Podsumowanie sierpnia

Czeeeeeść!
Nie to nie był okrzyk radości, ale bardziej płacz, gdyż właśnie kończą mi się wakacje... Tak to koniec, klasa maturalna jutro otworzy dla mnie swoje progi. Nieeee! Dobra już się opanowałam i wyżaliłam.

Witam Was serdecznie. 
Mam nadzieję, że mniej się denerwujecie rozpoczynającym się okresem niż ja. Oderwę teraz myśli, od tego co w przyszłości, a skupię się na przeszłości, czyli mijającym sierpniu. Czytelniczo wypadł on słabiej niż lipiec, ale straciłam energię i czytanie szło mi opornie. Na szczęście trafiło się kilka perełek, które umniejszyły moją czytelniczą niechęć.




Podsumowanie blogowe
W całym poście zachowam układ z zeszłego miesiąca, sądzę, że był czytelny i dobrze się sprawdzi. Ilość postów na blogu ponownie wyniosła 16(wliczając ten), w czym zawarłam 12 recenzji. Jedna z nich mówiła o filmie "Papierowe miasta", druga zaś otwierała nowy cykl na blogu: "Cuda i dziwy" z opinią o anime "Psycho-pass". Mogliście też oglądać stosik, czytać mój TAG(a właściwie dwa w jednym). Nareszcie udało mi się zorganizować konkurs, w którym do wygrania jest książka Fangirl (rozpoczął się wczoraj). Znów najchętniej czytanym postem był ten ze stosikiem.


Odwiedziny
Ten miesiąc wypadł słabiej od zeszłego, ale spodziewałam się tego, bywałam rzadziej, mniej się udzielałam. Odwiedziło mnie jednak trochę ponad 6500 osób. Serdecznie Wam dziękuję. :D Bardzo podoba mi się Wasza aktywność, dlatego niedługo zorganizuję dla Was maraton książkowy, w którym będziecie mieć szansę na wygranie wielu ciekawych książek. Pierwszy post z tego cyklu ukaże się za kilka dni, kiedy pojawi się 500 post na blogu.


Książki
Czyli czas na najważniejszą kwestię, co przeczytałam. Odpowiedzi poniżej. 

Książki przeczytane w sierpniu:
1. "Cień i kość" Leigh Burdugo
2. "Utrata" Rachel Van Dycken (Book Tour)
3. "Szturm i grom" Leigh Burdago
4. "Labirynt cienia" P. Baccalario
5. "Wróć, jeśli pamiętasz" Gayle Forman
6. "Niepokorna" S.C. Stephens
7. "Powrót do Darigham Hall" Katryn Taylor
8. "Trzeci grób na wprost" Darynda Jones
9. "Pocałunek Gwen Frost" Jennifer Estep
10. "O krok za daleko" Abbi Glines
11. "Spróbujmy jeszcze raz" Abbi Glines
12. "Fangirl" Rainbow Rowell
13. "Ród" J.D. Horn
14. "Księżniczka" Andrzej Pilipiuk
15. "Pulse" Gail Forman
16. "Paranoia" Piot Adach
17. "Klątwa cierni" Christophe Mauri

Spadek, spadek, spadek. Mniejsza ilość książek, a do tego żadnej mangi i żadnego komiksu. Coś tu jest nie tak. Przyznam Wam się, że dopadł mnie kryzys czytelniczy, czytałam tylko coś lekkiego, by w ogóle coś czytać, ale poważniejszych pozycji wpadło niewiele.
Napiszę Wam trochę o pozycjach, których jeszcze nie recenzowałam. Forman w swojej kontynuacji mnie zawiodła, drugi tom w moim odczucia wypadł słabiej, mogę to samo zauważyć u Pilipiuka, Mauri i Glines. O krok za daleko mnie oczarował, od razu chciałam sięgać po kontynuację, ale tom drugi już nie wywarł takiego wrażenia. Ród był niesamowity, świetny początek pełnej emocji serii. Pocałunek Gwen Frost tym razem mnie wciągnęła, cykl się rozwija, na pewno będę czytać dalej. Baccalario wrócił do naprawdę świetnej formy. Labirynt cienia mogę z łatwością porównać do pierwszej serii autora.


Seriale



Po części książkowej czas na trochę informacji o serialach. A sierpień obfitował w ich oglądanie, prawdziwe maratony spędzałam przed komputerem.
Najważniejsze jest to, że skończyłam GoT, obejrzałam zaległe dwa odcinki i już nie mogę się doczekać kolejnego sezonu. Wiem, że odchodzi on od fabuły książki, ale tak się w niego wciągnęłam, że nie odpuszczę. Sierpień to czas kończenie rozpoczętych seriali, kolejnym jest AHS. Asylum. Większość widzów piszę, że to najlepszy sezon, ja się z tym nie zgadzam, pierwszy wciąż podobał mi się bardziej. dwa ostatnie odcinki były moim zdaniem przegadane, a kwestia kosmitów naciągana, niedługo coś więcej napiszę. Zakończyłam również oglądanie OUaT, pierwsza część z Krainą Lodu mnie nudziła, dlatego tak długo mi to zajęło. Część B jednak mnie oczarowała, tyle emocji, że aż trudno wytrzymać oczekiwanie na kolejne odcinki. Captain Swan <3 Dark Swan <3 Nie mogę się doczekać! Wciąż nie skończyłam pierwszego sezonu Criminal Minds, oglądam z przyjemnością, jednak wciągnęłam się w innej produkcje i jakoś ciężko wrócić. Wróciłam do Lostów! Tak, za mną sezon II, jak dużo emocji, jak dużo. Wyspa odkrywa coraz więcej emocji. Obejrzałam też I odcinek III sezonu, ten to dopiero był ciekawy. Inni z innej strony. :P Rozpoczęłam też oglądanie Humans, jednak rozkręca się powoli, więc za mną zaledwie dwa odcinki, jeszcze mniej dynamiczne tempo cechuje Detektowów, których obejrzałam jedynie I odcinek, będę próbować dalej. Was też zachwyca opening?  Udało mi się obejrzeć pierwszy odcinek premiery 2016 roku, czyli serial o aroganckim, diabolicznym i niebotycznie przystojnym facecie - Lucifer. Jak tu czekać na kolejne odcinki? Czas przejść do obecnie zajmującego mi masę czasu serialu Arrow, nie spodziewałam się, że ta historia tam mi się spodobała, ale zemsta na skorumpowanym mieście jest niezwykle interesująca, do tego masa ciekawych postaci i intrygujących wątków, tylko oglądać. ;)


Seriale animowane i anime



W tym miesiącu niebezpiecznie wciągnęła mnie seria, której niektóre odcinki oglądałam już jakiś czas temu. Obejrzałam Wyspę totalnej porażki, Plan Totalnej Porażki i czwarty sezon, czyli Totalna porażka: Zemsta Wyspy. Możecie się zdziwić, ale totalnie wciągnęła mnie historia nastolatków walczących o milion dolarów. Reality show, może ogłupiające, ale jakże zabawne. Moja ukochana para to Courtney i Duncan <3 Tylko niech ona aż tak się nie rządzi. Zostały mi jeszcze tylko dwa sezony. :P
Z anime trochę zwolniłam. Jeden odcinek Code Geass, przystopowałam, by znów mi się nie znudziło. Death Parade skończyłam. To anime jest przytłaczające, ale niezwykłe. Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się coś dla Was więcej o nim napisać. Jeden odcinek obejrzałam również Apollon, o muzykach jazzowych. Pierwsze odcinki są niezłe, ale bohaterowie irytujący, wciąż zakochują się w tej osobie, w której nie powinni... Za mną też trzy odcinki Hyouka, dowiedziałam się o niej z grupy anime na FB i wciągnęło, potem przerwałam oglądanie, ale wrócę na pewno, bo głównym bohaterem jest zamknięty w sobie, inteligenty detektyw, a takich ludzi kocham!

Linki warte uwagi:
  • Pamiętacie, w ostatnim podsumowaniu pisałam o bitwie Marvelowskich postaci z seriali, teraz coś podobnego znajdziecie tutaj: klik! Niestety w większości nie są to piosenki. ;)
  • Od kiedy tylko obejrzałam zwiastun Deadpoola(klik!) nie mogę się tego filmu doczekać, patrzcie na co trafiłam niedawno: klik! Spiderman i zwiastun niczym Deadpool.
  • Fanka Avengersów się we mnie odezwała, spójrzcie na strony konfliktu w trzeciej części Captain Americaklik! Muszę tylko część drugą nadrobić i z górki. :)
  • Sądziłam, że nie mam się, czego obawiać, ale coraz bardziej się boję. AHS. Hotel może wcale nie być tak dobry jak sądziłam. Zdjęcia postaci i krótkie opisy nie są najlepsze. Klik! Większość moich ulubionych postaci zniknęła... 
  • Jeszcze nigdy nie pokazywałam Wam tej stronki, ale polecam serdecznie. Informacje oczywiste to zabawne komentarze do teraźniejszych wydarzeń lub związane z filmamami i serialami, czyli coś dla fangirl! :D klik!
Światowy dzień blogera! 
Zgadnięcie, która to ja?
Na sam koniec chciałam Wam pokazać zdjęcie, które stworzyliśmy z grupą na FB, wielu miłych blogerów składa życzenia z okazji dla blogera. Mnie również tam znajdziecie. :)
Wszystkiego książkowego, samych sukcesów i weny do pisania!

UWAGA! UWAGA! 
Najlepszą książką miesiąca zostaje:
"Utrata"


PS. Zapowiedzi pojawią się niedługo, nie zdążyłam ich już dodać, a czas przygotować się na jutro.

Pozdrawiam,
Patrycja

Komentarze

  1. Bardzo fajne zestawienie! Moim zdaniem przeczytałaś sporo książek. Wiem, że jesteś z tego wyniku niezadowolona, ale trzeba pamiętać, że nieważna ilość, a te wszystkie emocje i fajne wspomnienia, które będziesz miała po tych wszystkich powieściach :) Niemniej życzę Ci dalszych czytelniczych sukcesów. No i nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o OUAT, bo to jeden z moich ukochanych seriali. Mnie co prawda pierwsza część sezonu nie nudziła, może ze względu na sentyment do "Frozen", ale faktycznie, druga połowa bez porównania ciekawsza, a nowy sezon zapowiada się wspaniale :D
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wynik, ja bym nie narzekała na Twoim miejscu :D I jeszcze miałaś czas na tyle seriali, o większości nawet nie słyszałam ;) Powodzenia w klasie maturalnej, nie będzie tak źle, a w perspektywie masz studniówkę i najdłuższe wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. W porównaniu do mojego osiągnęłaś świetny ksiązkowy wynik :D Ja wsiąkłam w seriale i nie mogę z tego nałogu wyjść, a stosy książkowe rosną :( Zgadzam się z Tobą - Utrata to także u mnie najlepsza książka sierpnia.
    Pozdrawiam
    http://spisanezpamieci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem Twój wynik jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czaję się na "Humans" i trochę szkoda, że serial nie jest zbyt dynamiczny. Mam jednak nadzieję, że się rozkręci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tych nieopisywanych książek czytałam dwie Gliness i pierwsza chyba faktycznie bardziej mi się podobała, choć miałam dość długą przerwę między tomami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jej, ile oglądałaś w tym miesiącu! Niesamowite, że znalazłaś jeszcze czas na książki :)
    Powodzenia w nowym roku szkolnym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już też nie mogę się doczekać OUAT! :D Ale już niedługo, już niedługo! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też w sierpniu miałam lekki kryzys czytelniczy. Oficjalna wersja jest taka, że to przez upały. A tak naprawdę - zdarza się i tyle :) Trzeba przeczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inna sprawa, że o kryzysie, przez który czyta się "tylko" siedemnaście książek miesięcznie, niejeden by mógł pomarzyć ;)

