Dar Julii

Nastąpiła we mnie przemiana. Jestem inna wyjątkowa. To co kiedyś uważałam za przekleństwo, teraz jest dla mnie darem. Powoli uczę się, jak z niego korzystać, jak wygrywać z moimi ograniczeniami, jak je przezwyciężać. Jednak najważniejsze jest chyba to, że na reszcie mam cel, że wiem, co robić, że wiem, że jestem jedyną nadzieją na lepsze jutro.

Moją mocą jest mój dotyk, kiedyś śmiertelny, teraz śmiercionośny. Zaszła we mnie zmiana. Już nie jestem zamkniętą w czterech ścianach, lękająca się własnej osoby postacią, a kimś więcej. Patrząc w lustro nie widzę dawnej siebie. Jestem wyjątkowa i już się tego nie boję. Jestem Julią, a nie jej zamkniętą w sobie odpowiedniczką. To cała ja.

Jednak moja historia ma swój początek dawno, dawno temu, choć w sumie minęło dopiero kilka miesięcy. Moi rodzice uważali, że jestem potworem,  monstrum, dziwolągiem, odmieńcem bali się mnie i zamkneli umieścili w ośrodku, w którym zawsze byłam sama, wsród czterech szarych ścian, tylko ja z moimi koszmarami, lękami, myślami. Liczyłam dni, by potem zapisać swoje odczucia w pamiętniku. Teraz wydaję mi się, że to był jedynie jakiś dziwny sen, że to nie mogłam być  ja, taka przestraszona, wycieńczona, samotna.

Teraz jestem przeciwieństwem siebie z tamtego okresu. Moja droga była długa, kręta i wyboista, ale dotarłam wreszcie do punktu, z którego nie ma odwrotu i to, co teraz zrobię zalezy tylko ode mnie, tylko ode mnie, ode mnie.

Myślicie, że jestem wyjątkowa? Że tylko ja mam jakiś niecodzienny dar? Mylicie się. Po ucieczce z domu Wyrnera(zaraz poznacie i jego historię) wraz z Adamem(postaram się dodać jeszcze trochę, choć to ciężkie w tym momencie), chłopakiem, który może mnie dotknąć trafiłam wraz z nim do Komitetu Odnowy i tam poznałam ludzi takich jak ja, choć z innymi umiejętnościami, był chłopak, który mógł stawać się niewidzialny(Kenji, o nim też będę chciała Wam opowiedzieć), mężczyzna przenoszący przedmioty jedynie siłą woli, czy bliźniaczki, które potrafią wyleczyć dotykiem nawet najcięższe rany. Do byli ludzie, z którymi sie zaprzyjaźniłam, którzy stali mi się bliscy, choć i oni początkowo byli nieufni. Przekonałam ich do siebie, sama nie wiem, w jaki sposób, ale tego dokonałam.

„Słowa, myślę sobie są takie nieprzewidywalne. Żaden pistolet, miecz, armia ani król nie mogą się mierzyć z potęgą jednego zdania. Miecze mogą ranić i zabijać. Słowa zagnieżdżają się w naszych ciałach i pasożytują w nich jak robactwo. Niesiemy je ze sobą w przyszłość, nie mogąc się od nich uwolnić.”

Jednak większości z nich już nie ma. Próbowali zaatakować  budynki wroga, jednak zostali pokonani. polegli, pozostało nas niewiele, zaledwie garstka, ale jestem z nimi ja, jest Wyrner, więc musimy dać radę, musimy wygrać i pokonać Andersona, człowieka, który prawie zakończył moje życie na tej planecie, który chciał mnie zabić.

Wiem, że te historie są już Wam znane, bo rozegrały się zaraz po sobie w dwóch pierwszych książkach autorstwa Tehereh Mafi, kobiety, która opisała Wam moją historię. Kobiety, który potrafiła przelać na papier uczucia, które kłębiły mi się w głowie, uczucia warte zapamiętania i te, które wolałabym porzucić. Metafory, porównania, rozbudowane epitety, przekreślenia, to tworzyło rozgardiasz, bałagan niczym pobrany z mojej głowy, harmonijny nieład, choć kłóci się to samo ze sobą, to tak właśnie jest. Nie wierzycie? Sprawdźcie sami.

Ale wróćmy do trzech chłopaków, o których wspominałam niedawno. Pewnie juz o nich czytaliście, pewnie doskonale ich znacie. Ale powiem Wam, co ja o nich sądzę. Zacznę od kogoś, kogo poznałam dawno temu, gdy jeszcze należałam do całkowicie innego świata. Adam to chłopak z mojej przeszłości, znał mnie od dziecka, wiedział, czym kim byłam, a i tak chciał być ze mną. Kochaliśmy się, a przynajmniej tak mi się wydawało. Ale on kochał inną Julię, Julię, której już nie ma. Teraz nasze drogi kroczą innymi torami, kiedyś byliśmy bliski, dziś jesteśmy sobie obcy. Ale nie winię go, to niczyja wina, tak już jest, po prostu.  Dużo gorsze niż nasze rozstanie jest to, iż Adam jest teraz inną osobą. Ja jestem inna, on jest inni, każdy się zmienia. Jednak nie jestem pewna, czy Adam zmienił się na lepsze, czy na gorsze.



Kolejny chłopak, Kenji, prawdziwy przyjaciel, zawsze blisko, pomoże, poradzi, nawrzeszczy, powie do słuchu, on wie, czego w danej chwili mi potrzeba. Do tego zawsze mnie rozbawi, doskonale się z nim rozmawia i kłóci. Nie wyobrażam sobie świata, mojego świata bez niego. To nie byłby ten sam świat.

Na koniec pozostawiłam osobę, które wciąż mnie zaskakuje, wciąż się zmienia, staje się różnymi osobowościami, ma wiele twarzy, jednak tam którą ukazuje mi jest najlepsza, najbardziej cudowna. On pokazuje mi prawdziwego siebie, tylko tak mam do niego dostęp. Tylko tak naprawdę go poznaję. Wyrner od kiedy go poznałam przemienia się, zawsze mam nadzieję, że jest w tym choć trochę mojej przyczyny, mam taką nadzieję, liczę na to. Jednak sądzę, że w największej mierze to on sam chcę się otworzyć, chcę sie mi pokazać. Wciąż nie wiem, co do niego czuję. Wyrządził tyle zła, ale jest też osobą, którą  darzę niejasnym nawet dla mnie uczuciem. Aaron jest dla mnie zagadką, nierozwiązaną składającą się z milionów różnorakich elementów, które razem dają całego człowieka. Czy uda mi się je złożyć?

„ZAMORDUJĘ cię... – Nie – mówi, celując we mnie palcem. Znowu się cofa. – Niedobra Julia. Nie lubisz zabijać ludzi, pamiętasz? Jesteś temu przeciwna, pamiętasz? Wolisz rozmawiać o uczuciach, o tęczach...”

Oczywiście nawet o nich nie jestem w stanie powiedzieć wiele, są mi najbliżsi, ale by powiedzieć wszystko, co czuję nie starczyłoby tu miejsca. Tym bardziej, że chciałam Wam pokrótce powiedzieć, o moim celu. Teraz już się nie boję, wiem na, co mnie stać, ćwiczę, rozwijam swoje umiejętności, by w pełni je kontrolować, gdy dojdzie do ostatecznego starcia. Obecnie moim planem jest zabicie Andersona. Wiem, że na razie to żaden plan, ale wraz z ocalałymi Odmieńcami i Wyrnerem coś wymyślimy. Teraz ja przejmę władzę, teraz jest mój czas. Ja już wiem, do czego jestem zdolna, wiem, na co mnie stać i nikt mnie nie zatrzyma.



Chcecie poznać moją historię? Chcecie dowiedzieć się, czy mój cel został osiągniety? A może zastanawiacie się, jak potoczyły sie dalsze losy moich przyjaciół? Aby się tego dowiedzieć musicie przeczytać zakończenie moich losów. Są tacy, którzy już to wiedzą, chcesz do nich dołączyć?
Ocena: świetna[6/6]
Ocena serii: świetna[6/6]


Autor: Tahereh Mafi
Tom: III
Wydawnictwo: mooondrive
Ilość stron: 384
Cena: 34,90 zł
Data przeczytania: 2014-06-02
Skąd: własna biblioteczka



Seria o Julii:
Dotyk Julii --- 1.5 Destroy me --- Sekret Julii --- 2.5 Fracture me  ---  Dar Julii  ---  3.5 Unite me


Wyzwania, w których bierze udział ta książka:

Komentarze

  1. O tak! Już nie mogę się doczekać, kiedy dorwę trzeci tom Julki, bo zbiera raczej same pozytywne opinie :D
    I te cytaty, które dodałaś - cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wysoka ocena całej serii. Jeśli tylko będę miała okazję, to zapoznam się z pierwszym tomem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Styl pani Mafi jest cudowny! Bardzo podoba mi się ta Twoja nietypowa recenzja ;) Książkę czytałam, ael to jeszcze nie koniec. Znalazłam plotki o tomie czwarty, który jest w trakcie pisania...

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam pierwszy tom, a dwa kolejne mam w planach na tegoroczne wakacje. To zdecydowanie wyjątkowa seria! Bardzo dobra i intrygująca recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czytałam tylko 1 tom i średnio mi się podobał, więc nie czytam dalej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kto wie, może zechcę wrócić do tej serii? Po pierwszym tomie raczej nie specjalnie miałam ochotę na kontynuację, ale może kiedyś zapragnie mi się lektury czegoś lżejszego i wtedy sięgnę po dalsz części o Julii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze tej serii, więc zbytnio się na jej temat nie wypowiem. Powiem tylko, że ogromnie podobają mi się okładki, oraz że książka zbiera masę pozytywnych opinii! Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie pierwszy tom nie zachwycił, ale jestem skłonna zaryzykować kontynuację

    OdpowiedzUsuń
  9. Dystopia? Nie, to nie dla mnie. Nie przemawia do mnie ten rodzaj powieści.
    Pozdrawiam Michał

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam jeszcze tej serii. Wiele o niej czytałam, ale sama nie miałam okazji jej przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zanim przeczytam tą część, chcę się zabrać za Fracture me.
    P.S. Świetna recenzja::)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka bardzo popularna na blogach, ale raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z całej trylogii czytałam tylko "dotyk Julii", ale bardzo mi się podobał i myślę, że sięgnę po 2 i 3 tom :) Faja recenzja .
    http://recenzje-sophie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dotyk Julii miał sporo plusów, choć znalazłam i minusy. Nie wiem, czy sięgnę po następne tomy tej serii, choć z drugiej strony jestem ich ciekawa, bo zbierają rewelacyjne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dochodzę do wniosku, że jestem jakaś dziwna. Wszyscy pokochali Warnera po przeczytaniu dwójki, a ja... byłam za nim już po pierwszej części. Okropnie to o mnie świadczy? Po prostu jestem typem osoby, która nie wierzy, że ktoś może być autentycznie zły i nic poza tym. Dlatego, choć nie czytałam drugiego tomu, jestem pełna podziwu dla Warnera, ale też wiem, że mimo, że dobrze strzeże swoich sekretów, ma jakieś słabosci i za te, pokocham go jeszcze bardziej. :)
    Będę polować na dwójkę i trójkę. Teraz mam nawet większą motywację, także...:)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mam tak samo :) Przeczytałam tylko pierwszy tom, a już chce więcej Warnera w drugim ;)

      Usuń
    2. Uwierz nie tylko Ty, Warner jest CUDOWNY! Był, jest i zawsze będzie. :D Gadam, jak jakaś psychofanka, ale uwielbiam go. Czytaj drugi tom, jest tylko lepiej. :)

      Również pozdrawiam.

      Usuń
  16. No cóż, mam przed sobą jeszcze całą serię i mam pełne pozytywizmu oczekiwania. :)
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety jeszcze nie przeczytałam nawet pierwszego tomu, ale może na wakacjach to nadrobię, mam nadzieję ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę dorwać tę część ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja wzięłam się za pierwszą część ;) muszę szybko nadrobić zaległości...

    + zapraszam do mnie: http://wyznania-czytelniczki.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam pozostałe dwa tomy, w przyszłości zamierzam sięgnąć i po ten. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hym, hym... Może przeczytam... Żartuję! Przeczytam na pewno, od dawna mam już w planach skończenie tej serii :P Jak na razie za mną tylko Dotyk Julii. A może przeczytam też te "połówkowe" książki? :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Kusząca recenzja, ale pierwszy tom mnie mocno zawiódł i nie jestem pewna, czy mam ochotę na następne części :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie no, dziś po prostu wszyscy mnie wykończyć chcecie... :) co wejdę do kogoś na bloga to recenzja jakiejś książki z serii i w dodatku taka dobra, że mam ochotę przeczytać :)
    No to dopisuję i ta serię (to już czwarta dzisiaj :D)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwszy tom mnie po prostu oczarował i już ostrzę sobie pazurki na dwa kolejne, bo nie mogę się doczekać co w nich zastanę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwsza część bardzo przypadła mi do gustu, więc z ogromną przyjemnością poznam dalsze losy Julii, Adama oraz Warnera.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta seria w całości jeszcze przede mną ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Genialna recenzja- po jej przeczytaniu kusi mnie kupno "Daru Julii", o którym w ogóle dotąd nie myślałam, planując zaczekać z lekturą finałowego tomu tej serii aż będzie dostępny w bibliotece, gdyż zżera mnie ciekawość, co do dalszych losów Julii i jej przyjaciół. ;) I co ja mam teraz zrobić? :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję serdecznie, miałam nadzieję, ze komuś się spodoba :) Kupuj, po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie przeczytałabym całą serię.

    OdpowiedzUsuń
  30. „Dar Julii” zdecydowanie jest moim ulubionym tomem. :D Zupełnie nie spodziewałam się, że autorka tak zakończy tę serię. Przy pierwszym tomie było mi ciężko, ale warto było przeczytać całą trylogię. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński