Gregor i Niedokończona Przepowiednia

Alicja... phy Gregor z Krainy Czarów

Pająki, karaluchy, nietoperze i szczury, czy można w jednej książce zebrać bardziej odrażające i przyprawiające o strach i lęk wielu dzieci stworzenia? Brakuję chyba jeszcze tylko węży i miałabym cały komplet stworzeń, z którymi nigdy wolałabym się nie spotkać. A jednak Suzzanne Collins w swoim debiucie literackim, poza ludźmi, właśnie te stworzenia przedstawiła jako głównych bohaterów.

"Gregor i Niekończona Przepowiednia" to książka, która przeleżała u mnie od wakacji, by dopiero teraz móc być przeze mnie przeczytana. Nazwisko autorki kusiło szczególnie, gdyż Igrzyska Śmierci, są nadal jedną z moich ulubionych literackich serii. Jak się pewnie doskonale domyślacie, tym razem bohaterem powieści, nie jest Dziewczyna Igrająca Ogniem, a całkiem zwyczajny jedenastolatek, Gregor, któremu po prostu przydarzyła się niemiła niespodzianka.


Będąc bowiem w pralni ze swoją dwuletnią siostrą Botką wpadł on do szybu i trafił do Podziemia. Już w pierwszej chwili wiedział, że świat do którego trafił nie jest do końca normalny, bowiem odnalazły ich ogromne karaluchy, które jego małą, umazaną siostrę zaczęły nazywać księżniczką. Tak, one gadały, z Waszymi oczami nic nie jest. Później było tylko ciekawiej... Na swojej drodze napotkali gadające, ogromne Nietoperze, zwinne pająki, a także niebezpieczne szczury, dopiero kontakt z tymi ostatnimi przekonał Gregora, że Podziemie to naprawdę niebezpieczne miejsce i że musi zaufać zamieszkującym go ludziom, których początkowo bardzo się obawiał. Okazuje się, że biorą go oni za Wojownika z przepowiedni, który ma pomóc im pokonać armię szczurów, która kroczy ku pałacowi. Czy zwykły chłopak będzie w stanie tego dokonać?

"Łatwo jest spaść, ale droga w górę wymaga wiele wysiłku."

Wciąż nie mogę uwierzyć, że aż tyle napisałam o tej książce, a wciąż brakuję kilku kluczowych dla całej powieści informacji. Książka Collins jest pełna akcji i wciąż coś się w niej dzieje, czyta się ją w zastraszającym tempie, gdyż powieść wciąga, choć nie aż tak dosłownie jak bohaterów. Podziemie jest krainą niebezpieczną, co odkrywając jej zakamarki, wciąż się z Gregorem dowiadujemy.

Bohaterami powieści nie są jedynie ludzie, ale także Podziemne istoty. Ich charaktery i zachowania są niezwykle różnorodne i lepiej poznajemy je w trakcie lektury, są jednak cechy, które cechują każdą z nacji i wiele o niej mówią. Bohaterami negatywnymi powieści, są oczywiście sprytne i niebezpieczne szczury, z którymi bohaterowie muszą sobie poradzić, by wypełnić powierzoną misję.

"Jeśli nie próbujesz na siłę trzymać się czasu, to nie boisz się tak bardzo jego utraty."

Czas krótko powiedzieć o ludziach, nie tylko tych mieszkających w Podziemiu, ale również Naziemiu. Gregor, postać tytułowa, jest zwykłych, ale dość odważnym chłopcem, który nie boi się przyznać przed samym sobą do swoich słabości. Jak na swój wiek jest inteligenty, potrafi myśleć logicznie i nie pakuje się w tarapaty bez powodu. Moją ulubioną bohaterką, jest zjednująca sobie wszystkich, Botka. Możecie się śmiać, ale to dzięki niej cała misja miała rację bytu. Pozostali bohaterowie nakreślenie są dość dobrze, nie mają rozbudowanej osobowości, jednak czytając powieść z łatwością można wszystkich rozróżnić, gdyż posiadają dość charakterystyczne cechy, które trudno zapomnieć.

Poza samą powieści, książka zawiera również dodatek dla Nieziemnych, a w nim wywiad z autorką, notatka na jej temat, a także gry dla najmłodszych i ciekawe informacje na temat bohaterów powieści, szczurów, pająków... Wszystko, by nie wydawały się aż tak przerażające.

"Nadzieja. Bywają chwile, kiedy bardzo trudno ją odnaleźć. W takich momentach dużo łatwiej jest wybrać nienawiść. Ale jeżeli chcesz zaprowadzić pokój, najpierw musisz mieć nadzieję, że to możliwe."

Nie spodziewałam się, że powieść "Gregor i Niedokończona Przepowiednia" aż tak mnie pochłonie, ale właśnie tak się stało. Styl autorki różni się w tej powieści, od stylu Igrzysk, jest bardziej ugrzeczniony, skierowany do dzieci, ale nadal wciągający i przyjemny w odbiorze. Cieszę się, że miałam okazję poznać powieść i z wielką chęcią będę kontynuowała czytanie serii, jak dobrze, że to jednak nie koniec. Zakończenie bowiem jest dość jednoznaczne, a mimo to autorka otworzyła sobie ścieżkę do kontynuacji.
Ocena: bardzo dobra [5/6]


Autor: Suzanne Collins
Tom: I
Wydawnictwo: IU.VI
Stron: 368
Cena: 34,90 zł
Data przeczytania:  2016-01-31
Skąd: własna biblioteczka

Komentarze

  1. Jakoś nie mogę się przekonać aby sięgnąć po tę książkę. Uwielbiam Collins za "Igrzyska śmierci" i może po prostu boję się zepsuć sobie opinię na jej temat ;). Czasem sięgam po książki młodzieżowe i może tej kiedyś też dam szansę, jednak póki co trzymam się od niej na dystans.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem podziękuję, gdyż wolę obecnie nieco inny gatunek literacki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam tej serii, ale mam takie swoje obawy co do niej :) póki co odkładam Gregora na później :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, ale być może to zrobię. Chociaż nie wiem czy to książka w moim stylu ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam z pół roku temu, nie pamiętam dokładnie. Za mną już trzy tomy, jestem zadowolona zwłaszcza ze szczurzych bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Próbuję się przekonać do tej serii ;) Jestem pewna, że by mi się spodobała, ale muszę dokończyć zaległe stosy ;)

    Pozdrawiam!
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Trylogię "Igrzysk śmierci" czytałam i podobała mi się, ale na tę książkę raczej nie mam ochoty. Wydaje mi się, że jestem już za stara na takie opowieści :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku mam zdanie podobne do Dominiki :)

      Usuń
  8. Już tyle dobra słyszałam o tej książce, że muszę i ja po nią sięgnąć! :D A co! Odmłodzę się trochę! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście trochę przypomina "Alicję w Krainie Czarów". Raczej po to nie sięgnę, choć "Igrzyska..." bardzo mi się podobały. Mimo wszystko to trochę inny temat oraz inna dojrzałość autorki i bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  10. W wolnej chwili chętnie zapoznam się z tą serią. IŚ pokochałam, zobaczymy czy i tym razem autorka mnie urzeknie.

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje się, że to całkiem przyjemna i raczej lekka lektura, chętnie sięgnęłabym po nią w wolnej chwili. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomysł na historię jest fajny, choć mnie kojarzył się z Minimkami. Mimo wszystko niezłe, można przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam przygody Gregora :D Najbardziej podobał mi się trzeci tom i nie mogę doczekać się czwartej części <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nie czytałam tej serii, ale wiele o niej słyszę, pomysł wydaje się fajny, wiec może i ja się skuszę?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest i słynna Suzanne Collins. Przyznam szczerze, że ani adaptacja Igrzysk, ani sama książka nie wywołały u mnie pozytywnych uczuć. Czułam pewien niedosyt po przeczytaniu tej trylogii. Jak widać jest to nieco inna książka. Nie jestem pewna czy sięgnęłabym po nią takim fiasku, jaki zapewniły mi Igrzyska.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uchhh. Mam problem z powieściami ukierunkowanymi bardziej na młodszą młodzież. Bo chociaż są baśniowe i ładne, to do mnie zwyczajnie nie trafiają. Nie wiem. Nie potrafią zachwycić. Ale Suzanne... Cholera. Mam teraz dylemat, bo to w końcu Suzy, a ja tak jak ty - uwielbiam IŚ. Na dodatek strasznie ciekawi mnie to Podziemie. Będę musiała poważnie się zastanowić. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Mikołajki!

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński