wtorek, 18 października 2016

Pieśń Dawida

Takie pieśni mi śpiewaj

Genialność Amy Harmon, cudowność jej stylu, oryginalność pomysłu, niesamowitość bohaterów przestawiałam już na przykładzie Prawa Mojżesza. Tym razem zaśpiewam wraz z kolejnym bohaterem jego pieśń, Pieśń Dawida. Chcecie posłuchać?

Dawida poznaliśmy już w poprzedniej książce autorki. Chłopak z problemami, obwiniający się o śmierć siostry, wielokrotnie próbujący popełnić samobójstwo. W zakładzie psychiatrycznym zaprzyjaźnił się z Mojżeszem, razem wiele podróżowali i sprzedawali obrazy, ponadto Dawid miał możliwość ciągłej walki, brania udziału w pojedynkach, co uwielbiał. Teraz, kiedy Mojżesz założył rodzinę i Dawid osiadł w jednym miejscu. Założył klub, walczył w walkach MMA, wciąż zmieniał partnerki i wciąż nie uporał się z demonami przeszłości. Zmianą w jego życiu staje się nowa tancerka, niewidoma tancerka, która całkowicie kocha, to co robi. Wraz ze swoim niecodziennym bratem szybką podbijają serce Dawida, który wciąż chce nieść komuś pomoc. Sielanka nie trwa jednak długo, Dawid odchodzi, pozostawiając po sobie jedynie kasety, które odsłuchujemy wraz z Millie i Mojżeszem. 


"Jeśli to oznacza, że nie mam klasy, niech tak będzie. Mogę z niej zrezygnować, żeby chociaż w małym stopniu spełniać swoje marzenie. Bo lepiej realizować je w małym stopniu niż w ogóle."

Czytając Prawo Mojżesza, pierwsze co pokochałam, był styl autorki. Ma ona niecodzienny sposób na bardzo emocjonalne ukazywanie wszystkiego, naprawdę wszystkiego. Czytając chłoniemy jej tekst, nie możemy się oderwać... Raz chciałam się śmiać, raz płakać, to było trudne do opisania. Podobne uczucia miałam, co do tej powieści, ale nie od razu...

Na początku trudno było mi się przyzwyczaić do narracji, która, co tu dużo mówić, była dość niecodzienna. Zwykle bowiem rozkłada się pomiędzy główną parą, tym razem jednak głos zyskał również bohater poboczny, choć główny w poprzedniej książce. Mojżesz splatał i relacjonował zdarzenia dziejące się z Millie i innymi bohaterami w czasie słuchania nagrań Dawida i po ich wysłuchaniu, Powieść składa się bowiem z nagrań dla Millie oraz narracji Mojżesza.

"Zawierałem też wszelkiego rodzaju umowy, ale nie wdawałem się w targi z Bogiem, bo zbyt dobrze go znałem. Prosiłem go jedynie o różne rzeczy i dziękowałem mu za różne rzeczy. Bez zobowiązań, bez obiecywania czegokolwiek w zamian, bo nie chciałem dostać w pewnym momencie gigantycznego rachunku do zapłacenia. Uznałem, że gdy Bóg mi pomaga i daje mi to, czego potrzebuję, to robi to dlatego, że uważa, iż na to zasłużyłem, lub dlatego, że chce mi to dać."

Po około 50 stronach jednak z łatwością wczułam się w powieść i wtedy naprawdę w nią wsiąknęłam. Nie było mnie, droga pociągiem minęła mi błyskawicznie. Amy Harmon ma coś, co sprawia, że kocham jej powieści, kocham jej bohaterów, nie ważne jak porysowani by nie byli. Po prostu żyje się ich historią i trudno ją pozostawić. 

Po skończeniu każdej z powieści autorki pozostaje masa emocji, a także wrażenie, że ta opowieść to bajka. Piękne, baśniowe zdania, a jednocześnie do bólu realni i poranieni bohaterowie. Mimo wrażenia dysonansu, to wszystko się zgrywa i to doskonale. 

Nie spodziewałam się, że postać Dawida, wojownika, tak mnie uwiedzie. Nie spodziewałam się po nim tak wielkich pokładów uczuć, emocji. Tak samo po tej książce. Autorka powoli, powoli zdobywa moje serce. A jak będzie z Wami?
Ocena: bardzo dobra+ [5+/6]

Za możliwość lektury powieści dziękuję wydawnictwo Editio!


Autor: Amy Harmon
Tom: II
Wydawnictwo: Editio
Ilość stron: 312
Cena: 39,90zł
Data przeczytania: 2016-10-09
Skąd: własna biblioteczka

Książki Amy Harmon:
Prawo Mojżesza  ---  Pieśń Dawida

7 komentarzy:

  1. Coraz bardziej przekonuję się do tej serii, to muszę przyznać, ale na razie i tak nie mam na nią ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie czytam tę pozycję i uwielbiam styl tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Amy Harmon skradła i moje serce. Mam nadzieję, że niebawem wydawnictwa skuszą się na wydanie kolejnych jej powieści. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze "Prawa Mojżesza", dopiero przy okazji "Pieśni Dawida" dowiedziałam się o istnieniu tamtej książki. I teraz bardzo, bardzo chcę przeczytać obydwie, aczkolwiek z opisu i recenzji moim faworytem jest właśnie ta pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mnie kusi twórczość autorki. Muszę w końcu zdobyć pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach ta serię i niedługo muszę się za nią zabrać, bo same dobre opinie czytam o książkach tej autorki. ;)
    Pozdrawiam. ;**

    P.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Prawo Mojżesza" nie ujęło mnie tak bardzo, jak miałam nadzieję, jednak czytało mi się dobrze. Po "Pieśń Dawida" też chętnie bym sięgnęła, choć nie jest to dla mnie priorytet. ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.