Co mnie zmieniło na zawsze

O tym warto pisać

Gwałt to jeden z najokrutniejszych czynów, jakiego może doświadczyć człowiek. Coś, czego się nie zapomina, coś co zostaje na zawsze, mimo pomocy, a już na pewno kiedy jej brak. Książek na ten temat powstało wiele, jednak sądzę, że warto je czytać, bo warto o tym mówić, warto uświadamiać, może to komuś pomoże.

Eden została zgwałcona. Zrobił to przyjaciel jej rodziny, człowiek, który był jej bliski, ktoś, kto zawsze był obok, ktoś, w kim się skrycie podkochiwała. Nie wierzyła, że może ją wykorzystać. Bała się, że nikt jej nie uwierzy, że uznają ją za wariatkę, nikomu nie powiedziała, a to ją zmieniało... To ją zmieniło na zawsze.

Co mnie zmieniło na zawsze nie jest odkrywczą powieścią, nie jest powieścią nowatorską, jednak Amber Smith pokazała nam dość dosadnie, co może stać się z osobą, która została wykorzystana i która nie otrzymując pomocy zmieniła się całkowicie.

"Wymyślam się na nowo. Wszyscy wokół to robią."

Muszę przyznać, że Eden nie polubiłam. Nieważne, czy została skrzywdzona, czy nie, jej charakter od początku był ciężki do zaakceptowanie, trudno było mi go tolerować. Najpierw biedna dziewczynka, która nie wie, co ze sobą zrobić, później osoba, która staje się po prostu zdzirą. Nie wiem jak inaczej ją opisać, ale kompletnie nie szanowała osób, które były wokół niej, a także własnego ciała. Wyłączyła się na emocje, zamknęła w sobie, dusiła wszystko w środku.

W powieści nie ma mowy o typowym romansie, niby w tle pojawiają się takie zdarzenia, ale tak naprawdę głównym tematem jest przemiana głównej bohaterki, zmiana jej osobowości, charakteru. Niestety ta przemiana nie należy do przyjemnych i takich, które łatwo się ogląda. Gwałt i brak pomocy z zewnątrz doprowadził do tego, że bohaterka uciekała, stawiała na różne używki, łatwe rozrywki, by zapomnieć, by sobie pomóc.

Czytanie o takich tematach nie jest łatwe, rozumiem to doskonale. Tym bardziej, że opis sugeruje, że to nie będzie kolejna z romantycznych historii, które kończą się w pełni szczęśliwie, bohaterowie zapominają i żyją dalej, o nie. Tutaj zakończenie jest dwojakie, odkrywa nowe fakty... A do tego najważniejsze, przeszłości nie da się zmienić i nie można całkowicie od niej uciec.

"Naprawdę zaczynam lubić ciszę. Została moją sojuszniczką. Rzeczy dzieją się w ciszy. Jeśli nie pozwolisz, żeby cię raniła, może uczynić cię silniejszą, zostać twoją niemożliwą do przebicia tarczą."
Co ze mnie zmieniło na zawsze to mocna powieść. Nie należy ją traktować jako lekką lekturę na wieczór. Główna bohaterka może irytować, jednak powieść warto poznać za inne przestawienie punktu widzenia. Amber Smith nie podeszła do tego schematycznie, to pewne.
Ocena: dobra [4/6]

Za powieść dziękuję wydawnictwu Feeria Young!

Autor: Amber Smith
Tom:-
Wydawnictwo: Feria Young
Stron: 392
Cena: 37,90 zł
Data przeczytania: 2016-11-20
Skąd: własna biblioteczka

Komentarze

  1. Ten wątek pojawia się w wielu powieściach, nawet jeśli nie jest ich głównym tematem. Unikam takich tematów ze względu na mocno rozbudowaną empatię. Dopiero się dzieje, jak trafię na film z takim wątkiem i zacznę oglądać.
    Zastanawiałam się o czym jest tak książka, jeszcze jak nie czytałam jej zapowiedzi. To okropne, że za ten niewybaczalny czyn odpowiedzialny był ktoś... w kim bohaterka się podkochiwała.
    Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno nie jest to łatwa publikacja. Mimo wszystko, chciałabym się z nią kiedyś zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie interesowałoby mnie to. Rozumiem - ważne tematy, trudne rzeczy do przemyślenia etc... Ale takie książki często są pisane 'na siłę', próbując wymusić refleksje na czytelniku. A tego bardzo nie lubię, więc ich po prostu unikam XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm książka porusza trudny temat. Ale czasami trzeba się nad takim pochylić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie ta powieść rozłożyła na łopatki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie polubiłam Eden ze względu na jej zachowanie, jednak stroniłam od oceniania postępowania dziewczyny, ponieważ ludzie różnie reagują na tragedie życiowe, więc stwierdziłam, że ferowanie wyroków nie jest na miejscu. Tak jak Ty, uważam, że książka jest godna przeczytania, ale autorka nie stworzyła nic odkrywczego, a ja odczułam, iż chyba jestem już nieco za stara na takie historie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie obawiam się, że w moim odczuciu książka okaże się... infantylna na swój sposób? Nie wiem, zaczekam aż te wszystkie zachwyty wokół niej ucichną.

      Pozdrawiam, Przy gorącej herbacie

      Usuń
  7. Pierwszy raz czytam o tej książce. Okładka gdzieś mi tam mignęła raz czy dwa, ale nawet nie zagłębiałam się w szczegóły, a tu proszę - ważna/poważna tematyka. Nie wiem, czy przeczytam, ale nie mówię "nie" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja podobnie jak Matka Puchatka pierwszy raz czytam o tej książce, choć okładka mi gdzieś mignęła przed oczami. Czuję się w pewnym sensie zainteresowana tematyką tej książki, muszę jej poszukać :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński