Podsumowanie grudnia

Witam serdecznie,

W poprzednim miesiącu nie miałam siły na pisanie podsumowań, stąd niestety w ogóle się ono nie pojawiło, nie będę jednak już rozpamiętywać przeszłości. Czas iść naprzód, podnieść głowę do góry i z uśmiechem rozpocząć nowy rok. Podsumowanie 2015 roku pojawi się już niedługo, jakoś na początku stycznia. :)

Ten miesiąc miałam dość szalony. Klasa maturalna poszła w odstawkę, gdyż 9 stycznia mam studniówkę, do której psychicznie zaczęłam się przygotowywać już teraz, w sumie zostało bardzo niewiele czasu, więc cieszę się, że partnera i sukienkę już mam. ;) W tym miesiącu nie zawitałam do kina, ale kupiłam już bilety na styczniowy seans Sherlocka w kinach, więc gdyby nie studniówka pewnie byłoby najbardziej wyczekiwane przeze mnie wydarzenie! ;) Planów na styczeń mam dużo, już po studniówce, biorę się ostro za naukę, więc obawiam się, że może się to jeszcze mocniej odbić na blogu. Nie zapomnę jednak o nim, nie bójcie się! :)





Podsumowania blogowe
Przejdę teraz do faktów mniej związanych z moim życiem, a zdecydowanie bardziej z blogiem. W tym miesiącu dodałam zaledwie 9 postów, za co Was serdecznie przepraszam, postaram się być bardziej regularna w nowym roku(wiem, że wciąż to powtarzam). 7 z nich było recenzjami, jedna dotyczyła cyklu Cuda i dziwy (chcecie bym go kontynuowała?), do tego oczywiście podsumowanie i stosik z nowościami na mojej półce. ;)

Co do blogowych statystyk. Jestem dumna. Ponad 6600 wejść, to nadal imponujący wynik. Dziękuję, że wciąż o mnie pamiętacie i do mnie zaglądacie. Z moich wyliczeń wynika, że do grona obserwujących dołączyła 1 nowa dusza, dziękuję Ci bardzo. :) Jeśli pojawi się Was dokładnie 500 planuję zorganizować ogromny konkurs, w którym do wygrania będzie "trochę" książek. :)


Podsumowania czytelnicze
To już naprawdę koniec miesiąca? :o

W tym miesiącu nie zrobiłam listy książek, więc sama jestem ciekawa, ile pozycji udało mi się przeczytać. Dobrze, że wszystko zapisuję w biblioteczce na LC. :)

Oto lista pozycji grudnia:
1. "Granica" Zofia Nałkowska (lektura)
2. "Bądź ze mną" J. Lynn
3. "Przypadki Callie i Kaydena" Jessica Sorenson
4. "Medaliony" Zofia Nałkowska (lektura)
5. "Co ze mnie zostało" Kat Zhang
6. "Amber" Gail McHugh
7. "Plaga samobójców" Suzanne Young
8. "Drugie kuszenie płomienia" Jeanniene Frost
9. "Czytanie z kości" Jakub Szamałek
10. "What if ? A co gdyby?" Randall Monroe

W tym miesiącu udało mi się przekroczyć pewną barierę czytelniczą, której długo nie mogłam przerwać. 10 książek nie należy na pewno do moich mistrzowskich wyników, jednak jestem z siebie dumna. Przeczytałam sporo książek recenzenckich, dzięki temu powoli wywiązuję się ze swoich zobowiązań, a to też podnosi mnie na duchu. Do tego na liście znalazły się tylko dwie lektury, więc większość książek nie czytałam z przymusu, a dzięki własnym decyzjom.

Pokrótce napiszę, o książkach, których recenzji jeszcze na blogu nie umieściłam. Granica okazała się ciekawym portretem psychologicznym bohaterów, ukazała ludzkie i nie tylko ludzkie granice, a właśnie to miała osiągnąć, nie była jednak pozycją, która będę wspominać z utęsknieniem. Zdecydowanie bardziej emocjonalnie odebrałam zbiór opowiadań Medaliony. Powieść przejmująca, napisana z naturalnością i lekkim wycofaniem, niezwykła. Bądź ze mną wciąż czeka na swoją recenzję. Pewnie sporą część z Was zadziwię, ale ja wolę tom pierwszy tej serii, mimo że ten mi się spodobał. Przypadki Callie i Kaydena bardzo mnie urzekły, książka inna niż do tej pory czytane przeze mnie YA, z chęcią więcej Wam o tej pozycji napiszę. Amber to egzemplarz, który otrzymałam niedawno, długo przed premierą, niedługo zapoznam Was z moją opinią na jej temat. W skrócie powiem, że mnie nie zachwyciła, nie tego oczekiwałam po autorce Collide. Czytane z kości zaś to jedyny kryminał w zestawieniu, Szamałek mnie nim zachwycił, to była prawdziwa wybrawa w przeszłość, a tak nietuzinkowego detektywa dawno nie spotkałam. What if pożyczyłam mi moja siostra, właściwie zaczęła czytać fragmenty i wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Niesamowita pozycja, która zachwyci ciekawskich świat, a szczególnie spodoba się geekom i nerdom. ;)


Czytelniczy listopad

Postanowiłam, że wspomnę tu również o najbardziej ciekawych pozycjach, których nie udało mi się opisać w listopadzie.
Nad książkami, które udało mi się opisać, nie będę się rozwodziła. Znacie moje zdanie. Jednak wciąż nie napisałam dla Was o Eleonora i Park, czyli cudownej, niesamowite, przewspaniałej i romantycznej książce i pierwszej miłości. Pisałam już, że ją kocham? Kocham! Dwa dni później, również całą noc czytałam Oddam ci słońce. Jak to możliwe, że w jednym tygodniu trafiłam na dwa cuda, na dwie tak cudownej książki. Pani Nelson namalowała swoją książkę pełną paletą barw. Ten obraz mnie pochłonął. Również kocham, chyba nawet mocniej niż poprzednią! Po tych książkach nic już nie było takie samo, ale zapoznałam się z Moralnością pani Dulskiej, którą po prostu chciałam przeczytać. Świetna sztuka, chciałabym ją zobaczyć w teatrze. Jedyną lekturą w tamtym miesiącu było Ferdydurke, które uwielbiam, szczególnie te dziwne, metaforyczne opowieści. W książce tej nic nie miało sensu, ale jakoś mi się to spodobało. ;)


Posumowania serialowe
(listopada i grudnia)

W listopadzie nadrabiałam prawie cały miesiąc seriale DC, wtedy właśnie udało mi się skończyć trzeci sezon Arrow i pierwszy Flasha, teraz zaczęłam oglądać sezony, które są emitowane i w grudniu nadrobiłam wszystkie, dzięki czemu, albo przez co, muszę teraz czekać na styczeń, kiedy znów się pojawią. Po za tymi seriali, obejrzałam jeszcze trzy odcinki OUaT, wciąż jednak muszę sporo nadrobić, jestem obecnie na 6 odcinku. Wszystko się pozmieniało w serialu, ale bardzo mi się to podoba. Nie mogę się doczekać, co wyniknie z przemiany Swan. Równie niewiele obejrzałam Jessici Jones, Daredevila. Oba seriale Marvela mnie urzekły, chcę więcej! Mają mocny, mroczny klimat, ale to mi się podoba. Spróbowałam niedawno z jednym odcinkiem Constantine, postać ciekawa, ale jakoś mnie to nie wciągnęło, w Arrow był jakiś bardziej intrygujący. Rozpoczęłam też moją przygodę z Breaking Bad, by się przekonać, o co tyle szumu. Podoba mi się, ale po obejrzeniu 4 odcinków, nie jestem jakąś megafanką. Poza tymi seriali obejrzałam też kilka odcinków pierwszego sezonu Criminal Minds, które wcześniej pominęłam, wciąż jednak nie mam za sobą całego sezonu. Na razie ten świetny serial, tak samo jak ten powyżej, będę musiała sobie odpuścić i wziąć się na naukę. W gorszy dzień, kiedy kompletnie nie miałam humoru, zawsze ostoją był dla mnie serial The Big Bang Teory. Nowy sezon nie rozpoczął się wspaniale, ale ostatnie odcinki był cudowne. Fani Shiemy, wiedzą, o czym piszę.


Podsumowania filmowe

Ostatnio rzadko mam okazję oglądać filmy. Nie oglądam telewizji, więc większość czasu spędzam, jeśli już na oglądaniu to seriali, w grudniu jednak miałam ochotę na coś innego. Dzięki temu po raz pierwszy w życiu miałam okazję obejrzeć Efekt motyla. Film był niesamowity, brutalny, prawdziwy, wstrząsający, ale niezwykły. Połączenie fantastyki i realizmu niezwykle mi się spodobało. Byłam zachwycona rolą Coopera w całym przedsięwzięciu, niesamowicie odegrał to, co miał zagrać. Kilka dni później obejrzałam wraz z siostrą animację Krudowie. Po gifie ze zdjęciem, który kiedyś odnalazłam w w Internecie, spodziewałam się czegoś bardziej zabawnego. Niestety tak się nie stało.  Rozrywka bardziej dla dzieci niż dla starszych. Ostatnim filmem, który obejrzałam wczoraj były Gwiezdne wojny. Mroczne Widmo. Nie wiem dlaczego, ale wzbraniałam się przed tym seansem, ale obiecałam sobie spróbować i cieszę się, że to zrobiłam. Film nie był czymś niesamowitym, ale zaintrygował mnie, by poznać dalsze obrazy. Niech moc będzie z Wami. :D


Książkowe premiery 

Styczeń obfituje w nowości książkowe, pewnie większość czytelników łapie się za głowy lub płacze nad portfelami... Nie wiem, skąd mam znaleźć tyle pieniędzy, by móc kupić wszystko, co mnie interesuje. Za dużo, stanowczo za dużo książek. 
Najbardziej fascynuję mnie oczywiście Kuracja samobójców. Plaga niesamowicie mi się spodobała i nie wyobrażam sobie niekontynuowane swojej przygody. Odkłada Morderczych mnie oczarowała, jako biolog jestem nią zachwycona. Muszę tylko przeczytać jeszcze wszystkie tomy od dziewiątego i mogę się za nią brać spokojnie. ;) Nowe wydanie Piątej fali jest niezwykłe, polecam Wam gorąco książkę, mnie zachwyciła. Jednotomowa powieść Kołysanka po przeczytaniu jej opisu bardzo mnie zaintrygowała. Czuję, że będzie zabawna, chcę ją poznać. Wszystkie premiery będą miały miejsce 13 stycznia.
11 stycznia zaś do księgarń zawita trzeci tom Królów Przeklętych, może on zmotywuję mnie do kupienia całej serii. W końcu poleca ją Martin.


Serialowe premiery

Styczeń poza powrotami seriali takich jak Arrow, Flash, Once Upon a Time, Agent Carter które od dawna mnie interesuję. Zachęca widzów do oglądaniu masy nowych produkcji. Nie ukrywam, że masa z nich mnie interesuję. Aż za dużo jak na klasę maturalną...
Oczywiście najbardziej wyczekiwaną przeze mnie premierą jest serial Shadowhunters. Świat nocnych łowców uwielbiam, nie mogę się doczekać jak wypadnie ta produkcja, aktorzy są już lepiej dobrani, widać, że fascynują się produkcją. Premiera już 12 stycznia, nie mogę się doczekać! Drugim najbardziej wyczekiwanym przeze mnie serialem jest Licifer, z premierą 5 stycznia. Pierwszy odcinek, który oglądałam już w wakacje zawładnął mną. Główny bohater jest piekielnie pewny siebie, diabolicznie inteligenty i obłędnie przystojny. Ta zakochałam się... Czekam na nowe odcinki! Na 26 stycznia zapisałam sobie serial The Magicians. Nie mogę się doczekać szkoły dla iluzjonistów, po trailerze jestem urzeczona. Będzie magicznie i tajemniczo. Ja chcę! Ja chcę! (Właśnie teraz oglądam pierwszy odcinek, który znalazłam, cudo!) Uwielbiam świat DC, więc gdy dowiedziałam się o nowym serialu prawie skakałam z radości, pierwszy trailer wzbudził wiele emocji. Świat Arrow i Flasha poszerzy się o kolejny serial, czyli Legends of Tommorow. A w nim masa superbohaterów, jestem przeszczęśliwa. Bardzo, ale to bardzo wyczekuję też serialu The Shannara Chrinicles, openning jest cudowny, wręcz zachwycający, krajobrazy, które przedstawiono w trailerze również zapiera dech. To będzie niezwykłe widowisko, którego na pewno nie przegapię. Ostatnim filmem, który chciałabym obejrzeć, ale w styczniu raczej mi się nie uda jest Colony. Napad kosmitów na ziemię wróży kino pełne akcji.

No to się rozpisałam. Zajęło mi to ponad dwie godziny, ale było warto. Cały grudzień, trochę listopada zebrane w jednym miejscu. Do tego masa zapowiedzi książkowych i serialowych. Sądzę, że jest w czym wybierać. Czy coś Was zainteresowało? Jak Wasze podsumowania? Na jakie książki i seriale czekacie w styczniu? 

Linki warte uwagi:

  • Słyszeliście już o Zwierzogrodzie? Jeśli nie to musicie to zmienić. Najpierw trailer: klik!, potem niesamowite plakaty - klik!
  • Mervelove newsy: Cumberbatch jako Doctor Strange - klik! I więcej Doctora - klik! A także jego geneza - klik!  Nowe informacje o trzeciej fazie MCU - klik! Nowy, jeszcze lepszy zwiastun Deadpoola - klik!  I Agant Carter - klik! I Civil War też - klik!  
  • Wiecie, że powstał serial na podstawie I nie było już nikogo Agathy Christie? Niedługo postaram się go obejrzeć i zdać relacje! Nie mogę się doczekać, same gwiazdy... Trailer - klik!




UWAGA! UWAGA! 
Oto najlepsze książki listopada i grudnia:
"Oddam ci słońce" oraz "Plaga samobójców"


Życzenia


Po pierwsze wspaniałej zabawy sylwestrowej, niesamowitych fajerwerków, wiele szampana i pyszności i dużo zabawy! Na Nowy Rok zaś chcę Wam życzyć, by wszystkie Wasze plany się spełniły, nie ważne, czy życiowe, czy książkowe, by wszystko szło po Waszej myśli, a jeśli nie, to wyciągania wniosków z porażek! Uporu, siły w działaniu! Nowości na półce! Podróży, nie tylko książkowych! I tego co sami sobie wymarzycie, Wy już najlepiej wiecie, czego Wam życzyć. :)

Udanej zabawy,
Patrycja.

Komentarze

  1. Świetne wyniki jak na klasę maturalną! :D
    Mój grudzień był jaki był, ale mam nadzieję, że styczeń będzie o wiele lepszy i będę mogła nieco odsapnąć po wystawieniu ocen, bo przerwa świąteczna była i jest dla mnie harówką ale w domu, nie w szkole...
    Trzymam kciuki, żeby nowy rok był dla ciebie jeszcze lepszy, żeby studniówka się udała i żebyś wspominała ją latami. :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytalas akurat te książki, które niesamowicie chcę poznać :)
    Ja również wyczekuje Shadowhunters i mam nadzieję że serial dorowna książkom

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeraża mnie to, że nie czytałam żadnej z wymienionych przez ciebie książek :D Ale za to The Big Bang Theory jest niesamowite ♥

    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Granicę uwielbiam, Medalionów" nie czytałam, Ferdydurke też mi się podobała. Odnośnie innych lektur, Plaga samobójców bardzo mnie ciekawi, podobnie, jak seria o Callie i Kaydenie. ,,Oddam Ci słońce" dziś do mnie dotarło, więc niebawem będę czytać. Mam nadzieję, że mnie również zachwyci. ,,I nie było już nikogo" Christie wczoraj czytałam, więc tym chętniej obejrzę ekranizację.
    Ze styczniowych premier czekam na Rodzinne sekrety, Parabellum 3, Przewieszenie i to chyba wszystko.
    Tobie również życzę szczęśliwego, zaczytanego roku!

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę zaczytanego 2016 roku!!!! Oby był mega książkowy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziesięć pozycji to naprawdę dobry wynik, zważając na to, że przy okazji nadrabiałaś seriale. Zazdroszczę Ci w szczególności "Plagi samobójców" z literackich propozycji (od dawna mam ochotę przeczytać), a z serialowych wciąż tęsknym wzorkiem patrzę na "Arrow", "Flash" czy "OUAT" (chodzą za mną od miesięcy i za każdym razem obiecuję sobie, że w końcu nadrobię, ale... trochę przeraża liczba sezonów). Ze styczniowych premier nie mogę się doczekać "Shadowhunters" i ukochanej "Agent Carter"<3 Przy okazji życzę Ci szczęśliwego nowego roku, żeby klasa maturalna Cię nie przytłoczyła i żebyś wciąż znajdowała czas na książki i seriale!

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie w grudniu 9 przeczytanych, co łącznie dało w roku 77 książek - ale jestem pewna, że u Ciebie wynik będzie o wiele wiele wyższy :D Oczywiście, że czekam na Shadowhunters! Niesamowicie!
    Cieszę się, że DC wciągnęło :) Teraz w styczniu wraca Flash (na to bardziej czekam) i Arrow (tutaj troszkę mnie wyczekuję).
    Na swojej studniówce nie byłam XD Byłam zaproszona, kiedy byłam w pierwszej klasie LO i się nie zdecydowałam, a potem w trzeciej klasie zwyczajnie nie czułam ani tego klimatu ani czasu - troszkę miałam innych spraw na głowie. Może gdyby nie była organizowana na szkolnej auli ale w hotelu czy na sali inaczej bym do tego podeszła, jakoś się zmotywowała ;) Decyzji jednak po dziś dzień nie żałuję ani przez moment. W drugiej klasie (pod koniec) byliśmy na wycieczce (Padwa - Werona - Wenecja) i to mi wystarczyło za finał wspomnień z czasów LO ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Udanej studniówki życzę ;)
    Szczęśliwego Nowego Roku ^-^

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że przed tobą baaaardzo gorący rok, bo studniówka i domyślam się - matura, potem pewnie studia... Ach, piękne te czasy były, dla mnie się już niestety skończyły. Życzę powodzenia we wszystkich przedsięwzięciach, które zamierzasz podjąć :)
    LC jest naprawdę niezastąpionym portalem, gdybym miała zapisywać wszystkie pozycje, które chcę przeczytać, to chyba bym zwariowała... :P

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w grudniu przeczytane tylko 4 - nie ma się jednak co dziwić, ponieważ szkolne lektury nieco mnie przytłoczyły, a w końcu musiałam się nimi zająć, odwlekanie czas skończyć... ale obiecuję w styczniu naprawić zaległości. Widzę, że przed Tobą bardzo ciekawy i obfitujący w wydarzenia rok... w końcu studniówka i matura to nie przelewki, powodzenia życzę i abyś zdała jak najlepiej!
    Również czekam na Shadowhunters, choć, szczerze powiem, obsada do mnie nie przemawia. Może jednak spełnią swoje role lepiej, niż sobie wyobrażam?
    No i znowu ktoś wymienia jako najlepszą 'Oddam Ci słońce'... muszę poprosić moją przyjaciółkę, by pożyczyła mi swój egzemplarz ;)
    Zapraszam na moje podsumowanie roku!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zacne wyniki jak na klasę maturalną, jestem pełna podziwu ;)
    Z zapowiedzi które prezentujesz najbardziej chcę Kołysankę i Kurację samobójców. ;)
    Miłej zabawy na studniówce! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Biorąc pod uwagę w której jesteś klasie to wow! Dziwie się że masz czas.
    Widziałam, że przeczytałaś dużo świetnych ksiażek. Widze, że tak jak ja nie możesz się doczekać Shadowhunters.

    Zapraszam do siebie.
    http://krainaksiazek0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że Amber Cię nie zachwyciła. Ja mam na jej temat zupełnie inne zdanie.
    Gratuluję znakomitych wyników. Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Chcę bardzo zapoznać się z "Plagą Samobójców"

    Udanej zabawy 9 stycznia!

    I wszystkiego najlepszego w nowym roku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zapominaj o blogu, nie zapominaj!
    Klasa maturalna - cudowny czas. Studniówka - ach! Jak sobie przypomnę swoją... :D Później trochę się przemęczyć przed egzaminami, a po nich najdłuższe wakacje w życiu, których strasznie Ci zazdroszczę! Tyyyle czasu na czytanie.

    Twój grudzień wypadł bardzo dobrze! Podziwiam, że w klasie maturalnej masz tyle czasu na rozrywkę.

    Życzę zaczytanego roku 2016! :)

    http://soniaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. No, no, niezłe podsumowanie!
    Jeżeli chodzi o "Moralność pani Dulskiej" polecam spektakl Teatru Sztampa we Wrocławiu - to amatorskie przedstawienie, ale za 8 zł naprawdę warto go zobaczyć :)
    https://www.facebook.com/teatr.sztampa?fref=ts
    OUaT nadrabiaj, naprawdę dzieje się duuuużo i mroczna Swan to przy reszcie pestka ;) Ja już czekam na drugą połowę sezonu, mam nadzieję, że się nie zawiodę.
    Dzięki za info o "The Magicians", bo nie słyszałam o tym wcześniej.
    Star Wars polecam nadrabiać i nadrabiać! Im dalej tym lepiej, tylko się nie przeraź "Atakiem klonów", bo to najsłabszy film w serii. Dalej będzie tylko lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam wielkie plany na grudniowe podsumowanie a mam tylko w głowie - zaręczyłam się! :d

