Chwila dla widza: "Zwierzogród"

Takiej animacji jeszcze nie widzieliście!


Macie tak czasem, że bardzo, ale to bardzo chcecie iść do kina na jakiś film, ale wiecie, że Wasi znajomi nie będą chcieli iść z Wami? Miałam tak właśnie teraz. Mimo to zaczęłam męczyć ludzi i się udało. Pomocne było to, że z koleżanką już dawno umówiłyśmy się na film, a akurat teraz nic nie grali, ale i tak koleżanka na film ruszała z umiarkowanym zadowoleniem, które równoważyło moje ogromne podekscytowanie! 

Zdradzę Wam jednak, że mimo różnic w początkowym nastawieniu, obie z kina wyszłyśmy w takim samym nastroju. Mogę z pełną świadomością napisać, że film był niesamowity! Dawno tak dobrze nie bawiłam się na jakiejkolwiek komedii, dawno tak zawzięcie nie kibicowałam jakiejkolwiek sprawie i dawno żadna bajka, tak skrzętnie nie wyprowadziła mnie w pole sprawą kryminalną. Ten film miał w sobie wszystko, co lubię, a nawet więcej. Moim zachwytom nie będzie końca, ale najpierw powiem Wam pokrótce, o czym jest ta niesamowita, cudowna, nieprzewidywalna... o czym to ja, a no tak! Czas na krótki opis:

Judy Hops jest królikiem, który od najmłodszych lat miał marzenia, chciał zmieniać świat na lepsze. Judy postanowiła, że jako pierwszy królik, dostanie się do policji, gdzie do tej pory pracę otrzymywały jedynie osobniki najsilniejsze. Dziewczyna jest jednak uparta i nieważne, jakie spotyka przeciwności, nie poddaje się. Dostaje się do szkoły wojskowej, kończy ją, a nawet jest najlepsza na roku. Praca okazuje się jednak inna niż wymarzyła sobie Judy. Nie ma łapać przestępców, rozwiązywać spraw kryminalnych, a wlepiać mandaty. Równolegle toczy się sprawa zaginięcia mieszkających w mieście drapieżników. Królik postanawia na własną łapkę rozwiązać tę sprawę przy pomocy sprytnego lisa, Nicka Bayera.

Słodziaki, co nie? :*

Wiecie jak teraz jest mi trudno? Animacja ta była tak wielopłaszczyznowa, wielowymiarowa, wielowątkowa, że aż trudno wybrać coś, od czego powinno się zacząć. Judy jest karierowiczką z małej miejscowości, ale z wielkim marzeniem, które rujnuje rzeczywistość wielkiego miasta i praw nim rządzących. Oczekiwania, co do idealnego miejsca do życia dla drapieżników i roślinożerców, również okazują się fałszem. Miastem rządzą silniejsi, prezydentem miasta jest lew, większość zwierząt w policji to różnego rodzaju koty, czy niedźwiedzie. Królik jest traktowany jako słodki pluszaczek, lis jest chytry, barany są spychane na margines... Bajka pokazuje jak wiele mogą zdziałać stereotypy. Niezwykła lekcja dla małego widza, ale ukazana w taki sposób, że dociera też do dorosłych i równie wiele uświadamia im na temat uprzedzeń, co do innych ludzi. Zwierzęta w bajce są bowiem jak ludzie. Pracują, żyją, tworzą organizacje jak my, mają marzenia, chcą coś osiągnąć. Mają wszystkie cechy, które posiadamy my, zróżnicowane na postaci, a nie na poszczególne gatunki, choć i te miały oczywiście wspólne cechy.

Film opierał się na pokazaniu mechanizmów rządzących społeczeństwem, a ukazał to niezwykle realistycznie. Twórcy realistycznie ukazali hierarchię społeczną, prawa nią rządzące, panowanie nad słabszymi. Miasto było podzielone na dystrykty, w których żyli biedniejsi, bogatsi... Głównym problemem zaś była chęć zmiany porządków, jakie obecnie panują w świecie zwierząt, całkowicie odwrócenie piramidy.

Poznajcie Flasha w przyspieszonym tempie ;)
To niezwykłe jak w tak krótkim filmie można zawrzeć tyle pomysłów. Film jest naszprycowany humorem i to naprawdę świetnym, który mnie całkowicie urzekł. Część żartów trafiała do wszystkich, część do najmłodszych, a część była puszczeniem oczka do starszego widza, nie ukrywam, że właśnie te ostatnie najbardziej mnie urzekły. Spodziewaliście się w takim filmie nawiązań do Ojca Chrzestnego? Ja całkowicie nie, a tu taka niespodzianka, zakochałam się w odgrywającej tę rolę postaci... Poza tym nie miałam pojęcia, że w filmie pojawi się temat nudyzmu. A fakt, że zwierzęta są tu ubrane dał twórcą możliwość zabawienia się z widzami i ukazania tego tabu, dodatkowo poprzez zajęcia jogi. Nie chciałam już wspominać, ale nie zapominajcie o kultowej już scenie z Flashem, a tak naprawdę dwóch scenach z nim, równie udanych. To tylko mała garstka żartów, jakie zostały przez twórców umieszczone w filmie. Wprost nie mogłam wyjść z podziwu, jak są wysmakowane i dobre, naprawdę dobre.

Oczywiście humor nie ograł całego filmu. Poza nim doskonale ukazano również sprawę kryminalną. Początkowo wszystko szło jednotorowo, ale później śledztwo zaczęło się rozwijać, a nawet miało dwa rozwiązania. Przyznam się, że bawiłam się tak dobrze, że dałam wyprowadzić się w pole i całkowitym szokiem było dla mnie, kim był sprawca. Byłam zaskoczona, więc rozwiązanie sprawy dla mnie było genialne.

No i ostatni z wątków, o którym wspominałam już na samym początku, wątek romantyczny. Relacja pomiędzy Judy a Nickiem rozwijała się z niechęci, do prawdziwego uczucia, a wszystko to było niesamowicie naturalne, płynne, dzięki czemu moja dusza romantyczki była całkowicie zaspokojona. Nie obyło też bez małego dramatu. Nie był on jednak sztuczny, czy wymuszony, smuciłam się niesamowicie, gdy doszło do sprzeczki. Naprawdę przeżywałam to, co się z nimi działo. Królik i lis - wszystko jest możliwe. Ogólnie lisek był kreowany na takiego krętacza-przystojniaczka z trudną przeszłością, co przywodziło mi na myśl książki z działu New Adult. Judy zaś to dziewczyna z prowincji z aspiracjami. Widzicie, z tego byłby naprawdę niezły romans? Już widzę tłumy w kinach w walentynki...

Te okulary :D
Kiedy wspomniałam o przeszłości bohaterów, przypomniałam sobie, że twórcy ukazali również retrospekcje, które doprowadziły do tego, że dwójka głównych bohaterów jest tym, kim jest. Jako małe dzieciaczki byli słodcy, ale sporo przeszli. Byłam zaskoczona jak skrzętnie twórcy podeszli do kreowania tych bohaterów. Rodzinne miasteczko bohaterki było urocze. Uśmiałam się niesamowicie, gdy licznik mieszkańców wciąż wzrastał. Ach te króliki... :)

Odrobinkę się rozpisałam, ale animacja była tego warta. Wychodząc z kina miałam wielki uśmiech na twarzy i nawet to, że musiałam czekać na autobus pół godziny tego nie zepsuło. Idealna rozrywka dla całej rodziny, masa śmiechu i doskonale skontrowana, wielowymiarowa produkcja. Nie wspomniałam wcześniej o kwestii wizualnej, ona również znajduję się na najwyższym poziomie. Wiecie jaka była moja pierwsza myśl, po wyjściu z kina? Ja chcę jeszcze raz! 
Ocena: świetna [6/6] 

