Podsumowanie marca i kwietnia


CZEŚĆ~!

Jako pierwsze chciałam napisać, że jest mi wstyd i bardzo Wam przepraszam za moją nieobecność przez dwa miesiące. Sporo się działo, mimo to bardzo żałuję, że nie miałam czasu tutaj dla Was pisać. Maj to czytelniczy miesiąc, zapowiadają się targi w Warszawie, stąd uznałam, że chciałabym chociaż przed nimi się z Wami skontaktować i jako że na pewno wybiorę się choć na jeden ich dzień, to chciałam też po prostu napisać Wam o tym tutaj. Jako że postanowiłam, że będzie to podsumowanie marca i kwietnia cofnijmy się na chwilę i wróćmy do tego, co się u mnie działu podczas tych miesięcy.

W pierwszy weekend marca pojechałam z koleżankami do Lublina, właściwie na jedną noc, ale miło spędzoną. Z zabawniejszych rzeczy w pracy z okazji dnia kobiet miałyśmy z koleżankami zajęcia z jogi twarzy. Kolejny weekend spędziłam w Radomiu i tam spotkałam się ze znajomymi z liceum. 11 marca poszłam na spektakl „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”. Następnie pojechałam do Krakowa, by 15 spędzić weekend w Krakowie, na zwiedzaniu, a co najważniejsze, na koncercie The Rose. W dzień wyjazdu, czyli w czwartek postanowiłam na drastyczną dla mnie zmianę fryzury i obcięłam włosy o 1/3, jeśli nie więcej. Przez dużą ilość wyjazdów do kina wybrałam się tylko trzy razy, mniej też czytałam. Marzec upłynął też pod znakiem zamówienia grupowego, gdyż wraz z Dominiką postanowiłyśmy zorganizować zamówienie na albumy z Korei i Japonii chłopaków z TXT.

Intensywny marzec został zdetronizowany przez chorowity kwiecień. 1 kwietnia wrócili z comebackiem TXT, więc internetowo intensywnie nadrabiałam show, w jakich się pojawili, by promować album i oczywiście intensywnie słuchałam piosenek. Jak wspomniałam jednak rozłożyło mnie porządne przeziębienie, którego niektóre objawy wciąż mnie męczą, mimo że minął już miesiąc. Kilka dni wolnych od pracy, mimo tego nie mogłam się skupić, więc czytanie i nawet seriale trochę poszły w odstawkę. Kurowałam się intensywnie na wylot do Belgii, bo 20 kwietnia wyjechałam do Antwerpii na Music Bank, czyli festiwal, na którym pojawili się TXT. Pierwszy występ w Europie, nawet jeśli tylko z 5 piosenkami, nie mogłam tego przegapić. Przy okazji pozwiedzałam trochę Brukselę i właśnie Antwerpię. Po powrocie poczułam się trochę lepiej i już normalnie chodziłam do pracy, nawet zaczęłam się wybierać do kina, bo unlimited wciąż opłacam. Ostatecznie stanęło na 3 filmach, ale to i tak dobry wynik na to jak późno zaczęłam w ogóle coś oglądać.


Przeczytane książki:


 


13. Zerwa – Remigiusz Mróz


14. „Komisarz Oczko. Śmierć na służbie” Tomasz Wendzel


15. „Komisarz Oczko. Ostatni samobójca” Tomasz Wendzel


16. „Komisarz Oczko. Czas śmierci” Tomasz Wendzel


 


17. „Miłosne Tajemnice” Julia Quinn


 


 

Obejrzane filmy:


 


18. W Starym dobrym stylu


19. Żegnajcie laleczki


20. Tyle co nic


21. MeansGirls


22. Bękart


 


23. Challengers


24. Kobieta z…


25. Perfect days


 

 


Obejrzane seriale:


8. Rojst. Milenium [2024, Polska]


9. Cooking Crush [2024, Tajlandia]


10. Rick I Morty s.7 []


11. Zabójczy paradoks [2024, Korea]


12. BEEF [2023, USA]


13. Young Royals s.2 []


14. Young Royals s.3 []


15. Reincarnation Academy s.1


 


16. Starcie stu s.2


17. Problem trzech ciał


18. The Pethouse s.2



Ode mnie to dziś tyle, cieszę się, że wróciłam do pisania, mam nadzieję, że kolejny posty będą z targów książki :) 

Komentarze

  1. Sporo seriali udało ci się obejrzeć. Ja ostatnio nie mam na nie czasu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Wejścia

Popularne posty z tego bloga

Cesarz cierni

Drama Time: We Best Love No. 1 For You (recenzja)

Drama time: Penthouse sezon I (recenzja)