środa, 31 sierpnia 2016

Podsumowanie sieprnia


Witam Was serdecznie,
zwykle posty z tej serii tworzę na bieżąco, tym razem jednak wchodzę w niego dzisiaj i szok, bo prawie nic w nim nie miałam. Musiałam wszystko, co robiłam przeszukiwać w umyśle i przypominać sobie, co miało miejsce... A że umysł, nawet młody, nie wszystko zapamięta, sądzę, że we wpisie tym, czegoś na pewno zabraknie.


Sierpień okazał się niezwykle spokojny. Wszystkie stresy już za mną, mogłam poświęcić się czytaniu, wypoczywaniu. Dopiero wrzesień planuję poświęcić na kupowanie rzeczy do akademika, do tego osobiście poznam moją współlokatorkę. Nie mogę się doczekać! Wracając jednak do tego miesiąca, dwa razy byłam w kinie, kilka razy wyjeżdżałam do Warszawy, w celach zwykle uczelnianych. Brałam też udział w dożynkach w mojej miejscowości, pomagałam organizować festyn u siebie, brałam udział w festiwalu kolorów... Ogólnie ostatnio dużo takich zabaw u mnie było. :) Miesiąc też upłynął mi pod znakiem olimpiady i kibicowania naszym zawodnikom, często do późnych godzin nocnych ;) Nie będę już rozpisywać, co się działo u mnie, czas na bardziej blogowe kwestie.

Podsumowania blogowe

W zeszłym miesiącu liczba obserwatorów gwałtownie podskoczyła, w tym niestety nastąpiła zmiana na niekorzyść, gdyż jedna osóbka odeszła. Smutno mi było, ale będzie mnie to mobilizować do lepszych tekstów, ciekawszych postów, by już nikt mnie nie porzucił. Oby się udało! (Stan na dziś 531)
Serdecznie dziękuję też dzielnym odwiedzającym, których w tym miesiącu było aż 9370!

Na FP z mojej winy trochę przycichło, a przynajmniej pod koniec miesiąca. Mimo to z miłą chęcią pragnę powitać dwóch nowych fanów! (Stan na dziś 1152)

W zeszłym miesiącu zapomniałam wspomnieć o nowej, fantastycznej współpracy, którą rozpoczęłam z księgarnią Tania Książka. Dziękuję za zaufanie. :)


Dużym sukcesem jest również drugi wpis w książce. Tym razem moja rekomendacja znalazła się w powieści Never Never duetu Hoover-Fisher. Cudowne uczucie!
Zdarzyło mi się również zrecenzować kilka książek przedpremierowo, są one podlinkowe na liście poniżej, poza jednym tytułem, właśnie Never Never, książkę przeczytałam już w czerwcu.

Plan na ten miesiąc zakładał 31 postów, niestety przez moje lenistwo to się nie udało. W tym miesiącu nic nie zakładam. Cieszę się, że udało mi się w sierpniu dodać 21 postów, jak dla mnie to już coś. 12 z nich to recenzje, pojawił się wpisy z cykli Pozytywna niedziela, Do posłuchania, Świeżo po seansie, a także dwa na temat 7ReadUp, w którym wzięłam udział, ale bez wielkich efektów. :( Niestety, może za rok będzie lepiej. Braliście udział? ;)


Książki przeczytane w sierpniu:
1. 1001 Obrzydliwych obrzydliwości  Anne Rooney1.08
2. Gregor i Klątwa zagłady Suzanne Collins
3. Eden. Nowy początek Mia Sheridan 2.08 [premierowo]
4. Ukryta Łowczyni Danielle L. Jensen
5. Przewieszenie Remigiusz Mróz
6. Ocal mnie Abbi Glines
7. Dusza cesarza Brandon Sanderson
8. Wyśnione miejsca Brenna Yovanoff [przedpremierowo]
9. Błąd Elle Kennedy 15
10. Dziennik Bridget Jones Helen Fielding 16
11. Sweet Ache. Krew gorętsza od wody K. Bromberg 24
12. Giba. W punkt Giba, Luzim Paulo Montez 24
13. Prawo Mojżesza Amy Harmon 25 [przedpremierowo]
14. Hotel Walhalla. Przewodnik po światach nordyckich Rick Riordan [przedpremierowo]
15. Czerwone jak krew Salla Simukka
16. Pora przypływu Agata Christie

Dwa razy lepszy wynik niż w zeszłym miesiącu, chyba mogę być z siebie dumna. Niezadowolona mogę być jednak z tego, że stosik książek recenzenckich zmalał niewiele. Sięgałam po te nowsze, które do mnie przyszły, a wciąż kilka pozycji czeka na swoją kolei. Ale wrzesień to czas, kiedy to nadrobię. Koniec z lenieniem się. Książki, które nie miały swojej recenzji to książki nierecenzenckie, jednak sądzę, że warto o nich napisać, więc plany na październik, kiedy pewnie będę czytać mniej, są już gotowe. Z listy we wrześniu na pewno pojawi się opinia Sweet Ache, gdyż to również książka, którą otrzymałam do recenzji.


Gazetki, komiksy, mangi przeczytane w sierpniu:
1. Świat na dłoni maj 2016
2. Mushishi #4

Z mangami nie było tak ciekawie jak w ostatnich miesiącach, ale ruszyłam z nimi pod koniec miesiąca, co oznacza, że znów wrócą wpisy na ich temat! ;)

Podsumowanie seriali

W sierpniu znów więcej czasu poświęciłam na dramy niż seriale, mimo to obejrzałam jeden genialny serial w całości. Mowa oczywiście o Stranger Things, które całkowicie mnie kupiło. Już pierwsze odcinki, które obejrzałam jednego dnia w nocy, były świetne, jednak od czwartego, który obejrzałam rankiem nie mogłam się oderwać. Już do końca go oglądałam. Wszystko w tym serialu gra, aktorzy(szczególnie najmłodsi), klimat, światła, muzyka, fabuła, tajemnica... Mogłabym tak długo wymieniać, ale z chęcią napiszę Wam po prostu o tym serialu. No bo muszę przekonać do obejrzenia tych, którzy go nie widzieli. Poza tym wciąż przepadam w serialu Przyjaciele, którego wybiórcze odcinki oglądam na Comedy Central, ale ostatnio postanowiłam, że zacznę od początku i o nim napiszę. Jak na razie jeden odcinek za mną, ale to zawsze coś, prawda? W tym miesiącu wróciłam też do Breaking bad, gdyż po Stranger Things musiałam obejrzeć coś równie dobrego. Na razie jeden odicnek drugiego sezonu na za mną.


Podsumowanie dram

W tym miesiącu odrobinę przystopowałam z dramami, gdyż oglądałam jedynie emitowane i nie rozpoczynałam nowych, nie wracałam też do tych, których zostało mi kilka odcinków, więc tytułów jest mniej. Na bieżąco oglądam niezwykle wzruszające Uncontrollably Fond, pełne zagadek i niewiadomych W - Two worlds, zabawne Cinderella and Four Knights i jedyna drama, która była emitowana w tym miesiącu, ale ja ją nadrabiam Doctors, z którym jestem obecnie w połowie. Wszystkie te dramy mają niesamowicie wysoki poziom(no może poza Kopciuszek, który oglądam dla całkowitej rozrywki), dostarczają ogromnej dawki emocji i nie sposób czekać na kolejne epizody. Na razie planem na wrzesień jest skończenie ich.

Podsumowanie anime

Zaczynając wpis sądziłam, że obejrzałam tylko trzy anime, zapomniałam o tym, o którym napiszę właśnie teraz, czyli o Cinderella Monogatori. To dość stara wersja, którą oglądałam jako dziecko i teraz wróciłam, jednak zatrzymałam się jak na razie w połowie. Mimo wszystko polecam, jeśli ktoś nie widział. Teraz czas na nowsze tytuły. Atak tytanów zaczęłam za namową siostry i obejrzałam całość. Trzy wieczory, cudowna rozrywka, napięcie podczas oglądania, to było świetne. Tak samo jak ze Stranger Things, na pewno coś o tym anime napiszę, bo mimo że wiele osób mimo iż to sezonówka, jak dla mnie warto je zobaczyć. Włączyłam ten jeden odcinek Shingeki no Bahamut Genesis i to chyba będzie tradycja, że oglądam jeden odcinek tego anime w miesiącu.  Po nim włączyłam jeszcze Akame ga kill, ale po półtorej odcinku, sama nie wiem, co o tym sądzić. Nie porzucę jednak od razu, tym bardziej, że całe mam na laptopie...


Podsumowanie filmów

Początek miesiąca obfitował w wizyty kinowe. Najpierw zabrałam kuzynkę na Epokę lodowcową 5: Mocne uderzenie. Na animacji bawiłam się naprawdę dobrze, o czym napisałam już recenzję. Widziałam również film Neon Demon, na który wręcz musiałam iść. Film okazał się piękny, estetyczny, jednocześnie szalony i szokujący. Zapomniałam, że nie napisałam o nim, spodziewajcie się recenzji we wrześniu. Specjalnie do wpisu niedzielnego obejrzałam też jedną z moich ulubionych wersji Kopciuszka, po prostu Cinderella z 2000r.  Mając gorszy dzień wróciłam do Asterix i Obelix: Misja Kleopatra, podczas kolejnego seansu bawiłam się równie dobrze, co przy pierwszym... Nasz dubbing jest genialny!



Linki warte uwagi:
  • Wieści ze świata Marvela. Jedna część Infinity War-klik!, w 2019 zaś kolejny film o Avengersach, na razie jednak bez nazwy. Co robił Thor, gdy w filmie go nie było? klik!
  • Zapowiedzi: Osobliwy dom Pani Peregrine, Bociany
  • Zwiastun Lotr w wersji Suaside Squad: klik!
  • Pewnie Was to nie zaskoczy, ale uwielbiam Evansa za Kapitana Amerykę, więc chciałabym, by te wieści okazały się prawdziwe: klik!
  • Księżniczki Disneya jako mamy: klik!

UWAGA! UWAGA!
Oto najlepsza książka sierpnia:
"Prawo Mojżesza"


A jak Wam poszło w tym miesiącu? ;)
Pozdrawiam,
Patrycja

14 komentarzy:

  1. Ja w sierpniu przeczytam 8 książek, dziś może doczytam 9. Byłam 5 dni na biwaku, przez resztę czasu się do niego przygotowywałam i robiłam nowy we wrześniu :) Żeby nie marnować aż tak czasu w tle oglądałam serial Zabójcze umysły, który bardzo mi się spodobał. Powodzenia i samych udanych lektur w październiku życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję rekomendacji, "Never Never" właśnie skończyłam czytać i bardzo mnie wciągnęło :)Sporo książek przeczytałaś, "Prawo Mojżesza" już czeka i nie mogę się doczekać lektury! :)

    http://k-siazkowyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ale świetny wynik! Ale najbardziej gratuluję wpisu w książce, to naprawdę duży sukces :)
    Muszę w koncu sięgnąć po "Stranger things"!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że kolejny genialny miesiąc za Tobą! Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 15 przeczytanych książek to świetny wynik, gratuluję. U mnie sierpień był strasznie słaby pod względem czytania, bo przeczytałam tylko 2 książki i nie zapowiada się na więcej.

    Gratuluję tak świetnego wyniku i życzę zaczytanego września ;)
    Pozdrawiam serdecznie ^^
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  6. Rekomendacja w książce to coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny wynik :D No i gratuluję rekomendacji - zawsze fajnie się czuję, jak widzę adres swojego bloga na książce - zapewne każdy bloger tak ma :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  8. "Prawo Mojżesza" oraz "Ukrytą łowczynię" bardzo chciałabym przeczytać. Gratuluje rekomendacji oraz cudownego wyniku!
    Pozdrawiam :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. wow! ile przeczytałaś... gratuluję ;)
    nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW Gratuluję statystyk, dla mnie takie liczby to kosmos :)
    Ogólnie faktycznie bardzo dużo się u Cb działo, zapisałam kilka intrygujących tytułów do przeczytania i obejrzenia ;>

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne wyniki! Dla mnie również "Prawo Mojżesza" to niezapomniana lektura... :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.