Recenzja: "Skazany" Freida McFadden

Nie dawno pisałam Wam, że staram się czytać/słuchać książki Freidy McFadden, gdy tylko jakąś zobaczę. Jak tylko zobaczyłam, że "Skazany" trafił na Storytel, od razu zabrałam się do słuchania. Bardzo przypadł mi do gustu styl autorki, jej książki mają w sobie coś z takiego dobrego thrillera, od którego nie można się oderwać, choć często jest szyty grubymi nićmi. 

Brooke Sullivan zostaje przyjęta jako pielęgniarka do więzienia, gdzie odsiaduje wyrok jej były chłopak. Kobieta nie przyznaje się do tego, ma nadzieję, że nie spotka go za kratami, bardzo potrzebuje, by zostać w tym miejscu jak najdłużej. Jednak ich drogi szybko się krzyżują, a Brooke zastanawia się, czy jej zaznania nie obciążyły niewinnego człowieka... 

Freida McFadden znana z serii "Pomoc domowa" ma na swoim koncie kilka innych interesujących tytułów, a jednym z nich jest "Skazany". Po raz kolejny zaznaczę, że nie jest to książka wybitna, ale doskonale utrzymuje napięcie i chęć na poznanie całości od razu. Można powiedzieć, że to idealny materiał na film, niby już coś takiego widzieliśmy, ale wciąż ciekawi. Jestem zaintrygowana, czy Pomoc Domowa jako film odniesie sukces... Taka mała dygresja. 

Uważam, że ta książka miała trochę za wiele takich głupotek, które trzeba było przeskoczyć, stąd nie oceniam jej aż tak wysoko. Miałam problem z tym jak prowadzone było śledztwo wiele lat temu, właściwie na jedno słowo... Plus bohaterka była po takiej sytuacji zdecydowanie zbyt ufna. Ogólnie jednak jak zwykle super, że autorka kilka razy chciała wodzić nas za nos.

Komentarze

Wejścia

Popularne posty z tego bloga

Ostatnia spowiedź

Szóstka wron - Leigh Burdago

Stosik #31