sobota, 4 stycznia 2014

PLL.Niewiarygodne

„Tęskniłyście? Dajcie sobie spokój z tym śledztwem albo i wam stanie się krzywda. A.”

Tak, tak wiem, że nabroiłam, ale co poradzę. Hanna wiedziała za dużo, a ja nie mogłam na to pozwolić. Może wypadek ją czegoś nauczy. Miejmy nadzieję. Teraz znów dam im chwilę oddechu, ale nie na długo. Przecież nie mogę zaniedbywać moich wielbicielek. Za nic w świecie. Myślą, że wiedzą wszystko, ale grubo się mylą. Moje spotkanie z Hanną nie będzie ostatnie. Niech wiedzą, że ze mną nie ma żartów. Ale nie bójcie się, może nic im się nie stanie. Przecież to duże dziewczynki, wiedzą, kogo powinny słuchać.
Całuski,
A.

A. nieźle narozrabiało. Hanna leży w szpitalu, Emily wyjechała do rodziny na wsi, Spencer ma kłopoty ze Złotą Orchideą, a Aria nie mieszka z rodzicami i musiała się pożegnać z Erą. Myślicie, że to powinno usatysfakcjonować A., niestety. On nadal wysyła SMS-y i ponawia swoje groźby. Dziewczyny muszą mieć się na baczności.

„W końcu każdy z nas nosi jakoś maskę, prawda? Każdy coś udaje. A kiedy zobaczymy odlew własnej twarzy, często okazuje się, że wcale nie wyglądamy tak, jak nam się wydaje.”

Seria Pretty Little Liars niesamowicie mnie wciągnęła, od kiedy na mikołajki przyszło do mnie sześć kolejnych części czytać je, kiedy tylko mogę. Najbardziej intryguje to, kim jest A. To wielka zagadka, a kiedy się zacznie czytać nie można przerwać. Teraz za mną czwarty tom cyklu Sary Shepard, czyli „Niewiarygodne”. Za mną już połowa czekających na mnie w domu książek. Miałam czytać jedną w miesiącu, a wyszło, że to trzecia, którą skończyłam w grudniu. Wciąga, naprawdę mocno wciąga.

Nie dzieje się to jednak przez bohaterów. Dziewczyny są marionetkami w rękach A. Nie mogę jednak powiedzieć, że nie darzę ich sympatią. Po prostu czasami mam mieszane uczucia. Lubię je, ale dość często mocno irytują. Aż chciało by się na nie nawrzeszczeć i przemówić im do rozumu. Najczęściej pakują się w kłopoty przez swoją głupotę, co też niekiedy może lekko denerwować.  Z drugiej jednak strony lekko im współczuję, bo przecież to nie wszystko ich wina. Do tego próbują coś działać, zawsze gdy działają z zaskoczenia są coraz bliżej rozwiązania.

Dla mnie najbardziej interesującym punktem książki jest postać A. To dzięki jej wiadomościom i groźbom akcja wciąż pędzi, bo przecież kiedy ktoś by Cię oskarżał, chciał ukazać światu najgorsze sekrety, byłabyś zdenerwowana i nerwowa, popełniałabyś błędy. Tak działa stres, a A. to doskonale wykorzystuję. Zawsze gdy rozmawiam z przyjaciółką o serii(za nią już wiele tomów) pytam, kto jest A. Ona mimo, że wiedziała nie powiedziała mi, a  ja jestem jej za to niezmiernie wdzięczna. A. to największa zagadka ksiązki, bez niej nie byłoby przyjemności z czytania. Zauważyliście, że pisząc o A. użyłam aż trzech osób, wciąż nie wiadomo, jaką ta osoba ma płeć, kim jest, gdzie mieszka. Tajemnica, tajemnica, tajemnica...

Jedynym minusem, jaki napotykam podczas czytania, który mnie mocno denerwują, są markowe nazwy sklepów, o większości nawet nie słyszałam, a bohaterki często chwalą się, jakie to mają cudowne nowe buty, torebki, sukienki. Zauważyłam jednak, że im więcej książek z serii czytałam, tym mniej zwracam na to uwagę i lecę dalej.

Ten tom podobał mi się jeszcze mocniej niż poprzednie. Nie patrzcie na minusy, one są nieodłączna częścią serii. „Niewiarygodne” wciąż dostarczały nowych emocji. A. nieźle mąciło, najpierw jeden trop, potem drugi, wiele poszlak, oskarżeń, w końcu sama się pogubiłam. A na koniec wielka niespodzianka, nie mogę Wam nic zdradzać, ale będziecie przynajmniej lekko zaskoczeni.

Okładka tomu z dotychczasowych podoba mi się najmocniej. Uwielbiam takie bransoletki, sama mam ich kilka, a ta po pierwsze jest ciekawie wykonana, a po drugie to A, mówiące wiele. Nie można zapominać, kto w powieściach gra pierwsze skrzypce.

Podsumowując, czwarty tom cyklu zaskoczył mnie pozytywnie. Bałam się, ze autorka będzie powielać schematy z poprzednich części, ale doznałam pozytywnego szoku. Mam nadzieję, że historia będzie podążać w równie ciekawym stylu do przodu.

Ocena: bardzo dobra+

Autor: Sara Stephard
Tom: IV
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 328
Cena: 29,90zł 
Data przeczytania: 2013-12-29
Skąd:  własna biblioteczka

Seria Pretty Little Liars:
Kłamczuchy --- Bez skazy --- Doskonałe --- Niewiarygodne --- Zepsute --- Zabójcze --- Bez serca --- Pożądane --- Uwikłane --- Bezlitosne --- Olśniewające

19 komentarzy:

  1. Nie rozpoczęłam jeszcze serii ale widzę same dobre opinie na jej temat że chyba czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nadal nie zabrałam się za serię. Choć powinnam. I to szybko. Najlepiej jeszcze w tym roku haha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co ja mogę powiedzieć na temat tej ksiązki jak zresztą i serii? Że tyle dobrego o niej nie słyszałam, a ja jakoś nie miałam okazji nawet jej zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  4. O nieee, nie Pretty Little Liars... :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Patrycja, przecież to lit amerykańska? Wrzucisz ten post do mojego wyzwania?

    Chętnie siegnęłabym po tą książkę, ba, po co sie rozdrabniać, po całą serię :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś może zapoznam się z całą serią, ale na razie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie tę część czytałam i może jednak kiedyś się skuszę na pozostałe.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wreszcie zapoznać się z tą serią

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja padłam gdzieś na... piątym albo szóstym tomie. Po prostu nie dałam rady dalej! Tylko jak wychodzą następne tomy to zerkam na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsza część czeka na półce, więc wypadałoby mi w końcu zabrać się za nią, bo przy takim tempie nigdy nie poznam perypetii przyjaciółek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam PLL. :P

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. PLL nadal przede mną, ale planuje nadrobić tę serię w tym roku, małe postanowienie noworoczne :)
    Cieszę się, że Ci się podobało :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj tak, mam wielką ochotę na przeczytanie tej serii a Twoje recenzje kolejnych tomów mnie do niej jeszcze bardziej zachęcają. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czy zabiorę się za tę serię :C czas pokaże ;)

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  15. Wciąż będę uparcie twierdzić, że któregoś dnia w końcu sięgnę po całą serię ;d Kiedy, nie wiem, ale kiedyś na pewno. Szczególnie, że tak fajnie o niej piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam tej serii książek choć oczywiście serial TAk. Mam 1 część na półce ale jakoś nie mogę po nią siegnąć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oglądnęłam w wakacje prawie cały serial i był taki ahsghgaodbvir świetny, muszę się w końcu wziąć za książki! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja najukochańsza seria - najlepsza jest w niej ta nieprzewidywalność: już jestem niemal pewna, kim jest A., a wtedy pojawiają się nowe wątki, które zmieniają wszystko o 180 stopni i okazuje się, że moje przypuszczenia były absurdalnie błędne... - majstersztyk, tak wywieźć czytelnika w pole ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. jeszcze się za tę serię nie zabrałam, chociaż od dawna mam na nią ochotę. możliwe, że przy następnej okazji się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.