Lodowa kraina
Winter is comming? Westeros? Nie! Zima za oknem, kiedy pisałam tę recenzję, jedynie kalendarzowa, jednak nie przeszkadzało mi to w sięgnięciu po pozycje z mroźnym klimatem. 10 tom cyklu Ulysses Moore właśnie to wróżył swoim tytułem. "Lodowej krainie" miała być podróżą w krainę pełną śniegu, niebezpieczną, którą długo będę wraz z bohaterami powieści wspominać. A przynajmniej tak ją sobie wyobrażałam... Pierdomenico Baccalario w swoich książkach zawsze pozostawia niesamowicie intrygujące zakończenie, które aż prosi się o poznanie cyklu dalej. Czytanie kolejnych tomów idzie mi jednak dość powoli, bo na kolejną książkę muszę mieć odpowiedni nastrój. Poniedziałek rozpoczynający ferie wydał mi się do tego idealny, a niamałą motywacją był termin wypożyczenia, który został przekroczony. Nawet nie wiem, dlaczego aż tyle zwlekałam z czytaniem, przecież uwielbiam przygody przyjaciół. Czas na przedstawienie moich wrażeń z lektury, a także krótki opis, co działo się na początku to...