Pani noc - Cassandra Clare

Plaża, relaks i demony do zabicia

Cassandra Clare to autorka, która zasłynęła ze swoich licznych serii o nocnych łowcach. Pisarka budzi kontrowersje, jednak nie można odebrać, że ma rzesze fanów, do których i ja należę. Dla mnie to jedna z ulubionych autorek, której książki zaczęłam czytać już na początku gimnazjum i po tych latach nadal to robię. 

Tym razem zabrałam się za najnowszą serię pisarki - Mroczne intrygi, która skupia się na rodzeństwie Blackthornów i Emmie Carstairs, których poznaliśmy już w ostatnim, szóstym tomie cyklu Dary Anioła(dla kogoś nowego w tym świecie problemem może być rozeznanie się w tym uniwersum, ale nie martwcie się planuję stworzyć post dla nowych fanów). We wspomnianej książce byli jednak jeszcze bardzo młodzi i wiele stracili podczas wojny z Mongensternem. Od tych wydarzeń minęło pięć lat... 

Emma wciąż marzy o znalezieniu i zemście ludzi odpowiedzialnych za śmierć jej rodziców. Równocześnie odkrywa, że czuję więcej niż powinna do swojego parabatai - Juliana. Wtedy też porwany przez fearie Mark, najstarszy brat Blackthornów, zostaje zesłany do rodziny, by pomóc im w znalezieniu mordercy fearie. Chłopak nie zmienił się fizycznie, jednak mentalnie nie przypomina już brata, którego pamięta rodzina. Nocni Łowcy muszą poradzić sobie ze śledztwem bez informowania Clave o powrocie Marka ze względu na wcześniejsze wydarzenia. 

Pani noc to pierwszy tom trylogii. Pamiętam, że gdy zobaczyłam jego grubość byłam zaskoczona. Już Mechaniczna Księżniczka lub Miasto niebiańskiego ognia miało dużą objętość, ale ta część to ponad 800 stron. Mimo że byłam fanką, miałam aż dwa podejścia do lektury tej książki. Teraz jednak, kiedy usłyszałam o premierze drugiego tomu, która jest zaplanowana na koniec września, nie mogłam pozostawić jej w połowie przeczytanej. 

Kiedy już powróciłam do lektury wszystko poszło szybko. Akcja powieście jest dynamiczna, mimo sporej objętości, bohaterowie są dobrze nakreśleni, można łatwo ich polubić i śledzić ich losy. Nie spodziewałam się, że można nakreślić tak różnorodną, pełną indywidualności grupę. Tym bardziej cieszy, że nie tylko Emma, czy Julian dostali narrację, ale również Mark, czy Cristina. Ta ostatnia to będąca na wymianie mieszkanka Meksyku, która wnosi powiew innej kultury do Ameryki, którą jednak już dość dobrze znamy.

Dodatkowo mamy również poszerzony obraz fearie, które w poprzednich książkach nie miały aż takiego udziału w wydarzeniach, nie poznaliśmy ich zwyczajów aż tak dobrze. Mark jest doskonałym połączeniem tego jak szybko ich wpływ działa na ludzi, jacy bywają okrutni, nawet patrząc na Nocnych Łowców. 

Śledztwo, którego głównym tematem jest ten tom, jest naprawdę dobrze prowadzone. Powoli, łącząc różne wskazówki bohaterowie łączyli fakty i pokazywali swoje umiejętności. Problemem dla mnie było jedynie przegadane zakończenie, gdyby nie masa dialogów "z tym złym" wszystko mogłoby się skończyć zdecydowanie inaczej. 

Ostatnim aspektem, który chciałam poruszyć jest kwestia romansów. W książkach Cassie nie może ich zabraknąć i choć myślicie, że poruszyła ona już chyba wszystkie aspekty związków, trójkąty, niemożliwie miłości, nawet otwarcie się o kazirodztwo... To nie jest prawda. Uwierzcie, że w tej historii jeszcze wiele zaskoczeń w tej materii Was czeka. 

Panią noc na tle książek Cassie wyróżnia jeszcze to, że tym razem Nocni Łowcy są nam jakby bliżsi, rozmawiają o Avangersach, kłócą się jak w normalnej rodzinie, problem, z jakim walczą nie jest na skalę globalną... Przybrało to mniejszą skalę, a jednak się sprawdza i to naprawdę dobrze.

Już naprawdę na koniec chciałabym wspomnieć, że w powieści są obecne nawiązania do poprzednich serii autorki, bohaterowie z innych historii mają udział w akcji, pojawiają się w niej lub są wspominani. Nie polecam więc czytać tej powieści bez znajomości innych książek, choć pewnie i tak można. Dodatkiem do powieści jest kilkudziesięciostronicowe opowiadanie, w którym możemy czytać o zaręczynach dobrze nam znanej pary z innego cyklu. 

Pierwszy tom Mrocznych Intryg to naprawdę udany wstęp do nowej serii. Spodziewałam się udanej rozrywki i właśnie to otrzymałam. Nie mogę się doczekać, co czeka w kolejnym tomie i jakim bohaterem okaże się nowa postać... No już niedługo!
Ocena: bardzo dobra [5/6]

Autor: Cassandra Clare
Seria: Mroczne intryg Tom: I
Cykl: Nocni Łowcy
Ilość stron: 832
Cena: 49zł
Skąd: własna biblioteczka

Komentarze

  1. Mam tę książkę na swojej półce i nie mogę się doczekać jej przeczytania! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpierw w takim razie musiałabym przeczytać poprzednie książki autorki. Aż tak obszerne powieści mnie nie przerażają - w końcu Maas też wydaje takie "cegiełki".

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka raczej nie jest dla mnie. Przez książki autorki też nie mogłam przebrnąć i po prostu przestawałam czytać, choć próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo czasu już minęło odkąd czytałam "Panią noc", ale nadal dobrze ją pamiętam - wzbudziła sporo emocji, a bohaterowie okazali się ciekawi, choć ostrzegano mnie przed licznymi podobieństwami do poprzednich książek Clare. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie znam żadnego dzieła tej autorki, ale nie ukrywam, że intryguję mnie jej proza. Kto wie, być może rozpocznę właśnie od powyższej serii?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Mikołajki!

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński