Ostatnie spowiedź tom III
Spowiedź duszy Moje myśli ukryłam głęboko. Moje słowa zachowam dla siebie. Cierpieć już nie chcę, brak mi sił. Pozwól mi odejść, pozwól zapomnieć... Kolejny raz w tym roku właśnie tak zaczynam recenzję - emocjonalnie. Po przeczytaniu książek tej autorki emocje zawsze mnie rozpierają, wyrywają się na powierzchnię, chcą uciec... A ja nie mogę zrobić z tym nic, muszę dać im ujście. Czasem niemożliwie cieszę się, że jest coś takiego jak recenzja. Nina Reichter potrafi mnie zaczarować. Język w jej książkach jest czymś nietuzinkowym, wciąż zdaję mi się, że jest ulotny, że zaraz zniknie, że muszę z nim postępować delikatnie jak ze skrzydłami motyla. Z przyjemnością czytam jej powieści dla możliwości pochłania jej słów, jej historii złożonej " z setek zdań i tysięcy słów" , które wchłaniam jak wodę, jak coś, czego wręcz potrzebuję. Jednak przed sięgnięciem po trzeci tom serii Ostatnia spowiedź miałam pewne obawy. Historia wydawała mi się ukończona, opowieść miała zakoń...