BTS fanfiction - "Miejsce i czas" (1.2)



Zawsze jakoś ciężko mi się do tego zabrać. Naprawdę chcę porozmawiać z hyungiem, jednak obawiam się też, że znów będziemy tak daleko, że nie będziemy w stanie się spotkać, a przecież tylko z nim mogę omówić to dziwne przenoszenie się między ciałami... 
- Hyung, tu Jungkook.
- Kookie, dzwonisz dość późno.
Słyszę głos zdecydowanie starszego mężczyzny, trochę zrzędliwego, to zabawne, gdy pomyśli się o tym, jaki jest Jimin...
- Nie jest aż tak późno, moje obecnie nastoletnie ciało, chyba również lubi sobie pospać...
- Kolejny raz jesteś młody, a ja trafiłem do ciała starego samotnika, to tak bardzo do mnie nie pasuje. Dobrze, ale powiedz mi, gdzie mieszkasz.
- Kalifornia.
- Ja również. Czytałeś posta? Uwierzysz, że musiałem iść do kawiarenki internetowej, bo ten człowiek nie miał komputera, a telefon tylko stacjonarny... To zupełnie nowe doświadczenie. Nie jestem jednak pewien, czy chciałabym tak...
Jak zwykle zapomina o tym, że musimy szybko ustalić szczegóły, więc przerywam mu.
- Musimy się spotkać.
- No to znajdźmy miejsce gdzieś, gdzie oboje z łatwością dojedziemy. 

Po ustaleniu szczegółów i uproszeniu moich "rodziców" o  pieniądze na nowy "komiks"(jest ich pełno w jego pokoju - kolejny punkt, który łączy mnie z tym dzieciakiem) wsiadłem do autobusu.
Piosenka na dziś:
 

Pozdrawiam,
P.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi

Drama time: Love Alarm (sezon I)

Co to za zespół? NCT (część I)