      Usuń
  10. Świetny wynik! 17przeczytanych książek i tyle seriali to jest naprawdę coś ;) I życzę powodzenia w klasie maturalnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To miałaś bardzo pracowite, ale w przyjemny sposób, wakacje :) klasa maturalna nie jest zła, przeżyłam ją i Ty dasz radę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty narzekasz na liczbę przeczytanych książek? Matko! Przecież ja tyle przez całe wakacje nie przeczytałam ;D Naprawdę podziwiam takie osoby i zawsze się zastanawiam skąd biorą czas. Bo oprócz czytania, bardzo dużo oglądasz!
    Lostów oglądałam całych, są cudowni. Ale Once Upon a Time to mój numer jeden, czekam na kolejny sezon, DARK SWAN <3
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczny wynik, wow! Chętnie przeczytałabym książkę Gayle Forman- "Wróć jeśli pamiętasz" :) A co do szkoły, wiesz, chętnie bym do niej wróciła, nawet do klasy maturalnej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja rok temu oglądałam Totalną porażkę. Świetny serial :)
    Gratuluję świetnego wyniku!

    OdpowiedzUsuń
  15. "Utrata" zdecydowanie zasługuje na to miano :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczoraj przeczytałam ''Utratę'' i mogę śmiało przyznać, że zakochałam się w tej książce :D. Siedemnaście książek to świetny wynik, dla porównania ja przeczytałam jedynie jedenaście (chociaż jestem z tego zadowolona ;)). W OUAT utknęłam na czwartym odcinku czwartego sezonu, ale to raczej przez moje lenistwo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytałaś bardzo dużo książek! Podziwiam :)
    Wszystkie wymienione książki mam w planach i mam nadzieję, że je kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję wyników i życzę sukcesów w nowym miesiącu ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałabym tyle czytać w miesiącu! Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Spadek? Kompletnie takie nie zanotowałam patrząc na to podsumowanie :D Przepiękny wynik - dla porównania u mnie w sierpniu 8 przeczytanych powieści, jeden film obejrzany i jeden sezon serialu (Outlander) w całości. Arrow potrafi "ustrzelić serca" fanów - oglądam na bieżąco, choć to pierwszy sezon pozostanie dla mnie tym najlepszym, najbardziej klimatycznym - teraz taką sympatię mam dla "The Flash", choć Arrow nadal śledzę.
    Co do Code Geass to pamiętam, że seria bardzo mi się spodobała - choć raz bywało lepiej a raz gorzej. Dawno nie oglądałam już jakiegoś nowego anime.
    Skoro "Utrata" okazała się najlepszą ... to powinnam doczytać wreszcie ten tytuł :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Kryzys czytelniczy, serio? :D W takim razie ja jestem na wiecznym kryzysie, bo czytam 4-5 książek miesięcznie. :P
    Dobrze, że na tym zdjęciu schowałam się za ksiązką, bo wszystko poszło w internety. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. SPADEK?! Jejku, ja tyle książek w jednym miesiącu ostatnio przeczytałam ponad dwa lata temu. To naprawdę świetny wynik, mi jakoś ostatnio nie po drodze z czytaniem bez przerwy przez kilka godzin. Za dużo energii :D
    Żadnej z przeczytanych przez Ciebie książek nie czytałam, zaledwie kilka kojarzę. Oj, wstyd, wstyd... :p

    o!powieści

    OdpowiedzUsuń
  23. Ooooo! Poznałaś Glines <3 Jak miło! Szkoda, że kontynuacja nie podobała ci się tak jak jedynka, ale na dobrą sprawę, tak chyba musiało być, bo wiesz, relacja Rush-Blaire ewoluowała i... zmiany były konieczne.
    Też czekam na nowy sezon GoT, bo w końcu serial przegonił książki i o rany! Ależ jestem podekscytowana tym wszystkim!
    Lucifer zaczął się tak jak chciałam, czyli z humorem, z brytyjskim akcentem, i przystojnym aktorem, dla którego straciłam główę. No pewnie. :D
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny wynik :) "Utrata" Rachel Van Dyken to najlepsza ksiażka jaką czytałam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Mikołajki!

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński