wtorek, 10 maja 2016

Duma i uprzedzenie

Świat Jane Austen

Jest coś bajkowego w historiach trudnych miłości. Też tak sądzicie? Zaklęcie rzucone przez złą wiedźmę, walka z potworami, by zdobyć serce ukochanej, zamknięcie w wysokiej wieży, śmierć rozdzielająca ukochanych... Tragiczność i bajkowość idą ze sobą w parze. Jednak tej miłości na przeszkodzie nie stoją żadne mityczne potwory, prastare klątwy, więzienia, czy lochy. Tu przeszkodą są konwenanse, godność, poczucie wyższości, niechęć, a przede wszystkim ogromna duma i nie mniejsze uprzedzenie.

Tak właśnie witam Was w świecie Jane Austen. Od 1 maja 2015 roku mojej ulubionej autorce. Tak, napisałam to oficjalnie, bezapelacyjnie i bez żadnych oporów względem innych wspaniałych pisarek. I tak, napisałam to po przeczytaniu zaledwie jednej książki. I nie, nie mam przez to żadnych wątpliwości. "Duma i uprzedzenie" to powieść genialna, czego dowodem mogą być zachwyty, które wylewają miliony kobiet nawet po tak wielu latach.


Nie uwierzycie nawet ile razy próbowałam opisać w skrócie fabułę powieści, przedstawić jej zarysy. Sprawiało mi to niebywały kłopot, choć przecież historie pokochałam i znam ją w pełni(dzięki nie tylko lekturze, ale również wielokrotnemu oglądaniu mini serialu). Dużo łatwiej przyszłoby mi opisać charaktery każdego z bohaterów, naprawdę każdego, gdyż autorka wykreowała ich tak autentycznie i tak dokładnie, że nie sposób tego nie zrobić. Każda z postaci czymś się wyróżnia, niestety najczęściej jest to jakiś objaw głupoty, przez co sympatią nie możemy obdarzyć każdego. Daje to jednak autentyczny obraz ludzi, którzy żyli na przełomie XVIII i XIX w. w Anglii.

"Duma związana jest z tym, co co sami o sobie myślimy, 
próżność zaś z tym, co chcielibyśmy, żeby inni o nas myśleli."

Pisarka za jeden z głównych wątków powieści powzięła wyjście za mąż(lub ożenek), co w świecie Austen nie zawsze można łączyć z czystą i bezgraniczną miłością. Głównym celem państwa Bennet jest wydanie przynajmniej jednej ze swoich córek za mąż, najlepiej bogato, by pomóc w późniejszym życiu rodzicom i innym siostrom. Rodzice nie są idealnym wzorem dla swoich córek. Sami dobrali się na zasadach zauroczenia, które szybko wyparowało, pozostawiając przyzwyczajenie i brak szacunku. Jedynie dwie najstarsze z pięciu sióstr liczą na związek z miłości, wiedzą jednak iż jest on mało realny, marzą o mężu, który będzie je kochał i którego one obdarzą uczuciem.

Wspominałam niedawno o wielkiej różnorodności postaci występujących w książce, co dostrzec można już w domu rodzinnym. Zacznę pokrótce opisywać rodziców, którzy są dość specyficzni. Pan Bennet jest człowiekiem spokojnym, pobłażliwym, kochających spokój i ciszę, spełniających zachcianki córek i żony, by zaznać namiastki wcześniej wymienionych przymiotów. Nie potrafi on jednak wykorzystać swojej mądrości, by wspomóc żonę, mało tego on ją wciąż ośmiesza. Nie jest więc mężczyzną bez wad, mimo to łatwo obdarzyć go sympatią. Pani Bennet, i nie boję się tego napisać, jest osobą głupią i płytką. Irytowała mnie swoimi plotkami, wtrąceniem się, często zbyt nachalnym w życie córek, histerią z byle powodu. Jeśli miałabym ją opisywać w superlatywach nie znalazłabym ich wiele, teraz nawet nie chcę się wysilać, by ich szukać. Czytając o niej miałam ochotę czymś w nią rzucić, przerażająca kobieta.

"Myśl o przeszłości tylko wtedy, kiedy może ci ona sprawić przyjemność."

Córki również różnią się całkowicie. Jane, najstarsza, to uosobienie dobra, niewinności, we wszystkich dostrzega dobro, co niekiedy staje się aż nachalne i nie pozwala o niej myśleć jako o osobie wybitnie inteligentnej. Jej młodsza siostra, Lizzy, jest moją ulubioną bohaterką, to najbardziej realna, niedenerwująca postać występują w utworze. Jest osobą mądrą, oczytaną, potrafiąca zachować się w towarzystwie, ma swoją dumę i poczucie humoru, a do tego potrafi przejrzeć człowieka, poznać go, choć jej osąd nie zawsze jest słuszny. Trzy kolejne córki, czyli Mary-oczytana, woląca spędzać czas w domu niż bawiąc się osoba, nietowarzyska, przemądrzała, następnie Kate, na którą ogromny wpływ ma najmłodsza z sióstr, dziewczyna jest beztroska, interesuje się jedynie miłostkami i plotkami. Jednak najbardziej rozwydrzona jest Lidia, która wciąż przyskwarza rodzinie nowych problemów, odrzuca wszelkie zasady.

Skoro wypowiedziałam się już na temat sióstr, mogę opisać relacje najbardziej interesującą w całej powieści. Rodzi się ona pomiędzy drugą w kolejności córką, a panem Darcym. Charakter panny Bennet już omówiłam we wcześniejszym akapicie, pokrótce opowiem, więc o drugiej połowie. Darcy jest zadufanym, pewnym siebie i swojej pozycji człowiekiem, ludzie widzą w nim osobę pełną pogardy i pychy, który za nic ma mniej ważnych od siebie. Podczas czytania powieści wciąż narzucane zostają nam inne jego oblicza, niektóre pozytywne, inne negatywne. Wszystko doprowadza do tego, że relacja jego i Elżbiety jest niezwykle złożona. Nie pamiętam już książki, w której główny wątek miłosny byłby tak rozbudowany, tak niejasny, zawiły. Mimo że wcześniej znałam film i zakończenie utworu, to nie mogłam wyjść z podziwu jak autorka manipulowała faktami, by jeszcze bardziej zaskoczyć i zadziwić czytelnika. Bohaterami nie kierują jedynie tytułowe uczucia, a wielość ich reakcji i emocjo możemy poznawać przesuwając się przez kolejne strony opowieści.

"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa."

Złożoność historii wciąż mnie zaskakuje, na tak małej ilości stron Jane Austen potrafiła utworzyć nie tylko wzorzyste charaktery postaci, ale również niezwykle złożone i różnorakie ich historie. Nie sądźcie więc, że opowieść opiera się jedynie na miłości i trudnych jej objawach u wyżej wymienionej pary. Związków i różnorakich ich powodów, jak również skutków jest naprawdę wiele. Mamy tu przykład miłości, która musi pokonać przeszkody spowodowane ingerencja z zewnątrz, a także takiej, która była jedynie korzystnym interesem, prawdziwego przekrętu, czy aranżacji tej uroczystości...

Nie chcę jednak umniejszać genialności tej pozycji piszą jedynie o relacjach damsko-męskich. Powieść doskonale oddaje ówczesny stosunek do małżeństwa,  pokazuje ważność tego wydarzenia szczególnie w życiu kobiet, jednak nacisk nie jest tu kładziony jedynie na te sferę, gdyż już w pierwszym zdaniu czytamy: że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony. Zdanie to doskonale wprowadza w powieść, ale przecież nie o tym chciałam napisać. Poza to sferą autorka ukazała przekrój społeczny Anglii z przełomu wieków XVIII i XIX. To co było dla ludzi najważniejsze, czym się kierowali i jak żyli. Różnorodność charakterów jeszcze bardziej pozwala uautentycznić dzieło i nadać mu bardziej życiowego wyrazu.

"Niewielu ludzi ma w sobie dość wytrwałości, aby kochać bez cienia zachęty..."

