Posty

Wyświetlam posty z etykietą anime

Lista anime na Netflix, czyli co bym chciała obejrzeć

Obraz
Cześć, dziś znów nie miałam pomysłu na post, postanowiłam więc zapisać listę anime, które są dostępne na Netflix i sprawdzić jak zmieni się ilość obejrzanych po założeniu Netflixa. Później sprawdzę, ile się udało i wszystko porównam. 1. Notatnik śmierci  Pierwsze moje anime i jedno z lepszych, jakie oglądałam, bardzo polecam obejrzenie! Ogółem do połowy byłoby to najlepsza anime, jednak sądzę, że oglądający wiedzą, co nie tak wydarzyło się później. Jeśli lubicie charyzmatycznych bohaterów, geniuszy to na pewno anime dla Was. 2. FullMetal Alchemist: Brotherhood Ukochane anime, polecam z całego serca! Historia pełna magii, walk, zbrodni i siły braterskiej miłości, świetne! 3. One-Punch Man Jedno z najbardziej zabawnych anime, jakie oglądałam, zdecydowanie polecam! To trochę prześmiewcza wersja wszystkich anime superbohaterskich, jednak wciąż ze świetnymi scenami walk. Miasto beze mnie Violet Evergarden  (może spróbuję, bo brzmi ciekawie, ale podobnego nie s...

Cuda i dziwy, czyli japońskie animacje: Fullmetal alchemist. Brotherhood

Obraz
Bo czasem coś jest tak dobre, że trzeba to obejrzeć Właśnie taki przyświecał mi cel, kiedy wzięłam się za oglądanie Fullmetal alchemist: Brotherhood . Kiedy je rozpoczynałam nigdy nie oglądałam anime dłuższego niż 30 odcinków, więc obejrzenie 64 wydawało się, że potrwa wieki. Najpierw obejrzałam kilka odcinków, potem miałam fazy, gdzie oglądałam znów po kilka, tak też doszło do połowy i dopiero teraz w wakacje skończyłam. Czasu na oglądanie poświęciłam trochę, ale naprawdę nie żałuję. To naprawdę jedno z lepszych anime, jakie widziałam, rzadko zwalniało tempo i trzymało równy poziom, naprawdę wysoki, a nawet jedna z lepszych historii, która była przedstawiana w serialach, czy filmach w ogóle. Autor miał pomysł na konstrukcję świata, na bohaterów i wrogów, a także na ich motywy, a co ważne anime niosło morał, może w ostatnich odcinkach trochę bardziej wybrzmiewający, ale w reszcie nienachalny, a mimo wszystko łatwy do zrozumienia. Ciężko tutaj wyłożyć dokładną fabułę, bo wie...

Cuda i dziwy, czyli japońskie animacje: One punch man

Obraz
Pokona wszystkich? Ostatnimi czasy mam fazę na oglądanie anime, jednak żadnego z tych, które oglądam obecnie jeszcze nie skończyłam(są po prostu dość długie i trochę mi z tym schodzi), będąc jednak jeszcze na uczelni z ciekawości sięgnęłam po anime One punch man , które ktoś polecił mi na FB. Pierwszy odcinek mnie nie kupił, jednak wraz z kolejnymi szybko wciągnęłam się w historię i skończyłam w przeciągu kilku dni.  Anime ma zaledwie 12 odcinków, jednak to dopiero pierwsza seria i na rok 2019 planowana jest już kolejna, więc nie ma się czego obawiać. Dodatkowo można znaleźć też odcinki dopełniające, OVA, które nie mają związku z historią, jednak pokazują naszych bohaterów w sytuacjach, w których mogliby się znaleźć, nie są oparte na mandze. Wracając jednak do długości, jest za krótkie. Gdy już wciągnie się w oglądanie to chcę się, by miało więcej i jeszcze więcej odcinków, dlaczego zapytacie... 

Cuda i dziwy, czyli japońskie animacje: Fuuka

Obraz
Stwórzmy zespół!  Często anime, czy jakiekolwiek produkcje, zapowiadają się doskonale, ale potem coś nie wychodzi. Właśnie tak było w przypadku anime Fuuka . Nastawiłam się na doskonałą rozrywkę, a niestety otrzymałam przeciętną historię, z muzyką w tle i trójkątem miłosnym, który nie wzbudzał większych emocji. Tak naprawdę historia od pierwszego odcinka nie podeszła mi w pełni, jednak kierowałam się zasadą, że trzeba obejrzeć przynajmniej 3 odcinki, by porzucić anime, potem skontaktowałam się z koleżanką, która czytała mangę, na której podstawie powstała historia i powiedziała mi, że jednak warto czekać na rozwój wydarzeń, gdyż na pewno będę pozytywnie zaskoczona obrotem spraw.  Problemem jest jednak, że anime mniej więcej po połowie zaczyna iść swoim torem, pozostawiając, ponoć świetną mangę, daleko za sobą. Wróćmy jednak do fabuły, która zapowiadała się naprawdę dobrze. Niefortunne pierwsze spotkanie Yuu i Fuuki nie ułatwia im rozpoczęcia nowego roku szko...

Pozytywna niedziela: TOP4 najlepsze anime

Obraz
Cześć, sama nie wiem, ile części podsumowań pojawi się jeszcze na blogu, ale wychodzi na to, że będzie ich trochę. Tym razem przychodzę do Was z anime, jakie w całości obejrzałam w tym roku. Jak wiadomo lista byłaby zdecydowanie dłuższa, gdyby dodać do niej rozpoczęte, ale liczy się cała historia, więc takich anime zebrałam 9, a dokładniej 12 sezonów, gdyż kilka sportówek obejrzałam prawie w całości.

Cuda i dziwy, czyli japońskie animacje: Death Parade

Obraz
Barman też może być sędzią...  Zastanawialiście się kiedyś, co się dzieje z nami po śmierci? Wielokrotnie zastanawiałam się, gdzie trafię, kto będzie oceniał moje czyny, co tak naprawdę spotyka nas po śmierci... Czy istnieje piekło, niebo, czyściec, o którym mówi Biblia? A może racje mieli starożytni Grecy? A może sprawdzi się najczarniejsza z wizji i po śmierci nie ma dla nas nic... Ten wstęp może być dla Was dowodem, że anime to nie tylko płytkie, proste kreskówki, w których bohaterowie walczą ze sobą lub się w sobie zakochują. Wielokrotnie spotkałam się z historiami, o których mogłabym rozmawiać w każdym gronie i nie mogłabym się tego wstydzić. Poruszane tematy są tak nietuzinkowe, tak zaskakujące i tak przemyślane, że zmuszają widza do uwagi i głębszego zastanowienia się. Tak też jest z tym tytułem.

Świeżo po seansie: Kuroko no Basuke, Kamisama Hashimemashita, EXO Next Door, Noble, My love

Obraz
Cześć, od dłuższego czasu planowałam cykl widza, w którym napisałabym coś więcej niż w podsumowaniu miesiąca o seriach, które w danej chwili oglądam. Poprzedni post z cyklu(teraz trochę zmodyfikowałam nazwę, chyba lepsza) dotyczył pierwszego sezonu Shadowhunters , więc miał miejsce dość dawno, teraz zmienię trochę formułę, będzie czymś w stylu cyklu mangowego, krótko, zwięźle i mam nadzieję, na temat ;) No to zaczynamy. Dziś napiszę kilka zdań(ta jasne...) o dwóch anime i dwóch web-dramach. :)

Cuda i dziwy, czyli japońskie animacje: Haikyuu!! (sezon I i II)

Obraz
Siatkówka - mój sport! Obserwujący mnie na FB pewnie doskonale wiedzą, że kocham siatkówkę. Przez okres kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich, które odbywały się w Tokio, wręcz zamęczałam czytelników wpisami o meczach! Kocham ten sport i oglądanie sukcesów naszej reprezentacji jest dla mnie czymś niezwykłym. Po każdym wygranym meczu(sądzę, że dałoby radę jeszcze utrzeć nosa Iranowi, ale już się tego nie zmieni...) byłam wręcz w euforii i nabierałam energii na cały dzień. Nawet zaczęłam ćwiczyć! ;) Pewnie zastanawiacie skąd pomysł na taki wstęp, kiedy mam zamiar pisać Wam o anime. Tytuł, Haikyuu!! może nie mówi za wiele, ale jest to sportowe anime o siatkówce. Poleciła mi je koleżanka, ale nie sądziłam, nawet po komicznym filmiku, który mi pokazała, że mi spodobała. No bo jak można w animacji oddać urok tak pięknego sportu, pasję zawodników, wytrwałość i walkę o każdy punkt? No jak?!

Cuda i dziwy, czyli japońskie animacje: "Psycho-pass"

Obraz
Kontrola doskonała Od bardzo dawna nie dodawałam na bloga recenzji anime. Tak naprawdę oglądam go bardzo mało, więc nie ma się, co dziwić. Jedyną opublikowaną na razie recenzją jest recenzja mojego ukochanego anime "Death Note" . Oglądając inne szukam podobnego klimatu i równie dużej ilości akcji. Tym oto sposobem moja mangowa przyjaciółka poleciła mi "Psycho-pass" . Tytuł od razu zaciekawił, choć kompletnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Od razu zapytałam o więcej informacji. Fabuła okazała się również interesująca, więc szybko wzięłam się za oglądanie.

Death Note(anime)

Obraz
Moja przyjaciółka jest wielką fanką Japonii, z tym wiążą się też mangi i anime ;) Na początku podchodziłam do tego wszystkiego sceptycznie, nawet nie mogłam zapamiętać, czym jest owa manga czy anime. Jednak chciałam obejrzeć, nie mogłam komentować póki nie obejrzałabym choć jednego. Poprosiłam kolezankę, by przyniosła mi klika odcinków, chyba się trochę ucieszyła, bo jak na razie z naszej klasy nikt nie podzielał jej pasji. Nie wiedziałam od czego zacząć, wtedy zaproponowała "Death Note"(trochę mnie zna, wiedziała, co mogłoby mnie zainteresować). Zaczęłam oglądać odcinki w weekend, miałam ich chyba 10, czy 12. Nie wiedziałam, że mnie tak wciągnie. Siedziałam chyba do północy w piątek i obejrzałam wszystkie, które  mi dała. Tak się zaczęło. Kilka dni temu(tzn. 28 stycznia tego roku) skończyłam tą serię. Chciałam napisać o niej kilka słów, może Was zachęcę. Wszystko rozpoczęło się, gdy uczeń liceum  Light Yagami widzi za oknem notatnik...

Wejścia