czwartek, 23 czerwca 2016

Gregor i Przepowiednia Zagłady

Porwanie i powrót do Podziemia

Pewnie w Waszym życiu są miejsce, które kiedy je wspominacie, od razu myślicie, nie ja już tam nie wrócę. Nie ma nawet takiej opcji, nawet gdyby mnie siłą zaciągali. Po prostu nie. Czasem jednak nie ma wyboru i nie można postąpić inaczej. Trzeba wrócić.

Rodzina Gregora jeszcze nie do końca podźwignęła się po ostatniej wyprawie. Powrót chorego ojca nie pomógł rodzinie, problemy finansowe rosły z każdym dniem, gdyby nie sąsiadka pani Cormaci nie wiadomo jakby sobie radzili. Dzieciaki nie miały za wiele okazji do zabawy, więc za namową Botki, Gregor ruszył z nią na sanki. Nie skończyło się to dobrze. Botka została porwana, a Gregor, by ją ratować udał się do Podziemia, gdzie czekała na niego kolejna przepowiednia...

Suzzanne Collins, dzięki Igrzyskom Śmierci, stała się jedną z moich ulubionych autorek. Jej druga seria opowiadają o Gregorze tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu i to już po jednym tomie. Z czytaniem drugiego tomu czekałam jednak dość długo, ale w końcu się udało. Już na początku chcę powiedzieć, że Gregor i Przepowiednia Zagłady, czyli druga część Kronik Podziemia, jest równie dobra, co pierwsza.


"Kiedy dziecię martwe, wojownik bez mocy, 
W jego sercu pustka, w duszy otchłań nocy."


Doświadczenia w Podziemiu sprawiły, że Gregor wydoroślał. Czytając wielotonie widziałam co najmniej 15-letniego chłopaka, który musi pracować dla dobra swojej rodziny, jednocześnie nie stracił uroku dziecka, dobroci, odwagi i wyobraźni, jaka cechuje dzieci. Dzięki tak sympatycznemu głównemu bohaterowi czytanie Kronik Podziemia jest tak płynne, szybkie. Jego narracja nie utrudnia odbioru, jest łatwa w odbiorze i sądzę, że z łatwością trafi do czytelnika w każdym wieku. Poza nim mamy szereg równie barwnych postaci, zarysowanych grubą kreską, ale nie przerysowanych, przez co dorosły czytelnik nie czuję się przytłoczony, a dziecko z szybkością ich pozna.

Płynność czytania ułatwia również ciągła akcja. Całkowicie wciągnęła mnie fabuła powieści, kolejna podróż, tajemnicza przepowiednia. Autorka zakończeniem, rozwiązaniem sprawy, całkowicie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się, że akcja będzie podążała dość prostym torem, ale autorka nie poszła na łatwiznę. W Przepowiedni Zagłady wciąż coś się dzieje, nie ma czasu na oddech. Świat Podziemi w tomie tym się rozwija, napotykamy nowych mieszkańców, nowe zmory dla bohaterów. Życie w tej krainie nie jest łatwe i przyjemne, z każdej strony może nadejść zagrożenie.

"wszyscy zostaliśmy uwięzieni w jednej przepowiedni"

Jedynym elementem, który w tomie tym mi się nie spodobał, to interpretacja przepowiedni, a właściwie misja, w jaką udał się Gregor. Irytuje mnie, że dorośli ludzie, wysyłają na misje mające uratować całe Podziemie, nie ważne, że dojrzałego, ale małego chłopaka. Później jeszcze mając do niego pretensje i zażalenia. Naprawdę wkurzałam się tym, co nastąpiło w zakończeniu, co planowano zrobić. Straciłam dobry obraz dorosłych w tej książce. No może poza panią Cormaci, którą od kiedy tylko się pojawiła polubiłam, a potem przy każdym jej spotkaniu obdarzałam uśmiechem.

Gregor i Przepowiednia Zagłady to świetna kontynuacja. Akcja, przygoda, prawdziwi bohaterowie i pełno niebezpieczeństw, to skrót jakim mogłabym opisać tę historię. Tak i w poprzednim tomie mamy tu zakończenie zwiastujące, że wydarzenia będą kontynuowane. Nie mogę się tego doczekać.
Ocena: bardzo dobra [5/6]

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu IU.VI!

Autor:  Suzanne Collins
Tom: II
Wydawnictwo: IU.VI
Stron: 336
Cena: 34,90 zł
Data przeczytania:  2016-06-23
Skąd: własna biblioteczka

Kroniki Podziemia:
Gregor i Niedokończona Przepowiednia  ---  Gregor i Przepowiednia Zagłady  ---  Gregor i Klątwa Stałocieplnych  ---  

14 komentarzy:

  1. Nie pamiętam już dokładnie fabuły tego tomu, ale ogólnie cała seria bardzo mi się podoba, choć uważam, że czwarty tom jest nieco gorszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła była podobna do tej z poprzedniego, kolejna przepowiednia doprowadziła do wyprawy bohaterów. ;) Mam nadzieję, że mnie tom IV nie rozczaruję. ;) Ale najpierw trzeci... :P

      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej serii, wstyd, bo wydaje mi się że może być coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tak to mogę tylko polecać. Książki są lekkie, czyta się je szybko i co najważniejsze niewyobrażalnie wciągają czytelnika. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Bardzo lubię tę serię, jak dla mnie 3 tom jak na razie był najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli świetnie, bo najlepsze przede mną. Trzeci tom już czeka na przeczytanie :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Uwielbiam "Igrzyska śmierci", ale ciągle się boję, że Gregor będzie dla mnie za bardzo dziecinny. Jednak po licznych recenzjach trudno się trzymać z daleka, wszyscy chwalą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styl pisania autorki jest odrobinę inny, ale sądzę, że polubiłaś Gregora jako narratora, to świetny dzieciak ;) No i właśnie tu jest odpowiedź, dzieciak. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Uwielbiam tą serię, jest taka niesamowicie pozytywna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzają się też mroczne momenty, co prawda muszę się zgodzić, że początek, szczególnie z sąsiadką, budzi wiele pozytywnych uczuć, o tyle misja to wiele niewiadomych. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Nie znam tej serii, ale jak na razie nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy wpasowałaby się w Twoje klimaty, ale jest tak przyjemna, że trudno przejść obok niej obojętnie. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Uwielbiam serię Gregora, ale z Ellie się nie zgodzę - to raczej dość mroczne książki. Ostatni tom wciąż jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Tobą znów się zgodzę ;) Książki mają świetny klimat, dość mroczny właśnie, nie wiem nawet, czy odpowiedni dla dzieci poniżej 8 lat.

      Pozdrawiam.

      Usuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.