Motywacja mordercy była bardzo niesłychana, wiele z tego, co czynił przemawiało za szaleństwem, nie zrównoważeniem, jednak plan był genialny. Wszechobecny alfabet, który bardziej kojarzy się z dzieciństwem, nauką, stał się bronią. Poirot zawsze w liście dostawał w liście datę i miejscowość, zaczynając od miejsca na literę A. Wszyscy, których nazwisko zaczynało się na ową literę, mogli czuć się zagrożeni, nie wiadomo, co ich czeka. 

Akcja naprawdę bardzo mnie wciągnęła. Dałam się wodzić autorce za nos, choć podejrzewałam, że to byłoby za oczywiste. Zawsze najbardziej czekam na rozwiązanie całej sprawy, gdy Poirot tłumaczy, jak, co, dlaczego, wszystko wydaje się takie oczywiste. Zadaje sobie wtedy pytanie, dlaczego nie dla mnie, dlaczego ja na to nie wpadłam. Widać mój umysł nie pracuję tak szybko.

Innowacyjnym rozwiązaniem jest narracja książki. Sprawę rozwiązuję detektyw Poirot, jednak on prosi o pomoc kolegę Artura Hastinga. Właśnie ten człowiek, jest w największej mierze narratorem, prowadzi swoisty dziennik, z którego dowiadujemy się postępów śledztwa. Opisuje on je z własnej perspektywy, więc nie mamy wzglądu na rozumowanie Poirota. Jednak, co jakiś czas poznajemy fragmenty zatytułowane „nie z opowiadania kapitana Hastinga”. One również sporo wnoszą do sprawy i niekiedy właśnie one wodzą czytelnika, kreują jego poglądy na sprawę. Mogą nieźle skołować. 

Podsumowując, jest to kolejny bardzo dobry kryminał pani Agaty Christie, zastanawiam się, czy mam takie szczęście, ze trafiam na same jej dobre pozycje, czy po prostu wszystkie takie są. Nie wiem tego, ale mam nadzieję, że niedługo się przekonam. „A.B.C.” polecam wszystkim fanom zagadek i oczywiście twórczości autorki. Dla mnie była to przyjemna i bardzo szybka przygoda. Czas mile spędzony zawsze szybko umyka, niedługo zabieram się za kolejną książkę pani Christie.

Ocena: bardzo dobra

Autor: Agata Christie
Tom: -
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 185
Cena: 14,99zł
Data przeczytania: 2013-05-29
Skąd: pożyczone od znajomych

Inne książki Agaty Christie na moim blogu:

Znów muszę Was przeprosić, za moją nieobecność, wybaczcie w tym miesiącu chyba będę właśnie tak nieregularnie wpadać. Mam już kilka recenzji, które muszę dodać, jednak czekają one na lepszy moment. Mam nadzieję, że on szybko nadejdzie. 
Pozdrawiam
Patrycja


16 komentarzy:

  1. Kolejna książka Agathy, którą chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam do tej pory styczności z autorką, ale z tego co widzę jej książki cieszą się dość dużą popularnością... Kiedyś z ciekawości sięgnę ^^ A.B.C wyglada zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak są bardzo popularne ;) Na początek polecam "I nie było już nikogo". ;)

      Usuń
  3. Większość jej kryminałów jest wyśmienita :) Jedyną książką jej autorstwa, którą źle wspominam był Pasażer z Frankfurtu, ale to była raczej powiastka szpiegowska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej powyższy tytuł będę omijać ;)

      Usuń
  4. Zachęciłaś mnie, chętnie sięgnę po tę książkę. Ostatnio polubiłam kryminały, muszę się więc zapoznać z tą autorką.

    Zapraszam do siebie: in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesująca fabuła... - przeczytam na 100 %. :)
    Gorąco Ci polecam inny kryminał Christie -"I nie było już nikogo", w którym zabójca morduje zgodnie z dziecięcą rymowanką... - genialna książka. Oczywiście jak to zawsze u Christie bywa nie sposób odgadnąć mordercę. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, za polecenia, ale już czytałam, właściwie to był już mój drugi jej kryminał. ;)

      Usuń
  6. Znów Agatka :P? No cóż i ja znów muszę z bólem serca odmówić :D. Niestety nie wiem czy kiedykolwiek po nią się zabiorę :D.

    Pozdrawiam i zapraszam na konkurs :)!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz będę Was nią męczyć, chyba widziałeś stosik, przyjaciółka pożyczyła mi sześć jej książek, a podobno ma jeszcze więcej. :)

      Dzięki za zaproszenie. :)

      Usuń
  7. oo, zapowiada się ciekawie. widziałam tę książkę w biblitece.. podczas kilku ostatnich wizyt. więc myślę, że będzie tam wciąż kiedy pójdę tam (mam nadzieję że jeszcze w tym tygodniu!) żeby ją wypożyczyc :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie skończyłam czytać tę książkę i mogę śmiało stwierdzić, że to jeden z najlepszych kryminałów Agathy Christie. Pomysł ze zmyleniem czytelnika odnośnie mordercy był genialny! Rozwiązanie bardzo mnie zaskoczyło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, muszę powrócić w tym roku do Christie, bo trochę mi tęskno :')

    http://zapachstron.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.