Posty

Wyświetlam posty z etykietą e-book

The prince

Obraz
Druga strona zwierciadła Która z nas nie chciałaby poznać wymarzonego księcia? Kogoś delikatnego, czułego, inteligentnego... Taka wyliczanka cech mogłaby się jeszcze długo ciągnąć, ale doskonale rozumiecie, o co mi chodzi. Jeszcze nie dawno miałam okazję czytać książkę „Rywalki” Kiery Cass, która mówiła o walce o rękę księcia. Zaraz po jej przeczytaniu zaczęłam szukać informacji na temat kontynuacji, terminu jej wydania i innych dodatków do serii, tak oto natknęłam się na opowiadanie „The Prince”, a jak się zapewne domyślacie, przedstawia ono księżyce spojrzenie na ten konkurs oraz jego kulisy. Postanowiłam nie zwlekać wiele i przeczytać rozdziały księcia Maxona. Zdziwiłam się bardzo, gdy dowiedziałam się, że „The Prince” zawiera jedynie sześć rozdziałów. Cała lektura zawiera bardzo niewiele czasu i kończy się w takim momencie, że chciałoby się czytać dalej. Ale cóż. Wszystko zaczyna się od przygotowań do wielkiej państwowej uroczystości, ojciec wciąż przekazuje mu jakieś ra...

Co tak na prawdę wydarzyło się w Peru?

Obraz
Zacznę od tego, że mam wielki sentyment i uwielbiam twórczość Cassandry Clare, jej serie Dary Anioła i Diabelskie Maszyny podbiły moje serce i na stałe zagościły na mojej półce. Tym razem zabrałam się za nowy projekt autorki utworzony wraz z Sarah Rees Brennan, którym są „Kroniki Bane”. Co miesiąc w Internecie pojawiają się nowe opowiadania w nich zawarte. Pierwszym z nich jest historia pt: „Co tak naprawdę wydarzyło się w Peru?” Książka opowiada o losach dobrze znanego(jeśli ktoś czytał wyżej wspomnienie serie pisarki) czarodzieja, Magnusa Bane. Kroniki zawierają opisy z jego długiego i fascynującego życia. W pierwszej opowieści razem z Magnusem wyruszamy do Peru, właśnie do tej miejscowości zakaz wstępu miał Wysoki Czarnoksiężnik Brooklynu. Pytanie zawarte w tytule było dość często poruszane w książkach pani Clare, jednak jak dotąd w żadnej z nich nie poznaliśmy odpowiedzi. Przyszedł czas na rozwiązanie zagadki. „ - Tylko mnie tu nie zostawiaj - powiedział Ragnor. - Przysi...

Błękit szafiru

Obraz
„Nie ufaj nikomu i niczemu. Nawet własnym uczuciom.” Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Nawet kilka dni po przeczytaniu książki nadal ją wspominam, rozmyślam o niej. Chciałam wrócić tylko do pierwszej części, bo wypożyczyłam ją z biblioteki, a później sięgnąć po kontynuacje, za kilak dni, tygodni, jednak nie dałam rady. Zakończenie było bardzo intrygujące, po chwili sięgałam już po e-booka i czytałam z wielką radością. Teraz książka za mną, a ja od kilku dni próbuję coś o niej napisać i mi nie wychodzi. Czuję się z tym okropnie, ale nie umiem wyrazić słowami mojej radości  po przeczytaniu tej powieści. Tak się zagalopowałam, że nawet o tytule nie wspomniałam, już się za to zabieram...  „Błękit szafiru” to cudowna, bajkowa powieść Kerstin Gier. Czy po przeczytaniu pierwszej części nie korciło Cię, by przeczytać kolejną? Tą książkę po prostu pożarłam, nie odrywałam się od niej, aż nie skończyłam, tego dnia dzień mijał, a ja tego nie zauważałam, dawno żadna historia tak...

Wejścia