Ekspozycja

Morderca z Giewontu!

Pewnie właśnie takie nagłówki gazet ukazałyby się w Polsce, gdyby opisane w powieści Ekspozycja morderstwo miało miejsce naprawdę. A mogłoby się to zdarzyć, gdyż Remigiusz Mróz ukazał naprawdę szokującą, pełną zwrotów akcji i zagadkową sprawę, która wpisuje może mniej w polskie, ale bardziej w amerykańskie standardy.

Na krzyżu na Giewoncie znaleziono nagie ciało starszego mężczyzny. Na ciele nie było śladów walki i gdyby nie bystre oko i doświadczenie Wiktora Forsta można by sądzić, że mężczyzna sam się powiesił. Kolejną przesłanką, która temu zaprzeczała, była starożytna moneta w gardle trupa. Ktoś jednak bardzo nie chce, by morderca został odnaleziony, gdyż Forst szybko zostaje odsunięty od sprawy. Mając w swojej komórce jedynie zdjęcie monety postanawia sam rozwiązać sprawę. Nie widząc, komu może ufać, postanawia poprosić o pomoc dziennikarkę Szrebską.

Do czego doprowadzi ich moneta? Kim będą kolejne ofiary mordercy? Odpowiedzi na te pytania zdradzić Wam nie mogę. Powiem za to, że lektura powieści Remigiusza Mroza nie pozwoli Wam na odpoczynek i na myślenie o czymkolwiek innym. Sprawa prowadzona przez duet Forst-Szrebska jest tak frapująca, że czytelnik pochłania książkę, by dowiedzieć się, co dalej. Tempo, w jakim czyta się powieść, jest pewnie jednym  z jej największych atutów. Akcja gna i pędzi w zastraszającym tempie, bohaterowie są w ciągłym ruchu, wciąż dowiadują się czegoś nowego, informacje pochodzą z całego świata, a bohaterowie podróżują z jednego krańca globu w drugi.

"- Ktoś go rozpoznał? - zapytała z uśmiechem Szrebska.- Jeśli liczba lajków pod odpowiedzią świadczy o jej prawdziwości, to jest to nie kto inny jak Nergal ćwiczący przed następnym koncertem."

Sprawa sama w sobie intryguje, ale niestety niekiedy łączące ją fakty wychodzą znikąd. Sprawa zaczęła się w jednym kierunku, przeszła do innego i mamy rozwiązanie. Większą część powieści bohaterowie tropią jeden trop, a później pojawia się coś innego i muszą zmienić strategię. Jak dla mnie to był jedyny minus powieści, niewiadoma skąd pojawia się jej rozwiązanie. Tropy bowiem prowadziły w zupełnie innym kierunku...

Kreacja bohaterów bardzo mi się spodobała. Forst i Szrebska to zgrany duet, uzupełniają się wzajemnie i tylko razem mogą aż tyle osiągnąć. Policjant jest typem bohatera, który kojarzył mi się z Housem, cięty język, brak poszanowania jakichkolwiek zasad panujących w policji, samowolka, a jednocześnie wybitny umysł i pewność siebie. Szrebska zaś to dość typowa współczesna dziennikarka, goniąca za sensacją, potrafiąca radzić w sobie w trudnych sytuacjach i wychodzić z nich obronną ręką. Powieść jednak jest na tyle ciekawa, że postaci przechodzą dzięki niej przemianę. Nie dziwię się temu w ogóle. To co autor dla nich wymyślił mogłoby być trudne do rozwiązania dla Sherlocka Holmesa, uciążliwe do uwolnienia dla MacGyvera, a walki ciężkie nawet dla Jacka Norrisa.

"Nigdy nie można być pewnym, ile prawdy tkwi w zarzutach. Jakichkolwiek."

Po prawie dwóch miesiącach od lektury powieść wydaję mi się naprawdę dobra, jednak lekko nierealna. Jak na polskie standardy trochę podkoloryzowana. Mimo wszystko jeśli przymkniemy na to oko, to możemy się doskonale bawić. Lektura dostarcza wielu wrażeń, niekiedy całkowicie szokuje, a do tego to zakończenie... Czy to znak rozpoznawczy autora?

Rzadko czytam kryminały, a już te polskie są prawdziwymi białymi krukami w mojej biblioteczce. Mimo to od dawna chciałam spróbować właśnie z powieściami pana Mroza, o którym naczytałam się tylu pozytywów. W stosiku już to pisałam, ale baaaaardzo dziękuję Martynie z bloga Recenzje Kiti, za pożyczenie tej książki, sama pewnie z kupieniem zwlekałabym jeszcze długo. Ekpozycja była świetnym wstępem do trylogii. A szokujące zakończenie było idealnym chwytem, by poznawać cykl dalej. Niedługo sięgam po tom drugi.
Ocena: dobra+ [4+/6]


Autor: Remigiusz Mróz
Tom: I
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 480
Cena: 36,90zł
Data przeczytania: 2016-05-13
Skąd: pożyczone od znajomych

Trylogia z komisarzem Forstem:
Ekspozycja  ---  Przewieszenie  ---  Trawers

Komentarze

  1. Nie ma za co. Jestem ciekawa, jak odbierzesz kolejne tomy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wreszcie sięgnąć po powieść tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie niestety nie urzekła ta powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio czytałam W cieniu prawa tego autora i mam mieszane uczucia. Czeka na mnie Kasacja:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mroza na blogach coraz więcej i więcej, a ja wciąż nie czytałam nic jego autorstwa. Zacznę jednak od Kasacji ;)
    Do tej książki znowu przekonuje mnie Twoje porównanie bohatera do House'a, którego uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się bardzo podobała, a te lekko podkoloryzowane wydarzenia w ogóle mi nie przeszkadzały. Ważne, że się świetnie bawiłam przy lekturze. Forst jest genialny, bardzo mi się spodobało jego podejście do życia i cięty język <3
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam tę książkę wypożyczyć z biblioteki na początku wakacji, ale niestety jej nie było :(. Będę musiała się znowu do niej przejść się i sprawdzić, czy została oddana. Jedyne co mnie martwi to to podkoloryzowanie, jednak mam nadzieję, że nie będzie się tak rzucało w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakończenie w ekspozycji szokuje... ale w ,,Przewieszeniu" szokuje jeszcze bardziej :) Nie mogę się doczekać kiedy przeczytam ,,Trawers"

    OdpowiedzUsuń
  9. No to mamy zupełnie inne zdanie, bo jak dla mnie "Ekspozycja" był straszna :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Mroza i nie mogę się doczekać ekranizacji tej trylogii. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiedziałam, że to będzie dobra historia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj ten typ nie dla mnie ja wole romanse :) i przygodówki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po przeczytaniu "Kasacji" podchodzę do Mroza mocno sceptycznie i nie wiem czy w ogóle przeczytam "Ekspozycję. No chyba, że uda mi się ja wypożyczyć z biblioteki może wtedy dam jej szansę. Pozdrawiam :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na ten moment aż pan Remigiusz stanie się słynniejszy od Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Historia opisana w tej książce faktycznie momentami jest nieco podkoloryzowana, ale przyznam, że ani trochę mi to nie przeszkadzało, a "Ekspozycja" bardzo mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jest to może powieść idealna i z pewnością nie jest to najlepsza książka Mroza, ale mnie się podobała (no dobra, mniej więcej od połowy, bo na początku trochę ciężko mi było w całą tę sytuację wejść ;)). Muszę w końcu znaleźć czas, żeby poznać kontynuację, bo słyszałam, że "Przewieszenie" i "Trawers" są znacznie lepsze od części pierwszej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku,
cieszę się, że pojawiłeś się na moim blogu. To już jest dla mnie wiele, ale jeśli masz ochotę pozostaw po sobie jeszcze komentarz. Każdy z nich sprawia mi ogromną przyjemność, bo wiem wtedy, że moje pisemne starania nie poszły na marne. Miłego czytania i komentowania.

Pozdrawiam,
Patrycja.

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Mikołajki!

Cuda i dziwy, czyli Marvel i jego ekranizacje: "Logan"

Jak Cię zabić, kochanie? - Alek Rogoziński