Spróbujmy jeszcze raz

Odejście jest trudne...

Gorąca plaża jest już tylko wspomnieniem, pełen ognia i najróżniejszych emocji związek też. Tak zadecydowała Blair i nie chciała zmieniać zdania. Wiedziała, że tylko taka decyzja ma rację bytu, była konieczna. Jednak jedno zdarzenie, coś całkowicie niespodziewanego, zburzyło pewność, co do słuszności decyzji i wywołało wątpliwości...

Spróbujmy jeszcze raz to drugi tom cyklu Rosemery Beach, którego pierwszą część O krok za daleko pokochałam. Z sięgnięciem po kolejny długo się nie namyślałam, właściwie zrobiłam to od razu, to napisanie recenzji wciąż mi umykało. Abbi Glines bowiem tworzy książki, które czyta się z przyjemnością, lekkością, a po ich przeczytaniu pamięta się jedynie plusy, a nie to minusy powieści.

W poprzedniej książce wszystko mnie do niej przyciągało, Blaire, silna i niezależna kobieta, gorący i tajemniczy Rush, iskrzące między nimi napięcie, ale także sekrety rodzinne, które wyłaniały się w trakcie trwania lektury. Tutaj jednak właśnie one spowodowały, że Blaire zostawiła Rusha i wróciła do swojego miasteczka, więc od razu budziły pewien sprzeciw z mojej strony.

"Wybaczenie to jedno, zapomnienie to coś zupełnie innego."

Pamiętam, że zaraz po lekturze wiedziałam, że tom ten jest słabszy, mniej się działo, a może działo się, ale nie tak jak tego oczekiwałam. Blaire podjęła kilka złych decyzji, Rush również nie był bez winy. Bohaterowie się rozmijali. Kilka miesięcy po przeczytaniu, te obawy jakby wyparowały, a nawet miałam ochotę na ponowne zapoznanie się z powieścią, a to wróży jej bardzo dobrze.

Powyższe zdania napisałam jeszcze przed powtórzeniem sobie tomu i teraz, gdy je czytać zgadzam się z nimi. Teraz również mam w głowie same superlatywy, bo ten tom również był niesamowity.

Narracja została rozdzielona pomiędzy Blaire i Rusha, co było nowością, gdyż do tej pory to dziewczyna opowiadała o swoich wrażeniach. Dwie perspektywy dają możliwość głębszego poznania postaci, a także większej liczby bohaterów pobocznych, gdyż Blaire i Rush, mimo że spędzają wiele czasu razem mają całkowicie innych znajomych.

"Zasługujemy tylko na to, na co zapracujemy."

Abbi Glines zabiegiem tym wprowadziła również mniej dramatyzmu, wcześniej sprawa z byłą dziewczyną Rusha doprowadziłaby mnie wraz z Blaire do białej gorączki, teraz zaś wiedziałam, jakie ta relacja ma podłoże i mogłam się stresować mniej. Autorka koiła tak moje obawy.

Nie myślcie jednak, że stresu podczas czytania w ogóle nie było. Ależ wręcz przeciwnie. Taka narracja wprowadziła nowy rodzaj chaosu, dzięki niemu mogłam zauważyć, że bohaterowie całkiem inaczej pojmują różnorakie sytuacje, co wpływa na problemy, z jakimi się borykali. Wielokrotnie chciałam nimi potrząsnąć i powiedzieć, by się ogarnęli.

Związek postaci się rozwija, ich relacja staje się bardziej dojrzała. W części tej właśnie to podobało mi się najbardziej. Problemów nie można się w pełni wystrzegać, ale jestem zadowolona, że autorka na siłę ich nie przedłużała. Przecież i tak wszyscy wiedzą, jak to ma się skończyć... A może się mylę?

"Miłość, którą mnie obdarzał – to było za mało."

Drugi tom cyklu Rosemery Beach był odrobinę słabszy od pierwszego, choć równie emocjonujący. O historii Rusha i Blaire czytam zawsze z ciekawością, a to w jakim kierunku podąża ich związek tak mnie absorbowało, że po skończeniu tego tomu, od razu sięgnęłam po kolejny.

Abbi Glines ma lekkie, przyjemnie pióro, stwarza realistyczne, a jednocześnie oryginalne postaci, o których chce się czytać. Niezwykle jest to, że postaci poboczne intrygują równie mocno, co bohaterowie główni i ich losy chciałabym śledzić równolegle. Ale najpierw czas na zakończenie tej części serii.
Ocena: bardzo dobra - [5-/6]


Autor:  Abbi Glines
Tom: II
Wydawnictwo: Pascal
Stron: 336
Cena: 34,90 zł
Data przeczytania:  2015-07-18, 2016-02-22
Skąd: własna biblioteczka

Rosemary Beach:
O krok za daleko/Jesteś za daleko  --- Spróbujmy jeszcze raz  ---  Zacznijmy od nowa 

Komentarze

  1. Nie słyszałam o tej serii, ale w sumie z chęcią bym się z nią zapoznała :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziwne, że nie słyszałaś, ja wciąż się na to napotykam. ;) Ale ważne, że u mnie przeczytałaś. :D

      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Czytałam całą tą serię i uwielbiam ją za świetnych bohaterów. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, że już cała za Tobą, przede mną jeszcze wiele książek. :D O jakich bohaterach najlepiej Ci się czytało?

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Muszę w końcu sięgnąć po dalsze losy Blaire i Rusha :) "O krok za daleko" czytałam już jakiś czas temu i bardzo mi się podobało, wiec chyba czas sięgnąć po drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji książkę pierwszą możesz sobie odświeżyć perspektywą Rusha i potem zabierać się za tę. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Przeczytałam już wszystkie książki z tego cyklu. Po dwóch pierwszych tomach miałam sporą przerwę, ale zaś nadrobiłam szybko pozostałe tomy. Ta część bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie ich jeszcze więcej, poza 8 wydanymi u nas, jest jeszcze 6 innych, w tym o Nan, Captainie i Kiro, reszty nie znam. ;) Tutaj masz więcej o serii: https://en.wikipedia.org/wiki/Abbi_Glines
      Jeszcze trochę postaci i ich historii poznamy. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Nie wiem czemu, ale jakoś nie ciągnie mnie do tej serii. Niby słyszałam pozytywne opinie, ale chyba nie mam nastroju na takie klimaty. Może z czasem się przekonam.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta historia ma w sobie to coś, szkoda, że nie potrafiłam tego pokazać recenzją. Następnym razem, czyli pisząc o III części, bardziej się postaram, bo cykl warty poznania. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Hm, niezbyt mnie ciągnie do tej serii. Mam masę innych książek do przeczytania. ;)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że na starcie ją odrzucasz... Z mojej strony mogę tylko zachęcać, świetna seria, z którą spędzę pewnie nie jeden wieczór. :D

      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. To moja ulubiona seria Abbi Glines :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba będzie tak samo :D

      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Wydaje mi się, że to seria idealna na lato, przynajmniej ja szczególnie przepadam za tego typu książkami w trakcie wakacji :) Mają swój klimat, znakomicie wypełniają wolny czas i rozluźniają, a tego właśnie potrzebuję podczas letniego odpoczynku. Nie jest to na pewno coś, co mogłabym wpisać na listę "must read", ale chętnie sięgnę, jeśli znajdzie się gdzieś w pobliżu mnie - zwłaszcza po tak pochlebnej opinii od Ciebie :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że masz w planach. :) Jest to pozycja idealna na lato, masz rację. Lekka, przyjemna, czyta się ją dość szybko i można się w nią całkowicie zagłębić. Minusem jest chyba jedynie to, że od razu chcę się poznać kolejny tom. :P

      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Takie książki przeważnie trochę mnie kuszą, ale zawsze obawiam się, że jednak okażą się kompletnym niewypałem, dlatego rzadko po nie sięgam. Ale ta okładka tak do mnie szepcze, że może jednak się zdecyduję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli okładka do Ciebie przemówiła, to nie masz wyjścia. Nie mówię, że na pewno Ci się spodoba, ale jest ku temu duża szansa :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Lubię twórczość tej autorki i jak dotąd nie zawiodłam się na niej ani razu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby to się nie nigdy nie zmieniło. ;) U mnie sytuacja przedstawia się podobnie. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. czytałam. Podobała mi sie ta seria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Ogólnie to czytałam wszystkie prócz tych dwóch co weszły calkiem niedawno i każda mnie porwała. Taka autorka, to jak się można opierać. ;) Jednak Blair i Rush chyba pozostaną moimi ulubieńcami do końca ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza para zawsze pozostaje w sercu :D Serię tych bohaterów już skończyłam, niedługo będę zabierać się za kolejnych. Nie mogę się doczekać aż wydawnictwo wyda kolejne, choć jeszcze wszystkich nie poznałam. :P

      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Zanim zapoznałabym się z tym tomem, musiałabym sięgnąć po pierwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wskazane, książki łączą się ze sobą treścią ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Kiedyś byłam przeciwna tej serii, ale co raz bardziej chciałabym się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to moje recenzje powoli Cię przekonują. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Jeszcze nie udało mi się trafić na tą serię, ale utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że warto! Dzięki ;)

    Pozdrawiam!
    krainaksiazkazwana.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, mam nadzieję, że zapoznasz się i Ci się spodoba ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Chętnie sięgnę po ten cykl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Świetna rozrywka.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Mnie ta powieść się podobała chyba nieco bardziej niż tobie, głównie dlatego, że... życie jest pełne problemów. A jeśli ktoś się decyduje na związek, z taką historią jaką mają bohaterowie tej serii, to ich zachowanie - pełne pomyłek i wątpliwości, jest czymś bardzo autentycznym. Także dla mnie to jest dobre, że autorka nie idealizuje ich życia i pokazuje jak potrafi dopiec. :) To jedna z rzeczy, które uwielbiam w jej piórze.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Mikołajki!

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński