czwartek, 14 marca 2013

Jutro 2. W pułapce nocy

Czym jest życie? 

"Słowa tego nie opiszą,
myśli tego nie poznają, 
trudne w swej prostocie,
proste w swej trudności.

Gdy masz, nie  dziękujesz,
Gdy tracisz, żałujesz, 
bo wtedy już wiesz,
czym było, ile straciło..." *

"Są szczęśliwi - co mogą witać jutro świata
Upojeniem rozkoszy, okrzykiem wesela,
Pewni, że przyszłość w dary najświętsze bogata
Anielskim chlebem życia ludy poobdziela."**

Zawsze wierzymy, że jutro będzie lepsze, że wtedy rozwiążemy swoje problemy, że zrozumiemy świat, wszystko będzie dobrze. „Jutro będzie lepiej” pocieszają przyjaciele, rodzina. Ale czy zawsze jutro przynosi wszystko, co dobre? Czy możemy być pewni, że nasz świat nie ulegnie zniszczeniu, że zniknie nasza rodzina, że nie będziemy zdani na siebie? Zastanawiałeś się kiedyś nad wartością życia? To nieoceniony dar, a my łatwo możemy go stracić. Czy tylko w chwilach niebezpieczeństwa zdajemy sobie sprawę nad tym, ile jest warte.


„Przyszłość jest ... sam nie wiem, jaka jest przyszłość. To czyta kartka papieru, na której rysujemy kreski, ale czasami usuwa się nam ręka i kreski nie wychodzą tak, jakbyśmy chcieli.”

Bohaterowie powieści „W pułapce nocy” już wiedzą, czym jest życie, ile trzeba zapłacić za pozbawianie kogoś tego daru. Wiedzą, czym jest samodzielność, samowystarczalność, choć nie zdają sobie z tego sprawy w kilka dni stali się dorośli, nie myślą już tylko o szkole, imprezach, myślą o przetrwaniu, przeżyciu dnia jak najlepiej.

„Dopiero jakiś tydzień temu zdałem sobie sprawę, o co chodzi z tą całą odwagą. Ona jest w naszych głowach. Nie rodzimy się z nią, nie uczymy jej w szkole, nie czerpiemy z książek. To sposób myślenia, i tyle..[...] Kiedy pojawia się jakieś potencjalne zagrożenie, wasze umysły mogą oszaleć ze strachu. [...] Tak działa wyobraźnia. A w tych okolicznościach wyobraźnia nie jest naszym sprzymierzeńcem. Trzeba ją powściągnąć, okiełznać. To taka gra umysłowa. Trzeba być surowym dla własnego umysłu. Odwaga to wybór, którego dokonujemy. Musimy sobie powiedzieć: będziemy odważni. Nie zamierzamy się bać ani panikować”

Nie mogłam nie dodać tego cytatu, on dał mi trochę do myślenia. Jeszcze nigdy tak naprawdę nie zastanawiałam się, czym jest odwaga. Jednak ta książka powoli mi to uświadamia. Bohaterowie mają problemy, zasady, które niestety często musza być łamane, często muszą postąpić tak, jak nigdy by nie postąpili. To smutne, ale tak jest. Nie wiedzą do czego prowadzą ich działania, ale muszą coś robić, Chcą uwolnić rodziny, przyjaciół. Czy odwagą nie jest miłość? Często to ona pcha nas to wielkich czynów. To taka siłą napędowa, która nie ma żadnego zbiornika, nie da się jej wyczerpać. Ona jest w nas.

„Lepiej być w kajdanach z ukochanymi ludźmi, niż cieszyć się wolnością w samotności.”

Przyjaźń jest magiczną siłą w książkę. Na początku była ich siódemka, potem ósemka, niestety, gdy kończyłam pierwszy tom została tylko szóstka. Właśnie strata przyjaciół pchnęła paczkę do działania, to miłości do nich dodała im sił. Chcieli się dowiedzieć, gdzie są Corrie i Kelvin. Chcieli ich uwolnić Robią bardzo dużo, każdego dnia więcej. Zastanawiam się, jak oni to wytrzymywali, cały czas stres, bieg, nie ma, kiedy spać. I ciągle świeży ból po stracie najbliższych. To świeże rany, które cały czas się od sklepiają, strata goni stratę.

„Komu są potrzebne uczucia? Czasami, kiedy czujesz miłość albo szczęście, uznajesz je za dar. Innym razem są jak przekleństwo.”

Dla mnie to bardzo smutna książka, sama często czuję ból bohaterów, przeżywam z nimi ich doświadczenia. Nie często zdarza im się śmiać, lecz te chwile są wspaniałe. Miło się czyta, gdy choć na chwilę zapominają o swoich problemach. Powieść opowiada o uczuciach, o walce i sile woli. Jeśli jeszcze, drogi czytelniku, nie miałeś jej w swoich rękach musisz się z nią zapoznać. Moc książki jest wielka, już myślę, o tym, co może się wydarzyć w kolejnym tomie. Muszę się z nim szybko zapoznać.
Chcę dokończyć tę historię nie jutro, a dziś.
Ocena 9/10

*moje myśli przelane w słowa... 
**Wiersz Adama Asnyka "W oczekiwaniu jutra"

Autor: John Marsden
Tom: II
Wydawnictwo: Znak 
Ilość stron: 272
Cena: ok. 25 zł
Data przeczytania: 2013-01-13
Skąd: biblioteka publiczna

Seria:
Jutro, kiedy zaczęła się wojna --- W pułapce nocy --- W objęciach mroku --- Przyjaciele mroku --- Gorączka --- Cienie --- Po drugiej stronie świtu




13 komentarzy:

  1. "Jutro" zostawię sobie na... jutro ;p? Nie no dobra. Ta seria już dość długo na mnie czeka, ale będzie jeszcze musiała trochę poczekać... mam za przeproszeniem w h** roboty ;).

    Spokojnej nocy!
    Melon

    PS: Domyślam się, że te białe placki były kopiowane :)? Zawsze jak skądś kopiujesz to najpierw wklej np. do notatnika i stamtąd znów kopiuj... i będzie normalny tekst bez tła :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, już się zmieniło ;P.

      Usuń
    2. Zawsze kopiuję pewny rzeczy z poprzednich postów i niestety tak wychodzi, zawsze zapominam zmienić kolor, dopiero po zobaczeniu dodanego posta zmieniam :P

      jutro na jutro, mam nadzieję, że to nie strategia jak z dietą, czy jakimś postanowieniem ;)

      Usuń
    3. No... także... no wiesz... :D. Na to późniejsze jutro ;P.

      Usuń
  2. jeszcze się nie zabrałam za tą serię, a widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja utknęłam na 5 części i się ruszyć nie mogę :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Przede mną tom pierwszy! Nie mogę się doczekać tej serii. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie cała seria. Pewnie, prędzej czy później, sięgnę po nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza część jakoś mnie nie zachwyciła, a ta już bardzo długo leży na półce i nie zamierzałam jej czytać, ale chyba jednak się zdecyduję. Może mnie zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O wysoka ocena :) Skoro warto to może poproszę panią w bibliotece żeby zamówiła ? ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli nie macie na razie ochoty to nie szkodzi, serię można czytać w każdym wieku, przynajmniej mi się tak zdaję. Uważam, że za kilka lat spodobałaby mi się tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak samo oceniłaś pierwszą część. W takim razie są takie same, czy ta jest lepsza? :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.