sobota, 31 października 2015

Podsumowanie października

Cześć,
drugi miesiąc mojego maturalnego roku szkolnego za mną. Poza nauką jeszcze jedna kwestia utrudniła mi pisanie postów i ich dodawanie - od kilku dni jestem pozbawiona Internetu. Tylko dzięki przyzwoleniu sióstr ciotecznych na użycie ich komputera byłam w stanie przybyć do Was w podsumowaniem.

Moje wielkie kinowe i czytelnicze plany, które miałam w tym miesiącu okazały się zbyt duże na ilość mojego wolnego czasu. Nie poszłam do kina nawet raz, więc teraz mam do nadrobienia kilka kinowych premier. Z wydarzeń kulturalnych ominęły mnie targi książki w Krakowie, czego bardzo żałuję, ale liczę, że uda mi się odwiedzić je za rok. Może napiszecie krótko jak je wspominacie? Przez brak dostępu do sieci nie byłam w stanie poczytać Waszych potargowych wrażeń... :( Mam nadzieję, że bawiliście się wyśmienicie.




Podsumowania blogowe
W lipcu dodałam zaledwie 10 postów, w tym 7 recenzji. W pięciu z nich opisywałam książki, a w dwóch pozycje dla widza - serial Arrow i film Everest. Odbył się też konkurs. Mało postów, jednak postaram się, by w następnym miesiącu ich liczba była bardziej wyrównana. 

Nie będę już przedłużać i żalić się na niedogodności techniczne. Czas na chwilę podsumowań.  W tym miesiącu ilość wyświetleń była słabsza niż w poprzednich, a wszystko za sprawą mniejszej ilości postów, rzadszej mojej obecności, a także całkowitej nieobecności od dobrych 6 dni. Mimo to odwiedziło mnie aż 7000 osób, z czego jestem niebywale zadowolona. Dziękuję Wam. Ilość obserwatorów też ciągle wzrasta, niedługo będzie Was 446 Kolejny powód do radości, nawet nie wiecie, ile dzięki Wam pojawia się uśmiechów na moich ustach! :D


Wyniki konkursu
Wybaczcie mi, ale tym razem nie mam udokumentowanego losowania, gdyż po prostu poprosiłam siostrę o wybranie numeru. Z jej ust padło słowo: "Siedem", a numer taki ma właśnie Monika Wasiluk, zgłosiła się jako siódma osoba. Proszę na napisanie maila, książkę wyślę, gdy już będę miała stały dostęp do sieci.
Gratuluję!


Podsumowania czytelnicze
We wrześniu mój czytelniczy wynik był tragiczny, ten miesiąc jednak okazał się o ponad połowę lepszy, a to już coś. ;) Przeczytałam 7 książek! Nie jest to może zachwycający wynik, dodatkowo aż dwie książki okazały się lekturami, ale udało mi się wygospodarować czas pomiędzy zadaniami z matmy, czytaniem licznych tematów z biologii i uczeniem się chemii. Jestem zadowolona, co byłoby nie domyślenie jeszcze kilka miesięcy temu. Kto teraz powie, że matura nie jest egzaminem dojrzałości? :P Czas na listę przeczytanych pozycji:

1.  "Eperu. Wędrowcy" Augusta Docher
2. "W sieci umysłów" James Dashner
3. "Zima koloru turkusu" Carina Bartsch
4. "Złodziejska magia" Trudi Canavan
5. "Przedwiośnie" Stefan Żeromski
6. "Jądro ciemności" Joseph Conrad
7. "Rok 1984" George Orwell

Ilość powieści nie jest imponująca, ale najbardziej cieszy mnie fakt, że każda z książek w jakimś stopniu mnie urzekła. "Eperu" nie było wymagającą książką, ale liczę, że wszystko pozytywnie rozwinie się w zapowiadanej przez przesympatyczną autorkę kontynuacji. "W sieci umysłów" było długo wyczekiwaną przeze mnie w Polsce powieści jednego z moich ulubionych autorów. Miałam duże oczekiwania, nie zawiodłam się jednak. Świat wirtualny był wykreowany niesamowicie, więcej w recenzji. Kolejną już zrecenzowaną książką jest "Zima koloru turkusu", którą otrzymałam w prezencie od wydawnictwa. Niebywałe, a jednak kontynuacja urzekła mnie jeszcze bardziej niż tom pierwszy. Już ustawiła się kolejne chcących przeczytać znajomych. Bywalcy mojego konta na FB pewnie pamiętają, że co jakiś czas już od wakacji dodaje zdjęcia "Złodziejskiej magii". Rozpoczęłam czytanie już w lipcu, ale szło mi ono opornie. Po około pięćdziesięciu stronach odłożyłam książkę i tak leżała, dopiero w tym miesiącu zaczęłam ją czytać na poważnie i przepadłam. Trudi stworzyła dwie historie w jednej książce i ponownie mnie oczarowała, chcę więcej, a także marzę o podzieleniu się wrażeniami z Wami, liczę, że niedługo będzie mi to dane. Dwie kolejne pozycje są lekturami, które rozpoczęłam przed omawianiem, jednak w pełni doceniłam dopiero po zajęciach w szkole. Uwielbiam, gdy sorka pomaga nam dostrzec głębsze przesłanie utworu, którego sama nigdy nie jestem w pełni zdolna dostrzec. Ostatnia powieść została skończona dzisiaj, a również rozpoczęłam ją w wakacje. Pomysł tak innowacyjny, a przecież minęło tak wiele lat, niebywałe, zachwycające i przerażające. Antyutopia najwyższej klasy, na pewno niedługo o niej napiszę.
Wybaczcie, że tak rozpisałam się na temat lektur, ale nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy uda mi się dodać recenzje tych książek, których jeszcze nie publikowałam. Czytam też sporo lektur i mimo, że wcześniej nie chciałam tego robić, to teraz zastanawiam się, czy nie wprowadzić cyklu z klasyką, od kiedy rozpoczęła się na zajęciach polskiego epoka pozytywizmu coraz więcej lektur mi się podoba i stają się czymś, co sądzę, że warto byłoby opisać. Niektóre lektury wcale nie są takie złe jak niektórzy je malują... Jak się na to zapatrujecie?

Podsumowanie serialowe

Telewizja odeszła w odstawkę, jeśli mam wolny czas od razu sięgam po serial. A właściwie kilka, w tym miesiącu może nie było ogromnej różnorodności w tej kwestii, jednak obejrzałam naprawdę wiele odcinków, szczególnie serialu Arrow. Skończyłam już drugi sezon(postaram się o nim w tym miesiącu napisać), a także rozpoczęłam oglądanie trzeciego sezonu. Równolegle z nich oglądam Flasha, czyli drugi serial z uniwersum. Za mną już dokładnie po 4 odcinki, czekam na splot zdarzeń. Nowe sezony przez nadmiar powyższych seriali poszły w odstawkę, ale nawet mimo to obejrzałam kilka odcinków The Big Bang Teory, który nadal mnie bawi, choć odcinek z zespołem był średni. Dodatkowo obejrzałam jak na razie pierwszy odcinek Once Upon a Time i przepadłam, był niesamowity, Dark Swan wyszła fenomenalnie! Dwa kolejne odcinki Blindspot również za mną, nie ukrywam, że powoli nuży mnie powtarzalność zdarzeń, podobny rozkład odcinka, ale i tak uważam, że to ciekawa i warta uwagi produkcja. Niedawno zobaczyłam też pierwszy odcinek AHS. Hotel i zostałam pozytywnie zaskoczona. Fakt erotyki było za wiele, brutalność lała się ze scen, ale wyczuwam ciekawy motyw z dzieciakami i chcę się dowiedzieć, co z Gagą jest nie tak. Tak wiele seriali a tak mało czasu...
Niedługo, mam nadzieję, przedstawić Wam recenzję drugiego sezonu Arrow, chcę też zaprezentować moje wrażenie po drugim sezonie AHS, czyli Asylum, przydałaby się jakaś notka o poprzednich sezonach OUaT, gdyż jak na razie na blogu tylko recenzja pierwszego sezonu... Muszę też podzielić się wrażeniami na temat kilku obejrzanych anime, o rety, rety, rety! Ale dużo tego. Doradźcie, co przygotować najpierw?

Książkowe premiery
W tym miesięcu niestety temat ten będę musiała ominąć. Chciałabym zakupić wznowienia "Drżenia" i "Red riding". A Was co zainteresowało? 

Kino zaprasza
Bond, Bond, nowa część przygód słynnego 007 już w tym miesiącu. Planuję wypad na Spectre, ale jak zwykle mam problemy z czasem... Na pewno wybiorę się na Kosogłosa, a właściwie drugą jego część, po cichutku marzy mi się też maraton wszystkich części. :D Mam nadzieję, że to tyle, więcej nie pamiętam i obym sobie nie przypomniała i o niczym się nie dowiadywała, gdyż czasu do matury coraz mniej.

To jest już koniec
W tym miesiącu powstrzymuję się od dodania ciekawych linków z wiadomych przyczyn, nie mam za bardzo możliwości dodać tych, które zachomikowałam podczas tego miesiąca. Może uda mi się je dodać w kolejnym. :)
Wam życzę samych uśmiechów, radości, nawet z tych drobnych rzeczy i duuuuużo czasu na czytanie. Nie wiem, czego się życzy tym, w te święta? Spokoju... Może życia?
Polecam zaś ciekawy filmik na rozluźnienie:


UWAGA! UWAGA! 
Najlepszą książką miesiąca zostaje:
"Zima koloru turkusu"

16 komentarzy:

  1. "Zima koloru turkusu" też bardzo mi się spodobała :) A siedem książek uważam za naprawdę świetny wynik. Jeśli chodzi o nowości listopadowe, to najbardziej wyczekuję "Imperium ognia" Tahir. Pozdrawiam i życzę Ci zaczytanego listopada :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w październiku przeczytałam tylko 9 książek, jakoś też nie mogę się zebrać. Odnośnie klasyki, jak najbardziej jestem na tak. Co do seriali, jest mi to bez różnicy, który opiszesz jako pierwszy, bo i tak na razie żadnego nie oglądam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie to wynik bardzo dobry! Ja przeczytałam tylko trzy książki (i trzy zaczęłam, to był błąd - mogłam skupić się na jednej ;D).
    Jestem za cyklem z klasyką, bo osobiście uwielbiam! I uważam, że jest naprawdę ciekawa, a nie nudna, jak niektórzy sądzą.
    Nadrabiaj OUAT, bo im dalej tym LEPIEJ! :D
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie Twój wynik jest rewelacyjny:) U mnie to tylko 3 pozycje, praca zmianowa skutecznie okradła mnie z czasu. Zimę koloru turkusu mam w planie, jak tylko znajdę czas, aby dokończyć Lato:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. 7 książek to nie jest zły wynik! :)
    Targi cóż... Udane jak zawsze. A granice.pl na spotkaniu blogerskim nieźle nas zaskoczyły, bo każdy dostał po dwie książki, co było całkiem fajne.
    Ja w ostatnim czasie zaczęłam przekonywać się do klasyki zamieszkującej moją biblioteczkę, więc jestem jak najbardziej na tak.
    O "Zimie koloru turkusu" nieco słyszałam, ale nie miałam jeszcze okazji przeczytać. Wydaje się być ciekawa, więc będę miała ten tytuł (i tą serię, bo to jest 2 tom, prawda?) w pamięci.
    Ja w tym miesiącu z serialami się troszkę pokłóciłam. Mój wynik czytelniczy nie jest zły, ale problemy z komputerem, a później i laptopem zrobiły swoje. A kiedy już miałam się brać za oglądanie...internet mi szwankował... Nie było więc za wesoło, ale miejmy nadzieję, że w listopadzie będzie lepiej.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w listopadzie i z internetem i z książkami! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tęsknię do wakacji, ale mamy październik nie lipiec - machnęłaś się w poście :)
    Może czasu mało, ale na czytanie trochę go znalazłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czytać podsumowania :)
    Sama muszę się zabrać w poniedziałek za swoje!
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Siedem książek to bardzo dobry wynik! Gratuluję! :)
    Czytałam, z przeczytanych przez Ciebie książek, "Eperu" oraz "Rok 1984". Orwell mnie przeraził swoją wizją świata.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję wyniku ^^
    "Zima koloru turkusu" zdecydowanie zasługuje na miano najlepszej książki października. Jest niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obejrzałam pierwszy sezon Arrow i potem jakoś przestałam oglądać ten serial. Nawet nie wiem dlaczego. "Przedwiośnie" czytałam jakiś czas temu. To była moja pierwsza lektura w tym roku szkolnym, a ostatnio pisałam z niej pracę klasową.

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Obejrzałam chyba połowę pierwszego sezonu Once upon the time ale jakoś nie mogłam się wciągnąć, chociaż wszyscy tak się zachwycają tych serialem :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak na klasę maturalną to wyniki są rewelacyjne :) oby tak dalej :) Arrowa nadal nie oglądam, brak mi czasu i chcę najpierw skończyć Kości i Gotowe na wszystko, z którymi w końcu pożegnam się definitywnie (za 5 sezonów :D)

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany. Fakt, że jestem tak u ciebie do tyłu z postami, że aż wspominasz o Targach w Krakowie, sprawia że dostaję paraliżu. :D W każdym razie, na Targach byłam i jak wspominam? Chyba całkiem nieźle. Znaczy ok - byłam niestety sama tym razem a i jak zwykle - było parę rzeczy, które mogły być zorganizowane lepiej, ale generalnie cieszę się, że mogłam uczestniczyć w tym wydarzeniu. :) Mam nadzieję, że kiedyś tobie też uda się przyjechać do Krakowa! :)
    O rany, ale się cieszę, że mi przypomniałaś o "Złodziejskiej magii"! Muszę koniecznie dorwać się do tej książki, tylo na razie nie mam czasu i strasznie mnie to irytuje bo tęsknię za właśnie taką specyficzną magią pióra Canavan. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.