Przyszłość Violet i Luke'a - Jessica Sorensen

Emocje - to klucz

Emocje w powieściach Sorensen odgrywają kluczową rolę. Miałam okazję zapoznać się już z czterami jej książkami i właśnie to je łączy. Każda z nich przepełniona jest ogromną dawką emocji, które czytelnik musi przyjąć, musi sobie z nimi poradzić. "Przyszłość Violet i Luke'a" nie odbiega od tego motywu.

Luke i Violet nie mogą poradzić sobie, gdy odkrywają, że ich przeszłość jest tragicznie połączona. Violet ucieka, Luke znów zaczyna się staczać. Próbują siebie unikać, jednak dwójka ludzi, która w małym mieście szuka niebezpieczeństw nie może na siebie na wpadać. Czy dwójka zranionych ludzi będzie potrafiła i umiała się znów do siebie zbliżyć?

Pierwsze trzy tomy serii kupowałam zaraz po premierze, jednak inaczej miała się sytuacja z czwartym, który długo po niej wypożyczyłam z biblioteki. Żałuję trochę, że seria nie będzie w całości stała u mnie, ale cieszę się, że zapoznałam się z serią sporo po premierze, bo teraz mam możliwość zapoznania się z piątym tomem i zakończeniem historii Violet i Luke'a.

Jak już wspomniałam przedstawia ona ogrom emocji, które wręcz przytłaczają czytelnika. Główni bohaterowie nie stronią od ryzyka, a nawet sami je przyciągają. Trudno tu mówić o problemach, które dotykają nas na co dzień. Ich życie od dzieciństwa nie było kolorowe, a teraz mimo prób wciąż mają pewne problemy ze znalezieniem swojego miejsca w społeczeństwie, a także ufaniem innym ludziom.

W tomie tym wciąż prowadzone jest śledztwo dotyczące rodziców Violet i wychodzą na światło nowe fakty, które wcześniej były dla nas niejasne. Podobało mi się, że sprawa jest tak zagmatwana i mimo iż zwykle nie lubię, gdy losy bohaterów tak tragicznie się splatają, to w tym przypadku wypadło to jakoś dobrze, przekonywająco i nawet potrzebnie. Dzięki temu, mimo iż teraz jest im ciężko, doskonale się rozumieją i potrafią wspólnie z tym walczyć. 

"Przyszłość Violet i Luke'a" na pewno nie przedstawia się kolorowo. Jednak nie boję się o nich, czekam tylko aż w moje ręce trafi ostatni tom, by się przekonać jak to wszystko się skończy. Autorka wykreowała ich jako silnych, choć złamanych bohaterów i sądzę, że razem poradzą sobie ze wszystkim. 
Ocena: bardzo dobra[5/6]


Do posłuchania:

Komentarze

Wejścia

Popularne posty z tego bloga

Konkurs #1 (rozgrzewka)

Recenzja łączona: "Hopeless" i "Losing hope"

Szóstka wron - Leigh Burdago