    OdpowiedzUsuń
  18. Życzę Ci wszystkiego dobrego w 2016 roku, dużo zdrowia, szczęścia i spełnienia marzeń. Żeby ominęły Cię przykre sytuacje, a życie każdego dnia pozytywnie zaskakiwało nie tylko świetnymi książkami. Wiele pasji i energii do działania :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Udanej studniówki! ;) Moja jest 23 stycznia.
    Też wybrałabym się na Sherlocka, ale mam za daleko, żeby wybrać się na tak późny seans i to jeszcze w środku tygodnia... Co do "Ferdydurke" miałam nieco mieszane uczucia, o czym z resztą planuję jeszcze napisać.
    Naprawdę jestem pod wrażeniem (i zazdroszczę) tego, ile obejrzałaś seriali. Jak na razie jestem dumna z tego, że skończyłam pierwszy sezon Arrowa (i spróbuję co nieco na jego temat napisać), a do Daredevila bardzo mnie ciągnie.
    "Efekt motyla" mi się podobał, ale chyba jestem uczulona na to całe zmienianie przeszłości i wiążące się z tym konsekwencje, dlatego rzadko oglądam tego typu produkcje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja osobiście "Granicę" sobie odpuściłam. Była tak popieprzona, że nie byłam w stanie się zmusić by ją czytać. Ale ogólnie w tym roku mam problem z lekturami, nie jestem w stanie żadnej skońćzyć. Zaczynam coś, ale nie jestem w stanie skończyć. Nienawidzę okresu, który teraz przerabiamy, te czasy po prostu nie są dla mnie.
    Z "Bądź ze mną" nie jestem zaskoczona. Wiem, że ludzie wolą jedynkę, to ja jestem... specyficzna i dużo bardziej wolę dwójkę. W końcu tam jest miłość mojego życia - Jase. <3 I znów - wiem, że wszyscy wolą Camerona. I okej - niech tak będzie. Wtedy Jase pozostaje mój, całkowicie. :D
    Czekam na twoją recenzję 'Przypadków"! (Chyba, że już jest. Jeśli tak - w końcu do niej dotrę :D), jestem bardzo ciekawa jakie wrażenia na tobie pozostawiła. :)
    Geekom i nerdom. Uch. Brzmi jak coś dla mnie ^^
    Bardzo, bardzo się cieszę, że pokochałaś 'Eleonorę"! Trzymałam kciuki, by tak się stało. Również i ja jestem wielką fanką, teraz w sumie doceniam ją jeszcze mocniej niż wcześniej. :)
    "Oddam ci słońce" i mnie w sobie rozkochało, także cieszę się, że dzielimy miłość do tej książki, bo przyznam szczerze, że byłabym wściekła, zaniepokojona i w skrajnej furii gdyby jednak Nelson mnie zawiodła. :D
    O. "Ferdydurke" też nie czytałam. Wiem - jestem beznadziejną uczennicą. Wiem, wiem. Jeśli będzie na maturze - nie zdam. Omawialiśmy to na lekcji, a i tak nic z tego nie rozumiem. Wiem tylko, że była jakaś scena tenisowa i jakaś kobieta zaszła w ciążę i nic nie rozumiem. Wiem też, że kłóciłam się o wydarzenia z tej książki z nauczycielką. :D Mimo że nie czytałam i nie miałam pojęcia o co chodzi to sama sobie dopowiedziałam o co może chodzić i się z nią kłóciłam, że mam rację ^^ I w końcu przyznała, że faktycznie trochę mam, więc punkt dla mnie ^^ Ale tak - wiem. Jestem okropną osobą. :D Moi koledzy, siedzący za mną, którzy wiedzieli, że książki nawet nie czytałam, przez całą kłótnię się śmiali. :D
    Cooo?! Constantine cię nie wciągnął?! :( A ja uwielbiałam ten serial. Kojarzył mi się z Arrow i Supernatural <3
    A ja "Efekt motyla" próbowałam kiedyś oglądnąć, ale byłam wtedy bardzo młoda i praktycznie niczego nie rozumiałam. Poza tym, nudziłam się i uważałam, że tam jest za dużo dramatyzmu. :D Ale w końcu postaram się to obejrzeć, w końcu to coś co pasowałoby znać. :)
    O mój Boże, czytam pierwszy tom Królów Przeklętych i kobieto! Pokochasz to. Ja jestem zakochana do niemożliwości! Muszę w końcu wziąć się za kończenie, bo zostało mi już niewiele. :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Mikołajki!

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński