Drama Time: True Beauty (recenzja)

Całkowita przemiana

Nie miałam ostatnio energii, by w ogóle cokolwiek pisać, bo zajmuje się pracą magisterską i nawet to kiepsko mi idzie. Chciałam jednak napisać Wam o dramie, którą nie tak dawno skończyłam, jednak okazała się na tyle słaba, że ciężko mi było zebrać się za napisanie czegoś więcej. Wiedziałam oczywiście, kiedy zaczynałam, że będzie to drama Guilty Pleasure, bez głębszego przekazu, ot romans, dobra rozrywka. Jednak okazało się, że początek okazał się niezwykle problematyczny. 

Główna bohaterka - Lim Joo Gyung była gnębiona w szkole ze względu na swój wygląd. Zmieniając szkołę postanowiła, że nigdy więcej na to nie pozwoli i założyła maskę. Nauczyła się makijażu, zmieniła styl, założyła soczewki i ukryła swoje niecodzienne zainteresowania, by wydać się normalną nastolatką. Szybko okazało się, że to jej pomogło, stała się lubiana i nikt już jej nie dokuczał. 

Korea jest zafiksowana na temacie idealnego wyglądu zewnętrznego. Celebryci, idole, aktorzy muszą wyglądać perfekcyjnie, jak od linijki. Pracownicy o wyglądzie wpasowującym się w kanon również mają łatwiejszą drogę w znalezieniu pracy. Bardzo nie podoba mi się, że od małego jest to wmawiane dzieciom. Duże znaczenie ma wymiar pochodzenia z warstw społecznych. Dręczenie w szkołach jest powszechne, dręczeni niewiele mogą z tym zrobić, gdyż nauczyciele często nie potrafią sprawnie radzić sobie z tym problemem.

Moim zdaniem drama ta w bardzo zły sposób pokazała rozwiązanie problemu z bullingiem. Po pierwsze zamiast rozmowy z rodzicami, nauczycielem, mamy tutaj zmianę szkoły i własnego wizerunku. Bardzo zabolało mnie, że dlatego, że w poprzedniej szkole dziewczyna była dręczona i nie miała przyjaciół, uznała, że jej problem i to ona musi się zmienić. Pokazane jest tu, że to wygląd zewnętrzny najmocniej wpływa na odbiór człowieka i wcale nie jest tu to pokazane jako coś, co powinno się zmienić. 

Mam również problem, że pojawia się kolejna drama, w której mamy trójkąt miłosny. Rozumiem, że te historie są popularne, rywalizacja o wybrankę jest ciekawa, jednak tutaj nie pokazano nic nowego. Czułam od początku do końca, kto zostanie wybrany, a wszystkie zabiegi ze strony drugiej strony były zbędne i budziły tylko pożałowanie. Chciałam nim potrząsnąć i powiedzieć, obudź się, znajdź kogoś innego, zasługujesz na kogoś lepszego. Właściwie te postaci zasługiwały na lepszy scenariusz. 

Wiem, że "True Beauty" była hitem, wielu widzów uwielbia tę dramę, mnie jednak ona nudziła, a niekiedy nawet irytowała. Moim zdaniem źle ugryzła temat dręczenia w szkole, a także w sposób powtarzalny okazała związek głównej trójki bohaterów. Ktoś, kto oglądał sporo dram z lat do 2016 może jak ja znaleźć schemat, który i tu był wykorzystany. 



Do posłuchania:


Komentarze

  1. Szkoda, że ta drama Cię zawiodła.
    Powodzenia w pisaniu pracy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam już gdzieś tą dramę ale jakoś mnie nie skusiła i chyba dobrze ^^ choć szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo, nie spodziewałam się krytycznego głosu! Może dlatego, że wszyscy właśnie byli zachwyceni :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam kiedyś Webtoon, na podstawie którego powstała ta drama. Do ekranizacji mnie nie ciągnie, ale do komiksu chętnie jeszcze kiedyś wrócę :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Drama time: Color Rush (recenzja)

Chwila dla widza: Bridgertonowie (recenzja)

2020 z kpopem: lipiec