Chwila dla widza: Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Walizka i jej dziwna zawartość

Do napisania tego posta zbierałam się od pierwszej niedzieli grudnia, wciąż jednak coś mi wypadało. Ogółem grudzień na blogu to miesiąc, w którym pojawia się wiele recenzji związanych ze światem Harry'ego Pottera. Najpierw na Mikołajki przestawiłam Wam ilustrowane wydanie drugiego tomu, a teraz czas na pierwszy z nowych filmów, opowiadający o czarodzieju, Newt Skamanderze.

Na film czekałam, jednak nie było to oczekiwanie w stylu ciągłego wyszukiwania informacji, czy śledzenia wszelkich nowinek, po prostu byłam i wciąż jestem ciekawa jak mogą pokazać tę historię. Film zobaczyłam trochę po premierze i mieszane opinie nie powiedziały mi tak naprawdę, czego mam oczekiwać. Ogółem poszłam na film z pozytywnymi myślami, nieszczególnie oczekując tego samego, co znałam.

Newt wraz ze swoją intrygująca walizką dociera do Nowego Yorku, niespodziewanie zawartość jego bagażu ucieka, kiedy przez przypadek podmienia się walizką z Jacobem Kowalskim. Tina, były auror, obserwuje poczynania Newta i jego nowego kompana i postanawia, że sprawą powinno zająć się stowarzyszenie czarownic i czarodziejów. Równolegle do tych wydarzeń po mieście zaczyna grasować inne niebezpieczne stworzenie...

Na filmie byłam z młodszą siostrą cioteczną, która po wyjściu z seansu orzekła, że film średnio jej się spodobał. Nie zdziwiłam się tym. To nie jest już seria o młodym czarodzieju i szkole magii, a osadzona w latach dwudziestych historia zdecydowanie starszych bohaterów. Klimat czasów jak najbardziej został zachowany, stroje, scenografia zachwycały.



Gorzej jednak miała się kwestia całej otoczki magicznej. Jednocześnie ciekawie ukazano świat, twórcy podeszli z innej strony do pokazania widzom świata czarodziei, jednak brakowało mi tego czegoś, co znałam z filmów o Harrym. Tutaj wyczuwało się trochę inny czar. Świat w walizce był czymś, co zachwycało, fantastyczne stworzenia były przecudowne, niekiedy zabawne, innym razem przerażające, a mimo to chciałabym się o nich dowiedzieć jeszcze i jeszcze więcej...

Moim zdaniem najlepsze, co wymyślili tu twórcy było wprowadzenie mugola do świata czarodziejów, pokazanie mu tego wszystkiego, ukazanie niezwykłości, magii, całego świata. To całkowicie zmienia pogląd i to było widać. Postać Kowalskiego była jedną z najzabawniejszych, najlepiej wykreowanych w całym filmie. Choć również pozytywnie odebrałam też czytającą w myślach siostrę Tiny, którą całym sercem polubiłam, a także główna bohatera, który jako introwertyk, lekki szaleniec i pasjonat wydał mi się niezwykle interesującą postacią.



Druga część historii, na której opierała się cała intryga historii, była zdecydowanie bardziej mroczna. Istota odpowiedzialna za morderstwa była czymś, co przerażało, niekontrolowana siła, moc... Do tego w tle pojawiała się historia maltretowanego chłopca, fanatyzmu i zdradzonych nadziei. To naprawdę nie był całkowicie lekki i wesoły film.

Streszczając moje wrażenia muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczona seansem. Miło spędziłam czas, pośmiałam się, raz nawet miałam łzy w oczach... Historia mnie zaintrygowała, to było coś świeżego, nowego, a jednocześnie dobra rozrywka. Ni obyło się bez małych potknięć, niektóre wątki można by dłużej pociągnąć, lepiej pokazać zwierzęta, jednak tych minusów nie jest tak wiele. Polecam.
Ocena: bardzo dobra [5/6]


Reżyseria: David Yates
Scenariusz: J.K. Rowling  
CzęśćI
Produkcja: Wielka Brytania, USA
Czas trwania: 2 h 13 min
Data premiery: 8 listopada 2016 (świat), 18 listopada 2016 (Polska) 
Data obejrzenia: 2016-12-04
Bohaterowie:
Eddie Redmayne  Newt Scamander
Katherine Waterston Tina Goldstein
Dan Fogler Percival Graves
Alison Sudol Queenie Goldstein
Ezra Miller Credence Barebone
Samantha Morton Mary Lou Barebone


Trailer: 

Komentarze

  1. Wcześniej nie zwracałam uwagi na ten film, ale widzę, że mimo tych kilku minusów o których wspomniałaś, ekranizacja mogła by mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie obejrzę ale nie spieszy mi się z tym ;) W ogóle slyszalam mase pochlebnych opinii dotyczących właśnie tego mugola XD
    Drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie produkcje to zdecydowanie nie moja bajka, więc na ten film na pewno nie wybiorę się do kina.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mówię nie, ale na razie spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny film, spełnił moje wymagania w 100 procentach!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie udało mi się pójść na ten film do kina, chociaż bardzo chciałam. Powiem szczerze, że trochę się obawiam - jedni są zachwyceni, drudzy, bardzo często fani HP, wyraźnie rozczarowani. Ciekawa jestem zatem, jak ja zareaguję na tę produkcję... Trochę mnie niepokoi ten cały marketingowy boom wobec uniwersum Pottera, z którego próbuje się wycisnąć dosłownie wszystko, a z drugiej po prostu kocham świat stworzony przez Rowling. No nic, muszę zobaczyć i sama się przekonać :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nadal nie jestem zbyt zachwycona tą serią. Chyba to nadal nie to samo co HP...

    Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  8. Film mi się podobał, ale myślę, że mogło być lepiej. Brakowało mi jednak trochę Potter'owego klimatu. Tina była trochę drażniąca, bo w sumie Newt miał kłopoty częściowo z jej winy! Ciekawa jestem jak wątek Kowalskiego zostanie poprowadzony w części drugiej (jeśli w ogóle się na to Rowling zdecyduje). :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński