sobota, 25 października 2014

W grobie

Ostatnimi czasy na łamach bloga możecie obserwować najwięcej recenzji powieści urban fantasy. Ten gatunek powoli, acz konsekwentnie przesuwa się u mnie do ścisłej czołówki najchętniej czytanych. Są to książki wypełnione po brzegi akcją, często humorem, pełnymi charyzmy bohaterami oraz oczywiście wątkiem fantastycznym w tle.

Tym razem chciałam Wam bliżej zaprezentować trzecią już powieść z cyklu Nocna Łowczyni zatytułowaną "W grobie". Jeaniene Frost już pierwszą ze swoich książek porwała mnie w odmęty świata, gdzie wampiry to wcale nie takie miłe chłopaczki, ani delikatne dziewczynki, ale żerujące na ludziach potwory. To świat Cat i Bonesa, którzy zawładnęli całą serią i nie pozwolili wybić się na pierwszy plan jakimkolwiek innym postaciom.  Ale co też się działo w tym tomie?

Cat wraz ze swoim mężem krwi Bonesem przysporzyła sobie wielu wrogów zabijając liczną zgraję wampirów. Nie tylko jej ojciec chcę ja dopaść, tak więc miesiąc miodowy trzeba będzie trochę przełożyć. Tym razem jednak wróg okaże się potężniejszy niż wszyscy sądzą, możliwe że zbyt potężny, czy wszyscy wyjdą z tego cało?

To już trzeci i niestety ostatni z tomów wydanych przez wydawnictwo MAG, nie rozumiem jak mogli porzucić tak wspaniałą serię z tak licznym gronem wiernych czytelników, którzy na pewno chcieliby na swojej półce zgromadzić całą kolekcję książek pani Frost. W tym oczywiście zaliczam się do nich ja. Ale cóż, nie chcą zarobić, trudno...

"W grobie" trzyma poziom poprzednich części, o ile nawet go nie przewyższa. Na reszcie poznajemy prawdziwego wroga, kogoś tak potężnego, że wszyscy się go obawiają, a to zdecydowanie nakręca tempo zdarzeń. Dodatkowo liczne dodatki humorystyczne, jak również podteksty erotyczne są równie dowcipne jak w poprzednich tomach. Autorka wie, co jest jej mocną stroną i doskonale to wykorzystuje. Jednak tym razem dorzuciła jeszcze jeden aspekt , który totalnie mnie zaskoczył i wzbudził nie mało emocji. Ale wszystko po kolei.

 Cat i Bones, główni bohaterowie nareszcie są szczęśliwi, są małżeństwem i nic nie może ich rozdzielić, może poza śmiercią. I tu właśnie jest pies pogrzebany... Nawet jako wampir Bones nie jest niezniszczalny, a Catherine jako półczłowiek jest jeszcze bardziej narażona na ataki. Jak więc się pewnie domyślacie ich miłość jest ich słabością, by zniszczyć jednego należy złapać drugiego. Bones jako stary i silny wampir ma wielu wrogów, ktoś będzie chciał go zranić i to mocno. Właśnie te zdarzenia były punktem, który wręcz mną wstrząsnął, nie mogłam przerwać czytania, musiał dojść do samego końca, by przekonać się, czy to co sądzę będzie miało miejsce. Gdyby nie miało chyba bym się załamała, było ku temu blisko...

Emocji, co nie miara. Również sfera uczuć bohaterów była wystawiana na wielką próbę. Postaci przeżywały wielkie próby, złamane serca, bolesne rozczarowania, straty, które doprowadzały na skraj wytrzymałości. Na reszcie mocniej zarysowały się poboczne osoby. Jednak nie ukrywajmy to wciąż kreacja Bonesa i Cat przewyższa wszystko. To oni są ogniwem, który łączy mnie z książka i nie pozwala się od niej oderwać. Nie myślcie, że po małżeństwie ich relacje, ich charaktery w jakimkolwiek stopniu się złagodziły, oni nadal są sobą i za to ich kocham. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie dodała do listy moich ulubionych bohaterów pewnego mrocznego, tajemniczego wampira. Vlad całkowicie mnie zauroczył, od kiedy tylko się pojawił. Ma charakter, burzliwą przeszłość, a pod maską obojętności skrywa pewne emocje. Czarujący....

Starcia pomiędzy wrogiem Bonesa, a przez to całej zgrai innych wampirów, a pewną wampirzycą tytułującą się mianem bogini było pełne zaskoczeń i niespodzianek. Do tej pory mogłam zauważyć, że opisy regularnych walk wypadały pani Frost średnio, ale to jak sobie poradziła z atakiem zombie było mistrzostwem. Doskonałe łączenie akcji, lekkie wodzenie czytelnika. Nie wypadło to źle, a nawet odbierało się to bardzo dobrze.

"W grobie" to świetna kontynuacja. Liczyłam po niej na wiele i otrzymałam tyle, a nawet więcej. Podobało mi się to, że autorka poprawia swoje braki, a przynajmniej to, co ja zauważyłam. Podobają mi się jej coraz to nowe i świeże pomysły, które nie pozwalają na chwilę nudy. Tom pełen emocji.

Ocena: świetna [6/6]

Autor: Jeaniene Frost
Tom: III
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 400
Cena: 35 zł
Data przeczytania: 2014-10-17
Skąd: własna biblioteczka

Cykl o Nocnej Łowczyni:
W pół drogi do grobu  ---  Jedną nogą w grobie  ---  W grobie  ---  Destined for an Early Grave  ---  This Side of the Grave  ---  One Grave at a Time  ---  Up from the Grave  +  First Drop of Crimson  +  Eternal Kiss of Drakness

Wyzwania, w których bierze udział ta książka:

21 komentarzy:

  1. Oj zachęcasz do tej serii i to bardzo ;) Uwielbiam Urban Fantasy, więc coś czuję, ze skuszę się na pierwszy tom... zobaczymy, jak będzie dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaniedbuję trochę urban - nie za dużo w tym podgatunku czytałam. Ale bardzo dobrze wspominam "Waleczną" Holly Black i poprzedni tom. Czytałaś może? Jeśli nie to polecam. Skoro polecasz "Nocną Łowczynię", to pewnie po nią sięgnę, parę razy mignęła mi na półce w Książnicy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam, że pierwsza część jest strasznie trudno dostępna :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A o tej książce jeszcze nie słyszałam. Niestety, i okładka, i tematyka mnie odstraszają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej serii jeszcze, ale muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś :) Zapiszę sobie tytuł i kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko serial trzyma ten sam poziom cały czas. Cieszę się, że w tym przypadku tak jest, ponieważ chce przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że tom trzeci spełnił Twoje oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty już trzeci tom, a ja wciąż jestem opóźniona. Za dużo mam książek, które chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Emocje kuszą, ale ogólnie mnie średnio ciągnie do tej serii. Fakt, że wydawnictwo kolejnych części nie wydaje już, również nie zachęca :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tą serię i również ubolewam nad faktem, że wydawnictwo już nie wydaje kolejnych części - może w przyszłości im się to odmieni? Mam taką nadzieję, bo kocham Bonesa i Cat i ten wiecznie towarzyszący im sarkazm ^^ Książka była naprawdę świetna - dorównywała poprzednim częściom, a może nawet je przewyższała :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam niesamowitą chrapkę na ten cykl:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś dla mnie. Ale zacznę od pierwszej części, rzecz jasna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja ulubiona seria od paru lat. W wakacje zakupiłam sobie wszystkie trzy w saturnie, po okazyjnej cenie. Chociaż wcześnie czytałam serię do 5 części w ebook-ach. Polecam kontynuację. A Vlad to moja ulubiona po Cat i Bonesie postać. W czwórce i piątce będzie go więcej i ma własną serię, więc zdecydowanie polecam zapoznać się też ze spin-offami o Denise i Spadzie oraz Mancheresie i Kirze.

    OdpowiedzUsuń
  14. od dawna przymierzam się do tej serii, ale chyba dopiero Twoja recenzja zadziała jak katalizator

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolejna seria dla mnie ^^

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie słyszaąam o tej serii, ale opis mnie zaintrygował ;)

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  17. O! To dobrze świadczy o autorce, że pracuje nad sobą i kolejne tomy są coraz lepsze. :) Nie mogę się doczekać, aż poznam w końcu pierwszy tom. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  18. To chyba najlepszy tom z całej trójcy jaka krąży po naszym rodzimym rynku wydawniczym :P Uwielbiam tę serię i cały czas mam cichą nadzieję, że wydawnictwo w końcu powróci do wydawania kolejnych tomów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja szwagierka lubi takie książki, powiem jej o tym tytule :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Coś dla mnie. Przeczytam!
    Zapraszam do mnie c; http://niemozliwezycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm....zobaczymy, zobaczymy :)
    Na razie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.