niedziela, 30 grudnia 2012

Jutro, kiedy zaczęła się wojna


Życie może się szybko zmienić! 

"Są szczęśliwi - co mogą witać jutro świata
Upojeniem rozkoszy, okrzykiem wesela,
Pewni, że przyszłość w dary najświętsze bogata
Anielskim chlebem życia ludy poobdziela."*

 "Jutro, kiedy zaczęła się wojna" to pierwsza część serii książek Johna Marsdena, który zaczął pisać, by nakłonić uczniów do czytania. Jak sądzicie, czy mu się udało? Mnie zauroczył, z jednej strony żałuję, że dopiero teraz sięgnęłam po serię, a z drugiej cieszę się, że nie muszę czekać na kontynuację.

 Początek książki-dowiadujemy się, dlaczego powstała książka. Główna bohaterka i narrator książki- Ellie opisuję losy swoje i przyjaciół.
A zaczęło się, tak normalnie...
Kilku znajomych na czele z Ellie miało wyjechać do Piekła, niedostępnego miejsca w górach,  o którym krążą liczne teorię. Mało osób trafiło do tego miejsca, ale dzięki szczęściu i wytrwałości nastolatkom się to udało. Spędzili cudowny tydzień, z dala od szkoły, zaprzyjaźnili się, niektórych połączyło coś więcej.
Nie chcieli wyjeżdżam, lecz musieli wrócić. Ellie coś przeczuwała, popędzała grupę, czuła, że dzieje się coś niedobrego. I niestety miała rację.

"Okazało się, że naszego świata już nie ma.
Że nie ma już żadnych zasad.
A jutro musimy stworzyć własne."

 Jeśli jeszcze nie czytaliście książki pewnie zapytacie, czy jest do jakiejś podobna. Odpowiem, ze nie. Jest bardzo oryginalna. Na początku myślałam, że będzie to książka w stylu antyutopii, jednak trochę się pomyliłam. Jest to nasz świat, jednak z przed kilkunastu lat. Akcja dzieje się w Australii. Autor świetnie opisał wydarzenia, czasem czułam się, jakbym tam była.

 Książka ukazuję świat w obliczu wojny. Po przeczytaniu długo rozmyślałam, co by się stało, gdyby to nasz kraj napadli. Jeszcze nie dawno w naszym kraju rządzili zaborcy. Czy przeżyli byśmy III wojnę światową? Jakbyśmy sobie z nią poradzili? Te pytania nasuwały mi się podczas czytania powieści, więc nie jest to tylko lekka książka młodzieżowa, którą przeczytasz i zapomnisz. Ja wiem, że zapamiętam ją na długo.

 Młodzi bohaterowie wykazali się wielką odwagą, rozwagą, ukazali czym jest prawdziwa przyjaźń. Lektura ta przekazuję wiele prawd i spraw do rozważania. Pokazuję, że trzeba być przygotowanym na wszystko, bo jutro może wiele zmienić i nie można być go pewnym. Przecież świat tych ludzi zmienił się diametralnie z dnia na dzień. Musieli starać się o pożywienie, dbać o siebie nawzajem, wspierać się w trudnych chwilach, a co najważniejsze dożyć Jutra.

Polska okładka wprowadza w klimat książki, taki delikatny obraz, który niedługo może ulec zmianie. Dziewczyna, myślę, że Ellie idzie w stronę światła, do jasnego jutra, bez problemów, walk i trudów ukrywania.
 Czy książka jest warta polecenia? Uważam, że tak. To lektura obowiązkowa. Jest w niej wszystko, co można wymagać od książki obyczajowej. Wprowadza w chwile refleksji  czy na pewno my też jesteśmy jeszcze bezpieczni? Świat szybko się zmienia. Cieszę się, że po nią sięgnęłam. 


Ocena 9/10

*Wiersz Adama Asnyka "W oczekiwaniu jutra"

Autor: John Marsden
Tom: I
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 276
Cena: 19,90zł 
Data przeczytania: 2012-12-29
Skąd: biblioteka publiczna

Seria:
Jutro, kiedy zaczęła się wojna --- W pułapce nocy --- W objęciach mroku --- Przyjaciele mroku --- Gorączka --- Cienie --- Po drugiej stronie świtu

6 komentarzy:

  1. Czytałam, jestem już po 4 części, super ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Planowałem rozpocząć tę serię w tym roku, ale tak jakoś... nagle rok dobiegł końca i nie zdążyłem :D Planuję więc na kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede mną ostatnia część, żyję nadzieją że seria skończy się szczęśliwie dla nich jak i dla nas czytelników, nie pozbawiając nas przy tym emocji i nieprzewidywanych zwrotów akcji. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest na mojej liście książek, które koniecznie muszę przeczytać ;) Ciekawa recenzja :) Będę odwiedzać Twojego bloga :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    Szczęśliwego Nowego Roku :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Już raz ją czytałam. I wtedy nie zachwyciła mnie. Ale postanowiłam od nowa przeczytać całą serio bo widzę wiele pozytywnych opinii na temat tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam całą serię. Ten facet to geniusz! :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.