Całą historię wyróżnia również narracja. Czytając powieść wciąż miałam lekki uśmieszek na ustach, gdyż wszystkie wydarzenia, nie ważne jak dramatyczne, czy poważne, miały w sobie sporą nutkę ironii. Trzecioosobowy narrator nie szczędził nikogo, jednocześnie w jego sarkazmie nie było wrogości. Traktował to jak przymrużenie oka ku odbiorcy, by lepiej oddać charakter bohaterów, zdarzeń, a także bym jako czytelniczka mogła lepiej wczuć się w ich sytuacje.

Czas na chwilę skupić się na bardziej technicznych kwestiach. Jeśli miałabym mówić o wydaniu powieści to wprost rozpływam się w zachwytach. Za cenę tak niską mam doskonale wyglądającą powieść w grubej okładce. Motyw kwiatowy może wydawać się lekko kiczowaty, ale moim zdaniem prezentuje się nietuzinkowo i od razu kojarzy się z całym cyklem książek - Angielski ogród. Jedynym minusem wydania są niekiedy pojawiające się błędy, szczególnie widoczne podczas przenoszenia wyrazów, kilkukrotnie źle je dzielono.

Duma i uprzedzenie to historia, która dała podstawy do tworzenia innych dzieł. Moim zdaniem to czyni już powieść niezwykłą. Warto dodać, że zachwyty nad stylem i pomysłem autorki wciąż nie ustają, a przecież powieść została wydana już dobre kilkadziesiąt lat temu. Po tak wspaniałym wstępie czas na kolejne pozycje autorki, kolejna czeka już na półce.
Ocena: świetna [6/6]


Autor: Jane Austen
Tom:  -
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 370
Cena: 15zł
Data przeczytania: 2015-05-01
Skąd: własna biblioteczka

25 komentarzy:

  1. Kilka razy zaczynałam tę książkę i za każdym coś mi przerywało, zwykle nadmiar innych lektur "na wczoraj". Mam nadzieję, że w wakacje uda mi się przeczytać spokojnie od początku do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O! A kilka dni temu wypożyczyłam ją z biblioteki! Mam na nią taką ochotę... teraz aż nie wytrzymam, muszę ją przeczytać... ale jeszcze muszę się zmierzyć z lekturą :/ Tak czy siak, potem sięgam po „Dumę i uprzedzenie”! :D

    Pozdrawiam cieplutko ♥4
    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. To klasyk, na który poluję od dawna. Muszę przeczytać "Dumę i uprzedzenie", bo wstyd nie mieć tej lektury za sobą!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, wydaje mi się, że kiedyś widziałam film, bardzo mi się spodobał. Styl pisarki jednak mi jakoś nie podchodzi, więc raczej szybko nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już cztery książki pani Austen, ale Duma jest moją ulubioną. Uwielbiam Lizzie i jej charakter, jest taką przyjemną bohaterką!
    Film z Kierą Knightley także jest cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś wypożyczyłam "Dumę i uprzedzenie" z biblioteki, ale dobrnęłam tylko do połowy. Wydaje mi się, że byłam jeszcze trochę mała i nie rozumiałam magii tych książek. Muszę znowu sięgnąć po tę pozycję :)

    Pozdrawiam ciepło, bookworm :>

    OdpowiedzUsuń
  7. To klasyk w literaturze. Warto znać tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam na nią ochotę i nawet ją kupiłam aczkolwiek czasu brak i mam duże zaległości xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Od kilku lat moja ulubiona ksiażka. Długo wzbraniałam się przed przeczytaniem jej sądząc, ze to nie dla mnie i na pewno mi sie nie spodoba. Teraz żałuje, że tak długo czekałam.
    Czytałam ją już kilka razy a także oglądałam obie ekranizacje :) Uwielbiam wracać zarówno do ksiażki jak i filmów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepsze w takich książkach jest to, że nie potrzebujemy żadnego wehikulu czasu, żeby cofnąć się do przeszłości. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko w pełni się zgodzić z Twoimi słowami. Świetna recenzja świetnej książki. :D
    Zaczynam tylko żałować, że nie mam tego pięknego wydania, tylko takie z filmową okładką. Chociaż... przy takiej cenie aż szkoda byłoby tego nie nadrobić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytać tę powieść, chcę już od dawna, ale do dziś nie mogę się za nią zabrać, a toć to przecież klasyk! Podoba mi się zróżnicowanie charakterów sióstr, Jane raczej bym nie polubiła. xD Ciekawe czym mnie zaskoczy autorka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładna recenzja :) Ja sama mam "Dumę i uprzedzenie" na półce, czeka na mnie do czerwca. Już kiedyś oglądałam film z Kierą i oczarował mnie totalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Duma i uprzedzenie" to książka, którą koniecznie muszę przeczytać. Bardzo zaciekawiła mnie ta narracja z nutką ironii ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakiś rok temu spróbowałam przeczytać "Dumę i uprzedzenie", ale po kilku stronach dałam sobie spokój. Nie dlatego, że mi się nie podobało (za sprawą licznych ekranizacji pokochałam tę historię), ale strasznie ciężko mi się czytało. Jednak teraz myślę, że bym sobie poradziła. Będę musiała w najbliższym czasie to sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten klasyk to jeden z lepszych , jakie udało mi się przeczytać. I szczerze mówiąc, nikt praktycznie nie poleca i wszyscy się krzywią na sam ich temat, a one tak naprawdę są całkiem inne niż ludzie myślą. ;) Czytałam i polecam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam :3
    Pamiętam jak dziś, że na początku odłożyłam książkę po dwóch rozdziałach - ech, kolejna głupia opowiastka, którą ludzie się zachwycają byle czemu - mówiłam sobie.
    A tu proszę!
    Oto powieść, którą po prostu TRZEBA przeczytać! Klasyka w najczystszym wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam "Dumę", no i ta okładka, piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej :) świetna recenzja!
    Jest to niezaprzeczalnie największe dzieło Jane Austen - można powiedzieć, że brylant wśród diamentów.. Uwielbiam tą historię i przedstawioną w niej relację między Lizzy i Darcym. Jednak to co mnie w niej ujęło i sprawiło, że przeczytałam "DiU" chyba 10 razy, to sposób w jaki zbudowana jest postać Darcyego i jego postrzeganie głównej bohaterki. Ten niechętny podziw zmieniający się w całkowicie nieracjonalne (wg niego) uczucie ... ach ... ;) Chociaż patrząc z dystansu mogę powiedzieć, że parę rzeczy mnie w tej historii drażniło (przede wszystkim Lydia), jednak to przecież tak jak w prawdziwym życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio obejrzałam ekranizację z 2005 roku i zakochałam się w historii Elisabeth. Na pewno tę książkę przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam bardzo dawno, jakieś 10 lat temu :) Chyba sięgnę znów po tą pozycję, by sobie odświeżyć co nie co :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety, nie trafiają do mnie powieści Jane Austen. Przeczytałam dwie czy trzy i czułam się zanudzona na śmierć :( Jedynie ekranizacje jej powieści jestem w stanie obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ok, ok, powracam i już zacieram rączki, tym bardziej, że jesli mam zacząć ponownie komentować blogi, fajnie że przywitała mnie twoja recenzja mojej ulubionej książki <3 O rany, tęsknię za "Dumą i Uprzedzeniem"! Tęsknię za Jane Austen, ale powiem ci, że przeraża mnie, że gdy przeczytam "Emmę" i "Peswazje", nie będę miała już nic innego jej autorstwa do czytania. I z jednej strony chce je przeczytać bo wiem, że je pokocham, a z drugiej - nie wyobrażam sobie tego co będę czuła gdy już je skończę. :(
    Odnośnie Dumy - nie mogę się z tobą nie zgodzić. Powieść jest genialna, pióro Jane niesamowite z tą ironią i polotem, no i bohaterowie - złożeni, różnorodni, a jednak tak autentyczni! :) Kocham tą książkę, ten tytuł zostanie ze mną na wieki i pewnie gdybym miała wybrać ostatnią powieść jaką przeczytam przed śmiercią, padłoby właśnie na nią. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.