piątek, 19 kwietnia 2013

Błękit szafiru


„Nie ufaj nikomu i niczemu. Nawet własnym uczuciom.”

Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Nawet kilka dni po przeczytaniu książki nadal ją wspominam, rozmyślam o niej. Chciałam wrócić tylko do pierwszej części, bo wypożyczyłam ją z biblioteki, a później sięgnąć po kontynuacje, za kilak dni, tygodni, jednak nie dałam rady. Zakończenie było bardzo intrygujące, po chwili sięgałam już po e-booka i czytałam z wielką radością. Teraz książka za mną, a ja od kilku dni próbuję coś o niej napisać i mi nie wychodzi. Czuję się z tym okropnie, ale nie umiem wyrazić słowami mojej radości  po przeczytaniu tej powieści. Tak się zagalopowałam, że nawet o tytule nie wspomniałam, już się za to zabieram...

 „Błękit szafiru” to cudowna, bajkowa powieść Kerstin Gier. Czy po przeczytaniu pierwszej części nie korciło Cię, by przeczytać kolejną? Tą książkę po prostu pożarłam, nie odrywałam się od niej, aż nie skończyłam, tego dnia dzień mijał, a ja tego nie zauważałam, dawno żadna historia tak mnie nie wciągnęła, a przecież czytałam już drugi raz....

Główna bohaterka to zwykłą nastolatka, chodząca do normalnej szkoły, mająca zabawnych przyjaciół. Jednak tu wszystko, co zwykłe się kończy. Gwendolyn ma niezwykłą rodzinę, uczęszcza na niecodzienne zajęcia pozaszkolne, rozmawia z duchami, a do tego podróżuję w czasie. Jakby tego było mało jest po uszy zakochana w Gideonie, z którym razem przenosi się między epokami. Dziewczyna jednak nie powinna się teraz tym zajmować, ma inne problemy. Właśnie wróciła z herbatki w XX wieku, w czasie, której spotkała Lucy i Paula.
Gwen nie jest pewna, czy oni na pewno byli oszustami, nie zna ich, próbuję zgłębić tą sprawę. Wszystko potęguję również fakt, że uważa hrabię(założyciela organizacji) za niebezpiecznego człowieka, nie chce mu zaufać. Gwendolyn musi pamiętać, że ufać może tylko sobie. Rozpoczyna śledztwo na własną rękę. Czy uda jej się odkryć prawdę?

Porywająca historia, poza czasem, która zachwyciła już niejednego czytelnika. Ja należę do grona osób, które serię ubóstwiają. Jej humor, zagadki i postacie są ciekawie dobrane, każda z tych cech jest wyrazista, nadaje charakter. Nie mogłam obok tej książki przejść obojętnie.

„Kruk na skrzydłach z rubinu niesiony, między światami brzmi umarłych muzyka, siły jeszcze nie poznał i nie zna też ceny. Moc głowę unosi i krąg się zamyka.”

Bardzo podoba mi się tajemniczy klimat powieści, główna bohaterka cały czas poznaje nowe fakty na własną rękę, nikt z grona Strażników nie chce jej zaufać. Dziewczyna musi sama rozwiązywać wiele zagadek. A gdy tylko poznajemy jakiś nowy fakt, rodzi się jeszcze dziesięć innych pytań. Sprawa jest bardzo zawiła i niebezpieczna. Cały czas zastanawiałam się, co kryję chronograf, jak ten przedmiot, który skrywa wpłynie na historię, czy naprawdę uleczy wszystkie choroby? To chyba byłoby za piękne...

„- [...] Ale dżentelmen nie rozmawia o takich sprawach. - Zgodziłabym się na taką wymówkę, gdybyś był dżentelmenem.”

Chyba wiele razy już wspominałam, ale więcej nie zaszkodzi. Uwielbiam humor autorki, choć główny wątek książki może nie jest szczególnie śmieszny, to dzięki bohaterom i przezabawnym wypowiedziom książka nabiera jeszcze ciekawszej wymowy. Leslie, przyjaciółka Gwen, zawsze wie, jak ją pocieszyć, a przy większości jej wypowiedzi miałam uśmiech na ustach. Komicznie książkę urozmaica Xemerius, ten demon jest doprawdy przekomiczny, pękałam ze śmiechu przy wielu jego tekstach. Ach szkoda, że ja nie rozmawiam z duchami, może spotkałabym tak cudownego krogulca.

Książkę uważam za świetną pozycję relaksacyjną, pełna humoru, zagadek książka trawi do wielu czytelników.  Ja ją po prostu pochłonęłam. Choć czytałam dwa razy, a cały czas dawało to tyle samo radości. To była idealna pozycja dla mnie, kochającej czytać o podróżach w czasie.
Ocena 10/10

Autor: Kerstin Gier
Tom: II
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Ilość stron: 364
Cena: ok. 36 zł
Data przeczytania: 2012-07-12, 2013-02-04
Skąd: e-book

 Seria:
Czerwień rubinu --- Błękit szafiru --- Zieleń szmaragdu 

________________________________________________________

PS Niedawno zabrałam się za oglądania "Gry o Tron", powiem jak na razie, że serial ciekawy, oglądaliście? 


22 komentarze:

  1. uwielbiam tę serię! jest po prostu niepowtarzalna; nie da się jej zapomnieć. drugi tom był fantastyczny, ale za jeszcze lepszy uważam trzeci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam pierwszą część, bardzo mi się podobała jestem ciekawa 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chciałabym zdobyć i przeczytać całą Trylogię Czasu. Muszę to w końcu zrobić, bo po całej masie pozytywnych recenzji na tematy tych książek, znajdują się na mojej liście "koniecznie przeczytać, byle szybko!" :-)

    Pozdrawiam i zapraszam:

    im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak chyba większość recenzji tej książki jest pozytywnych :)

      Usuń
  4. "może spotkałabym tak cudownego krogulca"... Mów mi krogulec :D.
    Jejciu, Patrycja czy Ty możesz choć raz przeczytać jakąś chałę wartą zmieszania z błotem i gnojem?! Ciągle praktycznie najwyższe oceny :P. Ale widać potrafisz świetnie wybrać sobie książkę, która Cię na pewno zachwyci :). W sumie wychodzi na plus :D.

    Miłego dnia!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam, Krogulcze ;)

      Właśnie też się sobie dziwię, nie wiem, jak mi się to udaję, ale jak tylko mi się jakąś nie spodoba, to dodam szybko na bloga ;) Nie chcę recenzować "Starego człowieka", ale muszę powiedzieć, że tam ta książka była jedną z tych, które były najnudniejsze, najmniej ciekawe i ogólnie naj łącząc z tymi najgorszymi przymiotnikami... Chyba jedyna lektura, która mnie tak zmęczyła. :P

      Usuń
  5. Już z samym okładek spodobała mi się ta seria i swego czasu bardzo chciałam się z nią zapoznać, aczkolwiek do tej pory tego nie zrobiłam. Aktualnie być może nie pałałam wielkim zapałem, aby je zdobyć, aczkolwiek jak już wpadną w moje ręce, z chęcią je przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zaczniesz, to jest duża prawdopodobność, że się wciągniesz :)

      Usuń
  6. Bardzo chcę ją przeczytać -- tyle zachwytów, i teraz jeszcze Twoja recenzja :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, po Twoich recenzjach na blogu wnioskuję, że Ci sie spodoba ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam tę serię! Po przeczytania Twojej recenzji mam ochotę od razu zabrać się do niej jeszcze raz. :D
    A Grę o Tron mam w planach, ale najpierw chcę przeczytać wszystkie książki. Na razie jestem po pierwszej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam tak często, gdy czytam gdzieś, o książkach, które lubię.

      Ja zaczęłam od serialu, nie wiem, kiedy sięgnę po książkę, ale koleżanka mnie przekonuję.

      Usuń
  8. Ja mam ochotę na całą serię:)
    ,,Gry o Tron"nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się zabrać ;)

      Usuń
  9. Mam wrażenie, że nie do końca spodobałaby mi się ta trylogia.
    Gry o tron nie oglądałem, ale za książkę się kiedyś zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka, rzeczywiście, może nie trafiać w gust chłopaków. Są inne pozycje ;)

      Usuń
  10. "czerwień rubinu" nie spełnił do końca moich oczekiwań i teraz mam opory przed sięgnięciem po "Błękit szafiru".
    Mmmm... "Gra o tron" zaczęłam podczas przerwy wielkanocnej i muszę przyznać, że wciąga :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta seria chodzi za mną już od dawna. Muszę się za nią w końcu zabrać. Tym bardziej, że widzę bardzo dużo dobrych opinii. ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wielką przyjemność ogłosić, iż zapraszam Cię serdecznie do zabawy blogowej o intrygującym tytule "55", w którą niedawno miałem zaszczyt się bawić.
    Więcej informacji pod...
    http://mejus250.blogspot.com/2013/04/55.html

    Pozdrawiam!
    Melon :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wspaniała... właśnie niedawno kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.