sobota, 7 marca 2015

Po trzecie dla zasady (draki)

Spotkanie z Śliweczką po raz trzeci

Janet Evanovich jest autorka niezwykle poczytnej serii o Stephanie Plum. Pierwszy tom poznałam, dzięki temu, że ukazał się w gazetce promocyjnej, drugi jako ebook, a trzeci czyli obecny wypożyczyłam z biblioteki. Nie spodziewałam się kompletnie, że seria się tam znajduje, więc pewnie domyślacie się, jaka była moja reakcja. Niestety w bibliotece znalazłam jedynie starsze wersje wydań, które rozpoczęło wydawnictwo Amber, są one zdecydowanie mniej przyjemne dla oka, więc będę skupiała się na nowszej wersji. Zapraszam do czytania o "Po trzecie dla zasady".

Tym razem nasza droga Stephanie jako Łowczyni Nagród otrzymuje naprawdę nieprzyjemne zadanie. Musi doprowadzić na policje Wujka Mo. Starego mężczyznę z nienaganną opinią, który prowadzi miejscową cukiernię. Czemu też tak spokojny człowiek, nie stawił się na rozprawę o posiadanie broni(i tak w miasteczku wszyscy ją noszą)? Tego właśnie chcę dowiedzieć się Plum, by otrzymać swoje wynagrodzenie.

Tom trzeci serii lekko mnie rozczarował. Nie wiem, czy to przez inne wydanie, czy nie, ale jakoś mniej pozytywnie na mnie wpłynął. Wiem, że nie wszystkie tomy są z tego wydania i się cieszę, bo zdecydowanie mniej korzystanie wypadają. Nie spodziewałam się, że to będzie miało dla mnie aż takie znaczenie.

Drugim kryterium może być również inne rozplanowanie przez autorkę udziału bohaterów. Nigdy szczególnie nie bawiły mnie teksty Luli, a tu to ona przejęła pałeczkę drugiej po Stephanie najważniejszej postaci. Nie spodobało mi się to szczególnie. Babci Mazurowej, która królowała w poprzedniej części było zdecydowanie mniej. Mniej też było rodzinnych obiadków, które tak lubiłam.

Sądzę, że to koniec złych wiadomości. Większa część książki trzymała poziom swoich poprzedniczek. Nie wszystko było tak wspaniale i kolorowo, ale był Morelli, a gdy on się pojawia nie mam, na co narzekać. Ich relacje zdecydowanie się zmieniła, co odczuła sama główna bohaterka. O dziwo, to w jaką stronę zmierzała ich relacja(przyjaźń to może jeszcze za wiele, ale bardziej w tym kierunku) nie odpowiadało jej. Na reszcie zrozumiała, że chcę czegoś więcej. Ale jak to sie dalej potoczy to sami musicie przeczytać, a ja muszę dowiedzieć się jeszcze z kolejnego tomu. Liczyliście, że ich sprawa tak szybko się rozwiąże?

Czas na główny wątek tej części serii. Otóż sprawa z wujkiem Mo nie zapowiadała się na nic dużego, zajmującego, a jednak właśnie taką sprawą się stała. Czym więcej poszlak dochodziło tym dowiadywałam się, że człowiek ogólnie szanowany, ale mało znany ma duży sekret. Sieć związana ze sprawą się rozrastała i sięgała w naprawdę dziwne rejony. Nie spodziewałam się późniejszego obrotu wydarzeń, gdyż kolidował całkowicie z obrazem, jaki był przed nami tworzony przez mieszkańców miasta. Przyznać trzeba, że to co robił wylazło im kubeł zimnej wody na głowę. Ale kto mógł przypuszczać?

Na zakończenie napiszę, że Trenton to chyba jedno z najdziwniejszych miejsc, o jakich czytam, wyłączając z zestawienie miejsca fantastyczne, bo to miasteczko zostałoby zdeklasowane. Ludzie w nim mieszkający odbiegają całkowicie od standardów normalności, a czym więcej części czytam, tym bardziej się w tym utwierdzam. Autorka w ich zachowanie plotła wiele ironii i groteski. Aż trudno uwierzyć, by takie miejsca istniały naprawdę. Z pozoru ciche, spokojne, z poukładanymi ludźmi, a z drugiej strony wciąż zaskakujące, często na niekorzyść. Niestety.

"Po trzecie dla draki" (tytuł Ambera) lub lepiej znany "Po trzecie dla zasady" to świetna codzienna odskocznia na kilka godzin. Książka była zabawna, niekiedy zaskakująca, ale w głównej mierze zapewniała dobrą zabawę, a właśnie tego od niej oczekiwałam. Nie wypadła jednak aż tak dobrze jak dwie poprzednie, nie obyło się bez minusów, które jednak w głównej mierze zależały od mojego postrzegania postaci. Ciekawe, jak sprawdzi się kolejny tom...
Ocena: dobra- [4-/6]

Autor: Janet Evanovich
Tom: III
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 421
Cena: 34,90zł
Data przeczytania: 2015-01-20
Skąd: biblioteka publiczna

Łowczyni Nagród Stephanie Plum:
Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy  ---  Po drugie dla kasy  --- Po trzecie dla zasady  ---  Zaliczyć czwórkę  --- Przybić piątkę  ---  Po szóste nie odpuszczaj  --- Szczęśliwa siódemka  ---  Ósemka wygrywa ---  Wystrzałowa dziewiątka  --- Dziesięć kawałków  ---  Najlepsza jedenastka  ---  Parszywa dwunastka  ---  Złośliwa trzynastka  ---  Fearless Fourteen  ---  Finger Luckin' Fifteen  ---  Sizzling Sixteen  ---  Smokin' Seventeen  ---  Explosive Eighteen  ---  Notarious Nighteen  ---  Takedown Twenty  ---  The Top Secret Twenty-One

34 komentarze:

  1. Czytałam dawno temu szóstą część i nie byłam zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że seria ma powiązane wątki, niby można czytać udzielnie, ale moim zdaniem lepiej zacząć od początku. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. O tej okładki to jeszcze nie widziałam :) Śliweczkę lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory również nie, nawet nie wiedziałam, że Amber wydawał serię. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Nie widziałam jeszcze takiej okładki, te nowsze są o wiele przyjemniejsze dla oka, to fakt. Mam za sobą dopiero pierwszy tom przygód Śliweczki i co pewne, na jednym nie poprzestanę, tylko w tej trzeciej części martwi mnie jedna rzecz, a mianowicie mówisz, że malutko będzie babuszki Mazurowej? A tak ją polubiłam! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety muszę się zgodzić, bardziej pasują do serii. ;) Ja również nie mogłam skończyć na zaledwie jednym, byłam przeszczęśliwa, kiedy dowiedziałam się, że jest ich więcej w mojej bibliotece. ;) Pojawiała się, lecz niestety zdecydowanie rzadziej niż w tomie drugim. ;(

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Bardzo bym chciała poznać tę serię, ale przeraża mnie trochę ta ilość tomów. Niemniej może kiedyś w wolnej chwili wreszcie się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ich sporo to fakt, ale są tak zabawne, że chcę się wciąż czytać więcej, więc to tylko działa na korzyść. ;) Polecam. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Sporo tych części....ja póki co się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, jest ich wiele, ale jak już pisałam Cyrysi, w ogóle się tego nie czuję. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Hm... Lula. Czytałam pierwszy tom i nie wiem. To imię coś mi mówi, ale nie jestem pewna co. Mam nadzieję, że przed poznaniem trójki sobie przypomnę bo skoro autorka oddaje jej pałeczkę, to znaczy, że jest ważną postacią ^^
    Ale zanim nadejdzie trójka, muszę przeczytać ebook dwójki, który już na to czeka. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była jedna z prostytutek, które pomagały głównej bohaterce. ;) Na pewno sobie przypomnisz, w drugim tomie jednak, o ile pamiętam, było jej mało. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Faktycznie! Teraz sobie ją przypominam. :) Ale szczerze mówiąc, jestem zdziwiona, że autorka do niej powróci. Wydawała się nic nieznaczącą postacią w pierwszym tomie. ;)

      Usuń
    3. Ale teraz pracuje wraz z główną bohaterką, jest, można powiedzieć, jej przyjaciółką, więc ma spory udział w akacji. ;) Choć też początkowo wydawała się tylko postacią epizodyczną w pierwszym tomie. ;)

      Usuń
  7. Nie wiem dlaczego, ale nie ciągnie mnie do tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie początkowo też, trochę się jej obawiałam, ale przekonałam się i to szybko. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Jakie Ty osobliwe książki czytasz :D Autorka obiła mi się o uszy nie raz i nie dwa, ale raczej nie sięgnę, chyba że gdzieś w bibliotece wygrzebię i będzie mi się nudziło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobliwe, nie raczej nie. ;) Krąży pełno jej książek w blogosferze, na pewno kiedyś się skusisz. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Muszę w końcu się wziąć za Śliwkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, mi bardzo się spodobała. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Szkoda, że ta część Cię rozczarowała.
    Pierwszy tom nadal przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może rozczarowała to nie najlepsze słowo, po prostu wypadła trochę słabiej od poprzedniczek. ;)
      Czytaj więc prędko. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Pięknie tu u Ciebie. Panuje tu taki minimalizm, który bardzo sobie cenię :)
    Ma swój urok.
    Co do samej ksiażki nie siegnę, ponieważ wydaje mi się, że to nie do końca moje klimaty.
    + obserwuje/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. ;)
      Rozumiem, nie każdemu musi przypaść do gustu akurat ten typ. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Szczerze powiedziawszy, to ani starsze, ani nowsze wydanie nie przypadło do moich gustów. Jeżeli zaś chodzi o samą historię, to wpierw musiałbym poznać dwa poprzednie tomy, bo nie powiem, żebym się nie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust, ja to nowe polubiłam. ;) Ciekawie, jak byś odebrał serie. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Kiedyś się skuszę na całą serię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszej podejmować stanowcze kroki. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Nie słyszałam jeszcze nigdy o tej serii, ale z chęcią bym się z nią bliżej zapoznała. Na pewno przeczytam :)
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wciąż gdzieś ją widywałam w blogosferze. ;) Polecam Ci książki, są zabawne, z polotem i z świetnymi bohaterami. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Już od jakiegoś czasu mam ochotę na tę serię - cała masa ludzi z blogosfery o niej pisała i to na ogół w samych superlatywach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to świetna seria jest! :D Bohaterów nie da się nie lubić, szczególnie rodzinki Plumów, którzy są przezabawni. :) Zdarzenia też nietuzinkowe, tylko czytać. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Matko ta seria kiedyś się skończy czy trzeba czekać aż autorce skończą się liczby ;p?

    Pozdrawiam :)!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz nie wiadomo, ale ważne, że dobrze się czyta. :D

      Pozdrawiam.

      Usuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.