Posty

Wyświetlam posty z etykietą Trylogia Czasu

Zieleń szmaragdu

Obraz
Są w moim życiu takie książki, które mogę czytać wciąż, i wciąż, i wciąż. Choć doskonale znam zakończenie, wiem co zrobią bohaterowie, jej ponowne czytanie sprawia mi taką samą przyjemność, jak za pierwszym razem, może nawet większą, bo wciąż coś ciekawego odkrywam. Czy Ty też  tak masz? Wstęp ten miał Wam pokazać, jak wielki sentyment łączy mnie z książką, w właściwie całą serią, które tu opiszę. Za „Trylogię czasu” zabrałam się już trzeci raz. Po drugim przeczytaniu zrecenzowałam już tom I i II, jednak nadal w kolejce czekała „Zieleń szmaragdu”, tym razem opiszę właśnie ją.   Gwen to niby typowa nastolatka, lubiąca kino, ucząca się przeciętnie, poza dziwaczną rodziną niczym się nie wyróżniała, jednak do czasu. Gwendolyn odkryła, że może przenosić się w czasie, jest ostatnią z dwunastu podróżników i jak mówi przepowiednia, ma w sobie magię kruka. Razem z Gedeonem, jedenastym z kręgu, przenosi się między epokami i próbuję dołączyć do chronografu krew wszystkich podróżni...

Błękit szafiru

Obraz
„Nie ufaj nikomu i niczemu. Nawet własnym uczuciom.” Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Nawet kilka dni po przeczytaniu książki nadal ją wspominam, rozmyślam o niej. Chciałam wrócić tylko do pierwszej części, bo wypożyczyłam ją z biblioteki, a później sięgnąć po kontynuacje, za kilak dni, tygodni, jednak nie dałam rady. Zakończenie było bardzo intrygujące, po chwili sięgałam już po e-booka i czytałam z wielką radością. Teraz książka za mną, a ja od kilku dni próbuję coś o niej napisać i mi nie wychodzi. Czuję się z tym okropnie, ale nie umiem wyrazić słowami mojej radości  po przeczytaniu tej powieści. Tak się zagalopowałam, że nawet o tytule nie wspomniałam, już się za to zabieram...  „Błękit szafiru” to cudowna, bajkowa powieść Kerstin Gier. Czy po przeczytaniu pierwszej części nie korciło Cię, by przeczytać kolejną? Tą książkę po prostu pożarłam, nie odrywałam się od niej, aż nie skończyłam, tego dnia dzień mijał, a ja tego nie zauważałam, dawno żadna historia tak...

Czerwień rubinu

Obraz
Przeszłości blask Wyobrażaliście sobie kiedyś, że czas nie ma dla Was granic, że możecie cofnąć się do każdych czasów, o których tylko pomyślicie, uważalibyście to za dar? Ja zawsze marzyłam o podróżach w czasie, często oglądałam o tym filmy, a teraz gdy sporo czytam, lubię wracać do takich klimatów. Kojarzy mi się to z magią, siłą, którą trudno zrozumieć. Nie ważne jest dla mnie, czy podróżnicy przenoszą się w lata z przed ich życia, czy w przyszłość, ja po prostu uwielbiam tą tematykę. Jedną  z książek, która mnie zafascynowała jest powieść niemieckiej pisarki Kerstin Gier „Czerwień rubinu”. Ale nie tylko tematyka o podróżach w czasie mnie do niej przyciągała Seria ma cudne okładki, nawet napisy na nich nie rażą w oczy, lecz jeszcze umacniają w przekonaniu, że tam wszystko jest na swoim miejscu. To tego tytuł cyklu „Trylogia Czasu” i wszystkie tytuły książek, według mnie są magiczne i bajkowe. Uwielbiam takie klimaty. Musiałam ją przeczytać. „Rubin czerwony, m...

Wejścia