Królestwo ze szkła - Valentina Fast

Kolejne show na księżniczkę

Zgłoszenia przyjmowane od poniedziałku do piątku w godzinach 9-15... Pewnie tak jak ja sądzicie, że niewiele w tym romantyzmu, a jednak po książkę Królestwo ze szkła sięgnęłam w okresie przed walentynkowym. Seria Royal niemieckiej pisarki Valentiny Fast to nowa propozycja od wydawnictwa Media Rodzina. Królestwo ze szkła od razu skojarzyło mi się z cyklem Rywalki, jednak zaraz po sesji taka prosta i lekka pozycja była tym, czego potrzebowałam i naprawdę polubiłam.

Tatiana to mieszkająca z ciotką dziewczyna, która marzy o prostej pracy u boku siostry i jej męża. Jest jednak jeden warunek, musi wziąć udział w wyborach na księżniczkę, w których czterech mężczyzn wybierze swoje wybranki, jednym z nich jest sam książę. Szesnastolatka nie wierzy, że przejdzie nawet pierwszy etap, więc zgadza się na żądania ciotki, okazuje się jednak, że trafia do pałacu wraz z 20 innymi wybranymi. Dziewczyna ma swój cel, ale czy życie w pałacu jej nie zauroczy? 

Porównań każdy, kto czytał serię Rywalki, na pewno znajdzie wiele, ja również znalazłam ich sporo. Po pierwsze ten sam motyw. O ile Rywalki były świeże w królewskim show na księżniczkę, tu mamy tu już po raz kolejny. Fabuła jednak osadzona jest w innych realiach, tutaj znajdziemy królestwo pod kopułą ze szkła - Viterra. Główna bohaterka, po raz kolejny, tak naprawdę nie chcę zostać księżniczką, a przez zbieg wypadków zostaje do tego zmuszona... A to tylko te główne punkty.

Mimo wszystkich punktów wspólnych wyczuwam w tej serii większy potencjał. Wypływa on z tego, że mamy tu świat po apokalipsie, o którym tak naprawdę na razie nie wiemy nic. Ludzie, zwykli obywatele, sądzą, że żyją jako jedyni na Ziemi, sądzę, że jednak za tytułami kolejnych tomów kryją się kolejne miejsca, gdzie żyją ludzie. Główna bohaterka to zagubiona nastolatka, która momentami irytowała mnie swoimi decyzjami, ale wiele mogę jej wybaczyć, otaczają ją szaleńczo przystojni młodzieńcy, zawistne konkurentki, a ona wciąż marzy tylko o prostym życiu o boku siostry.

Kreacja bohaterów, wszystkich, jest zwykle dość mocno uproszona, więc od razu wiemy, po kim czego mamy się spodziewać, kto może okazać się tym złym, a kto jest po naszej stronie. To trochę jak w powieściach typu amerykańska szkoła, królowa szkoły, panna idealna, itp. Chyba wiecie, o czym chciałam napisać? 

Sądzicie pewnie, że powieść mi się nie spodobała... Otóż nie! Naprawdę ją polubiłam. Chciałam tylko zaznaczyć, że jest to jedna z tych powieści, do których należy podejść z dużym dystansem. Nie jest to jedna z wybitnych powieści, ale doskonała rozrywka, umilacz czasu. Spodoba się nie tylko nastolatkom, bo ja ten wiek już opuściłam, ale czytało mi się te powieść naprawdę przyjemnie, a po skończeniu miałam ogromny niedosyt i od razu sprawdziłam, czy kolejne tomy zostały już wydane... Zastanawiam się, czy wszystkie skupią się na naszej bohaterce, czy coś się zmieni. Wyczekuję kolejnego!
Ocena: dobra [4/6]

Za powieść dziękuję wydawnictwu!

Piosenka na dziś: 

Komentarze

  1. Czasami lepiej nabrać dystansu przed pewnymi książkami :) wtedy czyta się je lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam dla relaksu i właśnie z dystansem :)

      Pozdrawiam,
      P.

      Usuń
  2. Rywalek czytałam tylko tom 0.5, ale ta seria też mnie zainteresowała. Może nie jest wybitna, ale z pewnością sprawdzi się w roli lekkiego czytadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dodatki były bardzo złe, sama seria była lepsza, a pierwszy tom nawet uwielbiałam :) Polecam tę serię, sądzę, że z kolejnymi tomami może być tylko lepiej.

      Pozdrawiam,
      P.

      Usuń
  3. Zapowiada się interesująco. Słyszałam już o tej książce, ale jakoś tak recenzja pisana przemówiła do mnie najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię do tego skłoniłam :) Książka naprawdę przyjemna!

      Pozdrawiam,
      P.

      Usuń
  4. Jestem właśnie po lekturze :) I mnie ta książka zauroczyła do tego stopnia, że sprawdzałam, czy są już napisane i wydane kolejne części. Akcja tak jakby urywa się w tym tomie, prawda? :)
    Będę czytać dalsze części w oryginale :D Pozdrawiam! Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to sprawdzałam, po prostu mimo że czytało mi się niesamowicie przyjemnie pewnie rzeczy mnie irytowały. Zdecydowanie trudno będzie nie przeczytać kolejnego tomu po skończeniu tego ;)

      Pozdrawiam,
      P.

      Usuń
  5. Przeczytałam niedawno "Rywalki" i chyba przez to nie zamierzam czytać tej powyższej książki. xd
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię, są dość podobne 😉

      Pozdrawiam,
      P.

      Usuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Lek na śmierć

Zapowiedzi lipca