niedziela, 25 czerwca 2017

Chłopak z innej bajki - Kasie West

Nie wszystkie czekamy na księcia...

Caymen nie jest jedną z tych dziewczyn, które marzą, by spotykać się z bogatym chłopakiem z dobrego domu, ona ich nie znosi. Spotkała już wieluw sklepie z porcelanowymi lalkami jej mamy, kiedy kupowali prezenty dla swoich babć, czy ciotek... Zdecydowanie to nie jej typ. Xander wydaję się odpowiadać jej wyobrażeniom o bogaczach, nawet dygnął na nią ręką. Chłopak jednak wydaje się nią bardzo zainteresowany nią i nie zważa, że są z innych lig. Czy jego zainteresowanie potrwa długo? Czy okaże się inny?

Nie wiem, czy po tak długiej przerwie czytelnicy jeszcze pamiętają, ale powieści Kasie West naprawdę uwielbiam. Jej lekki styl, humor i ciekawe, niebanalne historie miłosne dla młodych czytelników są dla mnie doskonałym odprężeniem i naprawdę je uwielbiam. Czy Chłopak z innej bajki też wpasował się w te standardy?

Oczywiście! Wciąż mam w sobie coś z dziecka, które uwielbia bajki, a w tej książce nie dało się nie wyrzuć właśnie takiego bajkowego klimatu. Chociaż z drugiej strony, w którym romansie tak nie jest... Mimo wszystko w tym wypadku bardziej tu odczuwałam. Sądzę, że gdy bohaterowie pochodzą z różnych stanów społecznych zawsze ma to trochę z bajki.

Po tak długim czasie niepisania ciężko mi zawrzeć swoje emocje w słowa. Na pewno muszę wspomnieć o bohaterach, bo warto. Naprawdę uwielbiam autorkę za stworzenie tych ciepłych, ciekawych i jednocześnie nieprzerysowanych postaci, a przecież w tej historii mogłoby to się stworzyć z łatwością.

Caymen to 17-latka(nagle z 20 na karku poczułam się staro...), która ma pewien obraz o świecie, o tym kim jest, choć nie do końca wie, kim chce być. Dziewczyna nie ma wielu przyjaciół, w jakimś stopniu łatwo było mi się z nią utożsamiać i jej historia szybko mnie wciągnęła. Tak samo romans, w jakiś sposób sprawiał, że robiło mi się ciepło na sercu, może to dlatego, że Caymen i Xander razem byli niesamowicie uroczy i słodcy...

Sądzę, że najlepszą rekomendacją dla zastanawiających się, czy zapoznać się z książką będzie to, że to jedna z niewielu książek, które w ogóle poznałam w ostatnim czasie. Jednak kiedy zobaczyłam, że czeka na mnie w domu nie mogłam jej nie poznać bliżej. Zaczęłam czytać około dwudziestej pierwszej i nie przerwałam dopóki nie skończyłam. Mimo późnej pory byłam szczęśliwa z zakończenia i z całej historii, bo to jedna z tych książek, które wywołuje uśmiech na ustach.
Ocena: bardzo dobra [5/6]

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Feeria Young! 

 
Autor: Kasie West

Tom: -
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 352
Cena: 37,90zł

Data przeczytania: 2016-05-14

Skąd: własna biblioteczka

9 komentarzy:

  1. Na pierwszy raz z tą autorką wybrałam "P.S. I like you", którą wypożyczyłam ostatnio z biblioteki. Jeśli przypadnie mi do gustu, to na pewno sięgnę po więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super,że książka Cię tak pochłonęła.Nie pozostaje mi nic innego,muszę ją przeczytać.Miłej niedzieli ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęciłas mnie :)przy okazji masz bardzo klimatyczny blog :D

    (https://dostrzegac-inaczej.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam trzy książki tej autorki i nie wszystkie mi się podobają, ale i tak ciągnie mnie do kolejnych tytułów tej właśnie autorki. ;D
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale może nadrobię. Na razie mam większą ochotę na inne pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się kilka razy, czy sięgnąć po książki tej autorki, jednak jak do tej pory nie udało mi się.

    OdpowiedzUsuń
  7. od dłuższego czasu kuszą mnie pozycje tej autorki i nawet wczoraj jedną zamówiłam więc zobaczymy :)
    chodź poczytać x

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasie West, mimo prostego języka i nieskomplikowanych historii, tworzy coś wyjątkowego, nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie uwielbiam takie młodzieżówki i książki, których akcja toczy się w liceum. Zawsze to jest też odskocznia od poważniejszych książek. Bardzo chcę tę przeczytać, ale na razie nie mam czasu :(. Ale właśnie książki Kasie są moimi must read.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.