Fangirl

Jestem Fangirl!

Tak powiedziałam to, nie wstydzę się tego. Przyznanie się to podobno pierwszy krok do leczenia, gorzej jednak jak człowiek nie chce się leczyć, tak jest u mnie w tym przypadku. Nie chcę i już. Przecież bycie Fangirl ma wiele plusów. Wciąż żyję się w świecie, który tak się pokochało, zbiera się wszystko, co związane z serią, chce się cały czas o tym mówić, uśmiecha się na samą myśl o kimś, kto tak jak Ty ma, na tym punkcie fioła. Szukasz takich ludzi, najczęściej w internecie, a gdy znajdujesz dyskutujesz.

Jeśli już w książkach trafi się podobny bohater to raczej jest on tłem, zabawnym dodatkiem do przygód, czy historii bohaterów, którzy naprawdę się liczą. Fangirl jak do tej pory w żadnej z czytanych przeze mnie książek nie była bohaterką czołową, jednak zmieniła to Rainbow Rowell. Już sam tytuł jej książki zmuszał mnie do jej kupienia. "Fangirl" miał być bowiem powieścią o mnie, o dziewczynie oszalałeś na punkcie książek(choć w tym przypadku jej serii), oddanej fance, a do tego piszącej fanfiki.

Główną bohaterką powieści jest jedna z sióstr bliźniaczek Cath, która wraz z siostrą Wren musi kompletnie zmienić swoje życie udając się na uniwersytet. Dziewczyna nie chce tego, wolałaby miejsce blisko domu, jednak Wren nalega. Podczas pierwszego roku dziewczyny oddalają się od siebie, coraz wyraźniej widać różnice między nimi. Wren zaczyna imprezować, Cath natomiast nie chce poznawać nowych ludzi, a swój wolny czas spędza pisząc historię o jej ukochanych bohaterach Simonie i Bazie. W "Rób swoje"(jej FF) opowiada o innej historii niż wymyśliła autorka, dziewczyna ma jeden cel, marzy o skończeniu opowieści przed oficjalną premierą.


"- Czytałeś książki z serii?

- Widziałem filmy.
Cath tak mocno wywróciła oczami, że aż ją zabolało."


Powieść pani Rowell  od pierwszej strony rozpoczyna się niezwykle oryginalnie. Autorka stworzyła w niej notkę ze strony na kształt wikipedii o serii o "Simonie Snow", dzięki temu dowiedzieliśmy się najważniejszych faktów na temat książek.  Jej wymyślona seria, co jakiś czas pojawia się również we fragmentach, po skończeniu rozdziałów, czym rysuje nam w małym stopniu świat magów. Dodatkowo poza historią, co jakiś czas pojawiają się wstawki FF bohaterki, jej opowiadania.

Właśnie to jest najbardziej wyjątkowe w "Fangirl". Autorka nie pisze tu jedynie, że bohaterka tworzy FF, ale stara się nam zarysować jego kształt poprzez wykreowanie go. Dzięki temu czytając łatwiej uzmysłowić sobie, czym zachwyca się bohaterka, czym dla niej jest świat magów, jak to kocha. Czytając chciałam poznać całą historię o Simonie Snow, później przeczytać dodatkowo jeszcze FFi bohaterki. Pisarka stworzyła je w taki sposób, że nie dało się na to nie liczyć.


Czytając można było wyczuć delikatne odnośniki do świata Harrego Pottera, jednak ważnych bohaterów była czwórka, Baz był wampirem. Autorka bawiła się światem stworzonym przez Rowling, potraktowała go luźno jedynie czerpiąc z opowieści, zmieniając nawet liczbę tomów cyklu.

Uwielbienie głównej bohaterki do książek o Simonie Snow objawiało się nie tylko w tych aspektach, ona żyła tą historią, była nią, ubierała się, by wyrazić swoją miłość, cały jej pokój był udekorowany plakatami. Fangirl całym sercem, do takiego stanu mi brakuję jeszcze wiele, ale będę dążyć, bo bohaterka wydawała mi się urocza w swojej manii.

Skończyłam już opisywać najważniejszy aspekt z życia bohaterki, teraz przejdę do tego mniej oryginalnego, czyli jej zwykłej egzystencji. Cath jest osobą zamkniętą w sobie, skrytą, wolącą spędzać czas na pisaniu, nie otwierającą się na innych, była kompletnie aspołeczna. Nawet kontakty z lokatorką przez miesiąc ograniczała do minimum. Było mi jej strasznie żal, to nie jest normalne zachowanie, bałam się o nią. Jej zamknięcie w sobie było przerysowane, kompletnie mi się to nie podobało.



Co do książki miałam spore wymagania, czytając opinie sądziłam, że będzie to hit, książka, która mną zawładnie, przy której będę cały czas się dobrze bawić. Może Was to zdziwić, ale tak nie było. Zaczynając od wyżej wspomnianej głównej bohaterki, przez resztę bohaterów i całą wykreowaną realna otoczkę, ta powieść wydała mi się papierowa. Wszystko ociekało mi sztuczności, jakimś fałszem. Fakt, czytało się ją przyjemnie, szczególnie, że całą opowieść była zaprawiana dużą dawką pozytywnego, książkowego szaleństwa, jednak nie mogłam wyzbyć się mojego przekonania, że bohaterowie są tu tylko dodatkiem, równie dobrze mogłoby ich nie być.

Znam zarysy postaci, ich kontury jednak nie pasują kompletnie do świata Cath, autorka na siłę upychała realnych ludzi w cukierkową otoczkę, nie ma tu ani grama autentyzmu, wszystko idzie dobrym torem, jest lukrowe i słodkie. Kompletnie nie spodziewałam się, że tak wpłynie na mnie ta historia. Nie śmiałam się, nie płakałam, czytałam bez ciekawością, czytając powieść przerwami. Wciąż liczyłam, że się ona rozkręci, że coś zacznie się dziać, a tak naprawdę nie działo się prawie nic. Ze szczerą ciekawością obserwowałam jedynie dalsze powieściowe losy Simona i Baza, żałuję, że ich historii było tak mało, bo to właśnie na tę fragmenty czekałam z największą niecierpliwością.

Pewnie Was zaskoczę, ale mimo że utożsamiam się z bohaterką i jej stylem życia, powieść mi się nie spodobała. "Fangirl" tak naprawdę nie skupiał sie na dla mnie na prawdziwej szalonej fance, a zamkniętej w sobie dziewczynie, która nie chce zmian. Zabrakło mi w tej powieści autentyczności, za dużo lukru, za dużo słodkiej polewy.
Ocena: średnia+ [3+/6]



Autor: Rainbow Rowell
Tom: -
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 4
Cena: 39,90
Data przeczytania: 2015-08-21
Skąd: własna biblioteczka

Komentarze

  1. Mam tę książkę w planach, jednak najpierw przeczytam "Eleonorę i Parka", która czeka na półce, jeśli mi się spodoba, na pewno sięgnę po "Fangirl" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się uda, ja na pewno też będę chciała spróbować, ale nie wiem, na ile mi się druga pozycja spodoba. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Książka zaintrygowała mnie, właśnie ze względu na główną bohaterkę, a rzeczywiście, pochlebnych opinii ma bardzo dużo. Mam nadzieję, że będę mieć niedługo okazję sprawdzić czy są zasłużone :) Jak na razie czyta ją moja koleżanka i jej również lektura się podoba, więc można chyba powiedzieć, że "Fangirl" jest teraz w modzie ;)
    http://booksbyshadow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większości się podoba, mnie jednak nie zachwyciła, liczyłam na istny majstersztyk, a niestety Fangirl taki nie jest. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Co nieco słyszałam, ale nie zainteresowała mnie na tyle, bym zaczęła się za nią nerwowo rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam, ja szukałam książki z wielką wytrwałością, ale cieszę się, że nie kupiłam, a wygrałam, potem bym żałowała. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Hm... Ostatnio się nią zainteresowałam, ale trochę ostudziłaś mój zapał. Trochę, bo jeśli znajdzie się okazja, pewnie i tak przeczytam, choć taka ilość lukru nie zapowiada się najlepiej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewaj się jedynie cudów, wtedy możliwe, że przepadniesz. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Ciekawi mnie ta książa i mam nadzieje, że podoba mi się bardziej niż Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na to liczę. :) Po co ktoś ma żałować lektury. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Nie wiem czemu, ale na sam początek tej autorki chcę przeczytać "Eleonorę & Parka", a dopiero potem zdecydowałabym się na powyższą pozycje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E&P mnie ciekawią. ;) Czekam też na Twoje wrażenia. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Skoro książkę czytałaś bez ciekawości i nie było w niej autentyczności, to ja jej podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie będę zachęcać. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Mam mieszane uczucia do tej książki. Trochę się jej obawiam, bo "Eleonora i Park" mi się bardzo nie spodobało. Aczkolwiek jeżeli będę miała okazję od kogoś pożyczyć ze znajomych, to pewnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż boję się sięgać po E&P, ale może jeśli ta książka mi się nie spodobała, to z tamtą będzie inaczej. ;) A Tobie, co sie w niej nie podobało?

      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Książka jest już na mojej półce i czeka na swój czas. Ciekawa jestem jak ja ją odbiorę- mam nadzieję, że spodoba mi się choć odrobinę bardziej niż Tobie. ;) Poczytamy, zobaczymy. :)
    Pozdrawiam ciepło,
    Nada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na wrażenia, liczę, że będziesz zachwycona i odbierzesz ją całkowicie inaczej niż ja, nie chcę Cię skazywać na rozczarowanie. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Może Tobie książka się nie spodobała (przynajmniej nie aż tak bardzo), ale mam nadzieję, że w moim przypadku będzie inaczej, bo bardzo chcę ją przeczytać i bardzo bardzo chcę, żeby okazała się rewelacyjna. ;)
    Pozdrawiam cieplutko,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda fangirl powinna po nią sięgnąć, więc jeśli się nią czujesz to polecam spróbować. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Czytałam jakiś rok temu i mi się podobała :) po prostu dobre czytadło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przyjemna lektura z niewykorzystanym potencjałem, nie wiem, czym ludzie się zachwycają...

      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Mam wrażenie, że wszyscy znają już tę powieść tylko nie ja :P Ale nic to, nadrobię. Muszę tylko nie nastawiać się na jakąś zachwycającą historię skoro bohaterowie są nieco sztuczni. Szkoda, że tytułowa fangirl gdzieś znika pod rysem bohaterki zamkniętej w sobie i stroniącej od ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu wiele recenzji krąży w sieci. :) Niestety mogło być fantastycznie, a wyszło jak napisałam. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. To chyba nie jest książka dla mnie, chyba nie rozumiałabym głównej bohaterki i tylko się denerwowała ;) Tym razem moja lista książek do przeczytania pozostanie nienaruszona :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziwne, że nie miałaś jej już na liście, wielu czytelników wyczekiwało jej premiery, w tym ja. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Ja pomimo wszystkich za i przeciw, bardzo chętnie bym ją przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba wyrobić sobie własne zdanie, też tak sądzę. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Bardzo bym chciała mieć Fangirl w swojej biblioteczce i mam nadzieję, że uda mi się ją kiedyś zdobyć xd
    Świetna recenzja dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spodoba Ci się bardziej niż mi. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Jestem tej książki bardzo ciekawa, bo już tyle się o niej naczytałam. W przyszłości na pewno się skuszę, żeby na własnej skórze się przekonać, jak to z nią jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę, że Ci się spodoba, sądzę, że czytelniczka powinna poznać spojrzenie innej czytelniczki. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Czytałam różne opinie o tej książce i muszę w końcu sama się przekonać, co jest prawdą, a co nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak opinie skrajne, mi niestety nie przypadła do gustu tak jak tego oczekiwałam. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Nie znoszę przesłodzonych historii! Uciekam od nich najdalej jak się da, ale na moje nieszczęście zawsze mnie odganiają. Coś czuję, że z ''Fangirl'' też tak będzie, bo nawet pomimo tego, że postacie są słabo wykreowane i historia jest cała w lukrze, jestem tą książką zaciekawiona. No, cóż przeczytam (kiedyś) i się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również przyciągają, niekiedy mi się to podoba, a niekiedy aż przeraża i odrzuca, tak było w tym przypadku. :(

      Pozdrawiam.

      Usuń
  19. Książki jeszcze nie czytałam. Po licznych recenzjach mam w stosunku do niej mieszane uczucia. Chciałabym ją przeczytać ze względu na motyw bliźniąt, ale nie jest to tak silne, bym musiała ją kupić. Szkoda, że jest średnia i bohaterowie są papierowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motyw bliźniąt był tu jednym z wielu tematów, najpierw było ukazane silne uczucie pomiędzy siostrami, potem ich rozdzielenie i próby życia w "separacji". Mam kilka znajomych bliźniąt, jednak niektóre sytuacje tu zaznaczone był dla mnie dziwne. ;) Może Ty byś je lepiej zrozumiała.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Nie czytałem, bo to literatura dla płci pięknej, ale sądząc po wielu recenzjach sądzę, że ta książka jest po prostu przereklamowana.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo jej w sieci, może dlatego mi się nie spodobała, przejadła się.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  21. Dziś do mnie trafiła, ale musi kilka dni poczekać:) Jestem ciekawa jak ją odbiorę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również to zastanawia, gdy do mnie trafiła od razu ją porwałam i zaczęłam czytać, ale potem przyszło rozczarowanie, oby z Tobą tak nie było. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  22. Tak myślałam, że będzie przekombinowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To połączenie zbyt wielu pomysłów w jedną książkę, co spowodowało, że autorka przestała dbać o szczegóły.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  23. Pierwsze recenzje tej ksiązki to były same zachwyty :) teraz widzę coraz więcej przeciętnych i słabych ocen :) chyba się nie skuszę :)
    i podoba mi się Twoja recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. :) Tak coraz mniej pozytywów wychodzi na światło dzienne, może książki jest już za dużo?

      Pozdrawiam.

      Usuń
  24. Nie ukrywam, że Twoja ocena trochę mnie zaskoczyła :)
    Poluję na "Fangirl" i mam nadzieję, że w końcu ją upoluję :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę, że spodoba Ci się bardziej niż mi. ;) Gdy już upolujesz. :P

      Pozdrawiam.

      Usuń
  25. Mnie wcale nie dziwi, że nie bawiłaś się świetnie w trakcie czytania, bo ja męczę "Fangirl" od jakichś 2 tygodni (czytam ją jedynie w pracy jak nie mam co robić) i w ogóle nie rozumiem jej fenomenu. Nawet nie będę próbowała pisać o niej recenzji, bo jedyne co bym miała do powiedzenia na jej temat to beznadzieja i jedno wielkie nic :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak słabo, mi spodobał się pomysł, ale raził brak dopracowania, realizmu, czegoś, dzięki czemu naprawdę mogłabym się identyfikować z bohaterką.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Nie będę zachęcać, gdyż sama nie byłam zachwycona.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  27. Dzięki za tę recenzję. Zastanawiałam się nad książką, ale już przejechałam się na "Eleonora i Park" - wszyscy zachwalali, a dla mnie było średnio. Podejrzewam, że tu byłoby podobnie.
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie mimo wszystko E&P ciekawi, może tam historia wypadnie lepiej. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  28. Książka ostatnio jest na fali. Gdzie nie spojrzę to widzę jej recenzje :) Jak na razie brak mi na nią czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idę na modą, ale czasem trzeba, sparzyłam się i teraz będę bardziej rozsądna. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  29. Bycie Fangirl jest świetne i nikt nie wmówi mi, że jest inaczej :D
    Książki nie czytałam i nie czuję takiej potrzeby.
    Pozdrawiam
    http://spisanezpamieci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fangirl można być czytając tę lekturę, jak również jej nie czytając. ;) Co do bycia nią, tak to cudowne. :D

      Pozdrawiam.

      Usuń
  30. Mam uczulenie na przesłodzone historie, ale akurat w "Fangirl" nie znalazłam tego lukru, który zawsze mnie drażni. Przeciwnie, książka bardzo, ale to bardzo mi się podobała. Nie wiem, od czego to zależy, że jest odbierana tak różnie? Szkoda, bo czytając pierwszą część Twojej recenzji byłam pewna, że jesteś zadowolona z lektury. Dopiero przy końcu doszło do mnie, że "Fangirl" zupełnie Ci się nie podobała (poza wstawkami o Simonie). Szkoda... Mam nadzieję, że kolejna książka po którą sięgniesz będzie dla Ciebie mile spędzonym czasem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę namieszałam, ale sam zamysł powieści mnie urzekł, stąd pierwsze pozytywne akapity(których o dziwo wyszło więcej niż tych negatywnych). Widocznie trafiłam na okres, w którym książka była dla mnie za słodka, a Tobie zaś brakowało trochę słodyczy. ;) Trudno to powiedzieć jednoznacznie. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  31. Ojej ... Czytałam o niej raczej pochlebne opinie, ale sama jeszcze jej nie przeczytałam. Niedługo się sama przekonam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość jest właśnie takich, ciekawi mnie jak Ty ją odbierzesz. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  32. Mam kompletnie odmienne wrażenia z tej lektury. W "Fangirl" znalazłam to, co tak bardzo przeszkadza mi w wielu powieściach NA, a mianowicie niezwykle delikatny i subtelny wątek romantyczny, który mnie zwyczajnie oczarował - choć Levi nie należał do grona moich ulubionych bohaterów. Myślę, że z książkami jest tak, że podobają nam się bardziej, kiedy w nich odnajdujemy coś z samych siebie. W zamknięciu Cath nie widziałam aż takich nieprawidłowości, choć więcej spędzania czasu z innymi nic złego by jej nie zrobiło. Taki typowy niepokój o bohaterów odczuwam przy lekturach NA, bo tam to dopiero są szkodliwe przyzwyczajenia. Może dlatego tutaj o Cath tak się nie martwiłam - nie wliczając wątku z ojcem, który okazał się mieć dość poważne problemy (Szok! Początkowo nie przewidywałam, że ten wątek tak się potoczy. Ojciec dziewczyn sprawiał wrażenie raczej stabilnego). Tutaj martwiłam się faktycznie o bohaterkę, bo zarówno na siostrę ani na ojca liczyć nie mogła, gdyby nie nowi znajomi z uczelni, nie miałaby kogo poprosić o pomoc (ok, była babcia, ale zbyt daleko).
    Fangirl przeczytałam lotem błyskawicy, wciągnęła mnie ta opowieść, zachwyciło jak Cath i Levi tworzą całkiem zgrany zespół, bardzo polubiłam uniwersum Simona Snowa - tylko zabrakło mi zakończenia - historia praktycznie się urywa.

    OdpowiedzUsuń
  33. O! Przykro mi, że ta książka tak na ciebie zadziałała. :( Ja osobiście ją uwielbiam, bardzo utożsamiam się z Cath, a jej cechy są mi tak bliskie, jak nikogo wcześniej.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński