Mix mangowy #7
















Cześć,
wielokrotnie marzyłam o tym, by  posty z tego cyklu pojawiały się raz w miesiącu. Na razie jednak były to tylko marzenia i jak dotąd najczęściej cykl pojawiał się dwa razy z rzędu. Ciekawi mnie jak z jego regularnością będzie teraz, gdyż poza tymi trzema mangami, mam już kolejną do opisania. Musicie trzymać kciuki. :)



Odnaleźć przyjaciółkę
Pierwszą mangą, o której chciałam Wam napisać, jest siódmy już tomik Opowieści Panny Młodej. Pisałam Wam o nim ostatnio tutaj. Wydanie tomu szóstego miało miejsce ponad rok temu, a niedawno ukazał się właśnie ten tom. Jeśli miałabym wybierać najpiękniej narysowaną mangę, to zawsze moje myśli, kroczą ku temu tytułowi. Grafika na pierwszej stronie nie jest wyjątkiem, cała historia składa się z tak kunsztownie narysowanych prac.

Tym razem wędrowiec Henry, Anglik z pochodzenia, podczas swojej egzotycznej wycieczki udaje się do miasta, w którym mieszkają, jak mi się zdawało, wyznawcy islamu. Poznajemy więc odmienną kulturę od tych, które rządziły plemionami pasterskimi, które Henry odwiedzał dotychczas. Główna bohaterka tej historii to Anis, młoda mężatka, którą mąż kocha całym sercem i pozwala jej na prawie wszystkie zachcianki. Dziewczyna jest jednak samotna, jedna ze służących radzi jej, by udała się do łaźni i tam odnalazła swoją bratnią duszę.

Nie będę ukrywać, że kultura islamu mnie przeraża, wiem, że za współczesnymi atakami stoją pojedyncze jednostki, jednak wciąż nie mogę się wyzbyć niechęci. Stosunek do kobiet również jest czymś, czego w tej kulturze nie akceptuję. Jednak czytając ten tom, może się wydawać, że to wręcz sielanka. Przez to, a może dzięki temu, czyta się go z lekkością. Historia sama w sobie jest trochę przesłodzona, aż cieknąca lukrem. Anis to bohaterka bardziej dbająca o innych niż o siebie, mimo że była tak miła, irytowała mnie jej nieznajomość świata i dziecinność. To chyba uznałabym za główny mankament.

Dotychczas autorka nie starała się w swoich pracach emanować golizną, w tym tomie jednak, podczas wizyt w kobiecej łaźni, miała pełne pole do popisu. Ponoć rysowanie kobiecego ciała jest niezwykle trudne, sądzę, jednak że autorka, Kaoru Mori, doskonale je oddała.

Opowieść panny młodej to niezwykły cykl, orientalny, całkowicie różny od mang, które czytałam dotychczas. Szkoda, że poznanie każdego z tomów zajmuje tak niewiele czasu. Nad tak cudownymi pracami w ogóle nie trzeba się skupiać, historia sama układa nam się w film, który przelatuje przed oczyma.

Treść: średnia [3/6]
Oryginalność: bardzo dobra [5/6]
Bohaterowie: dobra [4/6]
Kreska:  świetna [6/6]
Ocena ogólna: dobra+ [4+/6]


Oszust i krętacz?
12 tomik Ao No Exorist okazał się naprawdę zaskakujący. Po roku przerwy w czytaniu tej mangi, wciąż pamiętałam bohaterów, gdyż są niebywale charakterystyczni, więc wydarzenia prawie z samego początku mangi było szokiem. Ktoś dobrze znany, występujący od samego początku okazał się zdrajcą... A może jednak nie... Liczyłam, że to wszystko było mistyfikacją, że to tylko fikcja, jak było naprawdę musicie przekonać się czytając.

Sprawy zaczynają toczyć się nowym rytmem. O zabiciu Nieczystego Króla mówi się już niewiele, manga przeszła na nowe tory, mamy nowego, niebezpiecznego wroga. Jak na razie za wiele walki w tym tomie nie było, więcej dowiedzieliśmy się nowych rzeczy, poznaliśmy przeciwnika, który dotąd był jedynie przedstawiany tyłem, był zagadką. Mamy tutaj przedstawioną również przeszłość Izumo, czyli bohaterki występującej na okładce tego tomiku, na reszcie jako czytelniczka, mogłam ją lepiej poznać.

Egzorcystę czyta się niezwykle szybko. Mimo braku walk dynamika tomiku jest zachowana, gdyż więcej treści jest przekazywanej w obrazkach niż w tekście. Kreska jest przyjemna, dobrze ukazuje sceny bitewne, czy przyzywania demonów, do których autorka przyłożyła sporo pracy.

Tomik ten wprowadza w nowy wątek, więc jak na razie niewiele się w nim działo, jeśli można mówić o akcji. Dużo więcej jednak pojawiło się zaskoczeń, szczególnie w tym elemencie wyróżniła się osoba zdrajcy, sądzę, że prawie nikt go nie podejrzewał, a ja na pewno nie...

Treść: dobra [4/6]
Oryginalność: bardzo dobra [5/6]
Bohaterowie: dobra [4/6]
Kreska: dobra [4/6]
Ocena ogólna: dobra [4/6]


Zrobię wszystko, by uznali mnie za niewinnego
5 tomik Death Note'a doprowadza do czegoś niezwykłego. Kira został złapany i to z własnej woli. Sądzicie, że to nierealne, że samozwańczy bóg, by tak nie uczynił? Macie rację! To wszystko to misterny plan, który uknuł Light, by wykiwać będącego na jego tropie L'a.

Muszę przyznać, że mimo iż znam fabułę całej mangi, gdyż oglądałam anime, wciąż podziwiam zamysł autora i to jak doskonale wykreował całą sprawę. Główni przeciwnicy są bohaterami z krwi i kości, znamy ich doskonale, ich charakter, chęć wygrania wielkiego pojedynku. To dwaj równi sobie zawodnicy, z tym że jeden ma do pomocy policję, drugi zaś boga śmierci. Na kogo więc stawiacie?

Cała historia intryguję tak mocno, gdyż jest niezwykle realna, bohaterowie są żywi, prawdziwi, ich otoczenie jest niezwykle realne. Jednocześnie jednak mamy tutaj nadprzyrodzone elementy w postaci bogów śmierci, czy zeszytu, którym można zabijać. One sprawiają, że historia nabiera niezwykłości i się nie nudzi.

Kreska jak zwykle jest niezwykle skrupulatna. Bohaterowie oddani są doskonale, nie ma elementów, które odrealniają zdarzenia, jak kwiatki wokół postaci, czy inne obrazki. Tu w tle pojawiają się prawdziwe elementy wystroju lub jedynie postać. W kolejnym zestawieniu również spodziewajcie się tego tytułu, bo zestawienie bez Death Note'a to żadne zestawienie.

Treść: bardzo dobra [5/6]
Oryginalność: bardzo dobra [5/6]
Bohaterowie: bardzo dobra [5/6]
Kreska: bardzo dobra [5/6]
Ocena ogólna: bardzo dobra [5/6]

Komentarze

  1. Wszystkie mangi na razie przede mną. W chwili obecnej skupiam się głównie na książkach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ao No Exorcist <3 Uwielbiam tą mangę! Do tomu 12 jeszcze nie doszłam :)
    Ja stanęłam na 7 tomie Death Note'a, bo nie mogę otrząsnąć się po pewnym smutnym wydarzeniu ;_;
    Opowieść Panny Młodej jeszcze przede mną. Na chwilę obecną skupiam się bardziej na innych tytułach.
    Pozdrawiam!
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, o czym mowa i się tego boję. Anime od tamtego punktu nie było już takie samo! :(

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Widzę, że nie tylko dramy, ale i manga na bieżąco! Podziwiam :) Muszę wrócić do swoich tytułów, których nowych chapterów od dawna nie sprawdzałam XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, staram ;) Może coś polecisz ciekawego? :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Mam Death Note i bardzo lubię! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Death Note muszę w końcu przeczytać! I może obejrzeć jeszcze raz, bo bardzo dobrze wpsominam ^^
    Ao No Exorcist porzuciłam, bo przyjaciółka przestala kupować i jakoś mnie samej nie chce się mang zdobywać. Może jeszcze kiedyś wrócę, ale bez przekonania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo tomików było rozkręcających się, w tym dopiero zaczyna się właściwa akcja. Egzorcystę sądzę, że mogłaś porzucić na chyba 7 lub 8, wtedy kończył się art :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Nie rozumiem, jak to możliwe, że pomimo tylu nalegań ze strony znajomych, by po mangi sięgać, ciągle jeszcze tego nie zrobiłem. :)
    Optymista

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jakoś nie mogę się do mang przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przeczytałam w życiu żadnej mangi, ale zaskoczę Cię - obejrzałam Death Note'a i naprawdę podobała mi się ta historia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było moje pierwsze anime, więc oby tak dalej!

      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. A ja wciąż jestem w tyle z "Opowieścią...", pasowałoby to kiedyś nadrobić (chociaż już teraz czuję, że mnie Anis też będzie irytować). Tożsamość zdrajcy w "Ao no Exorcist" naprawdę mnie zaskoczyła. Do tego jeszcze niepewność pozostałych bohaterów, nadzieja, że może jednak wszystko się ułoży - robi się naprawdę ciekawie i kwestia ta jeszcze długo będzie się odbijać echem w całej serii.
    Mi znajomość fabuły "Death Note'a" też nie przeszkadzała w podziwianiu tego, jak świetnie zostały wykreowane wszelkie intrygi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma pośpiechu, autorka też za wiele nie wydaję :P Ta historia jak dotąd najsłabsza :) Przeczytałam wczoraj 13 tomik i nadzieja niestety pryska... :( Szkoda, tak lubiłam tego bohatera... To takie dopełnienie anime, a nawet lepsze, nie wiem jakby to było jakbym poznała odwrotnie ;) Widziałaś zwiastun filmu na podstawie mangi? :P Ja jak na razie jestem w zbyt wielkim szoku, by coś więcej napisać. Obawiam się bardzo...

      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Uwielbiam mangi! Death Note jest jedną z moich ulubionych :)

    Pięknie narysowana jest także "Orange" :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński