Podsumowanie stycznia

Witam,
Pod koniec ubiegłego miesiąca lekko zaniedbałam moje miesięczne podsumowania, po pierwsze czytałam mniej, więc nie było się czym chwalić, a po drugie brakowało mi czasu. W tym roku jako postanowienie noworoczne wybrałam regularność w dodawaniu postów i odwiedzinach blogowych i mam nadzieję, że mi się to uda. Ten post ma być pierwszym kroczkiem w tym kierunku. :)



Nie będę jednak zanudzała Was liczbami, sama dla siebie będę spisywać wyniki, a Wam podawać jedynie te najistotniejsze. Za taką właśnie informacje uważam ilość przeczytanych książek, w tym miesiącu było ich dokładnie 13, dodatkowo skończyłam 2 mangi i 1 opowiadanie. Co wydaję mi się niezłym wynikiem(uprzedzę miałam ferie, które właśnie się skończyły).  Poniżej ukarzę się lista tych dzieł. :)

Przeczytane w styczniu:
1. "Felix, Net i Nika oraz Klątwa Domu McKillianów" Rafał Kosik
2. "Onyks" Jennifer L. Armentout (po raz drugi)
3. "Rekrut" Robert Muchamore
4. "Kalamburka" Małgorzata Musierewicz
5.  "Wilk w owczej skórze" (opowiadanie) Aneta Jadowska
6. "Blaze" Stephen King
7.  "Orange" t.2  (manga)
8.  "Bogowie muszą być szaleni" Aneta Jadowska
9.  "Mroczne szaleństwo" Karen Marie Moning
10. "Przeznaczona śmierci" Jeanniene Frost (ebook)
11. "Po trzecia dla draki" Janet Evanovich
12. "Wierni wrogowie" Olga Gromyko
13. "Pierwszy dotyk ognia" Jeaniene Frost
14. "Lalka" Bolesław Prus (lektura)
15. "Apatia" Michał Kowalczyk (ebook)

Na niektórych książkach się zawiodłam, w dużej mierze czytałam kontynuacje i wypadały one trochę słabiej od swoich poprzedniczek, niekiedy nawet bardzo znacząco(patrz "Bogowie muszą być szaleni"). Przeczytałam też kolejną książkę Kinga, za co zbierałam się niezwykle długo. Odkryłam też w mojej bibliotece prawie niewyczerpane zapasy książek Evanovich, jest się z czego cieszyć. Ogólnie jestem zadowolona tym miesiącem, szczególnie ilością przeczytanych pozycji, co do ich jakości, też nie było bardzo źle. Nawet "Lalka" mi się spodobała, choć pierwsze 100 stron zmuszałam się do niej niemiłosiernie. Oby luty był równie dobry, bo co do ilości książek to sama w siebie wątpię. ;)

Skoro sprawy książkowe mamy już za sobą, a przynajmniej te, które już przeczytałam, opowiem Wam o tym, na co czekam w lutym. Już 4 marca wychodzi powieść "Losing Hope", którą już zamówiłam. Nie miałam jeszcze okazji czytać pierwszej, ale robię już ku temu pewne ruchy, więc w lutym na pewno właśnie czytaniem tej serii się zajmę. ;) Tego samego dnia ukaże się również "Misja 100" - książka, która była podstawą do nakręcenia serialu "The 100" (nie oglądałam jeszcze). Poza tymi pozycjami coraz milej myślę o "Czerwonej Królowej", przeczytałam jedną recenzję i dowiedziałam się, że to może być mix obecnie modnych powieści, więc trudno powiedzieć, kogo przypadnie mi do gustu, ale można by sobie wyrobić opinie. Ale chyba najmocniej ze wszystkich wymienionych tu tytułów wyczekuję na "Opal", nie wiem tylko, czy trzecia części cyklu Lux będzie miała premierę w lutym, czy w marcu, mam nadzieję, że jak najszybciej. To jak na razie tyle z interesujących mnie premier. Czy Was coś zainteresowało?

Kinowy luty również zapowiada się interesująco. Zacznę może jednak od wczorajsze premiery(choć prapremiery pojawiały się w kinach od dłuższego czasu) "Pingwinów z Madagaskaru". Uwielbiam te zwierzaki i czasem nawet zdarza mi się oglądać serial, możliwe, że uda mi się wybrać się na niego do kina, jeśli nie i tak będę starała się obejrzeć. Patrząc obiektywnie to Sci-Fi nie jest moim ulubionym gatunkiem, ani filmowym, ani książkowym, mimo to ciekawi mnie "Jupiter. Intronizacja", może być ciekawie, poczekam jednak na opinie. Film będzie miał premierę 6 lutego(w moje urodziny). 13 w piątek do kin trafi głośny "Grey"(koleżanki na niego ciągną) i długo wyczekiwany przeze mnie tytuł "Tajemnice lasu". Kocham bajkowe klimaty, a taka obsada aktorska jeszcze bardziej zmusza do obejrzenia. Nie sposób na film nie pójść. Jeśli przytrafiłoby się coś i nie poszłam na żaden z wymienionych filmów to pozostaje mi jeszcze "Asterix i Obelix: Osiedle bogów", animacja, więc kompletnie nie wiem, czego się spodziewać, czy tego, co miały dawne wersje animowane, czy może bardziej zmienionej wersji filmów...

Skoro interesujących zapowiedzi, aż trudno cokolwiek wybrać, mam nadzieję, że zakupowe i kinowe wybory będą udane i nie będę żałować wydanych pieniędzy. Mam ambitne plany wybrać się na trzy filmy, które się to okażą jeszcze nie wiem, co do książek planuje kupić wszystkie(choć wciąż zastanawiam się nad "Czerwoną królową"). Może podratują mnie urodziny. :)

Zainteresowałam Was jakimś tytułem? Mam nadzieję, że tak, bo luty zapowiada się niesamowicie w kwestii premier. :)

A na koniec mój numer jeden w tym miesiącu:

Pozdrawiam,
Patrycja.

Komentarze

  1. Również wybrałam sobie podobne postanowienia ;) Gratuluję świetnego wyniku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ;) Pewnie większość blogerów. :) Regularność to podstawa. :)

      Usuń
  2. Zaszalałaś w tym miesiącu :) a co do serialu The 100 - obejrzyj koniecznie :) warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko, dzięki wolnemu czasowi w ferie, normalnie jest gorzej :( Dzięki za polecenie, słyszałam o nim wiele dobrego. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Brawo:) Uwielbiałam ksiązki Musierowicz, kiedy byłam młodsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Ja wciąż je uwielbiam. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Na ,,Pingwiny z Madagaskaru" wybieramy się w środę:) U mnie ferie się dopiero zaczynają.
    Ja nie czekam w lutym na żadne premiery powieści.
    Gratuluję super wyniku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na wrażenia. :) To zazdroszczę, tyle czasu na czytanie. :) Jak to? Tyle ciekawych książek wychodzi... :P

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Ten obrazek jest świetny *.*
    W Onyksie musi coś być skoro czytałaś go drugi raz. Ja dopiero zabieram się za Obsydian. ;)
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :)
      Jest niesamowity, a po drugie, podczas pierwszej lektury nie napisałam recenzji i musiałam jeszcze raz zebrać wrażenia, a przynajmniej bardziej dokładne wrażenia. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Widzę, że ten miesiąc pod względem czytelniczo filmowym był dla ciebie całkiem obfity. Brawo! Oby tak dalej. A ja natomiast muszę koniecznie poznać polecane przez ciebie ''Mroczne szaleństwo''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. :) To książka, którą wciąż muszę zrecenzować, by przekazać wszystkie wrażenia, ale niesamowicie mi się spodobała. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Widzę wiele ciekawych tytułów z którymi warto się zapoznać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zaciekawiłam. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. No... u Ciebie poszło pięknie! Ja w styczniu niestety nie poszalałam.

    Zmieniłam adres bloga i zapraszam na przedpremierową recenzję "Czerwonej królowej" :) -> http://www.bookeaterreality.blogspot.com/2015/01/przedpremierowo-czerwona-krolowa.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i Cb pewnie nie jest źle. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Ładny wynik :), ja niestety przeczytałam znacznie mniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, może w lutym uda Ci się więcej. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Tyle książek ogarnąć w miesiąc, normalnie marzenie *o* Powodzenia w lutym ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Każdemu by się udało z taką ilością wolnego czasu. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Z premier lutowych czekam na Spirit Animals 3 i Kości Billinghama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam, ale mam nadzieję, że Ci się spodoba. ;)

      Usuń
  12. Jakieś 4 tytuły bym podkradła ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość mogę z czystym sercem polecić. ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Ojoj, nie za dużo tego przeczytałaś ? Po prostu WOW !
    Mnie za to ferie się zaczynają, chociaż niekoniecznie dobrze, bo bierze mnie przeziębienie :c a nie mam ochoty spędzić tygodnia w łóżku, więc muszę coś wymyślić,

    Życzę udanego lutego !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książek nigdy za wiele, jak to się mówi. :)
      Współczuję, ja w zdrowiu je przetrzymałam. :) Ale leżąc w łózku też można czytać. :D
      Dziękuję. :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Wow, normalnie zaraz się zawstydzę, Gdzie nie wejdę, tam takie kolosalne wyniki :) Gratuluję serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Seria Karen Moning kusi mnie od dawna

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ ja ci zazdroszczę biblioteki zatem! W mojej nie ma ani jednej książki Evanovicz! SKANDAL. :D Tak czy inaczej, gratuluję liczb! Ja ferie będę mieć dopiero od 14 lutego, ale czuję, że będą dobre. I serialowo i czytelniczo. I może jeszcze filmowo - zobaczymy czy się wyrobię ^^ Bo po co wychodzić na dwór, skoro można oglądać/czytać? :D
    No i fajnie, że "Lalka" koniec końców ci się spodobała! :) Miałam nadzieję, że tak będzie, bo jednak męczenie się przy lekturach to nie jest przyjemna rzecz... :/
    Poza tym, ogromnie ci zazdroszczę "Pierwszego dotyku ognia"! Marzę o tej książce, mimo że jeszcze nie przeczytałam książek pani Frost, które mam na półkach ^^
    "Opal" będzie w lutym <3 I też zamawiam! Tak samo jak trzy inne książki, które wypisałaś ^^ Colleen Hoover to dla mnie MUST HAVE. "Misja 100" tak samo, bo kocham serial (do którego zachęcam bardzo!) i mimo, że podobno powieść jest dużo słabsza od ekranizacji, to staram się za bardzo nie zniechęcać. :)
    Powiem ci, że "Pingwiny" też mogłabym obejrzeć, ale to raczej nie będzie możliwe, bo luty szykuje się masakrycznie ciężko. A przynajmniej ta część lutego w szkole. :(
    "Jupitera" chcę oglądnąć tylko i wyłącznie dla Eddiego Redmayne <3
    "Greya" też moje koleżanki chcą obejrzeć, ale ja to sobie daruję. Może oglądnę kiedyś. Za parę miesięcy/lat. Tylko i wyłącznie dla Jamiego Dornana i żeby się pośmiać. Ewentualnie żeby mieć co skrytykować. Ale na razie sobie daruję.
    "Tajemnice lasu"! <3 Och. OGROMNIE jestem ciekawa tej produkcji. OGROMNIE.
    Życzę cudownego lutego, cudownych urodzin i cudownych wrażeń!
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sadziłam, że u mnie też nie ma, a tu taka niespodzianka! :D Czyli masz dokładnie takie podejście jak ja do ferii :) Też wolę poczytać, mam nadzieję, że plany Ci się udadzą. ;)
      Lalka okazała się intrygująca, nie ciekawa, co to to nie, ale intrygowała jak potoczą się losy bohaterów. :)
      Ja jak na razie przeczytałam ebooka, ale książki zakup mam w planach.Tu mnie pocieszyłaś, czekam na Opal. :) Serial na pewno zobaczę.
      Współczuję, ale potem ferie u Cb przypominam. :) Masz podobne do mnie podejście do filmów. :)
      Dziękuję za wszystko. :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Bardzo chciałabym przeczytać recenzję pozostałych książek, które przeczytałaś, szczególnie dzieła pani Frost, której twórczość po prostu uwielbiam. Zamierzam również przeczytać książkę Moning, więc skoro najbardziej spodobała ci się to raczej warto sięgnąć po tę pozycję. "Rekruta" czytałam w gimnazjum parę lat temu. Świetna seria.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakim cudem ludzie potrafią przeczytać tyle książek w takim czasie? :O Ja się właśnie męczę z "Lalką" - doprowadza mnie do depresji. Na "Jupiter..." też czekam, zapowiada się na fajny film, aczkolwiek obsada mnie nie zachwyca. "Tajemnica lasy" - fakt, tu obsada genialna, zobaczymy czy i reszta będzie równie dobra. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tyle przeczytanych książek... Gratuluję wyniku :D Sama muszę zabrać się za Lalkę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński