Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2014

Podsumowanie czerwca

Obraz
Witam serdecznie,

nareszcie wakacje! Też je czujecie? Ja nie mogłam się ich doczekać, teraz mam tyle czasu na czytanie, ile zawsze podczas roku szkolnego chciałabym mieć. Mogę kłaść się po północy, wstawać późno, jestem cały czas wypoczęta i zwolniona z wszelakich obowiązków(no może poza domowymi...). Najgorszą męczarnią było chodzenie do szkoły, a właściwie przedostatni tydzień(przed Bożym Ciałem, wtedy dopiero miałam wystawienie ocen :( ), ale nie ma co rozpaczać, teraz mam dokładnie dwa miesiące dla siebie i ambitne plany czytelnicze. ;)

Czas jednak na podsumowanie wciąż trwającego miesiąca. Czerwiec był dość udany pod względem czytelniczym, miałam sporo czasu i przeczytałam kilka naprawdę niezwykłych pozycji. Do tego byłam w kinie na maratonie filmowym, który niesamowicie mi się spodobał (Dwunastogodzinna wersja reżyserska "Władcy Pierścieni"). Może uda mi się niedługo przekazać Wam moje wrażenia.

Zaraz zabieram się za tabelki. Ale najpierw chciałam Wam serdecznie podzięk…

Córka żywiołu

Obraz
Gdyby nie wyzwanie mitologiczne, pewnie nie sięgnęłabym po tę pozycję. Pewnie minęłabym ją w bibliotece bez jakiegokolwiek zainteresowania. A jednak przeczytanie książek z mitologią w tle zmusza do szukania nowych pozycji, trafiło na "Córkę żywiołu" Leigh Fallon. Czy była to dobra decyzja?
Megan przeprowadziła się do Irlandii wraz z ojcem, który otrzymał propozycje lepszej pracy. Dziewczyna wciąż się przeprowadza, więc nowe miejsce wydaje jej się niczym niezwykłym. Jednak pierwsze dni w szkole zawsze są stresujące. Ten wydał jej się jednak inny. Gdy tylko trafiła na plac w oczy rzucił jej się przystojny chłopak, który dziwnie na nią spoglądał. Ona też nie mogła oderwać od niego wzroku. Od pierwszych chwil wiedziała, że nie jest to zwykłe zauroczenie. Chłopak jednak ją omijał, nowi znajomi mówili, że odsuwa się od wszystkich, a na jego temat krążą dziwne plotki. Które z nich są prawdą?
"Córka żywiołu" na pewno nie zachęca swoją oryginalnością, opis z tył€ zapowiada…

Obsydian

Obraz
Pewnie choć raz zdarzyło Wam się, że zastanawialiście się, czy gdzieś daleko stąd, gdzieś w odległej galaktyce występuje życie. Pewnie zastanawialiście sie wtedy, czy istnieją tam inne formy życia. Istoty inteligentne, takie jak my. A może jeszcze bardziej rozwinięte, które to, co my osiągnęliśmy przez lata naszego życia na Ziemi, oni osiągnęli zdecydowanie wcześniej. No dobrze, skoro myśleliście o tym, to pewnie zastanawialiście się też, jak ci kosmici wyglądają. Czy mają długie ręce i zieloną skórę, czy może, że to gigantyczne robale obdarzone intelektem, a może stwory podobne wyglądem do ryb albo... Można by tak wymieniać w nieskończoność, każdy ma swoją wizję, każdy ma swoje wyobrażenie. A jedno z nich okazuje nam Jennifer Armentrout, autorka cyklu Lux. 
Niektórzy porównują "Obydian" do "Zmierzchu", co sama mogłam zauważyć podczas lektury. Nie ukrywajmy, początek, wydarzenia, a właściwie ich układ można by wręcz dopasować do fabuły wspomnianej ksiażki. Jednak…

Drugi grób po lewej

Obraz
Pobudka w środku nocy nigdy nie jest przyjemnością, dałoby się znieść jeszcze zaplanowane wczesne wstanie, ale niekontrolowane, fundowane przez przyjaciółkę niewiele po północy, która do tego rzuca w nas naszymi ubraniami i karze je założyć, to już za wiele. Właśnie tak rozpoczęła swój kolejny pracowity dzień jedyna na świecie Kostucha - Charley Davidson. Cookie wyciągnęła ją z łóżka z niewiadomych przyczyn, dopiero w samochodzie powiedziała, że jej przyjaciółka(Mimi) zniknęła. Cookie dostała wiadomość, by się zgłosić do pewnego baru. Jednak w wyznaczonym miejscu nie znalazły żadnych śladów poza imieniem jakiejś dziewczyny. Okazuje się, że zaczynają ginąć przyjaciele z liceum, w którym uczyła się Mimi, czy i ją spotka ten los? Charley musi rozwiązać sprawę zanim stanie się coś okropnego.
"Drugi grób po lewej" to kontynuacja powieści Daryndy Jones, która opowiada o prywatnym detektywie, Kostusze, portalu do nieba Charley Davidson.  Charley byłaby zupełnie normalną kobietą, g…

Na krawędzi nigdy

Obraz
Stając na krawędzi miała dwie drogi, popatrzyła za siebie, popatrzyła przed siebie... Zamknęła oczy i skoczyła. Bo nie mogła już dłużej znieść swojego życia, bo nie mogła wciąż trwać w tym postoju, bo nie chciała się cofać, bo zawsze wiedziała, a teraz nie wie już nic...
Tak ryzykowną decyzję podjęła główna bohaterka powieści "Na krawędzi nigdy" J.A. Redmerski. Stanęła przed wyborem, co zrobić  i coś powiedziało jej, że to nie jest prawdziwe życie. Camryn przeszła wiele i straciła wiele, nie pozbierała się w pełni po żadnej ze strat. Udając, że wciąż jest taka sama spędza czas ze znajomymi, próbuje zapomnieć. Przyjaciółka zabiera ją do klubu, tam namawia ją do chwili zapomnienia. Właśnie ta noc jest motorem do działania, jej konsekwencje nie pozwalają wciąż trwać w bezruchu, wciąż pozostawać w tym samym miejscu. Cam wybiera pierwsze lepsze miejsce, jakie przyjdzie jej do głowy i ucieka. Wsiada do autobusu jadącego daleko, gdzieś nikt jej nie zna. Chcę być anonimowa, pozostać…

Dar Julii

Obraz
Nastąpiła we mnie przemiana. Jestem inna wyjątkowa. To co kiedyś uważałam za przekleństwo, teraz jest dla mnie darem. Powoli uczę się, jak z niego korzystać, jak wygrywać z moimi ograniczeniami, jak je przezwyciężać. Jednak najważniejsze jest chyba to, że na reszcie mam cel, że wiem, co robić, że wiem, że jestem jedyną nadzieją na lepsze jutro.
Moją mocą jest mój dotyk, kiedyś śmiertelny, teraz śmiercionośny. Zaszła we mnie zmiana. Już nie jestem zamkniętą w czterech ścianach, lękająca się własnej osoby postacią, a kimś więcej. Patrząc w lustro nie widzę dawnej siebie. Jestem wyjątkowa i już się tego nie boję. Jestem Julią, a nie jej zamkniętą w sobie odpowiedniczką. To cała ja.
Jednak moja historia ma swój początek dawno, dawno temu, choć w sumie minęło dopiero kilka miesięcy. Moi rodzice uważali, że jestem potworem,  monstrum, dziwolągiem, odmieńcem bali się mnie i zamkneli umieścili w ośrodku, w którym zawsze byłam sama, wsród czterech szarych ścian, tylko ja z moimi koszmarami, …

Jak upolować faceta. Po pierwsza dla pieniędzy

Obraz
Myśleliście może kiedyś o swojej przyszłości? O tym, czym się zajmiecie, co będziecie robić zawodowo? Ja od najmłodszych lat snuje jakieś plany, jednak nie wiem, które z nich są na tyle realne, że uda mi się z nimi dotrwać do końca. Czasem jednak życiowe drogi biegną ciekawymi torami i spychają nas do robienia czegoś, na co nigdy byśmy się nie zdobyli.
Takim własnie torem ruszyło życie głównej bohaterki serii Janet Evanovich, Stephanie Plum. 30-letnia kobieta nie ma stałej pracy, nie ma też męża(tu jednak trzeba dodać, że już.) Za namową matki, która nie tylko chcę ją wysfatać, ale rownież doprowadzić do znalezienia jej pracy,jedzie do wujka Vinniego, który zajmuję się poręczycielstwem. Dziewczyna miała porządkować tam papierki. Jednak sekretarka jej wuja powiedziała jej o możliwości dużego zysku, dzięki poszukiwaniu zbiegów. Stephanie postanawia odnaleźć i dostarczyć na komisariat byłego policjanta, który doskonale ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości, dzięki któremu mogłaby z…

"Taniec ze smokami" (część I)

Obraz
„Pieśń lodu i ognia” to cykl G.R.R. Martina wydawany przez wydawnictwo Zysk i S-ka, w Polsce jak i za granicą ukazało się do tej pory pięć tomów serii, która składać ma się z siedmiu książek. Powoli zbliżam się już ku końcowi, gdyż dziś chciałabym Wam zaprezentować moją opinię na temat „Tańca ze smokami cz.I”.
„Bogowie są ślepi, a ludzie widzą tylko to, co chcą zobaczyć.”
  Poprzednia część odrobinę zwolniła tempo, nie działo się tyle, ile w poprzednich tomach. A w głównej mierze było to spowodowane tym, iż autor podzielił książkę, na dwie inne. „Uczta dla wron” i „Taniec ze smokami” to części, które chronologicznie dzieją się prawie w tym samym czasie, różnią się w nich miejsca, w jakich dzieje się akcja i bohaterowie.
  W poprzednim tomie wypadło na postaci, których nie darzyłam sympatią, a nawet dodam, że mnie irytowały, bądź nudziły, tym razem zaś przygotowałam się na więcej akcji i na poznanie dalszych losów postaci, na które czekałam z niecierpliwością po skończeniu „Nawałni…