sobota, 2 lipca 2016

Niegrzeczna przyjaźń

Związek na odległość

Wiadomo że to rzadko się udaje. Nawet pary z długoletnim stażem ciężko przeżywają takie próby, a co dopiero para, której staż to zaledwie kilka emocjonujących tygodni. Grace i Jace rozdzielają się. On promuję film w LA, ona zaś ćwiczy rolę w przedstawieniu w NY. W prasie często pojawiają się zdjęcia chłopaka z pięknymi kobietami, zaś przyjaciel Grace z dawnych lat wciąż jest blisko i widać, że stedenckie uczucie odżywa...

Opisane wyżej wydarzenia rozgrywają się na łamach drugiego tomu serii Alice Clayton. Autorkę mogłam poznać, dzięki opowiadaniu zawartemu z zbiorze Zakochaj się we mnie, potem przyszła powieść Namiętna gra, a teraz jej kontynuacja Niegrzeczna przyjaźń. Zadaniem powieści tego typu jest w głównej mierze dostarczanie rozrywki i właśnie tego po niej oczekiwałam.

Muszę powiedzieć, że doskonale się z tego wywiązała. Niegrzeczna przyjaźń była gorącą historią, szybko w odbiorze i niezwykle lekką. Scen łóżkowych było sporo, mimo tego, że przecież bohaterowie nie przebywali wciąż blisko siebie. Przy każdym spotkaniu jednak wiadomo, co miało miejsce. To jest grzeczna powieść, co można wnioskować już po tytule.

"Wszystkie dziewczyny to wariatki, ale jakimś dziwnym zrządzeniem losu skończyłem u boku ich królowej."

Mogłyby być to dla mnie za wiele, ale nadmiar scen niwelował humor, gdyż główni bohaterowie wciąż słodko sobie dogryzali. Uwielbiałam ich przekomarzania słowne, w ogóle dialogi w książkę był na dobrym poziomie. Co do bohaterów, skoro wspomniałam już o głównych, poza nimi niewiele postaci się wyróżniało i pojawiało. Byli, ale żebym ich na dłużej zapamiętała, to już raczej nie.

Tempo, w jakim czytałam powieść, można uznać za ekspresowe. Powieść nie wymaga skupienia, a dostarcza sporo emocji i wiele rozrywki. Od razu połączyłabym ją z kategorią idealne na wakacje. Taka właśnie jest, jeśli chcesz wypocząć na plaży w upale, to śmiało możesz ją zabrać do torebki ze sobą.

"- Jest jednak jedna kwestia, której jestem dość pewny...
- Jaka?
- Ty. Mam całkowitą pewność, co do mojej Szalonej."

W tym tomie pojawia się więcej dramatu niż w poprzednim, bohaterowie są rozdzieleni, nie przebywają wciąż ze sobą, rosną problemy. Książka, dzięki temu, staję się bardziej zajmująca. Mimo to rozśmieszyło mnie, że autorka ich sprzeczki, autorka nazywała burzą... A wystarczyło porozmawiać, ale wiadomo, jakoś opowieść trzeba poprowadzić.

Niegrzeczna przyjaźń dostarczyła mi tego, co chciałam, świetnej zabawy. Lektura lekka, przyjemna, ale zajmująca. Z chęcią dowiem się jak potoczyła się historia Grace i Jacka oraz jakie kłody jeszcze autorka rzuciła im pod nogi.
Ocena: dobra [4/6]

Za możliwość lektury powieści dziękuję wydawnictwu Pascal!

Autor: Alice Clayton
Tom: II
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 320
Cena: 36,90zł
Data przeczytania: 2016-06-30
Skąd: własna biblioteczka

The Readhead series:
Namiętna gra  ---  Niegrzeczna przyjaźń  ---  The Readhead Plays Her Hands 


Może nie w klimacie książki, 
ale do posłuchania jak najbardziej:

19 komentarzy:

  1. Z chęcią przeczytałabym, po takiej recenzji nawet najgorsza książka może być najlepszą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowała mnie ta książka, z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Paulina czyta własnie pierwszy tom. Może nabierze ochoty na kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie miłosne opowieści to niestety nie dla mnie :(
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Alice Clayton z jej poprzedniej serii- jeśli jeszcze nie znasz "Nie dajesz mi spać" ( a z tego co czytam wynika, że nie) i reszty- koniecznie to nadrób <3

    OdpowiedzUsuń
  6. O proszę, a ja o niej do tej pory nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy to nie za bardzo mi się podobał, a drugi nie zapowiada się za dobrze. Te sprzeczki, o których piszesz doprowadzałyby mnie do szału ;P
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam pierwszego tomu, ale po tej recenzji na pewno po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat ta seria kompletnie mi umknęła XD Ale teraz też czytam coś o aktorskim środowisku w roli głównej - książka to "Róża Północy". Lubie takie tematy, więc lektura coraz bardziej wciąga ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka przyciągnęła mój wzrok, ale nie wiem czy zdecyduję się na przeczytanie tej książki, nie wspominając o wcześniejszym tomie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio czytałam że ta książka jest zła i autorka opinii nie zachęcała do czytania. Wchodzę dzisiaj na Twojego bloga,a tu taka niespodzianka :) Moje zdanie troszkę się zmieniło i gdy będę miała ochotę na coś lekkiego to chętnie sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po lekkie książki, więc może się skuszę, ale najpierw muszę zapoznać się z pierwszym tomem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zanim zapoznałabym się z tym tomem musiałabym sięgnąć po poprzedni ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam lekki styl pisania Clayton. Pozwala się zrelaksować i odpocząć od codzienności.

    Ps. Tu ci chybka słówka 'nie' zabrakło: "To jest grzeczna powieść, co można wnioskować już po tytule." ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lektura już za mną. Lekka i przyjemna- również tego oczekiwałam i dokładnie to dostałam :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa pozycja. Chciałabym przeczytać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam pierwszego tomu tej książki, ale temat drugiego jak najbardziej zachęcił mnie do sięgnięcia po tą trylogię. Uwielbiam jak książka ma humor w sobie, ale też i niegrzeczne sceny. Na pewno sięgnę po tą serię. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwsza część dumnie zasila moje półki, więc i obowiązkowo druga musi na nich stanąć ☺☺☺

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieszę się, że książka Ci się podobała, o zamierzam niedługa przeczytać oba tomy i liczę, że i ja odbiorę ją tak pozytywnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.