Reżyseria: Byron Howard, Rich More
Scenariusz: Jared Bush, Phil Johnston
Część: I (nadzieja, ale furtka została na następne części otwarta)
Produkcja: USA
Czas trwania: 1 h 48 min
Data premiery: 10 lutego 2015 (świat), 19 lutego 2016 (Polska) 
Data obejrzenia: 2016-03-01

Polski dubbing:
Judy - Julia Kamińska
Nick - Paweł Domagała
więcej na filmweb: link!
PS. Gazelle(wokalistka w filmie) była Shakira(u nas tylko śpiewała). ;)

Trailer:


Komentarze

  1. Byłam pewna, że to będzie dobra historia. Koniecznie muszę ją zobaczyć! A nie zdarza się często, że oglądam cokolwiek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba zobaczyć! Idealny seans dla każdego ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. "Że królik jest uroczy może mówić inny królik, z twoich ust brzmi to dziwne". Trochę zmieniony cytat z filmu. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Bardzo chciałabym obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, nie zwlekaj z tym :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Mamy zamiar się wybrać z córką na ten film! Mam nadzieje, że nam się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi się spodobać, gdy ja byłam dzieciaki też dobrze się bawiły :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Super. Jak byłyśmy w kinie na Planecie Singli to widziałyśmy zajawkę tego filmu, który niesamowicie mnie zainteresował. W przyszłości chciałabym go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, obyście się wybrały, choć niedługo też pewnie będzie w internecie :P

      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Mam to samo. Ogromnie chciałabym iść na ten film z chłopakiem, ale on nie lubi takiego kina :c te zwierzaki są przesłodkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wie, co dobre, może jeszcze go przekonasz :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Obejrzę... kiedyś. Nie śpieszy mi się w każdym razie, niemniej, warto sprawdzić, jakie to animacje teraz się tworzy XD Z tym, że filmy w których głównymi bohaterami są zwierzaki raczej do mnie nie przemawiają (wyjątek: "Król Lew" i "Mustang" xd)
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie jest zwykła bajka to film animowany, z przesłaniem, ogromnym humorem, to nie jest zwykła animacja :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. chciałabym obejrzeć. może jeszcze się uda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo pewnie też w necie będzie. Ale na dużym ekranie, to co innego :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. O proszę, a ja myślałem, że to jakaś denna produkcja wyłącznie dla dzieciaków. Skutecznie zachęcasz. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, moja koleżanka chyba również tak sądziła, ale zmieniła zdanie, dowód poniżej. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Moja reakcja po wyjsciu z kina była taka sama :-D ;-) film był genialny. Bawiłam się świetnie :-) i dziękuję ze mnie namowilas na pójście do kina na ten film ;-) chociaż "rownowazylam twoje ogromne podekscytowanie":-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wiesz jak mnie zaskoczyłaś komentarzem :D Ktoś musiał :P

      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Raczej nie chodzę do kina na bajki, ale często i tak się w nie zaopatruję. Osobiście nie widzę nic złego w chodzeniu do kina w pojedynkę - przyznam, że na niektóre filmy faktycznie wolałabym iść sama niż z osobą towarzyszącą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz byłam i może przez średni film niemiło to wspominam :(

      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Słyszałam, że całkiem pozytywna ta bajka. Ale czekam na tę co ma być latem - też o zwierzętach (zapomniałam w tej chwili tytułu... :D)

    Pozdrawiam!
    http://krainaksiazek0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na nią czekam, o ile to ta co zwierzaki są w Idolu? :P

      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Jejuśku będziemy z Lenką wpatrzone w tego króliczka!!!
    Pozdrawiam,
    Daria z krainaksiazkazwana.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie tylko w króliczka...

      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Jako że kocham bajki całym sercem, i te nowe, i te starsze, a poza tym słyszałam już wiele dobrego o "Zwierzogrodzie", jest to dla mnie pozycja obowiązkowa do obejrzenia :D Cieszę się, że twórcy, poza dobrą animacją, starają się też zaspokoić widza w szerokim przedziale wiekowym i dbają także o fabułę, jak w standardowym filmie. Nic dziwnego, że "Zwierzogród" okazał się sukcesem. Nie mogę się doczekać, aż obejrzę!
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam całym sercem! Wyszłam tak zachwycona, że brakowało mi słów. :D Do tego Shakira śpiewająca na koniec, film dopracowany w każdym detalu. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Bardzo jestem podekscytowana an myśl o tym filmie, tak że myślę, że chętnie bym się z Tobą wybrała bez proszenia ;). Dziś nawet wzruszyłam się na zwiastunie, bo "taki słooodki króliczek", hahaha. Nigdy nie wyrosnę z animacji, nigdy. Piszę to ja, Książniczka posiadająca zebrane wszystkie animacje Disney'a!

    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może jeszcze pójdziemy? ;) Ten króliczek jeszcze pokaże pazurki :D Polecam film, na pewno się na nim nie zawiedziesz. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Muszę kogoś wyciągnąć na ten film! Będę miała chyba z tym taki problem jak i Ty miałaś ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszyscy kochają bajki :(

      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Teraz już rzadko oglądam takie filmy, ale jeśli jakiś bardzo mnie zachęci, to wtedy wiem, że muszę go obejrzeć. "Zwierzogród" zapowiada się naprawdę ciekawie, dlatego myślę, że w wolnej chwili poświęcę mu czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli już to zrobisz to na pewno się nie zawiedziesz, film łączy tyle wątków i motywów, że zachwyci każdego :D

      Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Chcę! Chcę! Chcę! Muszę to obejrzeć! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio twórcy właśnie w bajkach sprawdzają się i spełniają najbardziej. Dla mnie to opcja jak najbardziej w porządku, bo niektóre animacje to naprawdę kunszt reżyserstwa - zrobić coś, co będzie świetne zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci to nie lada sztuka. Może zabiorę mojego brata ;)
    Zapraszam
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam już sporo dobrego o tym filmie, teraz jeszcze kusisz tym humorem, wielowątkowością i tak dalej - nic tylko jak najszybciej zabrać się do oglądania. Jestem bardzo ciekawa tej historii. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie chodziłam do kina na filmy animowane, ale tym mnie naprawdę zaintrygowałaś. Dość nietypowa historia jak dla animacji. Być może się wybiorę i też kogoś namówię na pójście ze mną. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  22. Byłam bardzo zaskoczona, jak dobry i dopracowany jest to film. Faktycznie świetnie ukazane jest społeczeństwo, pewne utopijne myślenie i konfrontacja z rzeczywistością. No i nie będę oryginalna - leniwce oraz krecia mafia rządzą. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Już dawno nie widziałam żadnej fajnej animacji, chętnie ją obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. KOCHAM TĘ BAJKĘ. Tak szczerze, myślę, że od czasu "Inside Out", żadna animacja nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak ta. Ilość właśnie przeniesionej mądrości do czegoś co niby jest dla dzieci, a co inaczej zrozumie dorosły, jest niepojęta. Problemy rasizmu, tolerancji, dramaty rodzinne, toksyczne relacje. I pomyśleć, że to wszystko było w cholernej bajce! Naprawdę uwielbiam to, jak został wykonany projekt, już dawno żadna bajka mnie tak nie poruszyła - serio, popłynęła łezka na jednym momencie, rozbawiła i zmusiła do przemyśleń. Mówiłam mamie ostatnio, jak ważna jest treść w tej animacji i była szczerze zaintrygowana, więc myślę, że wkrótce razem z moimi siostrami oglądnie ją. :)
    Tylko jedną rzecz chyba odebrałyśmy inaczej. Ja nie poczułam, że tam jest wątek romantyczny. :D O mój Boże, bleeeh. Nie. Nie. Nie. Może to się rozwinie romantycznie w dwójce, ale dla mnie, to pomiędzy Judy i Nickiem to była przyjaźń. Bez żadnych podtekstów i chyba dlatego tak mocno mi się to spodobało. :D
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński