Chwila dla widza: Czarnobyl

Wiemy, a jednak

Czarnobyl był jedną z najgłośniejszych tragedii minionego stulecia, ale także wciąż temat budzący zainteresowanie wielu ludzi. Powstało wiele dokumentów dotyczącej wybuchu reaktora w Czarnobylu, serial fabularny jednak zawsze mocniej trafia do odbiorcy. Sądzę, że to jeden z powodów, dlaczego produkcja BBC zyskała taki rozgłos i była jednym z najlepiej ocenianych i najczęściej oglądanych serii 2019 roku. 

Za obejrzenie "Czarnobyla" ja zabrałam się dopiero w 2021 roku, zaraz po sesji. Na tydzień testowałam HBO GO i właśnie tak przypomniałam sobie, że od dawna chciałam dowiedzieć się, co też ludzi tak zachwyca. Po obejrzeniu już wiem. 

Serial jest niezwykle emocjonalny. Mimo że od początku wiemy, co się wydarzy, jednak sądzę, że sporo osób tak jak ja, nie znało szczegółów, tych postaci, które w głównej mierze odpowiadały za awarię. Więc odkrywanie wątków wokół dawało nowych doświadczeń. 

Podobało mi się, że wszystko było odkrywane w częściach, nie zostaliśmy zarzuceni faktami, miejscami. Wszystko zaczęło się od wybuchu, a później było tylko jeszcze bardziej emocjonalnie. Nie spodziewałam się, że walka ze skutkami może okazać się tak emocjonująca. 

Poza główną osią, która bada i próbuje zminimalizować skutki tragedii, mamy również pokazane losy zwykłych ludzi mieszkających w miasteczku, to jak oni radzili sobie ze skutkami. Za ich przedstawiciela mamy ukazaną młodą parę, strażaka i jego żonę, których historia pokazuje jak bolesne były skutki, gdy choroba popromienna wpływa na człowieka. 

Myślę, że dobrze pokazana jest również filozofia ZSRR i tego jak partia radziła sobie z problemami. Najwięcej złości budziły we właśnie właśnie ich działania, brak empatii, zrozumienia, a także ogólnej logiki w działaniach. Przerażające. 

Ten serial na pewno warto zobaczyć, inscenizacja, kostiumy dawały klimat lat, w których działa się akcja, wszystko wyglądało tak realnie, rzeczywiście. Mimo że Rosjan grali niekiedy aktorzy, których kojarzyłam z innych produkcji BBC, dawali taki vibe, że można było poczuć, że to się dzieje. 

Komentarze

  1. Nie oglądałam, ale mam w planach. Zbiera bowiem jak widać dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam fragment tego serialu i mam w planach obejrzeć cały jednak wiem że muszę się do tego nastawić emocjonalnie ^^ jestem beksą więc pewnie większość przepłacze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o nim wcześniej, ale może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wartościowy serial. Jeszcze nie widziałam, ale mam zamiar obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Drama time: Color Rush (recenzja)

Chwila dla widza: Bridgertonowie (recenzja)

2020 z kpopem: lipiec