niedziela, 19 kwietnia 2015

Mix mangowy #3

Cześć,
serdecznie zapraszam Was do zapoznania się z trzecią częścią mangowego cyklu. Znów przedstawiam Wam trzy mangi, które w ostatnim czasie udało mi się przeczytać, mam nadzieję, że któraś z nich Was zainteresuje. Zapraszam do lektury.



Poznaj swoją przyszłość
Jako ostatnią mangę dzisiaj chciałam Wam przedstawić pierwszy tom cyklu Mirai Nikki. "Pamiętnik przyszłości" poznałam wcześniej jako anime, ale gdy dowiedziałam się, że wychodzi również manga chciałam ją zdobyć.

Głównym bohaterem cyklu jest młody chłopak Yuki, który jest obserwatorem, zawsze stoi z boku, nie ma przyjaciół i wszystko zapisuje w swoim pamiętniku. Wyobraża sobie postać Zeusa, wtedy ten oznajmia mu swój plan. Chcę powołać swojego następne w niezwykłym konkursie.

Tematem cyklu jest starcie pomiędzy dwunastką wybranych przez Dzeusa, boga czasu i przestrzeni, do zdobycia władzy po nim. Zawodnicy(w większości) są sobie obcy, każdy z nich został zaopatrzony w pamiętnik, który pokazuje przyszłość z różną dokładnością. Pamiętniki mają różną formę i działają inaczej. Oglądając anime poznałam je wszystkie, teraz jednak miałam możliwość bliższego dowiedzenia się na temat 5 z nich.

Pierwszy tom to jedynie wprowadzenia, poznajemy cały mechanizm działania konkursu, część bohaterów. Jednak nawet w tym tomie nie brakuje wiele akcji, niektórzy z dwunastki już odsłonili swoje twarze i sprawiają niemałe kłopoty głównym bohaterom. Kreska trzyma poziom, zachęca do czytania. Postacie, sceny walki są doskonale oddane i nie można mieć do nich wiele zarzutów.
Jestem usatysfakcjonowana lekturą pierwszego tomiku. Zakupiłam już sobie drugi, więc niedługo zabiorę się i za jego lekturę.
Treść: bardzo dobra[5/6]
Oryginalność: świetna [6/6]
Kreska:  dobra[4/6] 
Ocena ogólna: bardzo dobra[5/6]

Kolejne starcie
Tom ten kontynuuję rozgrywkę pomiędzy inteligentnym Lightem, który chcę zostać bogiem oraz najlepszym detektywem swoich czasów L'em. Panowie nie znają swoich tożsamości i obaj próbują dowiedzieć się, kim jest przeciwnik. L pragnie, by zwyciężyła sprawiedliwość i Kira trafił do więzienia, zaś drugi chcę zabić konkurenta, gdyż wie, że tylko on stoi mu na przeszkodzie zawładnięciu światem.
 
Uwierzcie mi, historia jest fenomenalna. W tym tomie autor skupił się na rozwinięciu zależności między bohaterami, jak również na kilku taktycznych ruchach bohaterów. Najważniejszym wydarzeniem było jednak ukazanie twarzy L'a. Do tej pory jego postać była zagadką, tu odsłonił swoje oblicze, co niestety zostało zdradzone już na obwolucie.

Tempo zdarzeń lekko zwalnia, choć to może zasługa tego, że doskonale pamiętam, co dalej się wydarzy i nie czuję zaskoczenia. Niezwykle podobała mi się sprawa rozmowy Kiry z kobietą agenta z USA. Ciekawie było go oglądać w sytuacji podbramkowej.

Zabawnego tonu całej opowieści dodaje Ryuk. Bóg śmierci wcale nie jest tak straszny jak by się mogło wydawać, ale wciąż mnie rozbawia. Uwielbiam jego zamiłowanie do jabłek, choć chyba nie panuje on nad tym uzależnieniem. Sam mówił, że to dla niego jak alkohol, czy papierosy...

Kreska zdecydowanie się poprawiła, szczególnie w kreacji Kiry. Jego twarz lekko się zmieniła, dzięki czemu nie jest już tak dziecinna. Wciąż jednak można nad nim popracować. I na reszcie poznałam L, świetnie stworzona postać.
 Drugi tomik mangi okazał się równie dobry, co pierwszy, jeśli nawet nie lepszy. Oby historia dalej szła w tym rytmie do przodu, będę zadowolona.
Treść: świetna [6/6]
Oryginalność: świetna [6/6]
Kreska:  dobra+ [4+/6] 
Ocena ogólna: bardzo dobra+[5+/6]

Rozstrzygnięcie i nowa misja
Na rozwiązanie sprawy z nieczystym królem czekałam długo. Autorka rozdzieliła wydarzenia na kilka tomików, w tym zakończenie rozgrywało się na łamach dwóch. Pierwszy rozdział zakończył już tę kwestię. Nieczysty król został pokonany. I niestety to by było na tyle mocniejszych emocji, jakie zaznałam czytając 9 tom "Ao no exorcist" Kazue Kato.

Kolejne 2 rozdziały mają spokojny przebieg i mówią o kwestiach po bitwie. Jedna scena jednak na długo zostanie w mojej pamięci. Shiemi i jej rozmowa z Rinem, jakie to było słodkie, jakie to było urocze. Na zawsze przyjaciele, mina Rina bezcenna. ;)

Później znów wydarzenia ruszyły, gdyż rozpoczęła się kolejna misja. Ciekawy pomysł z wielkim krakenem i starciem między Egzorcystami, ale odbiór psuła mi postawa między braćmi. Nie podoba mi się, że w ogóle nie mogą się dogadać. I wciąż nie mogę uwierzyć, że mają tyle samo lat. W części tej znalazłam kolejną przezabawną sceną. Główne role grali w niej Yukio, Shura i olejek do opalania.
Podsumowując tomik był niezły, ale nie wywołał większych emocji. Mam nadzieję, że to tylko przejściowe i autorka wróci do swojego dawnego poziomu.
Treść: dobra [4/6]
Oryginalność: bardzo dobra [5/6]
Kreska:  dobra+ [4+/6] 
Ocena ogólna: dobra+[4+/6]

17 komentarzy:

  1. ALe trafiłaś, wszystkie trzy histroei oglądałam w wersji anime ;) Do fenomenu Death Note'a nie ma co mnie przekonywać, wiem, że jest świetny! Może nawet skuszę się na mangę kiedyś kiedyś... zobaczymy. Miari Niki mnie nie uwiodło, a na którym jestem tomie Ao No Exorcist nie wiem - choć na pewno do tej serii wrócę, jak przyjaciółka zacznie kupować spowrotem. A zacznie, przekonam ją :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie przekonałam się do mangi i to chyba się już nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak byłam młodsza to interesowałam się mangą i anime. Nawet kolekcjonowałam mangi :). Teraz już niestety jestem na to trochę za stara... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zabłysnę elokwencją bo mangi to totalnie nie mój świat. Nawet kiedyś się zastanawiałam czy nie spróbować się tym zainteresować, ale nieee. To jednak nie są moje klimaty. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nigdy do czynienia z mangami, ale możliwe, że to się kiedyś zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za czytaniem mang, więc jednak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Patrycja, ale mam podobne odczucia jak Cyrysia co do mangi haha :)
      Choć jakbym znalazł gdzieś Battle Royal to nie pogardziłbym, bo podobno zbliżone tematyką do IŚ :))

      Pozdrawiam Cię serdecznie :*!
      Melon

      Usuń
  7. Mangi i ja to dwa zupełnie inne światy niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem komu mogę polecić te trzy pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze dwie mangi bardzo mnie zaciekawiły, zwłaszcza ''Pamiętnik przyszłości''. Nawet jeśli nie będę miała szansy zdobyć to chociaż oglądnę anime :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie czytałam żadnej mangi, ale jestem bardzo ciekawa jak wyglądają :))
    Niewykluczone że niedługo się na nie skuszę :D
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Do "Pamiętnika przyszłości" jakoś mnie nie ciągnie, jednak może zabiorę się kiedyś za anime. Jeśli chodzi o "Death Note", niedługo będę zaczynać 11 tom. Ach ta rozmowa Rina i Shiemi. Chociaż mi bardziej zapadła w pamięć wycieczka po Kyoto i te uwagi pozostałych typu: "jeśli odmówimy, to nas spali". xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Także nie poznałam jeszcze żadnej mangi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mang nie czytam, ale koleżanka je kocha. Kupię jej pierwszą część II tomiku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chociaż bardzo rzadko sięgam do mang to mimo wszystko mam do nich jakąś słabość i sentyment ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej! Nominowałam Cię do LBA :)
    Więcej tutaj: http://biblioteczka-blanki.blogspot.com/2015/04/liebster-blog-award.html
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam o ''Pamiętniku z przyszłości'' i przyznam, ze bardzo ciekawi mnie ta pozycja :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.