piątek, 20 maja 2016

Chwila dla widza: serial "And Then There Were None"



Dziesięciu małych żołnierzyków

Doskonale wiecie, że moją ukochaną autorką kryminałów jest Agata Christie, nie bez powodu okrzyknięta przecież ich królową. Do tej pory zapoznałam się z kilkudziesięcioma jej dziełami, a większość z nich urzekła mnie swoim pomysłem. Był jednak jeden tytuł, który wprost wbił mnie w fotel i całkowicie zaszokował. Nawet po jego skończeniu, miałam przed oczami, wielki znak zapytania, a dopiero dopowiedzenia autorki wyjaśniło mi całą sprawę.

Kryminałem tym jest dobrze Wam pewnie znany tytuł I nie było już nikogo, czy też jak wspomniałam w tytule posta Dziesięciu małych żołnierzyków(ewentualnie Murzynków). Po takim wstępie nie będzie dla Was pewnie zaskoczeniem, że gdy w grudniu dowiedziałam się o trzyodcinkowym serialu And Then There Were None BBC, który ma wyjść pod koniec roku, byłam przeszczęśliwa.

Fabuła serialu przedstawia się tak jak historia Christie. Właściciel wyspy oddalonej od cywilizacji, na którą trafić można jedynie dzięki łodzi, zaprasza na nią 10 osób. Szybko okazuje się, że mam w tym inny cel niż przyjacielskie spotkanie. Po pierwszej kolacji z głośników rozlega się głos, który oskarża wszystkich obecnych domowników o przestępstwach, jakiś się dopuścili. Teraz wszystkich ma spotkać zasłużona kara.



Nie będę ukrywać, że już patrząc na obsadę, miałam niemałe oczekiwana co do produkcji. Do tego seriale BBC zawsze mają wysoki poziom i ogląda się z je z przyjemnością. Nie inaczej było i tym razem.

Zacznę może od tego, że aktorzy spisali się wyśmienicie. Wszyscy odegrali swoje role tak jak powinni. Byli przekonujący, realni, a co najważniejsze początkowo w ogóle nie wzbudzali podejrzeń, co do swojej osoby. Wydać, by się mogło, że tak uczciwe osoby, nie są w stanie, popełnić przestępstwa, a co dopiero zabić. Pozory jednak mylą, a ich przemiany były ukazywane z dużą starannością i wyważeniem.

Trudno wymienić ulubieńca ze wszystkich cudownych ról, gdyż każda postać była inna, jedne miały większy potencjał, inne mniejszy. Wszystkie był godne zapamiętania. Takie jak powinny być, nie będę teraz wszystkich wymieniać i zachwalać. To była po prostu doskonała robota, wykonana w pełni i nie można się do niej przyczepić.




Każdy z bohaterów miał swoją historię, która dzięki retrospekcjom mówiła nam o nim zdecydowanie więcej i powoli odkrywała ślady i poszlaki spraw, o jakie oskarżano ich w rezydencji. Byłam zadowolona, że żadna z historii nie została pominięta i każdy bohater mógł okrywać przed nami karty swojej opowieści.
Retrospekcje pojawiały się również, gdy mowa była o zaproszeniu na wyspę, by rozwikłać zagadkę nieobecności właściciela.

Po skończeniu serialu od razu byłam pewna, że do niego wrócę. Historia ma niebywały klimat, który utrzymywał się, a nawet wzmacniał przez całą opowieść. Już samo zaproszenia na wyspę budziło niepokój, a pierwsze morderstwo tylko potęgowało panujące w domu napięcie. Wraz z bohaterami odczuwałam nawał silnych emocji. Ciężko klimat potęgował niepewność i zagubienie nie tylko w  bohaterach, ale i w widzu. Niektóre sceny podchodziły nawet pod trzymający w napięciu horror.



Sprawa sprawcy, czytelnikom może być znana, jednak ja do końca nie byłam pewna, jak twórcy potoczą losy bohaterów i kogo zrobią winnym całej masakry. Warto wspomnieć, że wszystkie działa sprawcy są głęboko i logicznie przemyślane, jego działania dopasowane do dziecięcej rymowanki, budzą w odbiorcy niepokój, gdyż on doskonale wie, co będzie działo się dalej...

Niecałe trzy godziny wyśmienitej, trzymającej w napięciu rozrywki z najwyższej półki. Aktorzy ogrywający swoje role niesamowicie. Tajemniczy morderca cały czas gotowy pozbawić życie kolejnego człowieka. Nietuzinkowy klimat. Pozytywy tego widowiska mogłabym wymieniać długo, ale wiem, że jeśli Was przekonałam, to zrobiłam to już dawno. Wciąż jestem zachwycona.
Ocena: świetna [6/6]


Twórcy: 
Sezon: -

Produkcja: Wielka Brytania
Czas trwania odcinka:  ok. 60 min
Ilość odcinków: 3
Data obejrzenia: 2015-12
Bohaterowie:
Aidan Turner jako Philip Lombard
Toby Stephens jako Dr Edward Armstrong
Burn Gorman jako Detektyw sierżant William Blore
Charles Dance jako Sędzia Lawrence Wargrave
Douglas Booth jako Anthony Marston
Maeve Dermody jako Vera Claythorne
Sam Neill jako Generał John MacArthur
Miranda Richardson jako Emily Brent
Noah Taylor jako Thomas Rogers
Anna Maxwell Martin jako Ethel Rogers

15 komentarzy:

  1. "I nie było już nikogo" to pierwsza książka Christie, po którą sięgnęłam i również ją uwielbiam. Masz rację, ta historia szczególnie potrafi wbić w fotel. Przyznam, że nie wiedziałam o tym serialu, ale teraz kiedy już wiem - na pewno obejrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się składa, że czytałam tę książkę Christie i wiedziałam, że ma wyjść serial, ale jakoś mi to umknęło. Teraz kończą się seriale, więc pewnie obejrzę niebawem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze obejrzeć, bo uwielbiam tę książkę 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zobaczyć ten serial, zwłaszcza, że jest tak krótki, na przerwę w nauce wręcz idealny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od Ciebie mam tyle seriali godnych polecania, że nie wiem kiedy ja znajdę czas na to, żeby je obejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja ulubiona i pierwsza książka Christie <3 Muszę koniecznie obejrzeć serial bo wcześniej o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała. Serial muszę obejrzeć, bo u Ciebie czytam pierwszy raz na jego temat. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam nigdy nic autorstwa Christie, kryminały to nie moja bajka. Lecz serial brzmi całkiem ciekawie, przyznam, że akurat te pochodzące od BBC zawsze wzbudzają moje zainteresowanie :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na recenzję trylogii Maggie Stiefvater!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak najbardziej mam w planach ten serial. Czuję, że się nie zawiodę. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  10. Cały czas odkładałam ten serial na później, ale skoro matura już za mną, to chyba kończą mi się wymówki. Nie pozostaje nic innego, jak tylko zacząć oglądać. Jestem bardzo ciekawa, jak to wszystko wyszło. c:

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem, czy tylko ja tak mam, cyz to problem Twojego bloga, ale już któryś raz mam tak, że napiszę cały komentarz, a Twoja strona jakby się odświeża i wszystko mi się kasuje. I wtedy już nie chce mi się drugi raz produkować :(

    Więc napiszę krócej: serial jest niesamowity. Twórcy zrealizowali go świetnie. Klimat, aktorzy (cudowny Aidan Turner w roli Lombarda), sceneria... Mam tylko małe zastrzeżenia co do zakończenia, ktore zostało trochę po macoszemu potraktowane. Mimo wszystko: wow.

    OdpowiedzUsuń
  12. Skąd Ty masz tyle czasu na oglądanie i czytanie? :) Aż Ci tego trochę zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak, uwielbiam tego typu klimaty i już wiem, że z wielką chęcią sięgnę po ten serial w wakacje. Szukałam czegoś takiego od dawna. Szkoda tylko, że to jedynie trzy odcinki.

    Pozdrawiam ciepło, bookworm z http://ksiazkowoholizm.blogspot.com/ :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki Twojemu wpisowi na Fb obejrzałam ten serial - dziękuję, bo bardzo mi się podobał :) I właściwie... to chyba było moje pierwsze spotkanie z Agathą Christie... :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.