poniedziałek, 7 grudnia 2015

Zaufaj mi

Wystarczy, że na mnie zaczekasz. 


Pewnie nie raz w swoim życiu robiliście coś, czego jednocześnie żałujecie, gdy o tym pomyślicie, jednak wiecie, że nie mogliście postąpić inaczej. Czy mieliście wtedy przeświadczenie, że mimo konsekwencji zrobiliście to ponownie, bo nie byłoby innej drogi, innego celu. Nie dało się postąpić inaczej...

Myśli, o tym co zrobił wciąż go nachodzą. Cameron wie, że nie postąpiłby inaczej, choć wyrzuty sumienia i tak są silne. Niewiele osób wie o jego sekrecie, jednak na pewno nie chce on go zdradzać.
Tym bardziej nie chciałby, by dowiedziała się o nim dziewczyna, która w jakiś sposób wciąż na niego wpada. Dziewczyna, która wciąż odrzuca jego prośby o randkę. Dziewczyna, która jest dla niego zagadką. Jednak czy to nie tajemnice zawsze są przeszkodą dla nowych związków?


Drugie perspektywy nie zawsze wychodzą książkom na dobre. Jednak tym razem okazało się to strzałem w dziesiątkę. Spojrzenie Cama na historię wcześniej opowiedzianą przez Avery okazało się wspaniałym dopełnieniem. Kompletnie nie mogę sobie wyobrazić powieści "Zaczekaj na mnie" bez tej, czyli "Zaufaj mi". Autorką obu książek jest J. Lynn dobrze mi znana, dzięki serii Lux, a teraz również dzięki Czekam na ciebie.

Czytając "Zaufaj mi" szczególnie na początku książki, gdzie królowały przepychanki słowne i zabawne sytuacje, wciąż zastanawiałam się, co w danej chwili siedzi w głowie Camerona. Marzyłam wręcz, by dowiedzieć się, co on w tej sytuacji myśli, o czym marzy, jak odbiera zachowania bohaterki i jak reaguje na jej odmowy, czym są dla niego ich niedzielne śniadania, jak on odbiera wszystkie trudne sytuacje.


Dopiero teraz miałam okazję się tego wszystkiego dowiedzieć. Myśli chłopaka okazały się zbieżne z tym, co okazywał. Cam niewiele ukrywał, on myślał i mówił to samo, nie bał się swoich myśli, nie tworzył wokół siebie kłamstw. Brak sprzeczności w jego zachowaniu był ujmujący. Najbardziej urocze w nim było jednak to, jaki miał stosunek do Avery. Nawet jego pieszczotliwe zwroty do dziewczyny były cudowne i doskonale do niego pasujące, bo pełne słodyczy, czyli tego, co najbardziej uwielbia.

Cam naprawdę okazał się chłopakiem idealnym, takim, o którym marzą wszystkie kobiety. Pod osłoną bożyszcza serc kobiecych skrywa się chłopak wrażliwy, skory do pomocy. Mężczyzna, który musi zmierzyć się z własną przeszłości. W "Zaufaj mi" autorka od razu zdradziła nam, z czym się boryka i wyjaśniła, z jakiego powodu. W sumie nie było, po co tego okrywać, gdyż po przeczytaniu pierwszej perspektywy było to jasne.

Ogromnym plusem było również ukazanie większej barwy uczuć i odczuć Cama. Teraz tak naprawdę zrozumiałam, co odczuwałam, kiedy dziewczyna dawała mu kosza lub kiedy naprawdę go zostawiła. Poznałam bliżej jego rodzinę, przyjaciół.

Ten punkt wiąże się z kolejną częścią serii autorki. Mamy tu obraz relacji Teresy i Jase'a, którzy ukrywają swoje uczucia i którzy również walczą z przeszłością. Uwielbiam takie nawiązania w powieściach, a bez lektury tego tomu nie miałabym okazji wyłapać tych drobnych niuansów ich relacji.

Jedyne, co nie podobało mi się w powieści to to, że niekiedy zdawało mi się jakby czegoś w scenach brakowało. Autorka niektóre momenty wyrzuciła, pozostawiła trochę mniej scen, kilka dodała, jednak życie Avery opisała zdecydowanie bardziej szczegółowo niż Cama. Chciałabym lepiej poznać jego postać z czasów wcześniejszych, było trochę tego za mało. On od razu popadł w manię Babeczki.

"Zaufaj mi" okazało się wspaniałym dopełnieniem. Jeśli w pierwszej powieści, czegoś Ci brakowało, czas sięgnąć po tę i dowiedzieć się, co też siedzi w głowie chłopaka. Druga strona to nie powielenie historii, ale jej nowe odkrycie. Warto je poznać.
Ocena: dobra+ [4+/6]

Zaczekaj na mnie  ---  Zaufaj mi  ---  Bądź ze mną

Autor: J. Lynn
Tom: I
Perspektywa: Cam
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 352
Cena:  29,99 zł
Data przeczytania: 2015-07-17
Skąd: ebook

21 komentarzy:

  1. Lubię takie historie z serii New Adult :) Wysoka ocena, więc przyjrzę się książce bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za takim pisaniem z perspektywy jej i jego, jako osobne tomy. W jednym mi to nie przeszkadza, a tak to takie rozwlekanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakimś cudem nie słyszałam o tych książkach, ale widać są warte uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tą serię i chociaż ogólnie rewelacji nie ma to jednak mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie skończyłam rano czytać :) podoba mi się bardzo :) teraz czas na "Bądź ze mną "

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam mieszane uczucia co do tych drugich perspektyw, ale jeśli zdecyduję się na poznanie pierwszej części, to pewnie i po drugą będę chciała sięgnąć. Dobrze, że wypada całkiem nieźle na tle pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie miałam przyjemności zapoznać się z tą serią, ale chętnie nadrobię :)
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja mimo zachęcającej recenzji podziękuję, jakoś mam wrażenie, że książk anie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jakoś nie ufam takim książkom i raczej po nią nie sięgnę, chociaż kto wie co za jakiś czas będzie mi siedziało w głowie :)
    Apteka Literacka

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam w ogóle autorki, muszę jej się bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie zapoznam się z pierwszym tomem serii. Czuję się zaintrygowana ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tym, ale pewnie się skuszę :D /A.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jakoś nie potrafię się przekonać do książek pisanych z różnych perspektyw. Ale w ogóle najpierw muszę sięgnąć po serię Lux tej autorki, a później może rozejrzę się nad tą pozycją!

    OdpowiedzUsuń
  14. Do książek NA jakoś od dłuższego czasu mi nie po drodze, jednak jakby co będę pamiętać, żeby tą historię poznać z obu perspektyw. Jestem ciekawa tego, jak się dopełniają. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam ani jednej, ani drugiej książki, ale na chwilę obecną nie jestem zwolenniczką pisania tej samej historii, tyle że z perspektywy innej postaci. Moim zdaniem to przysłowiowe odgrzewanie kotleta; jasne, że coś takiego wiele wnosi w fabułę, bo mamy pełniejszy obraz rzeczywistości kreowany przez autora, ale czy ja wiem, czy to takie dobre? W końcu od czegoś mamy wyobraźnię, możemy sami dopowiedzieć sobie to, co nie zostało przedstawione wprost. Może w przyszłości sięgnę po oba tytuły i zobaczę, w jaki sposób się dopełniają, chociaż na pewno nie są to pozycje, za którymi będę się rozglądała ze szczególną uwagą.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyczerpująca recenzja, jednak nie przepadam za takimi książkami. Ale może kiedyś będzie warto się przełamać :) Pozdrawiam ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli będę miała okazję to przeczytam, jednak jakoś specjalnie mnie do tej ksiazki nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Teraz taki szał na New Adult :( czemu nie ma męskich odpowiedników? ;)
    Pozdrawiam
    http://czytaniapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam jeszcze pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę przeczytać pierwszą część
    http://krainamola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Też uwielbiam tę książkę. <3 I kocham to, że autorka ją napisała. Nie powiem - moim marzeniem byłaby książka w całości z perspektywy miłości mojego życia - Jase'a, ale Cam też daje radę. :D
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.