środa, 19 grudnia 2012

Dziedzictwo Mroku


Czy Łaska pokona Mrok? 
Uwielbiam prezenty, dzięki nim dostałam w swoje łapki "Dziedzictwo Mroku" Bree Daspair. W biedronce był kiermasz książek, sprawdziłam, jakie co oferują, a potem zabrałam się za czytanie recenzji. Ta książka miała chyba najlepsze ze sprawdzanych przeze mnie. Postanowiłam namówić mamę na zakup, czy się zawiodłam? 
 Marnotrawny
Kto z Was nie zna przypowieści o Synu Marnotrawnym? Ojciec ma dwóch synów, jednemu daje pół majątku i pozwala iść poznać świat, drugi zostaje przy ojcu i ciężko pracuję, lecz która postać z przypowieści zostaje pouczona, która musi się poprawić, a która zrozumiała błędy i widzi, że źle postąpiła?  Przypowieść tę wykorzystała w swojej książce Bree Despain. Czy opowieść jest wciąż aktualna? Czy nadal może dawać temat do rozmyśleń?
 Grace jest porządna córką, grzeczną uczennicą, uwielbiam malować. Na zajęciach plastycznych spotyka Daniela, przyjaciela, który dawno zniknął. Wie, że nie odszedłby  tak łatwo, czuła, że działo się coś strasznego.Czy jego powrót wywróci życie rodziny pastora do góry nogami? Daniel nie jest już tym chłopcem, co kiedyś, zmienił się, Grace nie powinna się do niego zbliżać, lecz czuję silne przyciąganie.
 Pokusa
To dobre słowo opisujące książkę, bo była i jest ona nadal dla mnie pokusą, jest mi ciężko, bo już tydzień temu ją skończyłam, a ona nadal siedzi mi w głowie, kusi, by kupić następną, byłam już nawet w księgarni, jednak niestety nie mieli drugiej części "Łaski utraconej".
 Pytania bez odpowiedzi
Czy książka je zostawiła? Powiem tak, jest kilka spraw, które chciałabym lepiej omówić, które były lekko przemilczane, co daje manewr w kolejnych częściach, ciekawie się ona zapowiada. Pytań w książce było mnóstwo jako czytelnicy mogliśmy się trochę domyślić, trochę wywnioskować, ale większość musieliśmy dowiadywać się razem z główną bohaterką. To jest ciekawe, jedna odpowiedź rodziła kolejne pytania. Nie pomagało to, że rodzina Divine wolała utrzymywać nieprzyjemne sprawy w sekrecie. Jednak zatajanie prawdy nie zawsze pomaga.
 Bohater
Pewnie wiecie o kogo chodzi. Daniel. Tak to o nim mowa. O takiej postaci dawno nie czytałam. Na początku drań, czarne ciuchy, o nic nie dba, na niczym mu nie zależy, przypominał mi Patcha(tego z pierwszej części, potem było z nim gorzej:P) z powieści "Szeptem". Jednak stał się kimś innym, jego tajemniczość, kreatywność, czułość to było coś, o czym chce się czytać.   Zmiana jakiej w sobie dokonał była ogromna. Jego życie było ciężkie, czułam, że bał się komukolwiek zaufać, bał się uczuć, a najbardziej tego kim jest i czym może się stać. Życie go nie oszczędzało. Ale wytrwał, zachował człowieczeństwo.
Na zawsze
Już wiem, że można wszystko zmienić, można dokonać niemożliwego, a miłość zwycięża wszystko, choc to mogła być banalna książka dla młodzieży, jednak tak sie nie stało. Wplecenie w tę powieść aspektu przypowieści było według mnie strzałem w dziesiątkę. Choć dla niektórych moze to być tylko przyjemna lektura, bo taką jest na pewno, można też sie dopatrzeć przesłania.
Zawsze trzeba wierzyć, nie można się poddać, odkupienie może nadejść dla każdego, trzeba tylko chcieć.
Prawda
Teraz po przeczytaniu będę musiała polecić ją koleżankom, świetna książka, nie tylko lekka i przyjemna, ale taka do której będę chciała wrócić. Oceniam ją na 9/10, uważam, że jest warta przeczytania. Polecam ją, by się oderwać, ale też przeżyć niesamowitą przygodę. Na prawdę warto.


Autor: Bree Despair
Tom: I 
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 420
Cena: 39,90zł
Data przeczytania: 2012-11-19
Skąd: domowa biblioteczka



2 komentarze:

  1. Nie ma u Ciebie opcji dodawania do obserwowanych :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam tą opcję ;) Dopiero zaczynam i wiele rzeczy jest tu dla mnie jeszcze niejasnych.

      Usuń

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.